rw88 napisał(a):

To ma sens.
Najbardziej drażni mnie jednak klucz geograficzny, który sprawia, że rokrocznie Szwedzi i Norwegowie dostaja Wyspy Owcze / Luksemburg / Islandię itd., a my musimy jechać w gorące tereny, w miejsca, gdzie nie tylko Polacy, ale i inne kraje regularnie zaliczają wtopy. Np. rok przed klęską Wisły z Karabachem, Azerowie pojechali Rosenborg BK, tak że nie są to przypadkowe wyniki.
Po prostu jesteśmy przez system UEFA wyrąbani, niemniej jednak nikt z naszego związku piłkarskiego nie naciska ich, żeby klucz ten zmienić, to i sama UEFA nie ma powodu, żeby dbać o nasze interesy. Polska rzeczywistość...
|
Nie, my nie jesteśmy wyrąbani przez system UEFA. Sami wrąbaliśmy się w ten system kiepskimi wynikami drużyn, co jest pokłosiem bardzo słabego poziomu piłkarskiego naszych klubów. Do tego dochodzą nadęci trenerzy i działacze z nieuzasadnionym poczuciem wyższości. Zabronił ktoś Probierzowi rozpocząć wcześniej przygotowania? Działacze chcieli przyoszczędzić grosza na czarterze to mają teraz w zamian kompromitację. Poziom sportowy piłkarzy pomijam, bo jaki był to wczoraj można było zobaczyć.
Niestety tylko nieliczni w polskiej piłce zdają sobie z tego sprawę, polecam wypowiedź Oresta Lenczyka z wywiadu dla PS z 8 czerwca tego roku: "Myśli pan, że te kluby z Kazachstanu czy Azerbejdżanu marzą o tym, by tylko nie wpaść na Polaków? O nie, oni właśnie na mecze z Polakami czekają! Ostrzą sobie zęby na nas, bo czują, że nie są słabsi. To już nie jest piłkarska prowincja, choć nie chcemy tego przyjąć do wiadomości."
http://www.sports.pl/Pilka-nozna/Ore...722,1,789.html