milosz napisał(a):

|
A Ja tam wolę LE i grę wiosna w pucharach niż jak za czasów Brożków kompromitacje z Levadia i Krabachem.
|
A może będziesz wolał jak wogóle nie zagramy w pucharach? Bo i ten wariant jest coraz bardziej możliwy
milosz napisał(a):

|
Jeśli mamy sie rozwijać to dzięki Pareice, Meliksonowi i Genkowowi, czy Bitonowi, choć pewnie też dzięki Czarkowi Wilkowi, ale nie dzięki ... Łobodzińskiemu, Jopowi, czy Matusiakowi.
|
A także dzięki takim piłkarzom jak Brożek czy Małecki a nie dzięki....Jaliensowi, Paljiciowi, Blanco, Boukhariemu, Issa Ba, Jirsakowi, Sovakowowi, Chwistovowi czy innemu Riosowi.
milosz napisał(a):

|
Jakościowe dobre transfery z zachodu i opcja prozachodnia, jedynie uzupełniona piłkarzami rodzimymi to jedyna droga rozwoju dla Wisły, pytanie tylko czy do niej wrócimy.
|
Cały czas w niej jesteśmy, opcja prozachodnia uzupełniona Wilkiem. Jesli to jest jedyna droga rozwoju to tylko załamać ręce.
milosz napisał(a):

|
No a kiedyś może jak urośniemy w siłę to stać nas będzie na sprowadzanie najlepszych polskich piłkarzy do Wisły, ale to przyszłość niezbyt bliska.
|
W oparciu o tą opcję prozachodnią? Odpowiem Ci - nie, nie będzie nas stać. Bo nie będzie ani pucharów, ani zasilających budżet transferów naszych piłkarzy na zachód, za to zarobki na poziomie 300 000 euro rocznie dla rezerowych prawych obrońców.
Framat napisał(a):

|
I że z polskiego, leniwego g... nic się nie ukręci.
|
Sugerujesz że polscy piłkarze są jedynie polskim, leniwym g... ?

Powiedz to naszej trójce z Borussi Dortmund albo Szczęsnemu z Arsenalu. Bez odbioru.
Elefant napisał(a):

Ale mam dobrą pamięć i pamiętam z jakim zaangażowaniem Ci Polacy (nie wszyscy oczywiście) grali za Skorży czy wcześniej za Kasperczaka. Pamiętam z pozycji stadionowej (wielu rzeczy nie widać w TV) przegrane mecze w Sosnowcu i postawę niektórych zawodników wówczas. Śmiem przypuszczać, że z tamtą drużyną skończyło by sie na 0:2.
I tego dotyczyła moja uwaga.
|
Ja za to nie musze mieć dobrej pamięci, bo wczoraj widziałem zaangażowanie tych obcokrajowców (nie wszystkich oczywiście). Nie wiem czy skończyło by się na 0:2, być może byłoby 2:0. Brożek strzelił by 2 bramki, a nie posiadając w składzie Chaveza czy Jaliensa nie byłoby dania dupy przy golu Buzały

"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"