
|
|||||||
| Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Pro Publico Bono
Od: 08.2003
Offline |
#91
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#92
|
|
Od 2 października dostępna dla zainteresowanych będzie stała ekspozycja w krakowskim Muzeum AK:
http://www.muzeum-ak.pl/komunikaty/f...a.php?idwyb=86 ![]()
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#93
|
|
To jeszcze nie najgorzej - wsiadasz w intecity i jesteś na spotkaniu
![]() ![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Offline |
#94
|
|
Zrekonstruowali Łosia, szkoda, że nie znajdzie się w Krakowie:
http://facet.interia.pl/obyczaje/new...any,nId,635479 ![]()
rrr
|
|
|
|
konserwa
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH
Offline |
#95
|
|
Odkopujemy ciekawy temat.
Raporty Witolda - jeżeli ktoś jeszcze nie czytał, raport płk. Witolda Pileckiego z niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, czyli rzeczywistość zwyrodniałych charakterów i postaw "Nazi ojców i nazi matek" i koszmar realiów obozowych dla ludzi, którzy za życia znaleźli się w piekle. Czytając przypomniałem sobie książkę Grzesiuka "Pięć lat kacetu", który w dość podobny sposób (choć wydaje mi się że nawet bardziej dosłowny i brutalny) opisywał swoje przejścia w Dachau i Matthausen. Polecam. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#96
|
|
Bardzo dobry ten "Raport Witolda". Niech młodzi czytają jak wygladało życie wielu ludzi. Może po przeczytaniu dojdą do wniosku, że w porównaniu ze swoimi rówieśnikami sprzed 70 lat to oni mają życie jak w raju.
|
|
|
|
konserwa
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH
Offline |
#97
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#98
|
|
To ja może zadam przewrotne pytanie, które skłoni do dyskusji w której sam chętnie bym podjął temat
![]() Czy był Waszym zdaniem moment w okresie II RP, w którym można było się zachować w taki sposób, by uniknąć piekła (lub przynajmniej mocno ograniczyć skutki) II WŚ dla naszej Ojczyzny? |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#99
|
|
Cytat:
|
||
|
|
semper fi
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC
Offline |
#100
|
|
Ciężko powiedzieć
![]() Można by zgadywać czy gdyby Polska była neutralna jak np. Szwecja to by jej nie zaorano. Z drugiej strony Adolfowi bardziej chodziło o żydów w Polsce niż o samych Polaków (o których gdzieś czytałem wypowiadał się z respektem) już nie mówiąc o zapędach Stalina na zachód. Tak więc wydaje mi się, że prędzej czy później jak nie Dojczland to Ruskie by wjechali z czołgami. Bo II WŚ uniknąć na pewno się nie dało, zbyt duży balon już był nadmuchany i musiało strzelić. Oczywiście można było się od razu poddać, ale tutaj znowu dyskusja - czy ważniejszy honor czy skutki oporu. ![]()
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#101
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#102
|
|
@ Hunter
Zależy jak na to spojrzysz. są teorie - czasami bardzo przewrotne jak książka P. Zychowicza (Pakt Ribbentrop-Beck), które twierdzą, że można było dogadać się z Niemcami, co wg mnie na podstawie przeczytanych wielu, naprawdę wielu książek (historycznie to mój ulubiony temat), było zasadniczo nie do osiągnięcia. Hitler pod dojściu do władzy był na tyle podstępny na tamte czasy, że jego postawa była wielkim novum na arenie międzynarodowej. Nikt nie spodziewał się stawiania sprawy przegranych w I wojnie Niemiec tak ostro jak zrobił to Hitler. Anschluss Austrii, Sudety w konferencji monachijskiej to tylko przykłady jak głaskanie głodnego lwa do niczego nie prowadzi i nie zmniejsza jego głodu. Gdyby dostał Gdańsk i korytarz eksterytorialny jak tego żądał to i tak niewiele by zmieniło. on zwyczajnie potrzebował naszej ziemi bez nas - potem dopiero bez Żydów. Izolacjonizm USA i oczywisty do ataku na PH pogląd że sytuacja w Europie ich nie dotyczy dawał Hitlerowi wolną rękę w Europie, po dogadaniu się ze Stalinem to już w ogóle. Chodzi mi tutaj o postawę w stosunku do państw europy zachodniej. Hitler traktował ich jak chłopców z mlekiem pod nosem - miał rację. Gdyby nie zachciało mu się ZSRR to wcześniej czy później - pod warunkiem braku frontu wschodniego - mógłby jednak opanować Anglię. Jedyny problem jaki był w opanowaniu Anglii był dość prozaiczny, ale na tamte czasy istotny - mianowicie nawigacja. Brak radarów wysokiej czujności i wiele zagubionych samolotów Luftwaffe po drodze nad Londyn przesądziło o losach bitwy o Anglię. Historię D303 itp heroiczne historie pozostawiam na boku ku pokrzepieniu serc. O bitwie o Anglię zadecydowała technika a nie potencjał bojowy sam w sobie...odbiegłem od tematu .Byliśmy niestety skazani jak przez setki lat historii na pożarcie Niemców i Ruskich. Jedyną możliwością było wsparcie sojusznicze - wiemy czym ono się skończyło - zrzucaniem debilnych ulotek przez RAF nad Berlinem, kiedy wojska sojusznicze spierdalały z Dunkierki aż się za nimi kurzyło. Ktoś powie - ale Rumunia, Chorwacja uniknęły takich reperkusji. Tak, ale nasz kraj był liczny i mieliśmy najliczniejszą żydowską diasporę w Europie na piersi. R. Heydrich opracował system eliminacji za wojskami liniowymi setek tys. ludzi (tzw. Einsatzgruppen i ich działania poza liniami frontu). Pierdoły jakimi karmią nas jankesi o ludobójstwie żydów na terenach Polski i ogromnej ofierze podczas D-Day to nic w porównaniu z liczbą zgonów osób cywilnych na terenach RP od IX 39 do VI 41. To były dziesiątki tysięcy ludzi dziennie!!!! Oprócz tego pacyfikacja Warszawy w klimacie hekatomby...tego nie da się opisać. Nie mam męczeńskiej natury, ale żaden kraj w Europie nie doznał takiej krzywdy od Niemców jak my. Żaden i z każdym mogę się o to kłócić. Ruscy zrobili swoje 17 września i do tej pory nie jest to uznawane za agresję - żaden film na discovery czy NG nie sugeruje agresji radzieckiej. Raczej dominują stwierdzenia o zajęciu linii Wisły zgodnie z paktem R-M. Nikt nie mówi o masowych przesiedleniach do Kazachstanu - mówię tu o masowej świadomości mediów kształtujacych pogląd na temat WWII. Polecam każdemu książkę "Skrwawione Ziemie" T. Snydera. Ona odkrywa zupełnie inny pogląd na temat wojny na naszym terytorium. Polecam również książkę "Wojna Iwana" C. Merridale o prawdziwym obliczu "bratniej pomocy ze wschodu". Nic nie mogliśmy zrobić...chyba. Jak macie argumenty to dawajcie - pogadajmy o tym, bo w życiu mało jest okazji pogadać o tych sprawach z ludźmi interesującymi się tematem. Jako ciekawostkę podam jeszcze jeden fakt przytoczony przez Snydera. Auschwitz to tylko pomnik tego co się stało a nie monument i miejsce największej kaźni Żydów. Najwięcej ich zginęło w Bełżcu i na Białorusi pod Mińskiem, ale tamte obozy Niemcy zburzyli uciekając przed Ruskimi. Oświęcimia nie zdążyli. I jeszcze komory gazowe. W Auschwitz (jestem zwolennikiem nazywania tego po niemiecku) zaczęto stosować komory gazowe na wiosnę 43 roku to już było po apogeum śmierci Żydów w wojnie i o tym mówią liczby. Więc Auschwitz jako najstraszniejszy obóz to jedna wielka BUJDA!!!! Jest jedyny jaki pozostał i dlatego mamy po dziś dzień wątpliwą przyjemność gościć obrady Knessetu w naszym kraju i znosić te "obozy śmierci na terenie PL". Obóz Auschwitz był na terytorium GG. Wszelkie pilotażowe akcje eksterminacji przeprowadzano w Kraju Warty zarządzanych przez A. Greisera (komory gazowe na kołach, prąd, gaz musztardowy, nieludzkie badania kliniczne), Dopiero jak tam się sprawdziło to był roll-out w Rosji i innych obozach. Jest jeszcze jeden element, związany z Ukrainą, który niepomiernie mnie w....ia jak widzę naszych "Kacyków" na Majdanie w obecnej sytuacji i nie jest to UPA. UPA to tylko jeden rozdział przyjaźni polsko-ukraińskiej. Oddzielny temat. Czekam na Wasze posty. ![]()
PS:(...)Skąd ta lojalność?
Kamil Kosowski: "To jest lojalność wobec herbu, wobec kibiców, nie wobec właściciela." "de oppresso liber" |
|
|
|
semper fi
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC
Offline |
#103
|
|
Tak się zastanawiałem ostatnio. Czy w Polsce w ogóle dopuszczano możliwość II WŚ?
Bo może było jak w Pearl Harbor. Depesze były rozszyfrowane, można było się przygotować ale dowództwo USA zakładało że atak jest niemożliwy do przeprowadzenia. Dlaczego żydzi, których były setki tysięcy nie spieprzali zawczasu i jak się zaczęło to było za późno. Oni zawsze są najlepiej poinformowani a tutaj nic. Może właśnie tak było - nikt nie wierzył że nas Adolf zaatakuje i dlatego jak doszedł do Wisły to dopiero wtedy nasze wojsko zaczęło próbować obrony ale wtedy to już sobie mogli... ![]()
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#104
|
|
Wojnę wyczuwano (wywiad przechwytywał meldunki niemieckie i analizował) już co najmniej na kilka miesięcy przed jej wybuchem. Kilka miesięcy to czas wystarczajacy na to by pojedyńczy ludzie mogli uciec (niektórzy tak wyjechali z Polski) ale żaden aby nadrobić zaległości militarne. W wojsku wiedziano, ze wojna bedzie, tylko nie wiadomo kiedy dokładnie (zresztą Hitler przełożył datę ataku na Polskę). Społeczeństwu głośno jej nie rozgłaszano, bo co by to dało ? Ogólną panikę.
A jak jest dzisiaj, co robią media ? uspokajają opinię publiczną i ustami Komorowskiego i Tuska zapewniają nas, że jest spoko, gdy tymczasem można już powiedzieć na pytanie: Komu bije dzwon ? Bije on już nam. |
|
|
|
semper fi
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC
Offline |
#105
|
|
To jest oczywiste że na zbrojenie było za późno - Niemcy to robili już od ponad 5 lat - mimo że moc produkcyjna u nas nie była zła to i tak było pozamiatane.
Właśnie wydaje mi się że przygotowanie do wojny było skopane organizacyjnie - wiele oddziałów nawet nie zdążyło załadować karabinów a już im je odebrano. A w ogóle to już kompletna fantazja - czy było to możliwe że Alianci pierwsi by napadli na Niemcy - oczywiście nie licząc Ruskich bo mieli za daleko - ale Francja czy Anglia. Szybkie naloty na zagłębie Ruhry i połowa przemysłu niemieckiego leży i kwiczy. Przecież Churchill na 200% wiedział co się święci. Pomijając fakt że potem Francja się osrała a Anglicy czekali. ![]()
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#106
|
|
Dokładnie, Niemcy rozbujały sie po Aneksji Austrii, wejściu do czechosłowacji bez wystrzału. Pierwszym poważnym testem dla ich armii była Polska. Wtedy nie byli tak silni militarnie. Z każdym poddanym krajem robili sie coraz silniejsi. Z analiz analityków wojskowości wynika, że gdyby Anglia i Francja zaatakowały, lub jeszcze przeprowadzono przed 1 września prewencyjny atak na Niemcy (mówiło sie o tym w kręgach wojskowych w Polsce), to sytuacja Europy potoczyła by sie inaczej. Ale stało sie tak jak się stało.
Dzisiaj mamy powtórkę tchórzliwej polityki względem Putina (nowego Hitlera). Europa, świat, nivczego się nie nauczyły. Chyba bedzie powtórka z rozrywki. Bezwzględnie trzeba przywrócić obowiązkowy pobór w Polsce, mamy niewiele czasu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Offline |
#107
|
|
Całkowita nieprawda. Polska nie posiadała praktycznie żadnego przemysłu: przed wojną istniała jedynie jedna fabryka samochodów (Państwowe Zakłady Inżynieryjne) - droga i nieefektywna - oraz dwie montownie samochodów cywilnych. Produkcja przemysłowa w 1939 r. była niższa niż przed I wojną światową. Jak wrócę z pracy do podam dokładne dane i źródła. Jedno z nich to raport gen. Kutrzeby o zdolnościach mobilizacyjnych samochodów i autobusów w Polsce i Niemczech - można go określić tylko jednym słowem: przerażająca dysproporcja.
Edit.Podaję co obiecałem: liczba zarejestrowanych samochodów (osobowe ciężarowe, autobusy) w 1939 roku. Polska 46.822, Niemcy 1.707.000. Niby jak mielibyśmy w 1939 wygrać? Kutrzeba podawał, że samochody zmobilizowane w Niemczech pozwolą na jednorazowe przewiezienie 20 dywizji, a w Polsce nie wystarczą nawet do zapewnienia zaopatrzenia. A możliwości naszego przemysłu pokazuje najlepiej przykład mitologizowanego ostatnio czołgu 7TP: polski to w nim był zasadniczo peryskop (znakomity i rewolucyjny zresztą) - konstrukcja angielska (Vickers 6 ton), silnik szwajcarski (do lokomotywy) a działo i wieża szwedzkie. A jak się znalazły pieniądze na budowę czołgów, to ogromne opóźnienia były spowodowane niemożnością wyprodukowania w Polsce blach pancernych odpowiedniej jakości.
Ostatnio edytowane przez pzkwr : 05.03.2014 o godz. 19:25.
![]()
rrr
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: CHICAGO . Illinois
Offline |
#108
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2009
Skąd: Białystok - Rzym
Offline |
#109
|
|
Cytat:
Nie chcę uchodzić za przewrażliwionego, ale skojarzeń z 1939 r. (i nieco wcześniej) jest sporo. Wtedy też mieliśmy umowy. Dzisiaj jedyna różnica może polegać na tym, że zamiast bombardować rywala ulotkami, nasz "nowy Beck XXI w." doczekałby się od "sojuszników" lawiny potępiających tweetów. A stara bajka Krasickiego (wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły), aktualna w XVIII w. oraz w 1939 r., pozostaje gorzkim i prawdziwym ostrzeżeniem również dzisiaj. Powód: 1939-2014, czyli 75 lat naiwnoiści polityków
Ostatnio edytowane przez el Nuero : 17.03.2014 o godz. 09:49.
![]()
„Chłop pańszczyźniany pracował dla pana feudalnego na początku XVI wieku 52 dni w roku, a później 104 dni. I to był feudalny wyzysk. My na początku XXI wieku pracujemy dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej 164 dni. I to jest sprawiedliwość społeczna” ( R. Gwiazdowski)
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#110
|
|
Jest dokładnie tak jak napisałeś. Nic dodać, nic ująć. Trwa wielka propagandowa akcja, mająca uspokoić wystraszone społeczeństwo. Po drogach jeżdżą liczne kolumny samochodów wojskowych, mające przekonać ludzi, ze jesteśmy silni, zwarci, gotowi.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#111
|
W Mielcu – Państwowe Zakłady Lotnicze; W Rzeszowie – fabrykę obrabiarek i sprzętu artyleryjskiego (filia poznańskich Zakładów Cegielskiego - obecny Zelmer) oraz fabrykę silników lotniczych Państwowych Zakładów Lotniczych (obecna WSK PZL Rzeszów); W Niedomicach pod Tarnowem – fabrykę celulozy do produkcji prochu; W Dębie – Wytwórnię Amunicji Nr 3 (dzisiejszy Dezamet w Nowej Dębie); W Nowej Sarzynie w 1937 r. rozpoczęto budowę Zakładów Chemicznych. Miały one produkować nitrozwiązki – zwłaszcza materiały wybuchowe. Rozruch mechaniczny nastąpił w 1939 r., ale nie zdążono uruchomić produkcji chemicznej przed rozpoczęciem II wojny światowej W Lublinie Tatarach przygotowano budowę fabryki samochodów ciężarowych na licencji Chevroleta i zmodernizowano istniejącą fabrykę samolotów W Starachowicach rozbudowano fabrykę broni; W Pionkach zmodernizowano Państwową Wytwórnię Prochu Pionki (powojenne zakłady i wytwórnia fonograficzna Pronit); W Radomiu rozbudowano Państwową Fabrykę Broni W Tarnobrzegu (Mokrzyszowie) rozpoczęto budowę Zakładów Metalurgicznych. Pod Rozwadowem powstały huta, zakłady zbrojeniowe – Zakłady Południowe – po wojnie znane jako KM Huta Stalowa Wola i nowe miasto, któremu nadano nazwę Stalowa Wola. W 1939 rozpoczęto tam produkcję m.in. haubic 100 mm, początkowo składanych z części wyprodukowanych w Starachowicach ![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#112
|
![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Offline |
#113
|
|
Nie żartuj. Poglądy polityczne nie powinny wpływać na ocenę sytuacji.
A co do meritum, to te zakłady, które wymieniłeś (i z których cześć była dopiero budowana lub w fazie rozruchu) miały uzbroić milionową armię? Główny Inspektorat sił zbrojnych nie miał żadnych złudzeń, co do możliwości produkcyjnych, a Ty uważasz, że było inaczej? Skoro mieliśmy takie fantastyczne możilwości, to czemu nie byliśmy w stanie wyprodukować zwykłych blach pancernych? Chciałbym, żebyś to Ty miał rację, ale w 1939 Polska była przemysłowym skansenem. ![]()
rrr
|
|
|
|
semper fi
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC
Offline |
#114
|
|
Ciekawostka szpiegowska - może mało kto wiedział że mieliśmy własnego (własną!) 007.
Cytat:
![]()
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#115
|
|
Bardzo powoli temat tej osoby jest odkrywany. Artykuł wklejony powyżej może nie dokońca zbyt dobrze przygotowany, natomiast bardzo zachęcam do zapoznania się z opracowaniami, które już na temat Krystyny Skarbek zostały wydane wcześniej.
Dla przykładu praca Jana Lareckiego: http://www.empik.com/krystyna-skarbe...0349,ksiazka-p Jakiś czas temu Agnieszka Holland planowała ekranizację na jej temat, ale temat ostatecznie umarł. Postać niezwykle ciekawa i mimo już kilku książek na jej temat niezwykle enigmatyczna. To co już wiemy na jej temat, a to co możemy się dowiedzieć może być prawdziwą historyczną bombą. Szczególnie epizody powojenne. O tym, że miała romans (spekulacje?) i była pierwowzorem postaci literackiej autorstwa Iana Fleminga z bondowskiej części Casino Royal mówi się od dawna. Kilka lat temu bardzo odważną tezę postawił na jej temat również znany historyk Tadeusz Kisielewski padający aspekty Zamachu na życie gen. Sikorskiego oraz dalszych losów córki tego człowieka już po katastrofie gibraltarskiej. Kisielewski w swoim śledztwie, prowadzonym z imponującym rozmachem typuje ją, jako osobę mogącą mieć spory udział w ekspedycji, jaka została zorganizowana w celu odnalezienia córki Sikorskiego pod Moskwą w 1947 roku. Zachęcam do zapoznania się z opracowaniami Kisielewskiego. Na podstawie zebranych tam dowodów chyba jasno sobie trzeba powiedzieć, że w przypadku Sikorskiego głupio jest mówić, że miała miejsce awaria samolotu. http://www.empik.com/po-zamachu-kisi...8139,ksiazka-p Po lekturze można wysnuć bardzo ciekawe wnioski, chociażby na temat tego w jaki sposób zmieniało się tempo śledztwa w sprawie generała, szczególnie gdy do władzy doszedł nowy rząd, pod przewodnictwem polityków budujących swoje pozycje w początkowych etapach jeszcze w Wielkiej Brytanii. Z góry warto zaznaczyć, że Anglicy nie są tutaj przedstawieni jako Ci, którzy mogli domagać się zgładzenia Sikorskiego. Sprawa i wszystkie wątki są niezwykle skomplikowane i niezwykle interesujące... ================================================== =========== I jeszcze jedno premiera literacka z nieco innego zakresu. Promocja miała miejsce w tym tygodniu na łamach Onet-u i ładnie nawiązuje do dyskusji, jaka była prowadzona kilka miesięcy temu powyżej: Cytat:
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-on...a-polski/62hjt Zwracam uwagę na osobę autora Przemysława Henzela. Poprzedniego jego artykuły były równie ciekawe. Co jakiś czas można znaleźć jego opracowania na łamach portalu Onet.pl z zakresu historii czy tematyki geopolitycznej. ![]()
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2011
Offline |
#116
|
|

|
||||||
![]() |
|
|