wislak68 napisał(a):

|
1. Szanowny kolego: Arapaho pisał tak: "ogromne straty narodu" odpowiedziałem na jego post tak: "rzekome straty narodu" na co Ty odpisałeś: "To chyba jakaś kpina. Myślisz, że 5,5 mln ofiar stwierdzono odejmując od liczby ludności w 1939 r. liczbę ludności z 1945". Jak rozumiem w chwili pisania postu nie zauważyłeś że ja odnosze się do liczby zabitych Polaków (etnicznych) natomiast Ty pisałeś o przedwijennych obywatelach RP. Mam nadzieje że moje podkreślenie w dpowiedzi na Twój post pozwoliło Ci zauważyć ten niuans. Jeśli sprawa jest obecnie jasna dla nas obu (i jak rozumiem nie są Ci znane szacunki z których wynikałoby że zginęło 5,5/6 mln etnicznych Polaków) to myslę że możemy przejść do punktu nastepnego.
|
Rzecz w tym, że w związku z tym, co pisałeś o zmianie granic, obywatelstwa, można było pomyśleć, że nie wierzysz w liczbę 5,5 mln obywateli polskich w ogólności, nie tylko etnicznych Polaków.
Dobrze rozumiesz, nigdy się nie spotkałem nawet ze zbliżoną liczbą.
Cytat:
|
2. Napisałeś tak: "krótko po drugiej wojnie światowej komuniści ustalili, że ofiar śmiertelnych było 6 mln, ale późniejsze badania wykazały, że wcale nie musiała ta liczba być daleka od prawdy" . Jeśli sądzisz że na podstawie tego zdania nie miałem prawa sądzić że uważasz że właśnie taką liczbę uważasz za poprawną to pozostaje mi tylko być wdzięcznym że w końcu zdefiniowałes się z liczbą 5,5 mln.
|
Poniekąd rozumiem, bo "(nie)daleka od prawdy" zbyt precyzyjnym terminem nie jest.
Cytat:
|
3. Kwestia Żydów. Jak sam slusznie zauważyłeś liczba 3,5 mln to przed wojenne szacunki. O ile mi wiadomo to spis powszechny został zrobiony sporo przed wybuchem wojny. Jeśli dodasz do tego fakt że Niemcy uważali za Żydów nie koniecznie te same osoby które były definiowane w ten sposób przez RP (definicja niemiecka była znacznie szersza), to że Żydzi ginęli nie tylko w komorach niemieckich ale również jako żołnierze na froncie (np: było ich sporo w AC) tudzież jako ofiary represji sowieckich to być może zgodzisz się z tym że szacunek na poziomie 3-4 mln polskich Żydów zabitych w trakcie wojny wydaje się być realistyczny.
|
Ale szacunki dotyczą właśnie momentu wybuchu wojny, to inna liczba niż w spisie. Spis był w 1931 r.(był jeszcze wcześniejszy w 1921 r.) i wykazywał ok. 3,1 mln Żydów. Z tą niemiecką definicją, to rzeczywiście mogliśmy mieć trochę więcej Żydów w Polsce.
Cytat:
|
4. Teraz to: "Było tam napisane w jaki sposób miało członków nieżydowskich mniejszości zginąć więcej niż etnicznych Polaków?" Odpowiadając krótko: było. Gdybym był złośliwy to odesłał bym Cię do artykułu ale ponieważ nie jestem dlatego krótko zasygalizuję: jeśli chodzi o Niemców to bardzo dużo spośród nich zginęło na froncie (jak wiesz Polaków na froncie służyło proporcjonalnie znacznie mniej bo do Wermachtu powoływani nie byli), sporo zginęło w trakcie ewakuacji pod koniec wojny a swoje dołożyły też AC i samosądy polskich sąsiadów na tych którzy zdecydowali się zostać; Ukraińcy ginęli jako ofiary represji sowieckich (szacuje się że około 50% represjonowanych stanowili Polacy a resztę: Żydzi, Ukraińcy i Białorusini), na froncie (powołani z poboru do AC po zajęciu kresów mieli tego pecha że służyli głównie w oddzialach które zostały zmasakrowne przez Niemców w 1941), w trakcie wojny partyzanckiej (trzeba pamiętać że ukraińska ludność wiejska była obiektem akcji odwetowych ze strony AK, ale przede wszystkim ze strony partyzantki sowieckiej) i represji niemieckich, w trakcie walk związanych z dwukrotnym przetaczaniem się frontu oraz jako wynik represji sowieckich po ponownym opanowaniu terenów. Przyczyny strat po stronie białoruskiej były mniej więcej takie same.
|
Będę musiał zatem poszukać tego artykułu, bo parę kwestii wzbudza u mnie wątpliwości i ciekaw jestem, jak tam to opisano.
Tu jest trochę z IPNowskiej publikacji, są tam różne wcześniejsze wyliczenia:
http://niniwa2.cba.pl/polska_1939_1945.htm
Nie wiem czemu koniecznie chcesz zwiększyć liczbę żydowskich ofiar. Np. Raul Hilberg ustalił, że polskich Żydów zginęło ok. 3 mln.