karas1983 napisał(a):

Mógłbyś sprecyzować co Ci Holendrzy tak mozolnie budowali? Chwilę wcześniej napisałeś przecież, zgodnie z prawdą zresztą, że jest to drużyna "na teraz". I nic dziwnego ani zdrożnego nie widzę w tym, że taka drużyna "na teraz" zostanie rozpieprzona po niewykonaniu postawionych przed nią zadań.
Nie widzę w drużynie piłkarzy, może poza Czarkiem Wilkiem, na których można by oprzeć grę Wisły w najbliższych latach. Większości zresztą kończą się niebawem kontrakty. To jest m.in. "zasługa" Holendrów.
To jest właśnie to "to" co tak mozolnie budowali? Za tym płaczesz?
|
Holendrzy budowali styl przez cały czas pracy Roberta aż do czasu niespodziewanego zdobycia Mistrzostwa.
Gdy zostało ono zdobyte, górze wydawało się, że praca została zakończona i zaczęła domagać się natychmiastowego awansu do LM, co poskutkowało sprowadzeniem latem 2011 roku graczy "na teraz" i przestawieniem pracy z "budujemy długofalowo" na "budujemy szczyt formy na eliminacje a potem choćby potop".
I przyszedł potop. Maaskant odpowiedział za nie swoje błędy pozostając w połowie drogi z drużyną, która została zbudowana na już zamiast latem 2011 roku kosztem eliminacji budować drużyne na jutro.
Zamiast zwalniać Maaskanta należało przyznać się do błędu co do wymagań i pozwolić Maaskantowi zimą na nowo zacząć budować drużynę według planu, który wcześniej dał mu MP i zmierzał do stworzenia nowej jakości. Tymczasem wykonano nerwowe ruchy szukając kozła ofiarnego i te nerwowe ruchy są nadal wykonywane.
Nie wierzę, że Probierz, z całym szacunkiem, ma wizje sięgającą dalej niż 2-3 miesiące