Drozd napisał(a):

To są efekty postawy klubu w stosunku do Hyballi. Kopacze wiedzą że klub może im skoczyć, trener może im skoczyć więc co się mają przemęczać, starać, martwić o wyniki, zawsze można zwalić na bramkarza.
Pamięta ktoś nasz ostatni mecz za Śląskiem? Tam sztycha nie zrobili, a tutaj jechali z nami jak z furą gnoju. Dalej się niektórym wydaje że to kwestia składu i jakości kopaczy? Zupełnie nie.
|
To nie wyjaśnia wszystkiego. Personalnie linia obrony nie powinna odstawiać takiego cyrku jak odstawia. Również mentalnie to są piłkarze, którzy pewne minimum walki i zaangażowania powinni gwarantować. Problemem jest brak jakiejkolwiek sensownej pracy w ustawieniu, to wygląda, jakby oni trenowali tylko i wyłącznie siatkonogę.