The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#121
Stary 20.10.2020, 08:11
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post
Cieszą: 3 punkty, przełamanie, zwycięstwo na wyjeździe itd, ale nie przypalam się, mecz ciężko ocenić, gdyż graliśmy z pachołkami, nawet nie sparing, a taka gierka z juniorami.

Fakt, że jedno miejsce leci i jak widać są słabsi powoduje, że możemy trochę optymistyczniej patrzeć w przyszłość, a walka o utrzymanie być może nie będzie tak stresująca jak w zeszłym sezonie.

Sadlok - podziwiam gościa za upartość, chyba ma haka na kolegów i trenerów. Znów podszedł do wolnego i wywalił 2 metry nad bramką.. Nie rozumiem na czym opiera tą pewność do wykonywania wolnych. Chyba 90% ligi odeszłaby na bok po tylu spartolonych próbach, a on dalej swoje.

Forbes wydaje się (co cieszy) lepszy od Beciraja, który znów zanotował żałosny występ - nawet z pachołkami,

Abramowicz zbiera się pół godziny do strzału,

Plewka zagrał dwie piłki na plecy (szczególnie asysta tylko Brown zrobił fiku miku ala Turgeman), więc zupełnie nie rozumiem podniety.

To tyle takich szybkich spostrzeżeń na szybkiego
To dlaczego te pachołki do tego meczu zdobyły więcej punktów w lidze niż my? Nie popadajmy w skrajności.
Zaraz się dowiemy że Amica i legia to banda frajerów przy naszej "Barcelonie".
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#122
Stary 20.10.2020, 09:11
Drozd napisał(a):Wyświetl post
I wcale nie chodzi tutaj o wynik jak się niektórym wydaje, tylko o podejście do tego co się robi. Przypomnijcie sobie taki mecz Polska Japonia w Rosji. To była kompromitacja dostrzeżona na całym świecie. A trwała 10 ostatnich minut. W Mielcu to samo trwało pół godziny i większość udaje ze nie wie o co chodzi. Że to przyp...anie się, że siły brakło itp.

Sratatata... to jest wpływ myśli trenera, który potem na konferencji perroruje, że chce więcej, szkoda tylko że z gadania nic nie przychodzi, a takie odpuszczanie zemści się na 1000 procent.
.
Przypomnę jeszcze największe kompromitacje naszego klubu z ostatnich 3 lat :

13.12.2017 - cracovia - Wisła 1:4
19.08.2018 Lech - Wisła 2:5
31.03.2019 Wisła -Legia 4:0

Jak wracam pamięcią do tych spotkań to zimny pot mnie oblewa ... Jak można było tak litować się nad k.....i ?!

A na koniec trochę na poważnie .
Jest coś takiego jak taktyka gry w piłkę nożną . Przygotowuje się ją najczęściej na konkretnego przeciwnika . I ta taktyka , czyli innymi słowy sposób gry aby zrealizować cel może być zmienna . Mało tego , może być zmieniana nawet podczas tego samego meczu . I trener ma do tego święte prawo !!!!
Odpowiedz cytując
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#123
Stary 20.10.2020, 09:16
Gdyby Plewka dograł piłkę na 2-0 nie na plecy, ale przed Forbesa to przecież on nie miałby szans jej zmieścić przy krótkim słupku. Obrońca był zaraz przy nim, a miejsca było mało.
Piłka wcześniej również była dobra, skoro Forbes z łatwością nawinął ja sobie na drugą noge i oddał strzał to jedyne do kogo można mieć pretensje to do Forbesa że nie strzelił lepiej.
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#124
Stary 20.10.2020, 09:36
ciekawe czy jakby Abramowiicz trafił tego pustaka i byłoby 7:0 , to już by było OK , czy dalej kompromitacja ? ))
Odpowiedz cytując
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#125
Stary 20.10.2020, 09:38
Arkadiusz.Czerepach napisał(a):Wyświetl post
ciekawe czy jakby Abramowiicz trafił tego pustaka i byłoby 7:0 , to już by było OK , czy dalej kompromitacja ? ))
Abramowicz dostał jasny przekaz od Skowronka że jakby to strzelił to skończyłby jak Wdowiak w cracovii
Odpowiedz cytując
Przybyszewski
Senior Member
 
Od: 05.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#126
Stary 20.10.2020, 10:19
Arkadiusz.Czerepach napisał(a):Wyświetl post
ciekawe czy jakby Abramowiicz trafił tego pustaka i byłoby 7:0 , to już by było OK , czy dalej kompromitacja ? ))
Nie no sorry ponizej 8:0 to jest zawsze kompromitacja. Wiec jeszcze cos by musieli wsadzic
Odpowiedz cytując
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#127
Stary 20.10.2020, 10:52
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
To dlaczego te pachołki do tego meczu zdobyły więcej punktów w lidze niż my? Nie popadajmy w skrajności.
Zaraz się dowiemy że Amica i legia to banda frajerów przy naszej "Barcelonie".
Mogli zdobyć nawet mistrza, ale w niedzielę wyglądali jak pachołki, wkłady w koszulkę i tyle. Nieprzypadkowo też wygraliśmy w sparingu dwa razy z nimi.

Tak jak na wstępie: zwycięstwo bardzo cieszy, szczególnie gdy jest to CZWARTY mecz z rzędu bez porazki na wyjeździe.... (a czy jest to 0:6 czy 0:9 jak dla mnie większej różnicy nie robi, przecież legła też mogłaby nam wsadzić z 3 bramki więcej, zawsze można, wynik był pod kontrolą, losy przesądzone, nie widziałem sensu, aby piłkarze mieli iść na całośc i ryzykować np ZDROWIE, przecież to nawet Barcelna spuszcza z tonu jak ma 5:0)...
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 20.10.2020 o godz. 10:54.

Odpowiedz cytując
Przybyszewski
Senior Member
 
Od: 05.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#128
Stary 20.10.2020, 11:28
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post
Mogli zdobyć nawet mistrza, ale w niedzielę wyglądali jak pachołki, wkłady w koszulkę i tyle.
Tak mozna deprecjonowac wszystko bo zawsze grasz tak jak pozwala Ci przeciwnik. Jak by przyjechala tutaj Barcelona i przegrala 0:1 to tez mozna powiedziec ze tego dnia wygladali jak pacholki.
Odpowiedz cytując
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#129
Stary 20.10.2020, 11:29
Z Barceloną akurat tyle wygraliśmy i nie wyglądali jak pachołki

Odpowiedz cytując
Konrad.
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#130
Stary 20.10.2020, 12:18
Cytat:
Mogli zdobyć nawet mistrza, ale w niedzielę wyglądali jak pachołki, wkłady w koszulkę i tyle.
Nic podobnego, grali słabo, ale nie było tak, że sprezentowali nam 15 sytuacji, a my wygraliśmy wysoko mimo niskiej skuteczności...


Bramka na 1:0 - nie widzę tu wielkiego kiksu obrony, dużo większa zasługa naszej drużyny, która świetnie taktycznie to rozegrała. Gwarantuje wam, że gdybyśmy mieli nowego trenera, to teraz pisałbyś "brawo, nowy trener i w końcu stałe fragmenty rozgrywamy z głową.".


Bramka na 2:0 - super wejści Plewki między dwóch obrońców i dobre dogranie. Możemy cisnąć obrońcom, ale znowu rzucę przykładem: gdyby taką akcję zrobił kupiony za 2 miliony euro hiszpan, zachwytów nie byłoby końca. A, że to nasz to można się bawić w "eee, obrońcy słabi". Strzał Forbesa jak dla mnie mega trudny i rewelacyjny. Obrońcy bardzo dobrze ustawieni, nie mieli prawa przewidzieć takiego strzału...


3:0 - Yeboah traci piłkę, ale walczy do końca i ją odzyskuje, kiwa i świetnie dogrywa. Strzał też super prosty nie był, widziałem w ekstraklasie nie takie rzeczy...


4:0 - można zwalać na obrońcę, ale można pochwalić ambicję i szybkość Yeboaha.



5:0 - tu już ewidetnie dziura w obronie, Yeboah miał mnóstwo miejsca. Ale gdyby nie fakt, że strzelił mocno tuż przy słupku, a nie przysadlokował - to pewnie bramkarz by to wyratował.


6:0 - zaczęło się od błędów w obronie, ale bramka by nie padła, gdyby nie super strzał (wleciało by przy samym słupku) Silvy.


Oprócz tych sześciu bramek, Wisła miała może z trzydobre sytuacje bramkowe. To, że wygraliśmy tak wysoko zawdzięczamy genialnej skuteczności w tym spotkaniu.



Włącz sobie skrót Cracovia - Piast. Sąsiadka sprezentowała gościom:
- sam na sam z bramkarzem w 13 minucie.
- sam na sam z bramkarzem w 26 minucie
- strzał głową w pustą bramke z pięciu metrów w 45 minucie.
- setka w 51 minucie
- poprzeczka w 52 minucie
- setka z 3 metrów w 56 minucie


Sześć sytuacji im Cracovia "sprezentowała". Ile wykorzystali? Zero.


Jak widać, jest wielką sztuką mieć taką skuteczność jak my w niedzielę.
Ddf
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#131
Stary 20.10.2020, 12:41
ad 3 , strzał Chucki był mega trudny , to co zrobił w ostatniej chwili stopa w stawie skokowym to majstrsztyk
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#132
Stary 20.10.2020, 17:50
Drozd napisał(a):Wyświetl post
A prawda jest taka że zagraliśmy pierwszy mecz od pół roku na przyzwoitym poziomie i trafiwszy na słabiutkiego przeciwnika nastrzelaliśmy dużo bramek. Za całokształt piątka z plusem, tyle że z jakiegoś powodu zamiast rozwiązywać zadanie na szóstkę wyszliśmy z egzaminu pół godziny przed czasem. Tacy jesteśmy usatysfakcjonowani. I wcale nie chodzi tutaj o wynik jak się niektórym wydaje, tylko o podejście do tego co się robi. Przypomnijcie sobie taki mecz Polska Japonia w Rosji. To była kompromitacja dostrzeżona na całym świecie. A trwała 10 ostatnich minut. W Mielcu to samo trwało pół godziny i większość udaje ze nie wie o co chodzi. Że to przyp...anie się, że siły brakło itp.
Arkadiusz.Czerepach napisał(a):Wyświetl post
ciekawe czy jakby Abramowiicz trafił tego pustaka i byłoby 7:0 , to już by było OK , czy dalej kompromitacja ? ))
stary dziad napisał(a):Wyświetl post
Abramowicz dostał jasny przekaz od Skowronka że jakby to strzelił to skończyłby jak Wdowiak w cracovii
Przybyszewski napisał(a):Wyświetl post
Nie no sorry ponizej 8:0 to jest zawsze kompromitacja. Wiec jeszcze cos by musieli wsadzic
Rozumiem, że najprościej sobie śmieszkować hahaha... śmietanka forum.

Niestety jak się potrafi grając bardzo dobrze przez godzinę zejść do poziomu w którym prawie sami sobie strzelamy bramki byle nie zagrać do przodu to trudno tych 30 minut gry nie nazwać kompromitacją, a jeżeli jest to podyktowane taktyką trenera, do której ma on święte prawo to tym bardziej kompromitacja.

I gadanie o grze na maksa gryzieniu trawy czy ryzykowaniu zdrowia to jakieś wymysły, wystarczyło grać normalnie. Po tym jak Yeboach strzelił bramkę z za pola karnego było jeszcze kilka okazji żeby podać dp naszego niekrytego gracza przed ich polem karnym, ale za każdym razem piłka lądowała u stoperów tu nie było potrzeby ryzykowania zdrowia, ani gryzienia trawy tylko normalna gra. A nie tracenie czasu do tego stopnia że odechciewało się na to patrzyć.

Weszli młodzi mamy wynik, zero presji czego ich takie granie nauczyło? Nie męcz się za bardzo bo po co... bardzo wychowawcze. Tak jak pisałem wcześniej taka postawa się zemści. Ale wtedy znowu śmietanka orzeknie, że to nie kwestia wolicjonalna tylko mamy słabych grajków bo budżet za niski i kółko się zamyka.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
guardian_angel
Senior Member
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#133
Stary 21.10.2020, 05:24
Cytat:
Weszli młodzi mamy wynik, zero presji czego ich takie granie nauczyło?
Ty pewnie z tych co byłby szczęśliwy wygraną 10:0, ale kolejmymi meczami dajmy na to bez Yawa bo jakiś frustowany drwal by go w końcu wykosił równo z murawą?

To jest chyba najbardziej absurdalny temat w historii tego forum
Odpowiedz cytując
Konrad.
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#134
Stary 21.10.2020, 06:14
Cieszmy się, że mecz odbył się bez kibiców i na wyjeździe, bo w przeciwnym wypadku, Drozd by wbiegł na pełnej ....ie na murawę, i zaczął sprzedawać liście, tym wkładom do v koszulek, które kompromitowały nasz klub w ostatnich 30 minutach...

Śmiecie bez ambicji, zachciało się zwolnić obroty w końcówce meczu...

No chyba, że to taktyka trenera, jeśli tak to pora się rozstać - miarka się przebrała...

Nagrodę za najgłupszy post roku masz już w kieszeni Drozd. Ale mam nadzieję, że będziesz ambitny i mimo pewnego zwycięstwa jeszcze coś naskrobiesz...
Ddf
Odpowiedz cytując
rafkur
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 10.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#135
Stary 21.10.2020, 06:30
Przy 4:0 nawet Bayern przestaje grać zazwyczaj.... Ok, czasami sobie pozwolą na fajerwerki ale są na topie i sędzia zawsze będzie bronił ich zawodników. My póki co jesteśmy bardziej Mielcem niż Monachium i nie mamy ani Lewego ani Messiego na których można złapać żółtą kartkę za krzywe spojrzenie w ich stronę. To nie są puchary że trzeba nastrzelać 20 bramek jak jest okazja bo kto wie co będzie w rewanżu. Walczymy o tak żałosne miejsce w eklasie że stosunek bramkowy wiele nam nie zmienia. Chociaż oczywiście fajnie wygląda.
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#136
Stary 21.10.2020, 07:21
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
Nagrodę za najgłupszy post roku masz już w kieszeni Drozd. Ale mam nadzieję, że będziesz ambitny i mimo pewnego zwycięstwa jeszcze coś naskrobiesz...
Szkoda czasu, bo to dyskusja jak z niewidomym o kolorach...
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
Konrad.
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#137
Stary 21.10.2020, 08:40
Tak jak mówisz
Cytat:
Tak jak pisałem wcześniej taka postawa się zemści
oj zemsci się zemści...

Podobno już zawsze będziemy odpuszczać przy prowadzeniu sześcioma golami. Młodzi też gdzie nie pójdą, podświadomie będą zwalniać grę przy takim prowadzeniu. Kariery przez to nie zrobią.

Tak jak mówisz : kompromitacja.

Aż się boję myśleć, co byś zrobił jak by nam Stal wbiła golaw końcówce...
Ddf
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#138
Stary 21.10.2020, 08:42
ja sie boje nieuchronnego blamażu z Podbeskidziem...
Odpowiedz cytując
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#139
Stary 21.10.2020, 09:36
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Szkoda czasu, bo to dyskusja jak z niewidomym o kolorach...

Przyjmijmy że masz taką a nie inną opinię o meczy ze Stalą
Ja też mam prawo do swoich opinii np. takiej ( wprawdzie nie o meczu ze Stalą) że dziś o 14:30 w Krakowie będzie noc .
Mamy prawo do ich wygłoszenia .

Natomiast zupełnie inną sprawą jest to co o nas , na podstawie tych opinii , sądzą inni użytkownicy tego Forum . Pozostawiam to Twojej wyobraźni .
Odpowiedz cytując
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#140
Stary 21.10.2020, 09:57
Powiedzmy sobie szczerze styl tego 0-6 w Mielcu jest jeszcze bardziej haniebny niż 7-0 w Warszawie...
Odpowiedz cytując
wściekłe pięści węża
Senior Member
 
Od: 02.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#141
Stary 21.10.2020, 10:56
Cytat:
To jest chyba najbardziej absurdalny temat w historii tego forum
Dokładnie. Czytam i oczom nie wierzę.

Szkoda tylko późnego wprowdzenia Hoyo Kowalskiego, bo mógł spokojnie dostać te 15 minut pogrania, ale srać się o cokolwiek innego to jest dla mnie naprawdę wysoki poziom absurdu. Może właśnie najwyższy jaki tu widzieliśmy.
Odpowiedz cytując
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#142
Stary 21.10.2020, 11:19
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
Nic podobnego, grali słabo, ale nie było tak, że sprezentowali nam 15 sytuacji, a my wygraliśmy wysoko mimo niskiej skuteczności...


Bramka na 1:0 - nie widzę tu wielkiego kiksu obrony, dużo większa zasługa naszej drużyny, która świetnie taktycznie to rozegrała. Gwarantuje wam, że gdybyśmy mieli nowego trenera, to teraz pisałbyś "brawo, nowy trener i w końcu stałe fragmenty rozgrywamy z głową.".


Bramka na 2:0 - super wejści Plewki między dwóch obrońców i dobre dogranie. Możemy cisnąć obrońcom, ale znowu rzucę przykładem: gdyby taką akcję zrobił kupiony za 2 miliony euro hiszpan, zachwytów nie byłoby końca. A, że to nasz to można się bawić w "eee, obrońcy słabi". Strzał Forbesa jak dla mnie mega trudny i rewelacyjny. Obrońcy bardzo dobrze ustawieni, nie mieli prawa przewidzieć takiego strzału...


3:0 - Yeboah traci piłkę, ale walczy do końca i ją odzyskuje, kiwa i świetnie dogrywa. Strzał też super prosty nie był, widziałem w ekstraklasie nie takie rzeczy...


4:0 - można zwalać na obrońcę, ale można pochwalić ambicję i szybkość Yeboaha.



5:0 - tu już ewidetnie dziura w obronie, Yeboah miał mnóstwo miejsca. Ale gdyby nie fakt, że strzelił mocno tuż przy słupku, a nie przysadlokował - to pewnie bramkarz by to wyratował.


6:0 - zaczęło się od błędów w obronie, ale bramka by nie padła, gdyby nie super strzał (wleciało by przy samym słupku) Silvy.


Oprócz tych sześciu bramek, Wisła miała może z trzydobre sytuacje bramkowe. To, że wygraliśmy tak wysoko zawdzięczamy genialnej skuteczności w tym spotkaniu.



Włącz sobie skrót Cracovia - Piast. Sąsiadka sprezentowała gościom:
- sam na sam z bramkarzem w 13 minucie.
- sam na sam z bramkarzem w 26 minucie
- strzał głową w pustą bramke z pięciu metrów w 45 minucie.
- setka w 51 minucie
- poprzeczka w 52 minucie
- setka z 3 metrów w 56 minucie


Sześć sytuacji im Cracovia "sprezentowała". Ile wykorzystali? Zero.


Jak widać, jest wielką sztuką mieć taką skuteczność jak my w niedzielę.
Panowie, nie ubierajmy w uj wi co banałów. Stal nie grała, czegoś takiego nie widziałem nawet u nas, nawet w meczu z L lepiej zaprezentowaliśmy się niż oni z nami. Nawet korona, którą rozbiliśmy 2:6 (czyli podobny rezultat) zagrała o wiele lepiej - zwycięstwo wysokie, ale przeciwnik grał, a ze Stalą wysoko i przeciwnik STAŁ...

Tutaj nie ma co rozkładać na na czynniki pierwsze poszczególne akcje bo to wstyd dla nas. Szczególnie bramkę nr 2 PRZYPADKOWĄ, którą zawdzięczamy tylko i wyłącznie dobrej gimnastyce Forbsa (oczywiście jego wykończenie piękne, ale to on zasługuje w 90% na pochwały a nie Plewka)
"super wejści Plewki między dwóch obrońców i dobre dogranie." --> podanie było za plecy i nie ma pieprzenia, że tak chcial zagrać bo jakby zagrał na przód to obrońca wybiłby piłkę a Brown nie doszedłby. NIE - akcje ładna, ale podanie ujowe, to tak jakby mówić, że ten gol ostatni pogoni to bajeczna zmyłka bramkarza i obrńców, skoro Alexander Gorgon chciał piłkę zgrywać ehhhhhhh

Nie kompromitujmy się, cieszmy z wygranej, z 3 puntów, ale nie gloryfikujmy meczu z przeciwnikiem, który stał i się patrzył.

Zobaczymy jak wpłynie ten mecz na następne spotkania, mam nadzieję, że pozytywnie.
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 21.10.2020 o godz. 11:24.

Odpowiedz cytując
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#143
Stary 21.10.2020, 11:23
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post
Panowie, nie ubierajmy w uj wi co banałów. Stal nie grała, czegoś takiego nie widziałem nawet u nas, nawet w meczu z L lepiej zaprezentowaliśmy się niż oni z nami. Nawet korona, którą rozbiliśmy 2:6 (czyli podobny rezultat) zagrała o wiele lepiej - zwycięstwo wysokie, ale przeciwnik grał, ze Stała wysoko i przeciwnik STAŁ...

Tutaj nie ma co rozkładać na na czynniki pierwsze poszczególne akcje bo to wstyd dla nas. Szczególnie bramkę nr 2 PRZYPADKOWĄ, którą zawdzięczamy tylko i wyłącznie dobrej gimnastyce Forbsa
"super wejści Plewki między dwóch obrońców i dobre dogranie." --> podanie było za plecy i nie ma pieprzenia, że tak chcial zagrać bo jakby zagrał na przód to obrońca wybiłby piłkę a Browno nie doszedłby. NIE - akcje ładna, ale podanie ujowe, to tak jakby mówić, że ten gol z pogonią to bajeczna zmyłka bramkarza i obróńców, skoro przecież Alexander Gorgon chciał piłkę zgrywać ehhhhhhh

Nie kompromitujmy się, cieszmy z wygranej, z 3 puntów, ale nie gloryfikujmy meczu z przeciwnikiem, który stał i się patrzył.

Zobaczymy jak wpłynie ten mecz na następne spotkania, mam nadzieję, że pozytywnie.
A ile mieliśmy akcji bramkowych na legii w pamiętnym pogromie? Bo Stal miała kilka sytuacji, które albo wybronił Lis, zblokował Frydrych albo wybił z bramki Sadlok.

Oddaliśmy tyle strzałów na bramkę legii co Stal na nasza? Ja nie uważam żeby stal zaprezentowała się gorzej od naszych "popisów" w Warszawie. Uważam że jednak zaprezentowali się sporo sporo lepiej od nas w pamietnej kompromitacji.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#144
Stary 21.10.2020, 11:49
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
A ile mieliśmy akcji bramkowych na legii w pamiętnym pogromie? Bo Stal miała kilka sytuacji, które albo wybronił Lis, zblokował Frydrych albo wybił z bramki Sadlok.

Oddaliśmy tyle strzałów na bramkę legii co Stal na nasza? Ja nie uważam żeby stal zaprezentowała się gorzej od naszych "popisów" w Warszawie. Uważam że jednak zaprezentowali się sporo sporo lepiej od nas w pamietnej kompromitacji.
Stal miała kilka sytuacji zwłaszcza po 60 minucie, kiedy nasi piłkarze postanowili (nie wiem czy maczał w tym palce trener) tylko dotrwać do końca popisując się rozgrywaniem piłki na własnej połowie i popełniając przy okazji tak skandaliczne błędy, że każda inna drużyna na miejscu Stali, natychmiast by je wykorzystała.

Nie twierdzę, że powinno się w 60 minucie jeszcze zwiększyć obroty i dobijać rywala kolejnymi 6 golami. Zresztą, podejrzewam, że sił było właśnie na 60 minut, stąd taktyka - wchodzimy na pełnej k...e, bierzemy, co nasze i ... stajemy nie nadwerężając płuc i mięśni.

(No i wiadomo, że Skowronek nie potwierdzi, że mamy sił tylko na 60 minut, bo to byłby samobój przy kolejnych spotkaniach. Jednak inni trenerzy z pewnością to widzą i nie pozwolą nam szaleć przez pierwszy okres gry).

Gdyby jednak były siły (w co akurat wątpię) należało po prostu grać jak do tej pory.
Kiedy twierdzę, że ostatnie pół godziny to był minimalizm, to chyba tylko ślepy się z tym nie zgodzi.

I tu w pełni zgadzam się z opinią @Drozda - nie chodziło o to, żeby strzelić więcej, ale żeby grać na zbliżonym poziomie intensywności. Nic by nie wpadło? Trudno. Ale nie oglądałoby się tego z uczuciem zażenowania.

Tak zażenowania.
Bo, o ile pierwsze 60 minut wyszło znakomicie (głównie z uwagi na mizerną dyspozycję Stali w tym meczu) to ostatnie pół godziny to już była gra w chodzonego. A raczej nie gra, tylko pozorowanie gry.
Dla mnie nie powinno to mieć miejsca.

Podsumowaniem tego meczu był gwizdek sędziego w 90 minucie, bez żadnego przedłużania.
Facet oszczędził męczarni Stali, bo nikt nie wierzył w to, że dadzą oni radę wyciągnąć wynik, nawet gdyby mecz trwał 10 minut dłużej, ale wskazał w ten sposób na brak zaangażowania wiślaków.

Podsumowując:
- mecz do 60 minut udany, dobrze wykorzystane sytuacje, w których Stal specjalnie nie miała narzędzi, żeby im przeszkodzić, a od 60 minuty minimalizm i brak zaangażowania - być może uzasadniony brakiem sił (bo nie uwierzę, że nagle nadrobili źle przepracowany okres przygotowawczy), koniecznością oszczędzania się, unikania kontuzji.

Przypomina mi się stałe powiedzenia Markusa sprzed lat, gdy Wisła rządziła w lidze: minimalizm i brak zaangażowania. Wtedy bowiem wystarczyło zagrać na 60% żeby dominować z każdym prawie rywalem, choć zdarzały się mecze z niższym poziomem zaangażowania. Dzisiaj jednak na minimalizm i brak zaangażowania miejsca nie ma.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
Colin
Senior Member
 
 
Od: 07.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#145
Stary 21.10.2020, 12:08
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post
Panowie, nie ubierajmy w uj wi co banałów. Stal nie grała, czegoś takiego nie widziałem nawet u nas, nawet w meczu z L lepiej zaprezentowaliśmy się niż oni z nami. Nawet korona, którą rozbiliśmy 2:6 (czyli podobny rezultat) zagrała o wiele lepiej - zwycięstwo wysokie, ale przeciwnik grał, a ze Stalą wysoko i przeciwnik STAŁ...

Tutaj nie ma co rozkładać na na czynniki pierwsze poszczególne akcje bo to wstyd dla nas. Szczególnie bramkę nr 2 PRZYPADKOWĄ, którą zawdzięczamy tylko i wyłącznie dobrej gimnastyce Forbsa (oczywiście jego wykończenie piękne, ale to on zasługuje w 90% na pochwały a nie Plewka)
"super wejści Plewki między dwóch obrońców i dobre dogranie." --> podanie było za plecy i nie ma pieprzenia, że tak chcial zagrać bo jakby zagrał na przód to obrońca wybiłby piłkę a Brown nie doszedłby. NIE - akcje ładna, ale podanie ujowe, to tak jakby mówić, że ten gol ostatni pogoni to bajeczna zmyłka bramkarza i obrńców, skoro Alexander Gorgon chciał piłkę zgrywać ehhhhhhh

Nie kompromitujmy się, cieszmy z wygranej, z 3 puntów, ale nie gloryfikujmy meczu z przeciwnikiem, który stał i się patrzył.

Zobaczymy jak wpłynie ten mecz na następne spotkania, mam nadzieję, że pozytywnie.
Stal to oczywiście nie jest potentat ale też nie grała tego co jest w stanie i nie stawiła nam takiego oporu jaki mogłaby stawić, jaki stawiała oponentom w poprzednich swych meczach, BO szybciutko Stali ustawiliśmy ten mecz pod swoje dyktando szybkimi dwoma golami, potem następnymi i to też trzeba umieć zrobić, żeby szybko wybić przeciwnikowi marzenia o czymkolwiek w meczu i wybić wiarę, że cokolwiek mogą z nami ugrać tego dnia. I Wisła to zrobiła własną determinacją, głodem wygrania meczu w lidze po paru miesiącach, własnymi umiejętnościami. Pierwsza bramka to nasz majstersztyk, zaskoczenie przeciwnika z autu, druga bramka to świetna akcja Plewki, i piękna ekwilibrystyczna bramka Forbesa. Kto wie czy gdyby dostał piłkę przed siebie to zostałby szybko zblokowany a tak obrona została zaskoczona. I tu trzeba docenić determinację, umiejętności naszych piłkarzy w tym meczu, że szybko wybili Stali ten mecz z głowy. Tu nie ma czego deprecjonować czy określać mianem wstydu - to już jakiś poziom absurdu wg. mnie. To co mi się jeszcze rzuciło w oczy to np: genialne przyłożenie stopy Chuki przy bramce, kilka świetnych akcji JCS, szybki, energiczny na skrzydle, aktywny Yeboah, który potrafi dograć piłkę partnerom także swoją słabszą prawą nogą, świetnie gra kombinacyjnie i wprowadza dużo nieprzewidywalności w obronie przeciwnika i do tego strzela bramki. Czekam na następne mecze, sam jestem ciekaw czy będziemy w kolejnych meczach w stanie zacząć na takiej dużej intensywności i kontynuować w takim stylu do 90 minuty, bo rzadko kiedy uda się nam tak szybko rozstrzelać rywala już w pierwszej połowie i praktycznie rozstrzygnąć losy meczu tak szybko a często trzeba będzie walczyć do końca meczu.
Powód: ...
Ostatnio edytowane przez Colin : 21.10.2020 o godz. 12:18.
Colin McRae[*] Żegnaj Mistrzu. Teraz pewnie ścigasz się z Ryśkiem i Januszem pilotowany przez "Beefa" po niebiańskich OSach...

"Heroes don't die, they just move on to the next stage"
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#146
Stary 21.10.2020, 12:09
OO widzę ,że walka o tego najgłupszego posta rozgorzała na dobre i drozd wcale tak łatwo miał nie będzie.FraMat i Lucjusz weszli z buta do tej rywalizacji...
Odpowiedz cytując
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#147
Stary 21.10.2020, 12:17
FraMat napisał(a):Wyświetl post

Gdyby jednak były siły (w co akurat wątpię) należało po prostu grać jak do tej pory.
Kiedy twierdzę, że ostatnie pół godziny to był minimalizm, to chyba tylko ślepy się z tym nie zgodzi.

I tu w pełni zgadzam się z opinią @Drozda - nie chodziło o to, żeby strzelić więcej, ale żeby grać na zbliżonym poziomie intensywności. Nic by nie wpadło? Trudno. Ale nie oglądałoby się tego z uczuciem zażenowania.

Tak zażenowania.
Bo, o ile pierwsze 60 minut wyszło znakomicie (głównie z uwagi na mizerną dyspozycję Stali w tym meczu) to ostatnie pół godziny to już była gra w chodzonego. A raczej nie gra, tylko pozorowanie gry.
Dla mnie nie powinno to mieć miejsca.
Jasne . Mecz ze Stalą to minimalizm , pozorowanie gry i zażenowanie . Brawo .
A ja sobie życzę więcej takiego minimalizmu , pozorowania i zażenowania który powoduje wynik 6:0.


A poza tym mają zap.......ć na pełnej k....e jeszcze 30 minut po ostatnim gwizdku sedziego
Odpowiedz cytując
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#148
Stary 21.10.2020, 12:20
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Stal miała kilka sytuacji zwłaszcza po 60 minucie, kiedy nasi piłkarze postanowili (nie wiem czy maczał w tym palce trener) tylko dotrwać do końca popisując się rozgrywaniem piłki na własnej połowie i popełniając przy okazji tak skandaliczne błędy, że każda inna drużyna na miejscu Stali, natychmiast by je wykorzystała.

Nie twierdzę, że powinno się w 60 minucie jeszcze zwiększyć obroty i dobijać rywala kolejnymi 6 golami. Zresztą, podejrzewam, że sił było właśnie na 60 minut, stąd taktyka - wchodzimy na pełnej k...e, bierzemy, co nasze i ... stajemy nie nadwerężając płuc i mięśni.

(No i wiadomo, że Skowronek nie potwierdzi, że mamy sił tylko na 60 minut, bo to byłby samobój przy kolejnych spotkaniach. Jednak inni trenerzy z pewnością to widzą i nie pozwolą nam szaleć przez pierwszy okres gry).

Gdyby jednak były siły (w co akurat wątpię) należało po prostu grać jak do tej pory.
Kiedy twierdzę, że ostatnie pół godziny to był minimalizm, to chyba tylko ślepy się z tym nie zgodzi.

I tu w pełni zgadzam się z opinią @Drozda - nie chodziło o to, żeby strzelić więcej, ale żeby grać na zbliżonym poziomie intensywności. Nic by nie wpadło? Trudno. Ale nie oglądałoby się tego z uczuciem zażenowania.

Tak zażenowania.
Bo, o ile pierwsze 60 minut wyszło znakomicie (głównie z uwagi na mizerną dyspozycję Stali w tym meczu) to ostatnie pół godziny to już była gra w chodzonego. A raczej nie gra, tylko pozorowanie gry.
Dla mnie nie powinno to mieć miejsca.

Podsumowaniem tego meczu był gwizdek sędziego w 90 minucie, bez żadnego przedłużania.
Facet oszczędził męczarni Stali, bo nikt nie wierzył w to, że dadzą oni radę wyciągnąć wynik, nawet gdyby mecz trwał 10 minut dłużej, ale wskazał w ten sposób na brak zaangażowania wiślaków.

Podsumowując:
- mecz do 60 minut udany, dobrze wykorzystane sytuacje, w których Stal specjalnie nie miała narzędzi, żeby im przeszkodzić, a od 60 minuty minimalizm i brak zaangażowania - być może uzasadniony brakiem sił (bo nie uwierzę, że nagle nadrobili źle przepracowany okres przygotowawczy), koniecznością oszczędzania się, unikania kontuzji.

Przypomina mi się stałe powiedzenia Markusa sprzed lat, gdy Wisła rządziła w lidze: minimalizm i brak zaangażowania. Wtedy bowiem wystarczyło zagrać na 60% żeby dominować z każdym prawie rywalem, choć zdarzały się mecze z niższym poziomem zaangażowania. Dzisiaj jednak na minimalizm i brak zaangażowania miejsca nie ma.
Bez urazy, ale szkoda czasu na płacze po wygranym meczu 6-0 na wyjeździe. Chcesz, płacz sobie razem Drozdem vel "krzywy makaron". Ale mnie do tego nie wciągaj. Jest pewien poziom absurdu który wymyka się racjonalnej dyskusji. I właśnie przekroczył go Drozd, a ty podążasz za nim. Nie wciągniesz mnie w odmęty "szaleństwa". Dyskutujcie sobie razem

btw
rozumiem że po wygranej w Poznaniu za Stolarczyka płakałeś jak bóbr czemu wygraliśmy taki nisko? Hmmm - jakoś sobie tego nie przypominam.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#149
Stary 21.10.2020, 12:53
Colin napisał(a):Wyświetl post
Kto wie czy gdyby dostał piłkę przed siebie to zostałby szybko zblokowany a tak obrona została zaskoczona.
Zapewne zotałby zablokowany, tutaj nie ma wątpliwości, dlatego błąd w zagraniu i piłka rzucona na plecy urodziła taki gol. PRzecież bramki również biorą się z błędnych zagrań czy ulubionych w naszej lidze "centro strzałów". Zwracam jedynie uwagę na przypadek, skuteczny, wykończono z fajerwerkami, ale przypadek. I to nie jest żadne przyppierd... z mojej strony, tylko zwykłe stwierdzenie faktu.


Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
Bez urazy, ale szkoda czasu na płacze po wygranym meczu 6-0 na wyjeździe. Chcesz, płacz sobie razem Drozdem vel "krzywy makaron". Ale mnie do tego nie wciągaj. Jest pewien poziom absurdu który wymyka się racjonalnej dyskusji. I właśnie przekroczył go Drozd, a ty podążasz za nim. Nie wciągniesz mnie w odmęty "szaleństwa". Dyskutujcie sobie razem

btw
rozumiem że po wygranej w Poznaniu za Stolarczyka płakałeś jak bóbr czemu wygraliśmy taki nisko? Hmmm - jakoś sobie tego nie przypominam.
Mi się wydaje, że ten poziom absurdu bierze się nieprzypadkowo. Im chodzi o to, że znów gramy to przez co traciliśmy punkty, czyli BRAMKA i cofanie się, granie na alibi. Im chodzi o to, że nie gnaliśmy do końca, tylko zrobiliśmy dokładnie to samo co wcześniej, czyli cofka i gramy na doturlanie do końca bo wynik jest korzystny dla nas.

Tylko tutaj prowadziliśmy 6:0 i taka postawa jest jak najbardziej wytłumaczalna. Koledzy mają po prostu traumatyczne przeżycia związane z tym, że znowu odpuszczamy po 60 min lub wytykają złe przygotowanie, że znowu spuchliśmy w ostatniej fazie,
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 21.10.2020 o godz. 15:29.

Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#150
Stary 21.10.2020, 13:03
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post
Mi się wydaje, że ten poziom absurdu bierze się nieprzypadkowo. Im chodzi o to, że znów gramy to przez co traciliśmy punkty, czyli BRAMKA i cofanie się, granie na alibi. Im chodzi o to, że nie gnaliśmy do końca, tylko zrobiliśmy dokładnie to samo co wcześniej, czyli sofka i gramy na doturlanie do końca bo wynik jest korzystny dla nas.

Tylko tutaj prowadziliśmy 6:0 i taka postawa jest jak najbardziej wytłumaczalna. Koledzy mają po prostu traumatyczne przeżycia związane z tym, że znowu odpuszczamy po 60 min lub wytykają złe przygotowanie, że znowu spuchliśmy w ostatniej fazie,
otóż to...
celne podsumowanie
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:16.