Eustachy napisał(a):

I Kolejna sprawa. Zastanawiam sie gdzie gralby Cwielong, gdyby nie Wisla, bo jak pamietamy Ruch Chorzow nie przez przypadek chcial sie go pozbyc. Nie ma po prostu sytuacj, ktorej by nie byl w stanie sknocic. Damat.
Najsmutniejsze, ze Boguski w dzisiejszym meczu dostosowal sie do niego poziomem, jednak mam nadzieje, ze w jego przypadku to byl najgorszy mecz w sezonie i szybko zacznie grac lepiej.
|
Skuteczność Pepe dramatyczna, to fakt, ale jego gra naprawdę może sie podobać. Z Brożkiem sytuacja była podobna kilka lat temu. Miał dużą łatwość dochodzenia do sytuacji, które później marnował. Mimo to, w tej chwili Ćwielong jest naszym najlepszym piłkarzem w ofensywie. Dobrze sie zastawia, potrafi ładnie i mądrze rozprowadzić akcje (może poza jedną kontrą w 1 połowie), ogólnie jest całkowitym przeciwieństwem Boguskiego, któremu nie dość, że każda piłka odskakuje na mare metrów, to jeszcze notuje idiotyczne straty na środku boiska, z których przeciwnik wychodzi z groźnymi kontrami (dziś, podobnie było z Cracovią).
Co do samego meczu.. stworzyliśmy sobie chyba najwiecej sytuacji z dotychczasowych spotkań w tej rundzie. Skuteczność całego zespołu fatalna, ale po powrocie Pawła, powinno być z meczu na mecz coraz lepiej. Gra dobra, Jagiellonia poza sytuacją Kojasevica bezradna.