krysztal napisał(a):

Nie podejrzewasz czy wiesz?Bo ponoć tych meczów trochę oglądasz.
Z nami wiele klubów gra maksymalnie defensywnie bo to daje nadzieje a w tej chwili można się pokusić o stwierdzenie,że nawet gwarantuje dobry wynik i zdobycz punktową.Dzieje się tak dlatego,że nie ma żadnych schematów rozegrania piłki.Za to odpowiedzialny jest trener tylko ten dziwi się,że jak zepchnie przeciwnika w pole karne to trudniej mu jest atakować.....bo przeciwnik broni się we własnym polu karnym.W zasadzie ze słów Sobolewskiego wynika,że na wypracowanie tych schematów to mu czasu brakuje bo za dużo poświęca go na trenowanie SFG.
Naprawdę pisanie o wybujałych oczekiwaniach kibiców względem drużyny to jakiś absurd.Przypominam,że kibice oczekiwali spokojnego utrzymania w ekstraklasie a teraz oczekują że klub bijący budżetem pierwszoligowych rywali o kilka długości zdoła awansować.
|
Będę powtarzał do znudzenia...To nie tylko problem Wisły. Wszystkie kluby męczą się z bardzo cofniętym przeciwnikiem. Dzisiaj prawie bliźniaczo podobny był mecz Widzewa z Wartą. Prawie, bo Warta wygrała na wyjeździe. Mecze Legii ze Śląskiem, Jagą i Stalą, to dokładnie to samo, wszystkie te drużyny cofnęły się i pozwoliły Legii popełniać błędy. Oczywiście topowe kluby wychodzą częściej z podobnych opresji, bo są po prostu dużo lepsze od Wisły, przy zachowaniu wszystkich proporcji. Ale nie ma magicznych taktyk, przynajmniej na naszym krajowym poziomie, które pozwalałyby na zawołanie wygrywać takie mecze. Co więcej mamy podobne problemy od dawna, bez względu na to kto jest trenerem.
Dla odświeżenia pamięci polecam (jest tego mnóstwo):
https://dziennikpolski24.pl/gdzie-ta...ia/ar/13636852
https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,...zyna-ligi.html
https://dziennikpolski24.pl/wisla-si...ar/c2-14569649
https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,...-zal-bylo.html