|
Jak to jest, że teoretycznie wychodzimy na prostą, kupujemy coraz droższych zawodników a z każdym kolejnym okienkiem transferowym to jest nieporównywalnie gorszy szrot niż to co miał Stolarczyk? Przecież taki Savicevic przy Skwarce czy Savicu to był Messi... Nawet Halilovic ich zjada na śniadanie.
Może już wystarczy szukania wśród odpadów z dobrych znanych klubów? Piję do tych Skwarek, Hanusków i innych Klimentów. Do tej pory jak jakiś transfer odpalał, to był piłkarz znikąd albo z niższych hiszpańskich lig.
|