|
Wojnę wyczuwano (wywiad przechwytywał meldunki niemieckie i analizował) już co najmniej na kilka miesięcy przed jej wybuchem. Kilka miesięcy to czas wystarczajacy na to by pojedyńczy ludzie mogli uciec (niektórzy tak wyjechali z Polski) ale żaden aby nadrobić zaległości militarne. W wojsku wiedziano, ze wojna bedzie, tylko nie wiadomo kiedy dokładnie (zresztą Hitler przełożył datę ataku na Polskę). Społeczeństwu głośno jej nie rozgłaszano, bo co by to dało ? Ogólną panikę.
A jak jest dzisiaj, co robią media ? uspokajają opinię publiczną i ustami Komorowskiego i Tuska zapewniają nas, że jest spoko, gdy tymczasem można już powiedzieć na pytanie: Komu bije dzwon ? Bije on już nam.
|