The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

 
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Prev Poprzedni post   Następny post Next
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 21.10.2020, 11:49
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
A ile mieliśmy akcji bramkowych na legii w pamiętnym pogromie? Bo Stal miała kilka sytuacji, które albo wybronił Lis, zblokował Frydrych albo wybił z bramki Sadlok.

Oddaliśmy tyle strzałów na bramkę legii co Stal na nasza? Ja nie uważam żeby stal zaprezentowała się gorzej od naszych "popisów" w Warszawie. Uważam że jednak zaprezentowali się sporo sporo lepiej od nas w pamietnej kompromitacji.
Stal miała kilka sytuacji zwłaszcza po 60 minucie, kiedy nasi piłkarze postanowili (nie wiem czy maczał w tym palce trener) tylko dotrwać do końca popisując się rozgrywaniem piłki na własnej połowie i popełniając przy okazji tak skandaliczne błędy, że każda inna drużyna na miejscu Stali, natychmiast by je wykorzystała.

Nie twierdzę, że powinno się w 60 minucie jeszcze zwiększyć obroty i dobijać rywala kolejnymi 6 golami. Zresztą, podejrzewam, że sił było właśnie na 60 minut, stąd taktyka - wchodzimy na pełnej k...e, bierzemy, co nasze i ... stajemy nie nadwerężając płuc i mięśni.

(No i wiadomo, że Skowronek nie potwierdzi, że mamy sił tylko na 60 minut, bo to byłby samobój przy kolejnych spotkaniach. Jednak inni trenerzy z pewnością to widzą i nie pozwolą nam szaleć przez pierwszy okres gry).

Gdyby jednak były siły (w co akurat wątpię) należało po prostu grać jak do tej pory.
Kiedy twierdzę, że ostatnie pół godziny to był minimalizm, to chyba tylko ślepy się z tym nie zgodzi.

I tu w pełni zgadzam się z opinią @Drozda - nie chodziło o to, żeby strzelić więcej, ale żeby grać na zbliżonym poziomie intensywności. Nic by nie wpadło? Trudno. Ale nie oglądałoby się tego z uczuciem zażenowania.

Tak zażenowania.
Bo, o ile pierwsze 60 minut wyszło znakomicie (głównie z uwagi na mizerną dyspozycję Stali w tym meczu) to ostatnie pół godziny to już była gra w chodzonego. A raczej nie gra, tylko pozorowanie gry.
Dla mnie nie powinno to mieć miejsca.

Podsumowaniem tego meczu był gwizdek sędziego w 90 minucie, bez żadnego przedłużania.
Facet oszczędził męczarni Stali, bo nikt nie wierzył w to, że dadzą oni radę wyciągnąć wynik, nawet gdyby mecz trwał 10 minut dłużej, ale wskazał w ten sposób na brak zaangażowania wiślaków.

Podsumowując:
- mecz do 60 minut udany, dobrze wykorzystane sytuacje, w których Stal specjalnie nie miała narzędzi, żeby im przeszkodzić, a od 60 minuty minimalizm i brak zaangażowania - być może uzasadniony brakiem sił (bo nie uwierzę, że nagle nadrobili źle przepracowany okres przygotowawczy), koniecznością oszczędzania się, unikania kontuzji.

Przypomina mi się stałe powiedzenia Markusa sprzed lat, gdy Wisła rządziła w lidze: minimalizm i brak zaangażowania. Wtedy bowiem wystarczyło zagrać na 60% żeby dominować z każdym prawie rywalem, choć zdarzały się mecze z niższym poziomem zaangażowania. Dzisiaj jednak na minimalizm i brak zaangażowania miejsca nie ma.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

 

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:57.