irman napisał(a):

Wiem że kompromitacja i w ogóle ale tak będzie chyba jeszcze długo a przynajmniej do czasy gdy nasze drużyny będą musiały zaczynać grę w pucharach na początku lipca. Większość z polskich największych kompromitacji pucharowych to mecze lipcowe a nawet czerwcowe (intertoto), czyli wtedy gdy w normalnym toku trwają dopiero przygotowania do sezonu. Dodatkowo większość z tej większości to kompromitacje z drużynami ze wschodu, które grają systemem wiosna-jesień i w lipcu są w pełni sezonu. Moim zdaniem to nie przypadek.
Z drugiej strony nasze największe sukcesy pucharowe ostatnich lat to październikowo-listopadowe boje Amicy, Groclinu i Wisły, a więc czas gdy my jesteśmy w pełni sezony. Gdy przychodziła znowu przerwa, nowe przygotowania to Wisła, Amica i Groclin bezdyskusyjnie w lutym żegnały się z pucharami.
Wydaje mi się, że dopóki trenerzy nie znajdą patentu na dobre przygotowanie drużyny już w lipcu, lutym to takie kompromitacje będą co roku.
|
To ma sens.
Najbardziej drażni mnie jednak klucz geograficzny, który sprawia, że rokrocznie Szwedzi i Norwegowie dostaja Wyspy Owcze / Luksemburg / Islandię itd., a my musimy jechać w gorące tereny, w miejsca, gdzie nie tylko Polacy, ale i inne kraje regularnie zaliczają wtopy. Np. rok przed klęską Wisły z Karabachem, Azerowie pojechali Rosenborg BK, tak że nie są to przypadkowe wyniki.
Po prostu jesteśmy przez system UEFA wyrąbani, niemniej jednak nikt z naszego związku piłkarskiego nie naciska ich, żeby klucz ten zmienić, to i sama UEFA nie ma powodu, żeby dbać o nasze interesy. Polska rzeczywistość...
miśqu napisał(a):

Czas się pogodzić z tym, że Gruzja, Azerbejdżan, Kazachstan będą z nami na równi (szczególnie w lipcu kiedy Polska jest na wakacjach)... a co to jakieś gorsze kraje? Oni nie mogą być coraz lepsi? Przy naszym nieróbstwie tak będzie. Rząd, władze PZPN i klubów mają powazniejsze problemy - kibole. Kiedyś z takimi nie przegrywaliśmy, tylko że kiedyś nie było takich państw. Oni też potworzyli swoje ligi i czemu mamy zakładać, że wiecznie będą kopciuszkami? Kiedyś Turcja też była słaba, kiedyś Australia była słaba, kiedyś Japonia była słaba, kiedyś USA było słabe, kiedyś Meksyk był słaby, kiedyś cała Afryka była słaba, kiedyś Korea była słaba.. jak tak nasi mędrcy dalej będą patrzeć że 30 lat temu wygrywaliśmy i to samo wróci to powodzenia. Jeszcze nie zajmujcie się szkoleniem, tylko sprowadzajcie kolejne gwiazdy.
|
Zgadzam się z tym w 100%.