The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Ela
Pro Publico Bono
 
Od: 08.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#91
Stary 19.09.2012, 06:30
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
Ty Ela jesteś spoza Krakowa?
Obecnie mieszkam w Warszawie.
Odpowiedz cytując
Vinci
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#92
Stary 20.09.2012, 11:09
Od 2 października dostępna dla zainteresowanych będzie stała ekspozycja w krakowskim Muzeum AK:

http://www.muzeum-ak.pl/komunikaty/f...a.php?idwyb=86
"Kradzione szczęścia nie daje..."
Odpowiedz cytując
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#93
Stary 20.09.2012, 13:44
Ela napisał(a):Wyświetl post
Obecnie mieszkam w Warszawie.
To jeszcze nie najgorzej - wsiadasz w intecity i jesteś na spotkaniu
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Odpowiedz cytując
pzkwr
Senior Member
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#94
Stary 20.09.2012, 21:03
Zrekonstruowali Łosia, szkoda, że nie znajdzie się w Krakowie:
http://facet.interia.pl/obyczaje/new...any,nId,635479
rrr
Odpowiedz cytując
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#95
Stary 29.01.2014, 12:40
Odkopujemy ciekawy temat.

Raporty Witolda - jeżeli ktoś jeszcze nie czytał, raport płk. Witolda Pileckiego z niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, czyli rzeczywistość zwyrodniałych charakterów i postaw "Nazi ojców i nazi matek" i koszmar realiów obozowych dla ludzi, którzy za życia znaleźli się w piekle. Czytając przypomniałem sobie książkę Grzesiuka "Pięć lat kacetu", który w dość podobny sposób (choć wydaje mi się że nawet bardziej dosłowny i brutalny) opisywał swoje przejścia w Dachau i Matthausen.
Polecam.
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#96
Stary 30.01.2014, 14:10
Bardzo dobry ten "Raport Witolda". Niech młodzi czytają jak wygladało życie wielu ludzi. Może po przeczytaniu dojdą do wniosku, że w porównaniu ze swoimi rówieśnikami sprzed 70 lat to oni mają życie jak w raju.
Odpowiedz cytując
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#97
Stary 31.01.2014, 00:27
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Bardzo dobry ten "Raport Witolda". Niech młodzi czytają jak wygladało życie wielu ludzi. Może po przeczytaniu dojdą do wniosku, że w porównaniu ze swoimi rówieśnikami sprzed 70 lat to oni mają życie jak w raju.
Ja raczej liczyłbym na inną refleksję... jakie s....ysyny bronią w tej chwili tych, którzy po wojnie aresztowali, torturowali, skazali i zgładzili Człowieka, który dobrowolnie poszedł do tego piekła, stworzył tam ruch oporu, udokumentował zbrodnie niemieckie, zwiał stamtąd i kontynuował walkę o Wolną i Niepodległą Polskę Dotacje jakie w tej chwili idą na wsie lewackie ugrupowania powinny być przeznaczone na kontynuowanie prac na Łączce. Już nie powiem, że w ramach akcji edukacyjnej do poszukiwania szczątków tego Bohatera powinno się przymusowo zaangażować (tak jak po wojnie przy ekshumacjach powstańców w Warszawie wykorzystywano niemieckich jeńców) lewackich smarkaczy, twórców szajsbookowych kont "żołnierze przeklęci", bo sądzę, że sam płk. Pilecki by sobie tego nie życzył.
Odpowiedz cytując
hunter
Senior Member
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#98
Stary 31.01.2014, 08:10
To ja może zadam przewrotne pytanie, które skłoni do dyskusji w której sam chętnie bym podjął temat

Czy był Waszym zdaniem moment w okresie II RP, w którym można było się zachować w taki sposób, by uniknąć piekła (lub przynajmniej mocno ograniczyć skutki) II WŚ dla naszej Ojczyzny?
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#99
Stary 31.01.2014, 08:53
JEDREK76 napisał(a):Wyświetl post
Ja raczej liczyłbym na inną refleksję... jakie s....ysyny bronią w tej chwili tych, którzy po wojnie aresztowali, torturowali, skazali i zgładzili Człowieka, który dobrowolnie poszedł do tego piekła, stworzył tam ruch oporu, udokumentował zbrodnie niemieckie, zwiał stamtąd i kontynuował walkę o Wolną i Niepodległą Polskę Dotacje jakie w tej chwili idą na wsie lewackie ugrupowania powinny być przeznaczone na kontynuowanie prac na Łączce. Już nie powiem, że w ramach akcji edukacyjnej do poszukiwania szczątków tego Bohatera powinno się przymusowo zaangażować (tak jak po wojnie przy ekshumacjach powstańców w Warszawie wykorzystywano niemieckich jeńców) lewackich smarkaczy, twórców szajsbookowych kont "żołnierze przeklęci", bo sądzę, że sam płk. Pilecki by sobie tego nie życzył.
Odpowiedź jest bardzo prosta. Obecny układ POlityczny konserwuje i zażarcie broni struktur, które tak naprawdę nigdy po 1945 r. nie zostały rozbite. Książka "Resortowe dzieci" uchyla tylko rąbka jacy ludzie sprawują władze w mediach. Tak samo jest w tzw. 'wymiarze sprawiedliwości" (dlatego nie zostają pociągnieci do odpowiedzialności mordercy Pileckiego) i biznesie. Dopóki układ ten nie zostanie roz.....y będzie tak jak jest nadal. W tych resortach trzeba zrobic to co Maciarewicz swego czasu zrobił z WSI czyli przedłużeniem GRU w Polsce.

Cytat:
Czy był Waszym zdaniem moment w okresie II RP, w którym można było się zachować w taki sposób, by uniknąć piekła (lub przynajmniej mocno ograniczyć skutki) II WŚ dla naszej Ojczyzny?
Po dojściu Hitlera do władzy i Stalinie z drugiej strony nasz los wydawał się przesądzony. Dla nich to był powrót do "normalizacji" czyli kolejnego rozbioru Polski, która na przestrzeni ponad 200 lat istniała wtedy zaledwie 21 lat.
Odpowiedz cytując
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#100
Stary 31.01.2014, 08:54
Ciężko powiedzieć

Można by zgadywać czy gdyby Polska była neutralna jak np. Szwecja to by jej nie zaorano.
Z drugiej strony Adolfowi bardziej chodziło o żydów w Polsce niż o samych Polaków (o których gdzieś czytałem wypowiadał się z respektem) już nie mówiąc o zapędach Stalina na zachód.

Tak więc wydaje mi się, że prędzej czy później jak nie Dojczland to Ruskie by wjechali z czołgami.

Bo II WŚ uniknąć na pewno się nie dało, zbyt duży balon już był nadmuchany i musiało strzelić.
Oczywiście można było się od razu poddać, ale tutaj znowu dyskusja - czy ważniejszy honor czy skutki oporu.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#101
Stary 31.01.2014, 09:00
Kocur napisał(a):Wyświetl post
Ciężko powiedzieć

Można by zgadywać czy gdyby Polska była neutralna jak np. Szwecja to by jej nie zaorano.
Z drugiej strony Adolfowi bardziej chodziło o żydów w Polsce niż o samych Polaków (o których gdzieś czytałem wypowiadał się z respektem) już nie mówiąc o zapędach Stalina na zachód.

Tak więc wydaje mi się, że prędzej czy później jak nie Dojczland to Ruskie by wjechali z czołgami.

Bo II WŚ uniknąć na pewno się nie dało, zbyt duży balon już był nadmuchany i musiało strzelić.
Oczywiście można było się od razu poddać, ale tutaj znowu dyskusja - czy ważniejszy honor czy skutki oporu.
Miejsce, w który leżymy nigdy nie było i nie będzie neutralne. To szlak Wschód - Zachód, między dwoma od lat najwiekszymi potęgami kontynentu.
Odpowiedz cytując
Don Donson
Senior Member
 
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#102
Stary 31.01.2014, 09:30
@ Hunter
Zależy jak na to spojrzysz. są teorie - czasami bardzo przewrotne jak książka P. Zychowicza (Pakt Ribbentrop-Beck), które twierdzą, że można było dogadać się z Niemcami, co wg mnie na podstawie przeczytanych wielu, naprawdę wielu książek (historycznie to mój ulubiony temat), było zasadniczo nie do osiągnięcia. Hitler pod dojściu do władzy był na tyle podstępny na tamte czasy, że jego postawa była wielkim novum na arenie międzynarodowej. Nikt nie spodziewał się stawiania sprawy przegranych w I wojnie Niemiec tak ostro jak zrobił to Hitler. Anschluss Austrii, Sudety w konferencji monachijskiej to tylko przykłady jak głaskanie głodnego lwa do niczego nie prowadzi i nie zmniejsza jego głodu.
Gdyby dostał Gdańsk i korytarz eksterytorialny jak tego żądał to i tak niewiele by zmieniło. on zwyczajnie potrzebował naszej ziemi bez nas - potem dopiero bez Żydów.

Izolacjonizm USA i oczywisty do ataku na PH pogląd że sytuacja w Europie ich nie dotyczy dawał Hitlerowi wolną rękę w Europie, po dogadaniu się ze Stalinem to już w ogóle. Chodzi mi tutaj o postawę w stosunku do państw europy zachodniej. Hitler traktował ich jak chłopców z mlekiem pod nosem - miał rację. Gdyby nie zachciało mu się ZSRR to wcześniej czy później - pod warunkiem braku frontu wschodniego - mógłby jednak opanować Anglię.
Jedyny problem jaki był w opanowaniu Anglii był dość prozaiczny, ale na tamte czasy istotny - mianowicie nawigacja. Brak radarów wysokiej czujności i wiele zagubionych samolotów Luftwaffe po drodze nad Londyn przesądziło o losach bitwy o Anglię. Historię D303 itp heroiczne historie pozostawiam na boku ku pokrzepieniu serc. O bitwie o Anglię zadecydowała technika a nie potencjał bojowy sam w sobie...odbiegłem od tematu.

Byliśmy niestety skazani jak przez setki lat historii na pożarcie Niemców i Ruskich. Jedyną możliwością było wsparcie sojusznicze - wiemy czym ono się skończyło - zrzucaniem debilnych ulotek przez RAF nad Berlinem, kiedy wojska sojusznicze spierdalały z Dunkierki aż się za nimi kurzyło.

Ktoś powie - ale Rumunia, Chorwacja uniknęły takich reperkusji. Tak, ale nasz kraj był liczny i mieliśmy najliczniejszą żydowską diasporę w Europie na piersi. R. Heydrich opracował system eliminacji za wojskami liniowymi setek tys. ludzi (tzw. Einsatzgruppen i ich działania poza liniami frontu). Pierdoły jakimi karmią nas jankesi o ludobójstwie żydów na terenach Polski i ogromnej ofierze podczas D-Day to nic w porównaniu z liczbą zgonów osób cywilnych na terenach RP od IX 39 do VI 41. To były dziesiątki tysięcy ludzi dziennie!!!! Oprócz tego pacyfikacja Warszawy w klimacie hekatomby...tego nie da się opisać. Nie mam męczeńskiej natury, ale żaden kraj w Europie nie doznał takiej krzywdy od Niemców jak my. Żaden i z każdym mogę się o to kłócić.

Ruscy zrobili swoje 17 września i do tej pory nie jest to uznawane za agresję - żaden film na discovery czy NG nie sugeruje agresji radzieckiej. Raczej dominują stwierdzenia o zajęciu linii Wisły zgodnie z paktem R-M. Nikt nie mówi o masowych przesiedleniach do Kazachstanu - mówię tu o masowej świadomości mediów kształtujacych pogląd na temat WWII.

Polecam każdemu książkę "Skrwawione Ziemie" T. Snydera. Ona odkrywa zupełnie inny pogląd na temat wojny na naszym terytorium. Polecam również książkę "Wojna Iwana" C. Merridale o prawdziwym obliczu "bratniej pomocy ze wschodu".

Nic nie mogliśmy zrobić...chyba. Jak macie argumenty to dawajcie - pogadajmy o tym, bo w życiu mało jest okazji pogadać o tych sprawach z ludźmi interesującymi się tematem.

Jako ciekawostkę podam jeszcze jeden fakt przytoczony przez Snydera. Auschwitz to tylko pomnik tego co się stało a nie monument i miejsce największej kaźni Żydów. Najwięcej ich zginęło w Bełżcu i na Białorusi pod Mińskiem, ale tamte obozy Niemcy zburzyli uciekając przed Ruskimi. Oświęcimia nie zdążyli.
I jeszcze komory gazowe. W Auschwitz (jestem zwolennikiem nazywania tego po niemiecku) zaczęto stosować komory gazowe na wiosnę 43 roku to już było po apogeum śmierci Żydów w wojnie i o tym mówią liczby. Więc Auschwitz jako najstraszniejszy obóz to jedna wielka BUJDA!!!! Jest jedyny jaki pozostał i dlatego mamy po dziś dzień wątpliwą przyjemność gościć obrady Knessetu w naszym kraju i znosić te "obozy śmierci na terenie PL". Obóz Auschwitz był na terytorium GG. Wszelkie pilotażowe akcje eksterminacji przeprowadzano w Kraju Warty zarządzanych przez A. Greisera (komory gazowe na kołach, prąd, gaz musztardowy, nieludzkie badania kliniczne), Dopiero jak tam się sprawdziło to był roll-out w Rosji i innych obozach.

Jest jeszcze jeden element, związany z Ukrainą, który niepomiernie mnie w....ia jak widzę naszych "Kacyków" na Majdanie w obecnej sytuacji i nie jest to UPA. UPA to tylko jeden rozdział przyjaźni polsko-ukraińskiej. Oddzielny temat.

Czekam na Wasze posty.
PS:(...)Skąd ta lojalność?
Kamil Kosowski: "To jest lojalność wobec herbu, wobec kibiców, nie wobec właściciela."
"de oppresso liber"
Odpowiedz cytując
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#103
Stary 05.03.2014, 09:21
Tak się zastanawiałem ostatnio. Czy w Polsce w ogóle dopuszczano możliwość II WŚ?

Bo może było jak w Pearl Harbor. Depesze były rozszyfrowane, można było się przygotować ale dowództwo USA zakładało że atak jest niemożliwy do przeprowadzenia.

Dlaczego żydzi, których były setki tysięcy nie spieprzali zawczasu i jak się zaczęło to było za późno. Oni zawsze są najlepiej poinformowani a tutaj nic.
Może właśnie tak było - nikt nie wierzył że nas Adolf zaatakuje i dlatego jak doszedł do Wisły to dopiero wtedy nasze wojsko zaczęło próbować obrony ale wtedy to już sobie mogli...
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#104
Stary 05.03.2014, 09:59
Wojnę wyczuwano (wywiad przechwytywał meldunki niemieckie i analizował) już co najmniej na kilka miesięcy przed jej wybuchem. Kilka miesięcy to czas wystarczajacy na to by pojedyńczy ludzie mogli uciec (niektórzy tak wyjechali z Polski) ale żaden aby nadrobić zaległości militarne. W wojsku wiedziano, ze wojna bedzie, tylko nie wiadomo kiedy dokładnie (zresztą Hitler przełożył datę ataku na Polskę). Społeczeństwu głośno jej nie rozgłaszano, bo co by to dało ? Ogólną panikę.
A jak jest dzisiaj, co robią media ? uspokajają opinię publiczną i ustami Komorowskiego i Tuska zapewniają nas, że jest spoko, gdy tymczasem można już powiedzieć na pytanie: Komu bije dzwon ? Bije on już nam.
Odpowiedz cytując
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#105
Stary 05.03.2014, 10:13
To jest oczywiste że na zbrojenie było za późno - Niemcy to robili już od ponad 5 lat - mimo że moc produkcyjna u nas nie była zła to i tak było pozamiatane.
Właśnie wydaje mi się że przygotowanie do wojny było skopane organizacyjnie - wiele oddziałów nawet nie zdążyło załadować karabinów a już im je odebrano.


A w ogóle to już kompletna fantazja - czy było to możliwe że Alianci pierwsi by napadli na Niemcy - oczywiście nie licząc Ruskich bo mieli za daleko - ale Francja czy Anglia. Szybkie naloty na zagłębie Ruhry i połowa przemysłu niemieckiego leży i kwiczy. Przecież Churchill na 200% wiedział co się święci.


Pomijając fakt że potem Francja się osrała a Anglicy czekali.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#106
Stary 05.03.2014, 10:46
Dokładnie, Niemcy rozbujały sie po Aneksji Austrii, wejściu do czechosłowacji bez wystrzału. Pierwszym poważnym testem dla ich armii była Polska. Wtedy nie byli tak silni militarnie. Z każdym poddanym krajem robili sie coraz silniejsi. Z analiz analityków wojskowości wynika, że gdyby Anglia i Francja zaatakowały, lub jeszcze przeprowadzono przed 1 września prewencyjny atak na Niemcy (mówiło sie o tym w kręgach wojskowych w Polsce), to sytuacja Europy potoczyła by sie inaczej. Ale stało sie tak jak się stało.
Dzisiaj mamy powtórkę tchórzliwej polityki względem Putina (nowego Hitlera). Europa, świat, nivczego się nie nauczyły. Chyba bedzie powtórka z rozrywki. Bezwzględnie trzeba przywrócić obowiązkowy pobór w Polsce, mamy niewiele czasu.
Odpowiedz cytując
pzkwr
Senior Member
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#107
Stary 05.03.2014, 11:53
Kocur napisał(a):Wyświetl post
moc produkcyjna u nas nie była zła
Całkowita nieprawda. Polska nie posiadała praktycznie żadnego przemysłu: przed wojną istniała jedynie jedna fabryka samochodów (Państwowe Zakłady Inżynieryjne) - droga i nieefektywna - oraz dwie montownie samochodów cywilnych. Produkcja przemysłowa w 1939 r. była niższa niż przed I wojną światową. Jak wrócę z pracy do podam dokładne dane i źródła. Jedno z nich to raport gen. Kutrzeby o zdolnościach mobilizacyjnych samochodów i autobusów w Polsce i Niemczech - można go określić tylko jednym słowem: przerażająca dysproporcja.

Edit.Podaję co obiecałem: liczba zarejestrowanych samochodów (osobowe ciężarowe, autobusy) w 1939 roku. Polska 46.822, Niemcy 1.707.000. Niby jak mielibyśmy w 1939 wygrać? Kutrzeba podawał, że samochody zmobilizowane w Niemczech pozwolą na jednorazowe przewiezienie 20 dywizji, a w Polsce nie wystarczą nawet do zapewnienia zaopatrzenia. A możliwości naszego przemysłu pokazuje najlepiej przykład mitologizowanego ostatnio czołgu 7TP: polski to w nim był zasadniczo peryskop (znakomity i rewolucyjny zresztą) - konstrukcja angielska (Vickers 6 ton), silnik szwajcarski (do lokomotywy) a działo i wieża szwedzkie. A jak się znalazły pieniądze na budowę czołgów, to ogromne opóźnienia były spowodowane niemożnością wyprodukowania w Polsce blach pancernych odpowiedniej jakości.
Ostatnio edytowane przez pzkwr : 05.03.2014 o godz. 19:25.
rrr
Odpowiedz cytując
Krolik
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: CHICAGO . Illinois

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#108
Stary 17.03.2014, 06:01
pzkwr napisał(a):Wyświetl post
Zrekonstruowali Łosia, szkoda, że nie znajdzie się w Krakowie:
http://facet.interia.pl/obyczaje/new...any,nId,635479


Jak długo na Wawelu .............




___________________________________
Odpowiedz cytując
el Nuero
Senior Member
 
 
Od: 02.2009
Skąd: Białystok - Rzym

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#109
Stary 17.03.2014, 09:41
Cytat:
Mamy dobrą armię i sojuszników w NATO, których potencjał obronny znacznie przewyższa możliwości ewentualnych przeciwników. To nie 1939 rok
całość: http://fakty.interia.pl/prasa/news-s...zi,nId,1358840
Panowie, a co sądzicie o powyższej super-wypowiedzi ministra obrony Siemoniaka? Czy rzeczywiście pan minister jest tak głupi, naiwny, czy tylko uspokaja, bo takie otrzymał polecenie? Skoro "pełzająca ofensywa" Putina jak na razie zdaje egzamin, to kto może zapewnić, że Władimir nie będzie powolutku "tuptał dalej naprzód". Może Charków, albo Donieck, potem pomyślimy o buntownikach z Kijowa. Jeśli durnie z prawego sektora zechcą naprawdę rozwalić kawałek rurociągu, to tylko dadzą Putinowi kolejny argument do ręki w sprawie "walki z niebezpiecznymi banderowcami".

Nie chcę uchodzić za przewrażliwionego, ale skojarzeń z 1939 r. (i nieco wcześniej) jest sporo. Wtedy też mieliśmy umowy. Dzisiaj jedyna różnica może polegać na tym, że zamiast bombardować rywala ulotkami, nasz "nowy Beck XXI w." doczekałby się od "sojuszników" lawiny potępiających tweetów. A stara bajka Krasickiego (wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły), aktualna w XVIII w. oraz w 1939 r., pozostaje gorzkim i prawdziwym ostrzeżeniem również dzisiaj.
Powód: 1939-2014, czyli 75 lat naiwnoiści polityków
Ostatnio edytowane przez el Nuero : 17.03.2014 o godz. 09:49.
„Chłop pańszczyźniany pracował dla pana feudalnego na początku XVI wieku 52 dni w roku, a później 104 dni. I to był feudalny wyzysk. My na początku XXI wieku pracujemy dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej 164 dni. I to jest sprawiedliwość społeczna” ( R. Gwiazdowski)
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#110
Stary 17.03.2014, 10:21
Jest dokładnie tak jak napisałeś. Nic dodać, nic ująć. Trwa wielka propagandowa akcja, mająca uspokoić wystraszone społeczeństwo. Po drogach jeżdżą liczne kolumny samochodów wojskowych, mające przekonać ludzi, ze jesteśmy silni, zwarci, gotowi.
Odpowiedz cytując
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#111
Stary 17.03.2014, 11:21
pzkwr napisał(a):Wyświetl post
Całkowita nieprawda. Polska nie posiadała praktycznie żadnego przemysłu: przed wojną istniała jedynie jedna fabryka samochodów (Państwowe Zakłady Inżynieryjne) - droga i nieefektywna - oraz dwie montownie samochodów cywilnych. Produkcja przemysłowa w 1939 r. była niższa niż przed I wojną światową. Jak wrócę z pracy do podam dokładne dane i źródła. Jedno z nich to raport gen. Kutrzeby o zdolnościach mobilizacyjnych samochodów i autobusów w Polsce i Niemczech - można go określić tylko jednym słowem: przerażająca dysproporcja.

Edit.Podaję co obiecałem: liczba zarejestrowanych samochodów (osobowe ciężarowe, autobusy) w 1939 roku. Polska 46.822, Niemcy 1.707.000. Niby jak mielibyśmy w 1939 wygrać? Kutrzeba podawał, że samochody zmobilizowane w Niemczech pozwolą na jednorazowe przewiezienie 20 dywizji, a w Polsce nie wystarczą nawet do zapewnienia zaopatrzenia. A możliwości naszego przemysłu pokazuje najlepiej przykład mitologizowanego ostatnio czołgu 7TP: polski to w nim był zasadniczo peryskop (znakomity i rewolucyjny zresztą) - konstrukcja angielska (Vickers 6 ton), silnik szwajcarski (do lokomotywy) a działo i wieża szwedzkie. A jak się znalazły pieniądze na budowę czołgów, to ogromne opóźnienia były spowodowane niemożnością wyprodukowania w Polsce blach pancernych odpowiedniej jakości.
deko przesadziłeś : z przemysłu śmiem twierdzić że mielismy więcej niż obecnie.
W Mielcu – Państwowe Zakłady Lotnicze;
W Rzeszowie – fabrykę obrabiarek i sprzętu artyleryjskiego (filia poznańskich Zakładów Cegielskiego - obecny Zelmer) oraz fabrykę silników lotniczych Państwowych Zakładów Lotniczych (obecna WSK PZL Rzeszów);
W Niedomicach pod Tarnowem – fabrykę celulozy do produkcji prochu;
W Dębie – Wytwórnię Amunicji Nr 3 (dzisiejszy Dezamet w Nowej Dębie);
W Nowej Sarzynie w 1937 r. rozpoczęto budowę Zakładów Chemicznych. Miały one produkować nitrozwiązki – zwłaszcza materiały wybuchowe. Rozruch mechaniczny nastąpił w 1939 r., ale nie zdążono uruchomić produkcji chemicznej przed rozpoczęciem II wojny światowej
W Lublinie Tatarach przygotowano budowę fabryki samochodów ciężarowych na licencji Chevroleta i zmodernizowano istniejącą fabrykę samolotów
W Starachowicach rozbudowano fabrykę broni;
W Pionkach zmodernizowano Państwową Wytwórnię Prochu Pionki (powojenne zakłady i wytwórnia fonograficzna Pronit);
W Radomiu rozbudowano Państwową Fabrykę Broni
W Tarnobrzegu (Mokrzyszowie) rozpoczęto budowę Zakładów Metalurgicznych.
Pod Rozwadowem powstały huta, zakłady zbrojeniowe – Zakłady Południowe – po wojnie znane jako KM Huta Stalowa Wola i nowe miasto, któremu nadano nazwę Stalowa Wola. W 1939 rozpoczęto tam produkcję m.in. haubic 100 mm, początkowo składanych z części wyprodukowanych w Starachowicach
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Odpowiedz cytując
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#112
Stary 17.03.2014, 11:28
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Wojnę wyczuwano (wywiad przechwytywał meldunki niemieckie i analizował) już co najmniej na kilka miesięcy przed jej wybuchem. Kilka miesięcy to czas wystarczajacy na to by pojedyńczy ludzie mogli uciec (niektórzy tak wyjechali z Polski) ale żaden aby nadrobić zaległości militarne. W wojsku wiedziano, ze wojna bedzie, tylko nie wiadomo kiedy dokładnie (zresztą Hitler przełożył datę ataku na Polskę). Społeczeństwu głośno jej nie rozgłaszano, bo co by to dało ? Ogólną panikę.
A jak jest dzisiaj, co robią media ? uspokajają opinię publiczną i ustami Komorowskiego i Tuska zapewniają nas, że jest spoko, gdy tymczasem można już powiedzieć na pytanie: Komu bije dzwon ? Bije on już nam.
Grę wojenną która była wstępnym planem ataku na Polskę - nasz wywiad uzyskał już o ile pamiętam w 1932 roku. Niestety oficer który zdobył wiadomośc został uznany za niewiargodnego. Prawdą jest jednak to że do 1938 roku Niemcy planowały atak w pierwszej kolejności na Francję a te zaniepokojone tym stanem rzeczy zdecydowały się podpisać umowę sojuszniczą z Polską. Ten fakt spowodowł odwrócenie planu ponieważ Hitler obstawiał że atakując pierwszą Francję zostanie zaatakowany przez Polskę , a atakując pierwsza Polskę Francja nie udzieli jej (nam) pomocy
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Odpowiedz cytując
pzkwr
Senior Member
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#113
Stary 17.03.2014, 11:37
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
z przemysłu śmiem twierdzić że mielismy więcej niż obecnie.
Nie żartuj. Poglądy polityczne nie powinny wpływać na ocenę sytuacji.

A co do meritum, to te zakłady, które wymieniłeś (i z których cześć była dopiero budowana lub w fazie rozruchu) miały uzbroić milionową armię? Główny Inspektorat sił zbrojnych nie miał żadnych złudzeń, co do możliwości produkcyjnych, a Ty uważasz, że było inaczej? Skoro mieliśmy takie fantastyczne możilwości, to czemu nie byliśmy w stanie wyprodukować zwykłych blach pancernych? Chciałbym, żebyś to Ty miał rację, ale w 1939 Polska była przemysłowym skansenem.
rrr
Odpowiedz cytując
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#114
Stary 26.03.2014, 13:48
Ciekawostka szpiegowska - może mało kto wiedział że mieliśmy własnego (własną!) 007.


Cytat:
Choć wszystko co robiła było z myślą o ojczyźnie, w Polsce wciąż jest mało znana. Polka, jedna z najskuteczniejszych tajnych agentek brytyjskich służb specjalnych w czasie II Wojny Światowej - Krystyna Skarbek



Krystyna Skarbek została zamordowana w czerwcu 1952 roku w hotelu, w South Kensington. Była znana jako Christine Granville. To pseudonim, który sama wymyśliła na misji szpiegowskiej na Węgrzech, a potem używała po wojnie. Była córką zubożałego polskiego arystokraty i jego bogatej żydowskiej żony. Polskę opuściła przed wybuchem II Wojny Światowej, a kiedy tylko dotarła z powrotem do Europy, od razu poczyniła starania, aby działać na rzecz swojego kraju.

Z licencja na zabijanie

Krystyna niestrudzenie podejmowała się jednej misji za drugą. Pracowała w Egipcie i Afryce Północnej, została zrzucona na spadochronie do okupowanej Francji, działała na Węgrzech, przez góry przedostawała się do okupowanej Polski. Wydawała się nie znać strachu. Za swoją pracę została odznaczona Medalem Jerzego, Orderem Imperium Brytyjskiego i francuskim Croix de Guerre.

Przed wojną, jej pierwsze małżeństwo z Karolem Gettlichem rozpadło się. Jej drugim mężem był Jerzy Giżycki, który w Kenii, gdzie zastała ich wojna, pełnił funkcje dyplomatyczne. Kiedy po wybuchu wojny udało im się przedostać do Francji, Skarbek stamtąd już sama, pojechała do Anglii, gdzie zgłosiła swoją gotowość do pracy w brytyjskim wywiadzie.

Krystyna "odmłodziła" się też o siedem lat (od tej pory rok jej urodzenia to 1915), kiedy to przebywając w ambasadzie w Budapeszcie, ambasador musiał jej szybko wystawić tymczasowy paszport (na korytarzu rozlegały się już kroki gestapo), niewzruszona niebezpieczeństwem potraktowała to jako okazję do odjęcia sobie kilku lat. Jej pierwsza misja przypadła na Węgry. Skarbek kilkukrotnie stamtąd przedostawała się górskimi szlakami, przez Słowację, do Polski. Doskonale umiała jeździć na nartach. Na Węgrzech, m.in. pomagała Polakom w ucieczkach z obozów, w których byli internowani.

To między innymi właśnie dzięki niej możliwe było zwycięstwo aliantów, ponieważ zebrała informacje, które pozwoliły Winstonowi Churchillowi poznać przypuszczalny termin niemieckiej inwazji na Związek Radziecki, co z kolei pozwoliło premierowi Wielkiej Brytanii przygotować się na najbliższe ruchy Hitlera.

Miała wyjątkową zdolność zjednywania sobie ludzi i, jednocześnie, nawet znajdując się w największych tarapatach, potrafiła zachować zimną krew. Kiedy była przesłuchiwana przez gestapo, wielokrotnie przegryzła sobie język, tak, aby Niemcy myśleli, że ma gruźlicę i prątkuje. W rezultacie wypuszczono ją i jej towarzysza. Innym razem, podczas akcji przerzutowej pięciu oficerów czeskich do Jugosławii, zepsuł się im samochód i natrafili na niemiecki patrol. Skarbek namówiła wówczas Niemców do przepchnięcia samochodu, który utknął na drodze przez granicę. Tam, gdzie inni widzieli tarapaty, ona widziała doskonałą okazję do wywinięcia się wrogowi. Była doskonale wyszkolona. Najlepsza była w tzw. cichym zabijaniu, np. nożem, liną czy gołymi rękoma. Wręcz uwielbiała niebezpieczeństwo i nie bała się żyć na krawędzi. Ryzyko i adrenalina były jej chlebem powszednim. To właśnie wojna pozwoliła jej żyć pełnią życia.

Niepotrzebna agentka

Po zakończeniu wojny i demobilizacji w 1945 roku, Brytyjczycy zapomnieli o zasłużonej dla aliantów agentce. Skarbek za służbę Jego Królewskiej Mości otrzymała 100 funtów oraz list z podziękowaniem od Churchilla. Nie pogodziła się z tym i walczyła o obywatelstwo, które udało się jej w końcu uzyskać. Po wojnie pracowała jako pokojówka i sprzedawczyni w Harrodsie. Potem udało się jej znaleźć pracę jako stewardessa na statkach pasażerskich kursujących pomiędzy Anglią a Afryką Południową. Tam poznała swojego oprawcę Dennisa Muldowney’a. Były kochanek, dźgnął ją nożem w trakcie kłótni. Krystyna parę dni wcześniej odrzuciła jego oświadczyny. Paradoksalnie, miłość i namiętność, która były sensem jej życia, stały się też przyczyną jej śmierci. Została zamordowana 15 czerwca 1952 r. Pochowano ją w londyńskiej dzielnicy Kensal Green, na katolickim cmentarzu St. Mary.

Piękna, inteligentna, wysportowana, łaknąca uwagi. Jej misje to niemalże gotowe scenariusze szpiegowskich filmów akcji. Odwaga, brawura i uroda nie raz pozwoliły jej uniknąć śmierci. Choć Skarbek, przez całą wojnę działała na rzecz Polski, nie dożyła momentu odzyskania przez nią niepodległości. Pamięć o odważnej Polce, pierwszej i jednocześnie najdłużej służącej (!) kobiecie, w tajnych służbach Wielkiej Brytanii odświeżyła w ostatnim czasie Clare Mulley, brytyjska biograficzka, w wydanej w ubiegłym roku książce "Kobieta szpieg", która zawiera drobiazgową biografię Krystyny Skarbek.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując
Vinci
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#115
Stary 28.03.2014, 21:50
Bardzo powoli temat tej osoby jest odkrywany. Artykuł wklejony powyżej może nie dokońca zbyt dobrze przygotowany, natomiast bardzo zachęcam do zapoznania się z opracowaniami, które już na temat Krystyny Skarbek zostały wydane wcześniej.

Dla przykładu praca Jana Lareckiego:

http://www.empik.com/krystyna-skarbe...0349,ksiazka-p

Jakiś czas temu Agnieszka Holland planowała ekranizację na jej temat, ale temat ostatecznie umarł.
Postać niezwykle ciekawa i mimo już kilku książek na jej temat niezwykle enigmatyczna. To co już wiemy na jej temat, a to co możemy się dowiedzieć może być prawdziwą historyczną bombą. Szczególnie epizody powojenne. O tym, że miała romans (spekulacje?) i była pierwowzorem postaci literackiej autorstwa Iana Fleminga z bondowskiej części Casino Royal mówi się od dawna.

Kilka lat temu bardzo odważną tezę postawił na jej temat również znany historyk Tadeusz Kisielewski padający aspekty Zamachu na życie gen. Sikorskiego oraz dalszych losów córki tego człowieka już po katastrofie gibraltarskiej. Kisielewski w swoim śledztwie, prowadzonym z imponującym rozmachem typuje ją, jako osobę mogącą mieć spory udział w ekspedycji, jaka została zorganizowana w celu odnalezienia córki Sikorskiego pod Moskwą w 1947 roku. Zachęcam do zapoznania się z opracowaniami Kisielewskiego. Na podstawie zebranych tam dowodów chyba jasno sobie trzeba powiedzieć, że w przypadku Sikorskiego głupio jest mówić, że miała miejsce awaria samolotu.

http://www.empik.com/po-zamachu-kisi...8139,ksiazka-p

Po lekturze można wysnuć bardzo ciekawe wnioski, chociażby na temat tego w jaki sposób zmieniało się tempo śledztwa w sprawie generała, szczególnie gdy do władzy doszedł nowy rząd, pod przewodnictwem polityków budujących swoje pozycje w początkowych etapach jeszcze w Wielkiej Brytanii.
Z góry warto zaznaczyć, że Anglicy nie są tutaj przedstawieni jako Ci, którzy mogli domagać się zgładzenia Sikorskiego. Sprawa i wszystkie wątki są niezwykle skomplikowane i niezwykle interesujące...

================================================== ===========

I jeszcze jedno premiera literacka z nieco innego zakresu. Promocja miała miejsce w tym tygodniu na łamach Onet-u i ładnie nawiązuje do dyskusji, jaka była prowadzona kilka miesięcy temu powyżej:

Cytat:
- Plan operacji "Unthinkable", zakładający możliwość wybuchu III wojny światowej, był jedyną odpowiedzią Zachodu na zagrożenie ze strony ZSRR oraz ostatnią szansą na odzyskanie niepodległości przez Polskę w 1945 roku - mówi brytyjski historyk Jonathan Walker. Autor książki "Trzecia wojna światowa" w wywiadzie dla Onetu zdradza kulisy tego "ekstremalnie ryzykownego" planu, podkreślając, że wolna Polska miała kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa całego Zachodu, w obliczu stopniowo narastającej Zimnej Wojny.
Całość znajdziecie tutaj:

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-on...a-polski/62hjt

Zwracam uwagę na osobę autora Przemysława Henzela. Poprzedniego jego artykuły były równie ciekawe. Co jakiś czas można znaleźć jego opracowania na łamach portalu Onet.pl z zakresu historii czy tematyki geopolitycznej.
"Kradzione szczęścia nie daje..."
Odpowiedz cytując
uposledzony_ale_kumaty
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#116
Stary 12.05.2014, 10:46
Historia...na przyszłość

http://www.voxfm.pl/radio/po-prostu-...-na-przyszlosc
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:19.