FraMat napisał(a):

Holendrzy budowali styl przez cały czas pracy Roberta aż do czasu niespodziewanego zdobycia Mistrzostwa.
Gdy zostało ono zdobyte, górze wydawało się, że praca została zakończona i zaczęła domagać się natychmiastowego awansu do LM, co poskutkowało sprowadzeniem latem 2011 roku graczy "na teraz" i przestawieniem pracy z "budujemy długofalowo" na "budujemy szczyt formy na eliminacje a potem choćby potop".
I przyszedł potop. Maaskant odpowiedział za nie swoje błędy pozostając w połowie drogi z drużyną, która została zbudowana na już zamiast latem 2011 roku kosztem eliminacji budować drużyne na jutro.
Zamiast zwalniać Maaskanta należało przyznać się do błędu co do wymagań i pozwolić Maaskantowi zimą na nowo zacząć budować drużynę według planu, który wcześniej dał mu MP i zmierzał do stworzenia nowej jakości. Tymczasem wykonano nerwowe ruchy szukając kozła ofiarnego i te nerwowe ruchy są nadal wykonywane.
Nie wierzę, że Probierz, z całym szacunkiem, ma wizje sięgającą dalej niż 2-3 miesiące
|
Dokładnie tak.
Ja nie wierzę w ŻADNEGO polskiego trenera. ŻADEN nie ma ambicji, możliwości ani polotu aby osiągnąć sukces międzynarodowy z prawdziwego zdarzenia. ŻADEN nie potrafi taktycznie rozłożyć przeciwnika na łopatki. Tylko wybieganie, agresja, ambicja - to się liczy w polskiej lidze. Na to wpadli już w większości klubów ekstraklasy dlatego liga od 2 sezonów jest taka wyrównana. W ten sposób jednak zabijają sport i doprowadzają do sytuacji że ekipa grająca technicznie jest wycinana równo z trawą przez rywali i sędziego. Wszystkim się marzy poziom ligi angielskiej, ale z czym do ludzi? Zamiast Premiership mamy premiershit/karate z piłką dla ubogich.