|
Tez jesli chodzi o strzaly z dystansu, to w meczu ze Śląskiem po prostu było mało czasu na decyzje gdy miało się piłkę na 20 metrze, trzeba było przesyłać piłkę na skrzydła.
Pod jednym względem Maaskant znacznie ulega Skorży, pod względem stałych fragmentów.
Oczywiście nie mamy już Marcelo, czy Głowy, którzy robili różnicę zarówno w defensywie jak i ofensywie, ale ogólnie rzecz biorąc zagrożenie po naszych stałych fragmentach jest bliskie zeru i tylko ostatnia bramka Genkova przesłania ten fakt. Też nie wiem czy podczas ponad dwuletniej kadencji Skorży straciliśmy więcej niż 3 bramki po stałych fragmentach (pośrednich). Aż dziw bierze, że taki kolos jak Chavez nie potrafi nikogo przepchać.
|