The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#211
Stary 23.04.2026, 15:30
Wy myślicie, że ktoś to czyta?
Chętnie bym wyraził swoje zdanie w temacie, ale nie przebrnąłem nawet przez pierwszy akapit.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#212
Stary 23.04.2026, 16:12
Markus napisał(a):Wyświetl post
Chciałbyś. Tymczasem wystarczy po prostu dokładnie i na spokojnie obejrzeć ten mecz bez z góry postawionej tezy, że Carbo najbardziej winny, by zobaczyć, jak wygląda rzeczywistość. Ty tego progu po prostu nie przekraczasz.

Przyjmuję do wiadomości, że masz takie "uważanie". Tylko że ono nie ma nic wspólnego z tym, co było na boisku.

Carbo stał dokładnie tam, gdzie stać musiał - bo krył drugiego rywala. To jest krycie strefowe, a nie bieganie w dwóch miejscach naraz. Gdyby ruszył ku piłce, zostawiłby przeciwnika absolutnie wolnego w strefie pozwalającej na rozegranie piłki - i wtedy dopiero byłby to błąd, i to gruby. On był tam, gdzie w tym momencie powinien być, z zawodnikiem, z którym miał być. Za Nagamatsu odpowiadał Duda, a za przejęcie piłki wprowadzanej przez Krzyżanowskiego Duarte.

Po błędzie Dudy jedyną realną możliwość skasowania Japończyka miał Kutwa, który się zawahał i ani się szybko nie cofnął, by utrudnić możliwość przejścia prostopadłego podania, ani nie poszedł na niego do przodu odpowiednio wcześniej. Twój cały argument - że "gdyby stał gdzie indziej, to by nie było gola" - to właśnie postulat, żeby popełnił błąd. Bo każde inne ustawienie byłoby błędem. Piłka poszła przez oś Kutwa-Duda. Carbo nie mógł w tej sytuacji stać za Dudą i przed Kutwą.

A że "nikt nikogo nie przekona"? Jasne - bo trudno przekonać kogoś, kto patrzy na akcję z góry już ustaloną listą oskarżonych.
Przyjmijmy, że tu się "pięknie" różnimy.
Dalsza dyskusja nie ma sensu.




Markus napisał(a):Wyświetl post
"Wydźwięk" - czyli Twoja interpretacja. Moje wymierne oceny zawodników po meczu opublikowałem dodatkowo na platformie X, w formie literalnej - nota przy nazwisku, bez rozbudowanej "opisówki", bez "wydźwięku" i bez miejsca na Twoje twórcze streszczenia. Skoro forma opisowa jest dla Ciebie zbyt trudna do prawidłowego zinterpretowania, zapraszam tam. Cyfra koło nazwiska - nie pomylisz się. No chyba że pomylisz.
Ho, ho , ho.
Napisz jeszcze że publikowałeś je w wybiórczej, tefałenie czy Alegemajne cajtung.
Przecież publikujesz tam, co nie?
I jest oczywisty obowiązek, że ja mam śledzić wszystką twą tfurczość

Łopatologicznie-odniosłem się do tego co tu, na tym forum opublikowałeś w niedzielę o 19:12.
Oczywiscie możesz wszystkich przekonywać , że nie było tam co było.
Tyle, że nic to nie zmieni.
Bo to co napisałeś jest jednoznaczne do interpretacji.
I taka była Twoja świadomość w tym konkretnym momencie.
Oczywiście możesz zaklinać rzeczywistość, że nie napisałeś tego co napisałeś.
Ale to nic nie zmieni.





Markus napisał(a):Wyświetl post
Lekcja logiki od kogoś, kto właśnie wyłożył ją sam na łopatki. To, co opisałeś, to nie logika - to tautologia. "Jeśli założę, że jest winny, to zasługuje na niską ocenę." Genialne. Na tej samej zasadzie mogę założyć, że Ziemia jest płaska, i logicznie wywnioskować, że statki spadają z krawędzi. Wniosek jest poprawny formalnie - tylko przesłanka kompletnie zmyślona, więc cała konstrukcja nic nie warta. Dorzuć do tego jeszcze więcej łaciny "cbdu" - nie uratuje Cię.
Widzę, że mój wysiłek nie poszedł na marne.
Sam dajesz przykłady. Brawo.

A co do przeslanek.
Rozumiem, że o tym czy przesłanka jest zmyślona/nieprawdziwa czy faktyczna decyduje Markus.
I niech się nikt inny nie waży tego robić





Markus napisał(a):Wyświetl post
"Praprzyczyna." No proszę, już nawet nie przyczyna, tylko pra-pra. Niedługo dojdziemy do tego, że wszystko to wina Wielkiego Wybuchu, bo gdyby nie on, to i Carbo by nie istniał, i gola by nie było.

Raz jeszcze, wolno: Carbo był w kryciu strefowym, obok drugiego rywala, którego miał pilnować. Gdyby ustawił się dużo głębiej, zostawiłby tamtego samego. To nie jest "praprzyczyna" - to jest wypełnianie zadania.
Rozumiem.
Naprawdę rozumiem, że Ty tak uważasz.
A Ty zrozum, że inni mogą tą sprawę widzieć inaczej



Markus napisał(a):Wyświetl post
ale skręcając w tę stronę tutaj po raz kolejny pokazujesz, o czym tak naprawdę jest ta Twoja "analiza taktyczna". Nie o ustawieniu. Nie o kryciu strefowym. Nie o "szóstce". Tylko o paszporcie. Dziękuję, notuję. Następnym razem od razu wklejaj paszport, oszczędzisz sobie serii akapitów o "szóstce", w grze której - jak nieustannie pokazujesz - się kompletnie nie orientujesz
Widzę, że to jest Twoja obsesja.
A może nawet paranoja.
To, że Ty oceniasz piłkarzy podług paszportu to jasne, ale nie przypisuj tej cechy innym.






Markus napisał(a):Wyświetl post
Mistrzowski fikołek polega na czym innym - na tym, że Ty w poście #207 zarzucasz mi peany z niedzieli 19:12, a potem sam radośnie oznajmiasz, że dzień później "rura mi zmiękła", bo pisałem, że Carbo popełniał błędy i nie grał rewelacyjnie. Czyli sam - własną ręką - mimochodem właśnie udokumentowałeś, że nawet wedle Twoich własnych, tendencyjnych wizji moja ocena jest zniuansowana, a nie peaniczna. Że nie biorę w niej pod uwagę tylko samych statystyk.

I po tym triumfalnym samostrzale dalej wmawiasz mi jakobym uważał Carbo za lidera zespołu czy piłkarza niemal bezbłędnego w tamtym meczu.. Brawo. To jest dopiero fikołek, do tego z półobrotem i bez asekuracji.

Jeszcze raz. Post z niedzieli o numerze 115 jednoznacznie pokazuje Twą świadomość na tamten moment.
I nic tu nie da zaklinanie rzeczywistości. No możesz go jeszcze usunąć

I na jego podstawie był mój wywód kto wg Twojej oceny był najlepszym, lub jednym z najlepszych graczy Wisły.

A to, że później zmieniłeś zdanie...
To nic zlego , zdarza się, może dojrzałeś...

Markus napisał(a):Wyświetl post
A "dłuższy okres" dotyczy tego wątku i tej Twojej kampanii przeciwko Carbo, która sięga daleko poza jeden mecz - serce dla innej drużyny, narodziny dziecka, schodzący, "abdykacja", "truchcik", teraz "praprzyczyna". Za każdym razem nowy pretekst, ta sama teza z góry. I to jest właśnie ten "dłuższy okres", o którym pisałem.
Tak, każdego kota można wywrócić do góry ogonem
Twoja kompromitacja odnośnie "dłuższego okresu" jest tak spektakularna, że nie zdołasz jej przykryć.
To, jak to raczyłeś napisać "k...a na logice". Tylko, że do sześcianu.

Przykrywka tego w formie wmawiania jak to ja niszczę Marca, jest tak żałosna i do reszty kompromitująca. Ciebie.


Markus napisał(a):Wyświetl post
Możesz dalej w to brnąć, ale pokaż w końcu choć jeden mój wpis, w którym nazwałem Carbo "graczem meczu" z Ruchem albo tym "liderem zespołu" w Chorzowie, bo na tym zarzucie zbudowałeś pół swojej tyrady. No właśnie - nie pokażesz. Bo go nie ma.
Oooo, widzę, że nowa metoda wjechała...
Łapanie się za słówka.

Tak, przyznaję, nigdzie ( tu na forum bo przykladowo konsomolskiej prawdy nie czytam wiec nie wiem czy tam nie ma jakiegoś wpisu) nie napisaleś formalnie że Carbo jest "graczem meczu" czy "liderem drużyny".
Ale przeczytałem Twój wpis o numerze 115.
I doszedłem do takiego wniosku.


Markus napisał(a):Wyświetl post
Podsumowując, Stary Dziadzie:
- Twój argument o "źle stojącym Carbo" jest argumentem za tym, żeby popełnił błąd. On stał tam, gdzie musiał stać, żeby kryć drugiego rywala. Zanim piłka dotarła do Nagamatsu, którego krył i za którego odpowiadał Duda, pomyliło się jeszcze trzech zawodników przed nim, począwszy od wprowadzającego futbolówkę do gry Krzyżanowskiego. Każda inna pozycja = prawdziwy błąd w ustawieniu.
- Moją ocenę zawodników masz w tym wątku opisowo, a dodatkowo - dla osób, którym opisówka sprawia trudność - w formie liczbowej na X. Nie pomylisz się: jest nazwisko, jest cyfra. Nie ma miejsca na twoje manipulacje i wmawianie nieprawdy.
- Jak tylko opanujesz "szóstkę", krycie strefowe i różnicę między "stał z boku" a "stał tam gdzie miał" - chętnie wrócę do rozmowy. Do tego czasu życzę miłego oglądania meczów przez paszport.
Moje podsumowanie, krotko:
-nie dogadamy się, choć dostrzegam błędy innych. Problem jest z określeniem wagi ( w sensie procentu) winy. Ale rozumiem, dla Carbo ta waga to 0%
-pozostań w swojej pysze i dalej twierdź, że to ja manipuluję, powodzenia. Czytał Ciebie gdzie indziej nie będę.
- jasne, Twoja wszechwiedza jest niepodważalna, ale rozmawiając z Tobą czułbym się na pewno mocno skrępowany i niepewny.
Odpowiedz cytując
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#213
Stary 23.04.2026, 16:15
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Wy myślicie, że ktoś to czyta?
Chętnie bym wyraził swoje zdanie w temacie, ale nie przebrnąłem nawet przez pierwszy akapit.
E tam , ja to tak dla sportu
Każdemu z cracovii to mówię- Wisła to klub z piękną , przedwojenną tradycją , założony przez Polaków .Po wojnie na parę lat został "siłowo" przejęty przez resort . Tak samo jak Polska została wbrew woli narodu przejęta przez komunę . I co , Polski też się wstydzisz i na nią plujesz ?!
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#214
Stary 23.04.2026, 18:16
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Wy myślicie, że ktoś to czyta?
Chętnie bym wyraził swoje zdanie w temacie, ale nie przebrnąłem nawet przez pierwszy akapit.
Spróbuję zrobić z tego 15-to sekundową rolkę na Instagramie, specjalnie dla Ciebie.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#215
Stary 23.04.2026, 18:46
stary dziad napisał(a):Wyświetl post
"Przyjmuję do wiadomości, że masz takie 'uważanie'. Tylko że ono nie ma nic wspólnego z tym, co było na boisku. (...) Przyjmijmy, że tu się 'pięknie' różnimy. Dalsza dyskusja nie ma sensu."
Czyli kolejny raz to samo w kółko: "Carbo stał źle" - argument, który, jak wykazane zostało czarno na białym, jest argumentem za tym, żeby piłkarz popełnił błąd, bo każde inne ustawienie byłoby właśnie błędem w kryciu strefowym.

I jedyna Twoja odpowiedź to, bo "ja tak uważam" i mam do tego prawo oraz finezyjne "pięknie się różnimy", a w ogóle to "jesteś pełen pychy", do tego Karcz w tle i szkoda, że Carbo nie jest na dokładkę Żydem .

Oto linia Starego Dziada w tym temacie.

Owszem - różnimy się, bo ja trzymam się tego, co było na boisku, a Ty trzymasz się z góry postawionej tezy i rzucasz się, gdy ktoś ją rozbiera na czynniki pierwsze. "Dalsza dyskusja nie ma sensu" - zgadzam się, tyle że z innego powodu niż Ty myślisz. Ona nie ma sensu, dopóki Ty nie raczysz zrozumieć, co to jest krycie strefowe i za którego rywala Carbo odpowiadał w tej akcji.

stary dziad napisał(a):Wyświetl post
"Ho, ho, ho. Napisz jeszcze że publikowałeś je w wybiórczej, tefałenie czy Alegemajne cajtung. Przecież publikujesz tam, co nie? I jest oczywisty obowiązek, że ja mam śledzić wszystką twą tfurczość."
No proszę, jaka riposta. Szkoda tylko, że kompletnie obok tematu. Wyjaśniam Ci zatem łopatologicznie, skoro łopatologia to Twój ulubiony poziom dyskursu: nigdy nie publikowałbym ani w Wybiórczej, ani w TVN-ie, ani w żadnym Allgemeine, bo nie jestem pseudodziennikarzem zajmującym się tępą propagandą i robieniem ludziom wody z mózgu, jak przedstawiciele tego typu łże mediów jak mawiał pewien polityk. Ale dziękuję za podpowiedź do którego katalogu być może nie do końca świadomie sam się zaliczasz, skoro akurat o tych tytułach pomyślałeś jako pierwszych.

Dalej: moja świadomość dotycząca gry Carbo w tamtym meczu była dokładnie taka, jaką tutaj opisuję - i była taka już przed opublikowaniem czegokolwiek na tym forum. Zawarłem ją na X, gdzie wszystko to, o czym piszę, zostało jasno sformułowane. Ty, próbując stworzyć wrażenie, jakoby było inaczej, jakobym zmieniał zdanie pod wpływem dyskusji na forum i dopiero wtedy oceniał Carbo niżej niż na przykład Leilevelda czy Duarte lub Bozica i Letkiewicza, robisz z siebie jedynie głupca - bo to akurat łatwo sprawdzić. Cały Twój wywód o tym, "jaka była moja świadomość w tym konkretnym momencie" nadaje się wyłącznie do kabaretu. I to takiego z dolnej półki.

stary dziad napisał(a):Wyświetl post
"Widzę, że mój wysiłek nie poszedł na marne. Sam dajesz przykłady. Brawo. A co do przesłanek. Rozumiem, że o tym czy przesłanka jest zmyślona/nieprawdziwa czy faktyczna decyduje Markus. I niech się nikt inny nie waży tego robić."
Oczywiście, że nie decyduję ja. Decydują o tym fakty, rzeczywistość i dane - czyli dokładnie to, z czym Ty cały czas próbujesz się kłócić. Carbo krył drugiego rywala w strefie - fakt. Za Nagamatsu odpowiadał Duda - fakt. Piłka poszła osią Kutwa-Duda, a nie przez miejsce, w którym stał Carbo - fakt. I żadne Twoje "ja uważam", żadne "pra-praprzyczyny" ani żadne piramidy diabełków tego nie zmienią. To, że Ty swoje urojone przesłanki stawiasz wyżej od tego, co realnie wydarzyło się na boisku, jest Twoim problemem, nie moim.


stary dziad napisał(a):Wyświetl post
"Rozumiem. Naprawdę rozumiem, że Ty tak uważasz. A Ty zrozum, że inni mogą tą sprawę widzieć inaczej."
Kolejna perła. "Inni mogą widzieć inaczej" - tak, mogą. Płaskoziemcy też "inaczej widzą" kształt naszej planety. Niektórzy mogą uważać Tuska za wielce prawdomównego, a nie notorycznego kłamcę i podnóżka Berlina. Tylko że wolność "widzenia inaczej" nie wyklucza bycia w błędzie, a w tym konkretnym wypadku Twoje "inne widzenie" to po prostu odklejka od tego, co realnie wydarzyło się w tej akcji. "Widzenie inaczej" nie unieważnia ustawienia w kryciu strefowym, zadania, które piłkarz w tym momencie wykonywał, ani kaskady błędów, które rzeczywiście doprowadziły do straty bramki. Ty to bierzesz za równoprawny argument, ja - za wygodną furtkę, w którą uciekasz zawsze wtedy, gdy kończą Ci się argumenty merytoryczne. Czyli, delikatnie mówiąc, dość często.

stary dziad napisał(a):Wyświetl post
"Widzę, że to jest Twoja obsesja. A może nawet paranoja. To, że Ty oceniasz piłkarzy podług paszportu to jasne, ale nie przypisuj tej cechy innym."
Ho, ho, ho - jak by powiedział pewien Stary Dziad. Oceniam piłkarzy po statystykach i po tym, jak grają - i właśnie dałem Ci tego dowód, wyjaśniając akcję etap po etapie: kto kogo krył, kto zawinił, gdzie stał Carbo i dlaczego musiał tam stać. Żadnego paszportu, żadnej narodowości - czysta taktyka i fakty z boiska. Tylko że z tym nie umiesz sobie poradzić, więc robisz to, co pewien największy hejterek tego forum robi zawsze, gdy brakuje mu argumentów: sprowadza rzeczywistość do gadania o narodowości i wmawiania drugiej stronie "obsesji". Klasyka. Nudna, wyświechtana i przejrzysta jak szyba, przez którą widać całą miałkość i bezmyślność takiego pustego gadania. Faktycznie lubisz wzorować się na metodach Wybiórczej. oj, widać, lubisz.

stary dziad napisał(a):Wyświetl post
"Jeszcze raz. Post z niedzieli o numerze 115 jednoznacznie pokazuje Twą świadomość na tamten moment. I nic tu nie da zaklinanie rzeczywistości. No możesz go jeszcze usunąć."
"Możesz go jeszcze usunąć". Genialne. Sugerujesz mi nawet metodę kasowania postów, bo nie jesteś w stanie znaleźć w nich tego, czego desperacko szukasz. Ten post nr 115 - dostępny dla każdego, kto umie klikać - nie mówi tego, co wmawiasz. Nie ma tam ani "gracza meczu", ani "lidera zespołu", ani tym bardziej kogoś, kto grał bezbłędnie. Sam zresztą przed chwilą przyznałeś, że takich słów w nim "formalnie nie ma" i że to są Twoje "wnioski" po lekturze. No to gratuluję - właśnie sam sobie wyciąłeś fundament pod całą tyradę o mojej "świadomości na tamten moment". Bo moja świadomość jest taka, jaką wyłożyłem, jaka była opublikowana również na X i jaka jest spójna z tym, co piszę tutaj. A Twoje "jednoznaczne pokazuje" jest tak samo "jednoznaczne" jak Twoja analiza taktyczna - czyli żadne.

stary dziad napisał(a):Wyświetl post
"Tak, każdego kota można wywrócić do góry ogonem. Twoja kompromitacja odnośnie 'dłuższego okresu' jest tak spektakularna, że nie zdołasz jej przykryć. (...) Przykrywka tego w formie wmawiania jak to ja niszczę Marca, jest tak żałosna i do reszty kompromitująca. Ciebie."
"Spektakularna kompromitacja", "żałosna", "do reszty". Po wyczerpaniu argumentów przechodzimy do rzucania wielkich słów w nadziei, że ktoś uwierzy na sam ich dźwięk. Problem w tym, że "dłuższy okres" to nie jest żadna tajemnicza formuła z traktatu filozoficznego - to po prostu fakt, że Twoja kampania przeciwko Carbo ciągnie się tu wpis po wpisie: raz "serce dla innej drużyny", raz "narodziny dziecka", raz "schodzący", raz "abdykacja", raz "truchcik", teraz "praprzyczyna". Za każdym razem nowy pretekst, ta sama teza, ten sam adresat. Nazywaj to sobie "krytyczną oceną" do woli - dla każdego, kto czyta to forum z otwartymi oczami, wygląda to tak, jak wygląda. I żadne duże litery ani trzykrotne "kompromitacja" tego nie zmienią.

stary dziad napisał(a):Wyświetl post
"Oooo, widzę, że nowa metoda wjechała... Łapanie się za słówka. (...) Ale przeczytałem Twój wpis o numerze 115. I doszedłem do takiego wniosku."
Nie "łapanie się za słówka", tylko proszenie o dowód na zarzut, który powtarzasz regularnie. Oskarżasz mnie o peany, o czynienie z Carbo "lidera", "gracza meczu" - i kiedy przychodzi co do czego, okazuje się, że nigdzie tego nie napisałem, a cała Twoja konstrukcja stoi na "doszedłem do takiego wniosku".

To nie jest argument, to jest autoportret: zobaczyłeś w cudzym tekście to, co chciałeś zobaczyć, a potem zrobiłeś z tego oś swojej krucjaty. Gratuluję metody - w prawdziwym świecie nazywa się to projekcją.

stary dziad napisał(a):Wyświetl post
"Moje podsumowanie, krotko: -nie dogadamy się (...) -pozostań w swojej pysze (...) Czytał Ciebie gdzie indziej nie będę. (...) rozmawiając z Tobą czułbym się na pewno mocno skrępowany i niepewny."
Cudowny finał. Najpierw przez kilka odcinków tej epopei wmawiasz mi, co myślę, co napisałem i jaka była "moja świadomość". Potem wielkodusznie ogłaszasz, że "czytał mnie gdzie indziej nie będziesz" Na koniec napomykasz o "skrępowaniu i niepewności". Spokojnie, Stary Dziadzie - to uczucie, które towarzyszy każdemu, kto właśnie przegrał dyskusję merytorycznie i szuka wyjścia awaryjnego z twarzą. Nikt Cię nie zmusza, żebyś mnie czytał. Za to każdy, kto zechce, może sobie sam sprawdzić moje wpisy na forum i na X - i porównać je z Twoimi streszczeniami. Polecam. Bo przy takim zestawieniu Twoja "analiza" zamienia się w materiał źródłowy do rozdziału "jak nie oceniać meczu piłkarskiego".

I na koniec, żeby nie było niedomówień: dopóki nie raczysz zrozumieć, co to krycie strefowe, za kogo odpowiadał Carbo w tej akcji i czym różni się "stał z boku" od "stał tam, gdzie miał stać" - dalsza dyskusja faktycznie nie ma sensu. Ale nie z powodu "pięknej różnicy", tylko z powodu przepaści merytorycznej.
Ostatnio edytowane przez Markus : 23.04.2026 o godz. 18:52.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#216
Stary 23.04.2026, 19:04
FraMat napisał(a):Wyświetl post
"Wy myślicie, że ktoś to czyta? Chętnie bym wyraził swoje zdanie w temacie, ale nie przebrnąłem nawet..."
Spokojnie, FraMat - nikt Cię nie zmusza. Jak nie dałeś rady przebrnąć, to cenna informacja dla Ciebie, nie dla nas. Trochę tak, jakbyś wszedł na wykład z fizyki kwantowej, wyszedł po trzech minutach i ogłosił wszystkim dookoła, że "chciałbyś wyrazić zdanie, ale nie przebrnąłeś". No to nie wyrażaj. Sala Ci podziękuje.

Przy okazji: "czy ktoś to czyta" - widocznie tak, skoro Ty akurat doczytałeś do momentu, w którym musiałeś koniecznie poinformować wszystkich, że nie czytasz. Klasyczna figura forumowa - wejść tylko po to, żeby obwieścić swoje niewejście. Wrzucam do tego samego katalogu, co "ja bym się nie wypowiadał, ale...", po którym zawsze pada wypowiedź.

Następnym razem - jak zabraknie Ci cierpliwości w połowie akapitu - po prostu scrolluj dalej. Obiecuję, że dyskusja sobie bez Twojej metarecenzji poradzi.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#217
Stary 23.04.2026, 19:13
stary dziad napisał(a):Wyświetl post
"E tam , ja to tak dla sportu "
Aaa, "dla sportu". To wszystko wyjaśnia. Kilkanaście postów zawziętej krucjaty przeciwko Carbo, kaskada "praprzyczyn", "truchcików", "abdykacji" i "świadomości w konkretnym momencie" - a pointa brzmi: "ja to tak dla sportu". Czyli mieliśmy tu nie analizę taktyczną, tylko trening cardio na klawiaturze, bo ktoś śmiał dostrzec błędy nie tych, których Ty chciałbyś nimi obarczyć. Dzięki, że w końcu to doprecyzowałeś

Tylko wiesz, Stary Dziadzie - nawet w sporcie jest coś takiego jak forma. A Twoja, szczególnie jeśli chodzi o znajomość ustawienia, krycia strefowego i różnicy między "stał z boku" a "stał tam, gdzie miał stać", jest mniej więcej na poziomie kibica, który przy każdym wrzucie z autu krzyczy "spalony!". Jak to sport - trenuj dalej. Tylko może następnym razem wybierz dyscyplinę, w której nie trzeba znać zasad.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#218
Stary 23.04.2026, 19:16
Jak ktoś takie bzdety porównuje do fizyki kwantowej to wiele o nim mówi...
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#219
Stary 23.04.2026, 20:05
krysztal napisał(a):Wyświetl post
"Jak ktoś takie bzdety porównuje do fizyki kwantowej to wiele o nim mówi..."
Spokojnie, krysztal - to nie jest zrównanie. Różnica subtelna, ale ważna - mniej więcej taka sama, jak między "czytaniem ze zrozumieniem" a "czytaniem". Jeśli i to wydaje Ci się za trudne, obiecuję, że następnym razem użyję czegoś z poziomu szkolnej akademii - powiedzmy, wyliczanki.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#220
Stary 23.04.2026, 20:49
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Spróbuję zrobić z tego 15-to sekundową rolkę na Instagramie, specjalnie dla Ciebie.
Trzymam za słowo
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#221
Stary 23.04.2026, 21:12
Markus napisał(a):Wyświetl post
Spokojnie, krysztal - to nie jest zrównanie. Różnica subtelna, ale ważna - mniej więcej taka sama, jak między "czytaniem ze zrozumieniem" a "czytaniem". Jeśli i to wydaje Ci się za trudne, obiecuję, że następnym razem użyję czegoś z poziomu szkolnej akademii - powiedzmy, wyliczanki.
A ja pisałem o zrównaniu profesorze od siedmiu boleści?
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#222
Stary 24.04.2026, 10:27
krysztal napisał(a):Wyświetl post
A ja pisałem o zrównaniu profesorze od siedmiu boleści?
W sumie nie dziwię się, że dosadne zestawienia czy porównania z fizyką kwantową w tle, to dla Ciebie za wiele, bo cały czas całym sobą udowadniasz, że i podstawówka bywa dla niektórych wyzwaniem.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#223
Stary 24.04.2026, 10:37
Dokładnie tak samo myślę o jednostkach nadużywających emotikonów i nie rozróżniających znaków interpunkcyjnych.
Odpowiedz cytując
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#224
Stary 24.04.2026, 11:00
Markus napisał(a):Wyświetl post
Czyli kolejny raz to samo w kółko: "Carbo stał źle" - argument, który, jak wykazane zostało czarno na białym, jest argumentem za tym, żeby piłkarz popełnił błąd, bo każde inne ustawienie byłoby właśnie błędem w kryciu strefowym.

I jedyna Twoja odpowiedź to, bo "ja tak uważam" i mam do tego prawo oraz finezyjne "pięknie się różnimy", a w ogóle to "jesteś pełen pychy", do tego Karcz w tle i szkoda, że Carbo nie jest na dokładkę Żydem .

Oto linia Starego Dziada w tym temacie.

Owszem - różnimy się, bo ja trzymam się tego, co było na boisku, a Ty trzymasz się z góry postawionej tezy i rzucasz się, gdy ktoś ją rozbiera na czynniki pierwsze. "Dalsza dyskusja nie ma sensu" - zgadzam się, tyle że z innego powodu niż Ty myślisz. Ona nie ma sensu, dopóki Ty nie raczysz zrozumieć, co to jest krycie strefowe i za którego rywala Carbo odpowiadał w tej akcji.
Nowa definicja stwierdzenia "czarno na białym" - coś jest "czarno na białym" jeżeli tak uważa Markus.
I nie jestem godny dyskusji jak "nie raczę zrozumieć" co to jest krycie...

Ta jes!



Markus napisał(a):Wyświetl post
No proszę, jaka riposta. Szkoda tylko, że kompletnie obok tematu. Wyjaśniam Ci zatem łopatologicznie, skoro łopatologia to Twój ulubiony poziom dyskursu: nigdy nie publikowałbym ani w Wybiórczej, ani w TVN-ie, ani w żadnym Allgemeine, bo nie jestem pseudodziennikarzem zajmującym się tępą propagandą i robieniem ludziom wody z mózgu, jak przedstawiciele tego typu łże mediów jak mawiał pewien polityk. Ale dziękuję za podpowiedź do którego katalogu być może nie do końca świadomie sam się zaliczasz, skoro akurat o tych tytułach pomyślałeś jako pierwszych.
Tu Cię zasmucę.
Wybiorczej używam tylko zastępczo w kiblu , jak mi papieru toaletowego braknie.

Markus napisał(a):Wyświetl post
moja świadomość dotycząca gry Carbo w tamtym meczu była dokładnie taka, jaką tutaj opisuję - i była taka już przed opublikowaniem czegokolwiek na tym forum. Zawarłem ją na X, gdzie wszystko to, o czym piszę, zostało jasno sformułowane. Ty, próbując stworzyć wrażenie, jakoby było inaczej, jakobym zmieniał zdanie pod wpływem dyskusji na forum i dopiero wtedy oceniał Carbo niżej niż na przykład Leilevelda czy Duarte lub Bozica i Letkiewicza, robisz z siebie jedynie głupca - bo to akurat łatwo sprawdzić. Cały Twój wywód o tym, "jaka była moja świadomość w tym konkretnym momencie" nadaje się wyłącznie do kabaretu. I to takiego z dolnej półki.

Wyobraź sobie, choć nie wiem czy Twa wyobraźnia jest taka pojemna, że nie mam konta na X ani nie czytam X.
Jak już to sobie wyobrazisz a potem przyjmiesz do wiadomości to może łaskawie zrozumiesz, że to co tam ewentualnie wypisujesz do mnie nie dociera.
Czyli moja wiedza na to jak oceniasz poszczególnych graczy Wisły w meczu z Ruchem pochodzi wyłącznie z postu nr 115.

I żeby obronić moje stanowisko i potwierdzić, że tu na forum uznałeś Marca Carbo za gracza meczu ( oczywiście nie dosłownie) a jednocześnie i dać odpór Twojej demagogii, dokonam teraz rozbioru logiczno-pojęciowego.

Na początku podam zasady, których się będę trzymał.

Po pierwsze, pomijam w rozważaniu zawodników, których krytykujesz ( przykladowo Kutwa, Duda). Oni na pewno nie mogą kandydować do "gracza meczu".
Po drugie, pomijam też zawodników, których może i dobrze oceniłeś (James, Mikulec) ale z racji, że grali stosunkowo krótko nie mogą kandydować do gracza meczu.

Czyli skupiamy się na wybranej grupie zawodników, u których, w Twojej ocenie, jest co najmniej przewaga plusów nad minusami.

I teraz będziemy cytować dosłownie:

Marc Carbo
"W środku pola na plus trzeba zapisać powrót Marca Carbo do podstawowego składu. Było widać, że daje więcej jakości w destrukcji niż Kacper Duda. Lepiej się zastawiał, lepiej walczył fizycznie, lepiej zamykał przestrzenie. Potrafił wejść bark w bark, powalczyć o górną piłkę, zrobić tę brudną robotę, której Wiśle w poprzednich meczach często brakowało. "

Maciej Kuziemka
"Na prawej stronie lepiej niż wiele razy wcześniej tej wiosny wyglądał Kuziemka. Było trochę szarpania, trochę odwagi, kilka niezłych zagrań, ale znów bez konkretu pod bramką.""

Julius Ertlthaler
"Walczył i pracował, lecz jakościowo nie był już tak wyraźny jak na początku sezonu."

Marco Bożić
Dobrze natomiast wypadł Bozić. Umiał utrzymać się przy piłce, wchodził w pojedynki, ściągał na siebie po dwóch-trzech rywali i robił miejsce kolegom. Dlatego wcale mnie nie dziwiło, że trener dłużej trzymał właśnie jego niż Kuziemkę.

Fred Duarte
"Duarte natomiast trzeba pochwalić nie tylko za gola. W roli napastnika nie miał warunków, by wygrywać starcia bark w bark czy pojedynki w powietrzu, ale zrobił to, co napastnik zrobić musi - wykorzystał swoją okazję."

Patryk Letkiewicz
"Bez większych błędów, za to z udanymi interwencjami, zakończył mecz bramkarz Letkiewicz, co oczywiście również cieszy."

Z tych opisów próbujemy wskazać kto jest MVP meczu

Odrzucamy Kuziemkę ( bo jednak za mało konkretów), odrzucamy Juliusa ( bo jednak nie to co kiedyś).
Dalej odrzucamy Letkiego ( bo jednak te "mniejsze błędy")

Zostaje trzech.
Na pierwszy odrzut idzie Fred (bo to jednak pochwała trochę mniej wyraźna niż pozostałej dwójki)

No i zostaje dwójka kandydatów.
Bozić czy Carbo.
Dla mnie byłby to Bozić. To moje spostrzeżenie bez wnikania w jakiekolwiek Twoje wynurzenia.

Ale przypominam, tu nie chodzi o moje spojrzenie tylko o ocenę jaka wyłania się z Twego wpisu.
I tu jednak Carbo.
Bo w zaprezentowanym wpisie brak jakichkolwiek wątpliwości, same pochwały. I sam wpis, najdłuższe że wszystkich zaprezentowanych.

No to co?
MPV meczu, wg Marcusa jest Marc Carbo.


cbdu





Markus napisał(a):Wyświetl post
Kolejna perła. "Inni mogą widzieć inaczej" - tak, mogą. Płaskoziemcy też "inaczej widzą" kształt naszej planety. Niektórzy mogą uważać Tuska za wielce prawdomównego, a nie notorycznego kłamcę i podnóżka Berlina. Tylko że wolność "widzenia inaczej" nie wyklucza bycia w błędzie, a w tym konkretnym wypadku Twoje "inne widzenie" to po prostu odklejka od tego, co realnie wydarzyło się w tej akcji. "Widzenie inaczej" nie unieważnia ustawienia w kryciu strefowym, zadania, które piłkarz w tym momencie wykonywał, ani kaskady błędów, które rzeczywiście doprowadziły do straty bramki. Ty to bierzesz za równoprawny argument, ja - za wygodną furtkę, w którą uciekasz zawsze wtedy, gdy kończą Ci się argumenty merytoryczne. Czyli, delikatnie mówiąc, dość często.
Pomijając bla, bla, bla z jednym mogę się zgodzić.
Z oceną premieru Tusku




Markus napisał(a):Wyświetl post
Ho, ho, ho - jak by powiedział pewien Stary Dziad. Oceniam piłkarzy po statystykach i po tym, jak grają - i właśnie dałem Ci tego dowód, wyjaśniając akcję etap po etapie: kto kogo krył, kto zawinił, gdzie stał Carbo i dlaczego musiał tam stać. Żadnego paszportu, żadnej narodowości - czysta taktyka i fakty z boiska. Tylko że z tym nie umiesz sobie poradzić, więc robisz to, co pewien największy hejterek tego forum robi zawsze, gdy brakuje mu argumentów: sprowadza rzeczywistość do gadania o narodowości i wmawiania drugiej stronie "obsesji". Klasyka. Nudna, wyświechtana i przejrzysta jak szyba, przez którą widać całą miałkość i bezmyślność takiego pustego gadania. Faktycznie lubisz wzorować się na metodach Wybiórczej. oj, widać, lubisz.
Chyba widzę przyczynę Twego zacietrzewienia.
Tak, dostrzegam, regularnie tu pojawiające się od paru lat, polemiki z, jak to określiłeś, hejterkiem ( choć ja bym go tak nie nazwał) na temat "paszportu".
Dyskusje, w których na pewno oboje nie zachowujecie obiektywizmu.
Ale do rzeczy.
Widzę, że pomylileś mnie z nim.

Ja tylko wskazywałem, w tym jednym przypadku, tego konkretnie meczu, że nie zgadzam się z Twoją oceną Carbo i Kutwy.
Tylko tyle.
Ale możemy dalej pisać te elaboraty .
Mnie to nie nudzi.
Choć od dzisiejszego popołudnia do wtorku będę nieobecny




Markus napisał(a):Wyświetl post
"Możesz go jeszcze usunąć". Genialne. Sugerujesz mi nawet metodę kasowania postów, bo nie jesteś w stanie znaleźć w nich tego, czego desperacko szukasz. Ten post nr 115 - dostępny dla każdego, kto umie klikać - nie mówi tego, co wmawiasz. Nie ma tam ani "gracza meczu", ani "lidera zespołu", ani tym bardziej kogoś, kto grał bezbłędnie. Sam zresztą przed chwilą przyznałeś, że takich słów w nim "formalnie nie ma" i że to są Twoje "wnioski" po lekturze. No to gratuluję - właśnie sam sobie wyciąłeś fundament pod całą tyradę o mojej "świadomości na tamten moment". Bo moja świadomość jest taka, jaką wyłożyłem, jaka była opublikowana również na X i jaka jest spójna z tym, co piszę tutaj. A Twoje "jednoznaczne pokazuje" jest tak samo "jednoznaczne" jak Twoja analiza taktyczna - czyli żadne.
To że znalazłem pokazałem Ci wyżej.
Patrz akapit trzeci.



Markus napisał(a):Wyświetl post
"Spektakularna kompromitacja", "żałosna", "do reszty". Po wyczerpaniu argumentów przechodzimy do rzucania wielkich słów w nadziei, że ktoś uwierzy na sam ich dźwięk. Problem w tym, że "dłuższy okres" to nie jest żadna tajemnicza formuła z traktatu filozoficznego - to po prostu fakt, że Twoja kampania przeciwko Carbo ciągnie się tu wpis po wpisie: raz "serce dla innej drużyny", raz "narodziny dziecka", raz "schodzący", raz "abdykacja", raz "truchcik", teraz "praprzyczyna". Za każdym razem nowy pretekst, ta sama teza, ten sam adresat. Nazywaj to sobie "krytyczną oceną" do woli - dla każdego, kto czyta to forum z otwartymi oczami, wygląda to tak, jak wygląda. I żadne duże litery ani trzykrotne "kompromitacja" tego nie zmienią.
Spektakularnie skompromitowałeś się przyrównując " dłuższy okres", który , jak wynika z kontekstu, powinien być określony jako "co najmniej dwa lata" do raptem "trzech dni".

A co do mojej "kampanii przeciw Carbo".
Po pierwsze, określenia "serce dla innej drużyny", r "narodziny dziecka", "schodzący", nie są moimi lecz krążą od jakiegoś czasu w przestrzeni publicznej. Np trener Jop o tym mówił. Ja je tylko przywołałem w kontekście problemy spadku formy.
Po drugie, tu mnie masz, określenia "abdykacja" czy "truchcik", są mojego autorstwa i prezentują moją ocenę tylko sytuacji bramkowej. Nie uogólniaj tego do całościowej oceny gry Marca podczas jego pobytu w Wiśle, bo jest to po prostu nieprawdziwe i nieuczciwe.




Markus napisał(a):Wyświetl post
Nie "łapanie się za słówka", tylko proszenie o dowód na zarzut, który powtarzasz regularnie. Oskarżasz mnie o peany, o czynienie z Carbo "lidera", "gracza meczu" - i kiedy przychodzi co do czego, okazuje się, że nigdzie tego nie napisałem, a cała Twoja konstrukcja stoi na "doszedłem do takiego wniosku".

To nie jest argument, to jest autoportret: zobaczyłeś w cudzym tekście to, co chciałeś zobaczyć, a potem zrobiłeś z tego oś swojej krucjaty. Gratuluję metody - w prawdziwym świecie nazywa się to projekcją.
Jeszcze raz - wszystko masz w akapicie trzecim.
Przeczytaj dokładnie to może zrozumiesz.



Markus napisał(a):Wyświetl post
Cudowny finał. Najpierw przez kilka odcinków tej epopei wmawiasz mi, co myślę, co napisałem i jaka była "moja świadomość". Potem wielkodusznie ogłaszasz, że "czytał mnie gdzie indziej nie będziesz" Na koniec napomykasz o "skrępowaniu i niepewności". Spokojnie, Stary Dziadzie - to uczucie, które towarzyszy każdemu, kto właśnie przegrał dyskusję merytorycznie i szuka wyjścia awaryjnego z twarzą. Nikt Cię nie zmusza, żebyś mnie czytał. Za to każdy, kto zechce, może sobie sam sprawdzić moje wpisy na forum i na X - i porównać je z Twoimi streszczeniami. Polecam. Bo przy takim zestawieniu Twoja "analiza" zamienia się w materiał źródłowy do rozdziału "jak nie oceniać meczu piłkarskiego".
Ja wiem, że Twoja pycha mówi ci , że wygrałeś...
A niech ci mówi.

Tylko mam jedną prośbę.
Nie manipuluj, że moje wpisy są reakcją na Twoje publikacje w X.
Jak tego nie rozumiesz, to jeszcze raz przeczytaj trzeci akapit tej polemiki.




Markus napisał(a):Wyświetl post
I na koniec, żeby nie było niedomówień: dopóki nie raczysz zrozumieć, co to krycie strefowe, za kogo odpowiadał Carbo w tej akcji i czym różni się "stał z boku" od "stał tam, gdzie miał stać" - dalsza dyskusja faktycznie nie ma sensu. Ale nie z powodu "pięknej różnicy", tylko z powodu przepaści merytorycznej.
No cóż, dla mnie "krycie" to nakładanie na dach blachy albo papy.
Jeszcze jest drugie znaczenie tego słowa, o którym usłyszałem od Gucwińskich i Krystyny Czubówny.
Każdemu z cracovii to mówię- Wisła to klub z piękną , przedwojenną tradycją , założony przez Polaków .Po wojnie na parę lat został "siłowo" przejęty przez resort . Tak samo jak Polska została wbrew woli narodu przejęta przez komunę . I co , Polski też się wstydzisz i na nią plujesz ?!
Odpowiedz cytując
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#225
Stary 24.04.2026, 11:02
Markus napisał(a):Wyświetl post
Aaa, "dla sportu". To wszystko wyjaśnia. Kilkanaście postów zawziętej krucjaty przeciwko Carbo, kaskada "praprzyczyn", "truchcików", "abdykacji" i "świadomości w konkretnym momencie" - a pointa brzmi: "ja to tak dla sportu". Czyli mieliśmy tu nie analizę taktyczną, tylko trening cardio na klawiaturze, bo ktoś śmiał dostrzec błędy nie tych, których Ty chciałbyś nimi obarczyć. Dzięki, że w końcu to doprecyzowałeś

Tylko wiesz, Stary Dziadzie - nawet w sporcie jest coś takiego jak forma. A Twoja, szczególnie jeśli chodzi o znajomość ustawienia, krycia strefowego i różnicy między "stał z boku" a "stał tam, gdzie miał stać", jest mniej więcej na poziomie kibica, który przy każdym wrzucie z autu krzyczy "spalony!". Jak to sport - trenuj dalej. Tylko może następnym razem wybierz dyscyplinę, w której nie trzeba znać zasad.
Ooo, widzę że jeszcze zwykłej ironii nie potrafisz złapać.

Dobra, w następnych wpisach spróbuję zejść do Twego poziomu
Każdemu z cracovii to mówię- Wisła to klub z piękną , przedwojenną tradycją , założony przez Polaków .Po wojnie na parę lat został "siłowo" przejęty przez resort . Tak samo jak Polska została wbrew woli narodu przejęta przez komunę . I co , Polski też się wstydzisz i na nią plujesz ?!
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#226
Stary 24.04.2026, 13:54
stary dziad napisał(a):
Nowa definicja stwierdzenia "czarno na białym" - coś jest "czarno na białym" jeżeli tak uważa Markus. I nie jestem godny dyskusji jak "nie raczę zrozumieć" co to jest krycie... Ta jes!
Jak zwykle przyciśnięty do muru rżniesz głupa zamiast odpowiedzieć merytorycznie. "Czarno na białym" to było rozebranie akcji etap po etapie - kto za kogo odpowiadał w kryciu strefowym i gdzie Carbo musiał stać. Twoja odpowiedź sprowadza się do próby ironizowania stylu "ta jes!", bo na więcej Cię nie stać i choć próbujesz rozpaczliwie od kilku dni, nie możesz zanegować oczywistych faktów. Próbą wykpienia ich nie zniesiesz.

stary dziad napisał(a):
Tu Cię zasmucę. Wybiorczej używam tylko zastępczo w kiblu, jak mi papieru toaletowego braknie.
Bynajmniej, akurat tu Cię rozumiem, bo dla tej gazety nawet bycie w roli papieru toaletowego to i tak więcej, niż to, na co zasługuje.

stary dziad napisał(a):
Spektakularnie skompromitowałeś się przyrównując "dłuższy okres", który, jak wynika z kontekstu, powinien być określony jako "co najmniej dwa lata" do raptem "trzech dni".
"Spektakularna kompromitacja" polegała na pokazaniu, że Twoja kampania przeciw Carbo trwa od kilkunastu postów wstecz i zmienia jedynie etykietki - "schodzący", "abdykacja", "truchcik", "praprzyczyna". A Ty w odpowiedzi kurczowo trzymasz się jednostek czasu, bo na grze Carbo i obwinianiu go za błędy Dudy i Kutwy już się zablokowałeś.

stary dziad napisał(a):
Po pierwsze, określenia "serce dla innej drużyny", "narodziny dziecka", "schodzący", nie są moimi lecz krążą od jakiegoś czasu w przestrzeni publicznej. Np trener Jop o tym mówił.
Klasyczne "to nie moje, to kto inny". Trener Jop powiedział - a Ty tylko przepisałeś, skopiowałeś, powtórzyłeś naście razy, dopasowałeś do własnych wizji, i wplotłeś do własnej oceny konkretnej sytuacji z meczu z Ruchem. Nazywa się to cytatologią stosowaną, a nie analizą meczu.

stary dziad napisał(a):
"dokonam teraz rozbioru logiczno-pojęciowego (…) MPV meczu, wg Marcusa jest Marc Carbo. cbdu"
Czekałem na ten popis od rana i naprawdę, nie zawiodłeś. Jeszcze tylko wypadałoby dorzucić wykres słupkowy, cyrkiel, suwak logarytmiczny i pieczątkę z napisem „cbdu", plus jakiegoś Żyda w tle - wtedy komplet.

Zerknijmy na ten „dowód" spokojnie, bo szkoda, żeby taka perła zginęła w archiwum:

Ustalasz zasady - ale tylko takie, które Ci pasują. Odpadają Ci kolejno Kuziemka, Julius, Letkiewicz, Duarte - bo „za mało konkretów", „nie to co kiedyś", „mniejsze błędy", „mniej wyraźna pochwała". Czyli cały Twój „rozbiór" polega na tym, że sam, ręcznie, wypychasz piłkarzy z konkursu, aż zostanie ten jeden, o którego Ci od początku chodziło. To nie jest logika. To jest ustawka w stylu „wybory w KRLD" - kandydat jeden, wynik znany przed głosowaniem.

Ale najlepsze jest to kryterium „najdłuższego wpisu" jako jednego z elementów dowodzącego statusu MVP. No chapeau bas. Gdybym tą metodą oceniał piłkarzy, to MVP każdego meczu Wisły od dziesięciu lat byłby ten zawodnik, o którym akurat kibic z sąsiedniego rzędu nagadał najwięcej piwa pod stadionem. Długość akapitu = klasa piłkarza. Genialne. Szekspir płacze, Arystoteles się w grobie przewraca, a Kartezjusz właśnie wykreślił „cogito ergo sum" i wpisał „piszę dużo ergo MVP".

Sam - własną ręką - przyznajesz, że dla Ciebie MVP-em byłby Bozić. Cytuję: „Dla mnie byłby to Bozić." Czyli z tej samej „opisówki", którą masz przed oczami, Ty wyciągasz Bozicia, a mi wmawiasz Carbo. Ta sama kartka, te same zdania, dwóch czytelników, dwa różne wnioski - i oto cały Twój „jednoznaczny wydźwięk", „czarno na białym" i „świadomość w tamtym momencie" rozsypuje się w pięć sekund. Pokazałeś czarno na białym tylko jedno: że „jednoznaczny" to u Ciebie synonim „pasujący do tezy".

Jest jeszcze jedna perełka. Użycie sformułowania: „nie dosłownie". To mój faworyt. „Uznałeś Marca Carbo za gracza meczu (oczywiście nie dosłownie)". To jest nowa kategoria w polskiej debacie - oskarżenie nie dosłowne. Czyli zarzut jest, ale jakby go nie było, a jakby go nie było, to jednak jest. Schrödingerowski zarzut (obrazowe porównanie ze specjalną dedykacją dla Krzyszała i emotką, by był w stanie ogarnąć ). Carbo jest MVP i jednocześnie nie jest MVP, dopóki Stary Dziad nie otworzy pudełka i nie ogłosi, co mu właśnie wyszło z „rozbioru". Mistrzostwo.

Już nie skomentuję sposobów, jaki z założenia odrzucasz Leilevelda i Mikulca, bo „grali krótko". Serio? Piłkarz wchodzi, zmienia mecz, a Ty go skreślasz stoperem jak na zawodach w marszu. U Ciebie MVP się nie zdobywa grą, tylko minutażem - jak emeryturę stażem pracy. To nie „logiczno-pojęciowa analiza", to ZUS.

Pomijasz wszystkich, których krytykowałem, bo „oni na pewno nie mogą kandydować". Oczywiście, że nie mogą - bo Ty tak powiedziałeś. A potem pomijasz tych, których chwaliłem, ale grali krótko. A potem pomijasz tych, których chwaliłem mniej wyraźnie. A potem pomijasz Bozicia, bo… no właśnie, po co go pomijasz? Ach tak: bo np. „wpis o Carbo najdłuższy". Czyli z grupy zawodników prawie wszystkich wyrzuciłeś regulaminowo, a ostatniego skreśliłeś centymetrem. Arcydzieło metodologii.

I jeszcze ta puenta: „to moje spostrzeżenie bez wnikania w jakiekolwiek Twoje wynurzenia". Genialne. Nie wnikam, ale wnikam. Nie czytam, ale czytam. Nie oceniam, ale oceniam. I zaraz potem - szósty akapit „rozbioru" o cudzej świadomości w konkretnym momencie czasu.

Już pomijam, czy rzeczywiście masz dostęp do X, czy nie masz dostępu, czy tam coś czytasz, czy faktycznie nie czytasz i to, co tam jasno, czarno na białym napisałem odnośnie każdego z poszczególnych zawodników grających w tamtym meczu.

Stary Dziadzie, naprawdę: jeśli „cbdu" to ma być Twój wielki finał, to pozwól, że ja dorzucę swoje, żeby było symetrycznie - tbds: tezę broniłeś dupnie, skompromitowałeś. Po całości logiczno-pojęciowej, z cyrklem, stoperem i linijką do mierzenia akapitów. Brawo. Jedyne, co faktycznie udowodniłeś, to że jeśli „rozbiór logiczny" prowadzi ktoś, kto nie ma o tym bladego pojęcia, to wychodzi z tego jedna wielka żenada.

Następnym razem, zanim znowu ogłosisz „cbdu", proponuję prostszą metodę: rzuć monetą. Wyjdzie krócej, uczciwiej, a wynik i tak będzie równie wiążący jak Twój „rozbiór".

stary dziad napisał(a):
No cóż, dla mnie "krycie" to nakładanie na dach blachy albo papy. Jeszcze jest drugie znaczenie tego słowa, o którym usłyszałem od Gucwińskich i Krystyny Czubówny.
I w ten sposób Stary Dziad w jednym akapicie sam rozstrzygnął, na jakim poziomie merytorycznym toczy swoją dyskusję o futbolu- gdzieś pomiędzy dekarstwem a programem przyrodniczym dla dzieci. Następnym razem spróbuj dyscypliny, w której krycie strefowe rzeczywiście polega na układaniu papy - będzie Ci łatwiej.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#227
Stary 24.04.2026, 14:48
Widzę u Markusa nawrót choroby. Już było lepiej jak z Zaskrońcem ale jak widać efekty leczenia nie są długotrwałe.

Markus, masz tak zwany wściek ....y dlatego, ze Jop awansuje z Wisłą a twój wielki Rude trenował gorzej niż Sobol?
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#228
Stary 24.04.2026, 15:17
Markus napisał(a):Wyświetl post
Jak zwykle przyciśnięty do muru rżniesz głupa zamiast odpowiedzieć merytorycznie. "Czarno na białym" to było rozebranie akcji etap po etapie - kto za kogo odpowiadał w kryciu strefowym i gdzie Carbo musiał stać. Twoja odpowiedź sprowadza się do próby ironizowania stylu "ta jes!", bo na więcej Cię nie stać i choć próbujesz rozpaczliwie od kilku dni, nie możesz zanegować oczywistych faktów. Próbą wykpienia ich nie zniesiesz.

Są fakty i "fakty" Markusa.
Światy rozłączne.



Markus napisał(a):Wyświetl post
"Spektakularna kompromitacja" polegała na pokazaniu, że Twoja kampania przeciw Carbo trwa od kilkunastu postów wstecz i zmienia jedynie etykietki - "schodzący", "abdykacja", "truchcik", "praprzyczyna". A Ty w odpowiedzi kurczowo trzymasz się jednostek czasu, bo na grze Carbo i obwinianiu go za błędy Dudy i Kutwy już się zablokowałeś.
Kampania przecie Carbo ?
No napisz jeszcze, że żądałem dla niego kary śmierci.




Markus napisał(a):Wyświetl post
Klasyczne "to nie moje, to kto inny". Trener Jop powiedział - a Ty tylko przepisałeś, skopiowałeś, powtórzyłeś naście razy, dopasowałeś do własnych wizji, i wplotłeś do własnej oceny konkretnej sytuacji z meczu z Ruchem. Nazywa się to cytatologią stosowaną, a nie analizą meczu.
Zauważ że , w swojej zapalczywości nie dostrzegasz, iż powiedziałem że pozostałe określenia są moje. Ten trucht, abdykacja a nawet praprzyczyna...

Rozumiem , ze jesteś strażnikem Marca Carbo. A wszelka krytyka ( krytyka a nie hejtowanie) będzie uznana za zdradę stanu.


Markus napisał(a):Wyświetl post
Czekałem na ten popis od rana i naprawdę, nie zawiodłeś. Jeszcze tylko wypadałoby dorzucić wykres słupkowy, cyrkiel, suwak logarytmiczny i pieczątkę z napisem „cbdu", plus jakiegoś Żyda w tle - wtedy komplet.
To co napisałeś potwierdza że mój rzeczowy rozbiór Twego posta kompletnie dotknął twą pychę i teraz miotasz na ślepo.

Markus napisał(a):Wyświetl post
Zerknijmy na ten „dowód" spokojnie, bo szkoda, żeby taka perła zginęła w archiwum:

Ustalasz zasady - ale tylko takie, które Ci pasują. Odpadają Ci kolejno Kuziemka, Julius, Letkiewicz, Duarte - bo „za mało konkretów", „nie to co kiedyś", „mniejsze błędy", „mniej wyraźna pochwała". Czyli cały Twój „rozbiór" polega na tym, że sam, ręcznie, wypychasz piłkarzy z konkursu, aż zostanie ten jeden, o którego Ci od początku chodziło. To nie jest logika. To jest ustawka w stylu „wybory w KRLD" - kandydat jeden, wynik znany przed głosowaniem.
Oooo, weszliśmy w mechanizm wypierania tego co napisaliśmy.
No no.
Moje wnioski są całkowicie logiczne i zgodne ze źródłowym tekstem.
Przy jednych postawiłeś plusy ale wytknąłeś im błędy czy słabszą formę.
A przy Marcu tylko pochwały.
Widzisz , ja potrafię myślec logicznie.
Dam Ci radę.
Jak nie chcesz napisać tego co nie chcesz to po prostu tego nie pisz.
Albo bardziej się przyłóż.

I przyjmij, że niektórzy czytają to co napiszesz. Ze zrozumieniem.

Markus napisał(a):Wyświetl post
Ale najlepsze jest to kryterium „najdłuższego wpisu" jako jednego z elementów dowodzącego statusu MVP. No chapeau bas. Gdybym tą metodą oceniał piłkarzy, to MVP każdego meczu Wisły od dziesięciu lat byłby ten zawodnik, o którym akurat kibic z sąsiedniego rzędu nagadał najwięcej piwa pod stadionem. Długość akapitu = klasa piłkarza. Genialne. Szekspir płacze, Arystoteles się w grobie przewraca, a Kartezjusz właśnie wykreślił „cogito ergo sum" i wpisał „piszę dużo ergo MVP".
Znowu wypierasz się tego co napisałeś. Dam ci taki przyklad.
Oceniam kobiety.
O pierwszej mówię- no ładna twarz, pupa zgrabna ale te nogi...
O drugiej- zgrabnitka, nożki jak u sarenki, talia, piersi ale ta twarz troche taka...
O trzeciej- wysoka, piękna buzia, piersi jak marzenie, talia i pupa proporcjonalne, długie zgrabne nogi

Wskaż teraz, na podstawie tych moich ocen, ktora kwalifikuje sie do tytułu Miss.

Jeśli nie wskazałeś pani trzeciej to coś z Tobą nie tak.

A wiesz dlaczego?
Bo miała najdłuższy wpis

Markus napisał(a):Wyświetl post
Sam - własną ręką - przyznajesz, że dla Ciebie MVP-em byłby Bozić. Cytuję: „Dla mnie byłby to Bozić." Czyli z tej samej „opisówki", którą masz przed oczami, Ty wyciągasz Bozicia, a mi wmawiasz Carbo. Ta sama kartka, te same zdania, dwóch czytelników, dwa różne wnioski - i oto cały Twój „jednoznaczny wydźwięk", „czarno na białym" i „świadomość w tamtym momencie" rozsypuje się w pięć sekund. Pokazałeś czarno na białym tylko jedno: że „jednoznaczny" to u Ciebie synonim „pasujący do tezy".
No to już jest tak głupie że nie mogę

Ja nie mam prawa do swojego zdania?
Wyobraź sobie, że tuż po meczu , ok. 16:30 uznałem że Bozić był najlepszy u nas.
I nie jest mi potrzebna do tego jakakolwiek podpowiedź, a szczególnie Twoja.
Owszem, czasami skonfrontuję swoją ocenę z opiniami innych.

W tym przypadku zobaczyłem, że moja pierwotna opinia jest zbieżna z Twoją .
I tylko tyle i nic więcej.
Wprawdzie Ty oceniasz go jako drugiego najlepszego ale jesteśmy bardzo blisko.
Niemniej, z Twojej "opisówki" JEDNOZNACZNIE wynika, ze Marc jest MPV.
Tyle.

Markus napisał(a):Wyświetl post
Jest jeszcze jedna perełka. Użycie sformułowania: „nie dosłownie". To mój faworyt. „Uznałeś Marca Carbo za gracza meczu (oczywiście nie dosłownie)". To jest nowa kategoria w polskiej debacie - oskarżenie nie dosłowne. Czyli zarzut jest, ale jakby go nie było, a jakby go nie było, to jednak jest. Schrödingerowski zarzut (obrazowe porównanie ze specjalną dedykacją dla Krzyszała i emotką, by był w stanie ogarnąć ). Carbo jest MVP i jednocześnie nie jest MVP, dopóki Stary Dziad nie otworzy pudełka i nie ogłosi, co mu właśnie wyszło z „rozbioru". Mistrzostwo.
Odpowiem trochę brutalnie.
Jak napiszę że "Markus to debil" a ktoś później powie, że czytał na forum , że "Marcus to skończony idiota", to mówimy o tym samym czy nie

Markus napisał(a):Wyświetl post
Już nie skomentuję sposobów, jaki z założenia odrzucasz Leilevelda i Mikulca, bo „grali krótko". Serio? Piłkarz wchodzi, zmienia mecz, a Ty go skreślasz stoperem jak na zawodach w marszu. U Ciebie MVP się nie zdobywa grą, tylko minutażem - jak emeryturę stażem pracy. To nie „logiczno-pojęciowa analiza", to ZUS.
Wiesz, tu częściowo jestem w stanie się z Tobą zgodzić.
To nie ilość minut decyduje o MPV.
Niemniej, jeżeli mówimy że ktoś grał dobrze przez 30 minut a inny dobrze przez 70 minut to temu drugiemu trzeba oddać palmę pierszeństwa.


Markus napisał(a):Wyświetl post
Pomijasz wszystkich, których krytykowałem, bo „oni na pewno nie mogą kandydować". Oczywiście, że nie mogą - bo Ty tak powiedziałeś. A potem pomijasz tych, których chwaliłem, ale grali krótko. A potem pomijasz tych, których chwaliłem mniej wyraźnie. A potem pomijasz Bozicia, bo… no właśnie, po co go pomijasz? Ach tak: bo np. „wpis o Carbo najdłuższy". Czyli z grupy zawodników prawie wszystkich wyrzuciłeś regulaminowo, a ostatniego skreśliłeś centymetrem. Arcydzieło metodologii.
Co do grania krótkiego to jw.
Co do Bozica, w sporcie tak jest, że nieraz przegrywa sie o setne sekundy.
Widzisz tak to wynika z twego wpisu i ( mimo że ja uważam inaczej) Bozić jest na miejscu drugim . Też godnym.
Markus napisał(a):Wyświetl post
I jeszcze ta puenta: „to moje spostrzeżenie bez wnikania w jakiekolwiek Twoje wynurzenia". Genialne. Nie wnikam, ale wnikam. Nie czytam, ale czytam. Nie oceniam, ale oceniam. I zaraz potem - szósty akapit „rozbioru" o cudzej świadomości w konkretnym momencie czasu.
Ja oceniam Twój wpis na daną sprawę i moje jego ( tego wpisu) postrzeganie a nie moje spojrzenie na daną sprawę.
Wyobraź sobie, że tak można.

Markus napisał(a):Wyświetl post
Już pomijam, czy rzeczywiście masz dostęp do X, czy nie masz dostępu, czy tam coś czytasz, czy faktycznie nie czytasz i to, co tam jasno, czarno na białym napisałem odnośnie każdego z poszczególnych zawodników grających w tamtym meczu.
Przyjmij do wiadomości , ze nie korzystam z X.
I nie wiem do tej pory co tam "czarno na białym" napisałeś.
Wybacz, ale nie jesteś jeszcze takim celebrytą abym z wypiekami na policzkach prosił dzieci czy wnuków o zrecenzowanie tego. Jak dojdziesz do statusu Rozenek to zapewne tak.


Markus napisał(a):Wyświetl post
Stary Dziadzie, naprawdę: jeśli „cbdu" to ma być Twój wielki finał, to pozwól, że ja dorzucę swoje, żeby było symetrycznie - tbds: tezę broniłeś dupnie, skompromitowałeś. Po całości logiczno-pojęciowej, z cyrklem, stoperem i linijką do mierzenia akapitów. Brawo. Jedyne, co faktycznie udowodniłeś, to że jeśli „rozbiór logiczny" prowadzi ktoś, kto nie ma o tym bladego pojęcia, to wychodzi z tego jedna wielka żenada.
Jedyną kompromitacją jest to, że nie przyjmujesz do wiadomości tego co sam osobiście napisaleś.
Tu na forum w poscie 115. A nie na jakimś X.
A żenujące próby wytłumaczenia tego w formie żarciku są ... żenujące.

Markus napisał(a):Wyświetl post
Następnym razem, zanim znowu ogłosisz „cbdu", proponuję prostszą metodę: rzuć monetą. Wyjdzie krócej, uczciwiej, a wynik i tak będzie równie wiążący jak Twój „rozbiór".
Dziękuję za radę ale Twoich metod stosował nie będę.



Markus napisał(a):Wyświetl post
I w ten sposób Stary Dziad w jednym akapicie sam rozstrzygnął, na jakim poziomie merytorycznym toczy swoją dyskusję o futbolu- gdzieś pomiędzy dekarstwem a programem przyrodniczym dla dzieci. Następnym razem spróbuj dyscypliny, w której krycie strefowe rzeczywiście polega na układaniu papy - będzie Ci łatwiej.
Tak, zgadza się, potwierdziłem swój poziom
Dziwię sie tylko jednemu, po co dalej dyskutujesz jak to nie Twój poziom.

Żeby była jasność, mnie to nie przeszkadza.

A co do dalszej dyskusji, to moja potencjalna, kolejna replika nie wsześniej niż w przyszłą środę.
Na razie.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#229
Stary 24.04.2026, 19:11
stary dziad napisał(a):
Są fakty i "fakty" Markusa. Światy rozłączne.
O, kolejna "rzeczowa" diagnoza Starego Dziada. Są fakty i "fakty". Tak, dokładnie z tą drobną różnicą, że po jednej stronie siedzi mecz obejrzany klatka po klatce, krycie strefowe opisane z nazwiskami, numerami i osiami podań, a po drugiej siedzisz Ty z głosowaniami kibiców, wyrocznią Karczem, chęcią przerzucenia odpowiedzialności na Carbo za błędy Kutwy i Dudy, linijką, stoperem i "wydźwiękiem". A nawet i z Gucwińskimi i Krystyną Czubówną czy rozumieniem krycia jako nakładanie na dach papy. I krzyczysz, że to ja mieszkam w świecie równoległym. Świetny numer, ale słabo zagrany.

stary dziad napisał(a):
Kampania przecie Carbo ? No napisz jeszcze, że żądałem dla niego kary śmierci.
Nie kary śmierci, spokojnie. Może gdybyś odkrył, że jest Żydem, ale jeszcze tego nie odkryłeś... Za to od kilkunastu postów, z zapałem miodniczej komisji partyjnej tłuczesz tego samego zawodnika - raz "serce dla innej drużyny", raz "narodziny dziecka", raz "schodzący", raz "abdykacja", raz "truchcik", wreszcie "praprzyczyna". Nowe słowo co chwilę, adresat jeden i ten sam. Jak to nie jest kampania organizowana zapewne dla wybielenia młodych talentów, to ja jestem Gucwiński.

stary dziad napisał(a):
Zauważ że , w swojej zapalczywości nie dostrzegasz, iż powiedziałem że pozostałe określenia są moje. Ten trucht, abdykacja a nawet praprzyczyna... Rozumiem , ze jesteś strażnikem Marca Carbo. A wszelka krytyka ( krytyka a nie hejtowanie) będzie uznana za zdradę stanu.
Ach więc "trucht", "abdykacja" i "praprzyczyna" są Twoje - no brawo, pierwszy raz przyznałeś coś prosto z mostu. Strażnikiem Carbo nie jestem - jestem po prostu strażnikiem tego, że piłkarz odpowiada za błąd, który popełnił, a nie za to, że akurat nawinął Ci się pod pióro w dzień, w którym miałeś wenę na neologizmy i chęć znalezienia kozła ofiarnego dla wytłumaczenia błędów Kutwy i Dudy.

stary dziad napisał(a):
To co napisałeś potwierdza że mój rzeczowy rozbiór Twego posta kompletnie dotknął twą pychę i teraz miotasz na ślepo.
"Rzeczowy rozbiór". Tak, ten sam, w którym kandydatów odrzucałeś kolejno po "za mało konkretów", "nie to co kiedyś", "mniejsze błędy" i - uwaga, to klasyk - "najkrótszy wpis". Rzeczowy jak wróżenie z fusów na targu w Nowej Hucie. Miotam na ślepo? Wręcz przeciwnie - celuję dokładnie tam, gdzie pękasz, a pękasz w każdym akapicie.

stary dziad napisał(a):
Oooo, weszliśmy w mechanizm wypierania tego co napisaliśmy. No no. Moje wnioski są całkowicie logiczne i zgodne ze źródłowym tekstem. Przy jednych postawiłeś plusy ale wytknąłeś im błędy czy słabszą formę. A przy Marcu tylko pochwały.
"Tylko pochwały". Czyżby? Zajrzyj do posta #115 jeszcze raz, tym razem na trzeźwo, bez różowych okularów spod znaku "paszport". Jasno tam piszę: Carbo popełniał błędy, nie grał rewelacyjnie. Ty sam to w poście #207 zacytowałeś i ogłosiłeś, że mi "rura zmiękła" - czyli sam, własną ręką, przyznałeś, że te pochwały nie były "same" i nie były "bezwarunkowe". I po tym popisie autogola masz czelność pisać, że "przy Marcu tylko pochwały". Logika, logika i jeszcze raz logika - oby kiedyś się w tym wątku u Ciebie naprawdę pojawiła.

stary dziad napisał(a):
Dam ci taki przyklad. Oceniam kobiety. O pierwszej mówię- no ładna twarz, pupa zgrabna ale te nogi... O drugiej- zgrabnitka, nożki jak u sarenki, talia, piersi ale ta twarz troche taka... O trzeciej- wysoka, piękna buzia, piersi jak marzenie, talia i pupa proporcjonalne, długie zgrabne nogi (...) Bo miała najdłuższy wpis
No i wjechał konkurs Miss Starego Dziada. Tyle że w Twojej analogii trzecia kobieta wygrywa dlatego, że jest obiektywnie najładniejsza we wszystkich kategoriach, a nie dlatego, że opis ma o dwa zdania więcej. Przeniesione na piłkę: u mnie Bozić też dostał większy zestaw "plusów bez ale" - **utrzymał się przy piłce, wchodził w pojedynki, ściągał na siebie po dwóch-trzech rywali, robił miejsce kolegom"* - i jeszcze trener go dłużej trzymał. Dwie "kobiety" z pełnym kompletem, a Ty jedną z nich dyskwalifikujesz, bo pan sędzia ma krótszą linijkę. To nie jest konkurs Miss, to jest ustawka na zapleczu domu kultury.

I jeszcze jedno - skoro już wjechałeś z kobietami: po tej logice MVP-em każdego meczu zostaje ten piłkarz, o którym Twoja wyrocznia i autorytet Karcz napisał najdłuższy tekst w "Gazecie Krakowskiej" Gratuluję - właśnie wynalazłeś metodę, w której MVP wybiera redakcja, a nie boisko.

stary dziad napisał(a):
No to już jest tak głupie że nie mogę Ja nie mam prawa do swojego zdania? Wyobraź sobie, że tuż po meczu , ok. 16:30 uznałem że Bozić był najlepszy u nas. (...) Niemniej, z Twojej "opisówki" JEDNOZNACZNIE wynika, ze Marc jest MPV.
Masz pełne prawo do swojego zdania, Stary Dziadzie - nikt Ci tego nie odbiera. Ale nie udawaj, że nie widzisz, co właśnie zrobiłeś: patrzysz na dokładnie ten sam tekst, co ja, i Tobie z niego wychodzi Bozić, a mi wmawiasz Carbo. Czyli Twój "jednoznaczny wydźwięk" w cudzym wpisie nie jest jednoznaczny nawet dla Ciebie samego, bo sam wyciągasz z niego innego zawodnika niż ten, którego mi imputujesz. To nie jest "jednoznaczność" - to jest projekcja.

stary dziad napisał(a):
Odpowiem trochę brutalnie. Jak napiszę że "Markus to debil" a ktoś później powie, że czytał na forum , że "Marcus to skończony idiota", to mówimy o tym samym czy nie
Nie będę odpowiadał inwektywami na inwektywy. Pokazałeś, że jesteś bliżej hejterka Jaroo niż można było do tej pory tak myśleć i sądzić. W sumie smutne.

stary dziad napisał(a):
Niemniej, jeżeli mówimy że ktoś grał dobrze przez 30 minut a inny dobrze przez 70 minut to temu drugiemu trzeba oddać palmę pierszeństwa.
Jasne. Powiedz to Oleksemu Zinczence, Solskjaerowi z 1999 roku albo komukolwiek, kto wszedł na 10 minut i zmienił mecz. Ale nawet nie musimy sięgać aż tak daleko - Lelieveld wszedł na pół godziny, dograł asystę i to jest centralny zawodnik, bez którego, jak np. Wolfy tu wcześniej pisał, w trzech poprzednich meczach mielibyśmy "okrągły JEDEN punkt". Ale u Ciebie nie ma znaczenia, kto co faktycznie zrobił na boisku liczy się to, czy nie poczytuje się błędów młodym talentom. Zegar w ręku, jak w ZUS-ie. "Lelieveld? Za mało minut, poproszę następnego".

stary dziad napisał(a):
Co do Bozica, w sporcie tak jest, że nieraz przegrywa sie o setne sekundy. Widzisz tak to wynika z twego wpisu i ( mimo że ja uważam inaczej) Bozić jest na miejscu drugim . Też godnym.
Genialne. Bozić "przegrywa o setne sekundy" z Carbo według Twojej "analizy" ze stoperem czy centymetrem mierzącym akapity. Czyli Carbo wygrał, bo jego opis ma - policzmy ze Starym Dziadem na palcach - parę zdań więcej. Następnym razem proponuję od razu pominąć środek i napisać: "MVP jest ten, o którym Markus napisał najwięcej liter". Skróci Ci się "rozbiór logiczno-pojęciowy" o jakieś dziewięć akapitów.

stary dziad napisał(a):
Ja oceniam Twój wpis na daną sprawę i moje jego ( tego wpisu) postrzeganie a nie moje spojrzenie na daną sprawę. Wyobraź sobie, że tak można.
"Ja oceniam Twój wpis i moje jego postrzeganie a nie moje spojrzenie". Przeczytałem to cztery razy i za każdym razem robi się zabawniej. Wiesz co, Stary Dziadzie - jeśli po pięciu stronach udowadniania, że "wiesz lepiej ode mnie, co ja miałem na myśli", dochodzisz do wniosku, że "to tylko Twoje postrzeganie mojego wpisu" (wiadomo już, czym podyktowane i kogo mające chronić), to znaczy, że właśnie zakończyliśmy dyskusję - Twoim własnym podpisem pod kapitulacją. Dziękuję, notuję.

stary dziad napisał(a):
Przyjmij do wiadomości , ze nie korzystam z X. (...) Jak dojdziesz do statusu Rozenek to zapewne tak.
Spokojnie, nie aspiruję. Ale właśnie dlatego, Stary Dziadzie, jeśli mojej oceny zawodników nie czytałeś nigdzie poza jednym postem na forum, to nie ogłaszaj tryumfalnie, że wiesz, "jaka była moja świadomość w konkretnym momencie czasu". To trochę jak recenzować całą filmografię Kieślowskiego po obejrzeniu trzech minut "Dekalogu" w poczekalni u dentysty.

stary dziad napisał(a):
Jedyną kompromitacją jest to, że nie przyjmujesz do wiadomości tego co sam osobiście napisaleś. Tu na forum w poscie 115. A nie na jakimś X. A żenujące próby wytłumaczenia tego w formie żarciku są ... żenujące.
Post #115 jest publiczny, każdy kibic może kliknąć i przeczytać. jest taki sam jak opublikowany ciut wcześniej wpis na X, któremu towarzyszył wpis z moimi ocenami poszczególnych piłkarzy. I każdy, kto umie czytać ze zrozumieniem, zobaczy w nim: plus dla Carbo w destrukcji vs Duda, minus dla Kutwy przy golu, plus dla Bozicia, plus dla Duarte za gola, plus dla Letkiewicza "bez większych błędów", pochwały dla Leilevelda i Mikulca po zmianach. Żadnego "MVP", żadnego "lidera zespołu", żadnego "gracza meczu". Kropka. Ty sam, tu cytuję z #212, przyznałeś: **formalnie nie ma"*. Czyli to Twoja konstrukcja stoi na Twoich wnioskach, a nie na moich słowach. Co zresztą zostało wykazane już dawno.

stary dziad napisał(a):
Tak, zgadza się, potwierdziłem swój poziom Dziwię sie tylko jednemu, po co dalej dyskutujesz jak to nie Twój poziom. Żeby była jasność, mnie to nie przeszkadza. A co do dalszej dyskusji, to moja potencjalna, kolejna replika nie wsześniej niż w przyszłą środę.
Nie ma problemu, Stary Dziadzie, czekam do środy z wypiekami na twarzy. Mam nadzieję, że do tego czasu zaopatrzysz się w lepsze narzędzia - może jakąś przyzwoitą taśmę mierniczą do kolejnych akapitów, świeży komplet diabełków, nowe pudełko Schrödingera i najlepiej opis meczu po angielsku, żeby "opisówka" wreszcie nabrała "jednoznaczności". Bo w polskiej widocznie nie czaisz, nawet jak sam mi odpowiadasz po polsku.

A na dalszą drogę - żeby Ci się lepiej rozmyślało przy tym dekarskim "kryciu" - mała rada od Wiślaka Wiślakowi: zanim następnym razem ogłosisz kolejny "rozbiór logiczno-pojęciowy", policz sobie powoli do dziesięciu, spojrzyj w lustro i zadaj sobie jedno proste pytanie: "Czy ja oceniam to, co piłkarz zrobił, czy to, że Markus o nim napisał siedem linijek zamiast czterech?". Jak padnie odpowiedź nr 2 - odłóż klawiaturę, weź papę, weź blachę i idź na dach. Tam Twoja znajomość "krycia" wreszcie znajdzie praktyczne zastosowanie.

Do środy, Stary Dziadzie. Przygotuj się lepiej.
Ostatnio edytowane przez Markus : 24.04.2026 o godz. 19:28.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#230
Stary 29.04.2026, 12:30
Markus napisał(a):Wyświetl post
O, kolejna "rzeczowa" diagnoza Starego Dziada. Są fakty i "fakty". Tak, dokładnie z tą drobną różnicą, że po jednej stronie siedzi mecz obejrzany klatka po klatce, krycie strefowe opisane z nazwiskami, numerami i osiami podań, a po drugiej siedzisz Ty z głosowaniami kibiców, wyrocznią Karczem, chęcią przerzucenia odpowiedzialności na Carbo za błędy Kutwy i Dudy, linijką, stoperem i "wydźwiękiem". A nawet i z Gucwińskimi i Krystyną Czubówną czy rozumieniem krycia jako nakładanie na dach papy. I krzyczysz, że to ja mieszkam w świecie równoległym. Świetny numer, ale słabo zagrany.
Ale ok.
Wszyscy wiemy, że analiza Marcusa "klatka po klatce" jest zawsze "lepsza" od tego co powiedzą inni, przykładowo "wyrocznia" Karcz czy forumowicz grogoriogreg we wpisie #163.
Tak ma być i koniec!
Carbo "na pewno" stał tam gdzie powinien, "krył strefę", a błędy są wyłącznie po stronie Kutwy i Dudy
I to, że Carbo jest Hiszpanem jest zupełnym przypadkiem.
Zadowolony?



Markus napisał(a):Wyświetl post
Nie kary śmierci, spokojnie. Może gdybyś odkrył, że jest Żydem, ale jeszcze tego nie odkryłeś... Za to od kilkunastu postów, z zapałem miodniczej komisji partyjnej tłuczesz tego samego zawodnika - raz "serce dla innej drużyny", raz "narodziny dziecka", raz "schodzący", raz "abdykacja", raz "truchcik", wreszcie "praprzyczyna". Nowe słowo co chwilę, adresat jeden i ten sam. Jak to nie jest kampania organizowana zapewne dla wybielenia młodych talentów, to ja jestem Gucwiński.

Ach więc "trucht", "abdykacja" i "praprzyczyna" są Twoje - no brawo, pierwszy raz przyznałeś coś prosto z mostu. Strażnikiem Carbo nie jestem - jestem po prostu strażnikiem tego, że piłkarz odpowiada za błąd, który popełnił, a nie za to, że akurat nawinął Ci się pod pióro w dzień, w którym miałeś wenę na neologizmy i chęć znalezienia kozła ofiarnego dla wytłumaczenia błędów Kutwy i Dudy.
Dołóż jeszcze te inne moje oceny Carbo "za dłuższy okres", niechybnie potwierdzajace moją obsesję na punkcie tego zawodnika. Jest długi łykend, więc znajdziesz czas aby przelecieć moje wpisy za 2,5 roku o tym zawodniku. A wtedy przyszpilisz mnie już dokumentnie



Markus napisał(a):Wyświetl post
"Rzeczowy rozbiór". Tak, ten sam, w którym kandydatów odrzucałeś kolejno po "za mało konkretów", "nie to co kiedyś", "mniejsze błędy" i - uwaga, to klasyk - "najkrótszy wpis". Rzeczowy jak wróżenie z fusów na targu w Nowej Hucie. Miotam na ślepo? Wręcz przeciwnie - celuję dokładnie tam, gdzie pękasz, a pękasz w każdym akapicie.
Przeanalizowałem Twój wpis #115 "klatka po klatce".
I wychodzi to co wychodzi.
Możesz zaprzeczać.



Markus napisał(a):Wyświetl post
"Tylko pochwały". Czyżby? Zajrzyj do posta #115 jeszcze raz, tym razem na trzeźwo, bez różowych okularów spod znaku "paszport". Jasno tam piszę: Carbo popełniał błędy, nie grał rewelacyjnie. .
W poście #115 tak pisze?

Przestań brać to co bierzesz, załóż okulary jak źle widzisz ( kolor oprawek dowolny) i przeczytaj jeszcze raz ten post.

Markus napisał(a):Wyświetl post
Ty sam to w poście #207 zacytowałeś i ogłosiłeś, że mi "rura zmiękła" - czyli sam, własną ręką, przyznałeś, że te pochwały nie były "same" i nie były "bezwarunkowe". I po tym popisie autogola masz czelność pisać, że "przy Marcu tylko pochwały". Logika, logika i jeszcze raz logika - oby kiedyś się w tym wątku u Ciebie naprawdę pojawiła.
No cóż, uprządkuję twą logikę "inaczej".
Pierwotnym Twoim postem był ten z 19 kwietnia, o numerze #115.
To, że później zacząłeś zmieniać zdanie ( może "wyrocznia" Karcz na to wpłynęła ), nie wpływa na moją ocenę wpisu #115

Markus napisał(a):Wyświetl post
No i wjechał konkurs Miss Starego Dziada. Tyle że w Twojej analogii trzecia kobieta wygrywa dlatego, że jest obiektywnie najładniejsza we wszystkich kategoriach, a nie dlatego, że opis ma o dwa zdania więcej. Przeniesione na piłkę: u mnie Bozić też dostał większy zestaw "plusów bez ale" - **utrzymał się przy piłce, wchodził w pojedynki, ściągał na siebie po dwóch-trzech rywali, robił miejsce kolegom"* - i jeszcze trener go dłużej trzymał. Dwie "kobiety" z pełnym kompletem, a Ty jedną z nich dyskwalifikujesz, bo pan sędzia ma krótszą linijkę. To nie jest konkurs Miss, to jest ustawka na zapleczu domu kultury.
Jeszcze raz Ci odpowiem- to co napisałeś we wpisie #115 brzmi tak jak napisałeś. Jeśli tego nie chciałeś napisać to trzeba było nie pisać.



Markus napisał(a):Wyświetl post
Masz pełne prawo do swojego zdania, Stary Dziadzie - nikt Ci tego nie odbiera. Ale nie udawaj, że nie widzisz, co właśnie zrobiłeś: patrzysz na dokładnie ten sam tekst, co ja, i Tobie z niego wychodzi Bozić, a mi wmawiasz Carbo. Czyli Twój "jednoznaczny wydźwięk" w cudzym wpisie nie jest jednoznaczny nawet dla Ciebie samego, bo sam wyciągasz z niego innego zawodnika niż ten, którego mi imputujesz. To nie jest "jednoznaczność" - to jest projekcja.
Mi jednak wychodzi Carbo. O ciut przed Bożiczem



Markus napisał(a):Wyświetl post
Nie będę odpowiadał inwektywami na inwektywy. Pokazałeś, że jesteś bliżej hejterka Jaroo niż można było do tej pory tak myśleć i sądzić. W sumie smutne.
Trochę się wytłumaczę.
Nie było moim celem obrażanie Ciebie i nie odnoś tych określeń "par excellence" do siebie.
To była tylko figura retoryczna do sytuacji przekomarzania się co do tego, czy coś określono "dosłownie".
Chciałem w mocny sposób pokazać Ci, że "to samo" można wyrazić różnymi słowami a znaczenie jest takie same.
I że Twoje czepianie się "dosłowności słów" jest kompletnie nietrafne.




Markus napisał(a):Wyświetl post
Genialne. Bozić "przegrywa o setne sekundy" z Carbo według Twojej "analizy" ze stoperem czy centymetrem mierzącym akapity. Czyli Carbo wygrał, bo jego opis ma - policzmy ze Starym Dziadem na palcach - parę zdań więcej. Następnym razem proponuję od razu pominąć środek i napisać: "MVP jest ten, o którym Markus napisał najwięcej liter". Skróci Ci się "rozbiór logiczno-pojęciowy" o jakieś dziewięć akapitów.
Poczytaj coś o tym czym są porównania czy przenośnie , to wtedy może coś zrozumiesz.



Markus napisał(a):Wyświetl post
"Ja oceniam Twój wpis i moje jego postrzeganie a nie moje spojrzenie". Przeczytałem to cztery razy i za każdym razem robi się zabawniej. Wiesz co, Stary Dziadzie - jeśli po pięciu stronach udowadniania, że "wiesz lepiej ode mnie, co ja miałem na myśli", dochodzisz do wniosku, że "to tylko Twoje postrzeganie mojego wpisu" (wiadomo już, czym podyktowane i kogo mające chronić), to znaczy, że właśnie zakończyliśmy dyskusję - Twoim własnym podpisem pod kapitulacją. Dziękuję, notuję.
No to łopatologicznie.
Przykładowo stwierdzasz- Tusk jest doskonałym premierem
Moje postrzeganie tego wpisu- bardzo docenisz i podziwiasz premieru Tusku.
Moje spojrzenie- nic to nie zmienia w moim oglądzie sytuacji bo ja uważam premieru Tusku za kawał...

Wracając do Carbo- tak oceniam Twój wpis o nim.
Taka jest moja ocena ( subiektywna) tego wpisu, oparta na przesłance jego treści.

Jak chcesz to se możesz kończyć dyskusję.



Markus napisał(a):Wyświetl post
Spokojnie, nie aspiruję. Ale właśnie dlatego, Stary Dziadzie, jeśli mojej oceny zawodników nie czytałeś nigdzie poza jednym postem na forum, to nie ogłaszaj tryumfalnie, że wiesz, "jaka była moja świadomość w konkretnym momencie czasu". To trochę jak recenzować całą filmografię Kieślowskiego po obejrzeniu trzech minut "Dekalogu" w poczekalni u dentysty.
Ooo, gratuluję kolejnego wykwitu Twojej pychy.
Zrozum wreszcie, że odnoszę się do tego co tu ( na tym forum) napisałeś.
I nie mam obowiązku śledzić cię w innych mediach.
Po prostu, jakby to powiedzieć, nie wydajesz się moim idolem.

I taka rada, jak na przyszłość chcesz być lepiej zrozumiany, to po prostu swoją twórczość "gdzie indziej" wklej tu.
Będę miał szerszy materiał do oceny tego co piszesz.

A co do Kieślowskiego, to rozumiem że stawiasz się prawie na równi z nim.
Bo przecież warto znać co stworzył Kieślowski, i warto też znać co stworzył Markus...

Co do Kieślowskiego zgoda.
W ogóle, jakby ktoś pomyślał, że ocenę jego "Dekalogu" , 10 odcinków telewizyjnego filmu oraz dwóch rozszerzeń kinowych, można zrobić na podstawie oglądnietych 3 ( słownie: trzech) minut, przypadkowo wybranych, to ... nawet nie trzeba rzucać epitetami ale raczej zapłakać.

Co do Markusa... hmm...



Markus napisał(a):Wyświetl post
Post #115 jest publiczny, każdy kibic może kliknąć i przeczytać. jest taki sam jak opublikowany ciut wcześniej wpis na X, któremu towarzyszył wpis z moimi ocenami poszczególnych piłkarzy. I każdy, kto umie czytać ze zrozumieniem, zobaczy w nim: plus dla Carbo w destrukcji vs Duda, minus dla Kutwy przy golu, plus dla Bozicia, plus dla Duarte za gola, plus dla Letkiewicza "bez większych błędów", pochwały dla Leilevelda i Mikulca po zmianach. Żadnego "MVP", żadnego "lidera zespołu", żadnego "gracza meczu". Kropka. Ty sam, tu cytuję z #212, przyznałeś: **formalnie nie ma"*. Czyli to Twoja konstrukcja stoi na Twoich wnioskach, a nie na moich słowach. Co zresztą zostało wykazane już dawno.
Znowu bronisz się w chybiony sposób.
Ile razy mam ci tłumaczyć, że wpisu X nie widziałem.
I to, że nie widziałem , nie jest moim problemem.
Bo nie piszę pracy doktorskiej, tylko odpowiedziałem na forum Wisły na inny wpis z tego forum.



Markus napisał(a):Wyświetl post
Nie ma problemu, Stary Dziadzie, czekam do środy z wypiekami na twarzy. Mam nadzieję, że do tego czasu zaopatrzysz się w lepsze narzędzia - może jakąś przyzwoitą taśmę mierniczą do kolejnych akapitów, świeży komplet diabełków, nowe pudełko Schrödingera i najlepiej opis meczu po angielsku, żeby "opisówka" wreszcie nabrała "jednoznaczności". Bo w polskiej widocznie nie czaisz, nawet jak sam mi odpowiadasz po polsku.
Wiesz co, czasami zastanawiam się czy nie rozmawiam z jakimś bootem...

Markus napisał(a):Wyświetl post
A na dalszą drogę - żeby Ci się lepiej rozmyślało przy tym dekarskim "kryciu" - mała rada od Wiślaka Wiślakowi: zanim następnym razem ogłosisz kolejny "rozbiór logiczno-pojęciowy", policz sobie powoli do dziesięciu, spojrzyj w lustro i zadaj sobie jedno proste pytanie: "Czy ja oceniam to, co piłkarz zrobił, czy to, że Markus o nim napisał siedem linijek zamiast czterech?". Jak padnie odpowiedź nr 2 - odłóż klawiaturę, weź papę, weź blachę i idź na dach. Tam Twoja znajomość "krycia" wreszcie znajdzie praktyczne zastosowanie.
No właśnie, wracamy wreszcie do podstawy tego sporu. Wynikł on z tego, że kompletnie mi się rozjechała moja ocena postawy Carbo ( w tym meczu), z tym co niejaki Marcus napisał o nim w poście #115.


Markus napisał(a):Wyświetl post
Do środy, Stary Dziadzie. Przygotuj się lepiej.
Moje przygotowanie jest ( i było) ponad to co jest potrzebne w tej dyskusji.
A ilość diabełków świadczy o tym z kim mam do czynienia
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#231
Stary 29.04.2026, 13:28
@Markus - na tym etapie wydaje mi się że dalsza dyskusja jest bez sensu. Mamy tu do czynienia z osobnikiem któremu można pokazać video z zajścia, a on i tak nie przyjmie tego do wiadomości, będzie nadal się upierał przy swojej wersji, łapał za słowo, wymyślał bzdurne definicje etc.

Wszystko byle tylko nie przyznać że Duda maczał palce w bramce (o dziwo, podobnie zawalił w meczu z Puszczą). Ewidentnie poziom emocjonalnego zaangażowania wyklucza jakąkolwiek sensowną dyskusję.

Na szczęście to jedyny taki cymbał na tym forum, większość z nas ma jednak jakieś granice.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#232
Stary 29.04.2026, 14:41
wolfy napisał(a):Wyświetl post
@Markus - na tym etapie wydaje mi się że dalsza dyskusja jest bez sensu.
Oooo, to ciekawe, rozmowa jednej osoby pomiędzy dwoma kontami.
Rozterki wewnętrzne?
Dylematy?

Ok, rozumiem, tylko po co to upubliczniać

wolfy napisał(a):Wyświetl post
Mamy tu do czynienia z osobnikiem któremu można pokazać video z zajścia, a on i tak nie przyjmie tego do wiadomości, będzie nadal się upierał przy swojej wersji, łapał za słowo, wymyślał bzdurne definicje etc
Wszystko byle tylko nie przyznać że Duda maczał palce w bramce (o dziwo, podobnie zawalił w meczu z Puszczą). Ewidentnie poziom emocjonalnego zaangażowania wyklucza jakąkolwiek sensowną dyskusję.
Cóż , jak zwykle nic nie pojąłeś, co zresztą nie dziwi.
Tu o Dudę chodzi?
A kto mówi, że Duda jest "niewinny"?

No ale tobie wszystko sie z Dudą kojarzy...

Ale obsesje można leczyć.


wolfy napisał(a):Wyświetl post
Na szczęście to jedyny taki cymbał na tym forum, większość z nas ma jednak jakieś granice.
Nerwy jak postronki...
No cóż, wiadomo, że musiało puścić.

Mimo wszystko "cymbał" to takie mało wyszukane...
Postaraj się synku następną razą
Każdemu z cracovii to mówię- Wisła to klub z piękną , przedwojenną tradycją , założony przez Polaków .Po wojnie na parę lat został "siłowo" przejęty przez resort . Tak samo jak Polska została wbrew woli narodu przejęta przez komunę . I co , Polski też się wstydzisz i na nią plujesz ?!
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#233
Stary 29.04.2026, 15:55
wolfy napisał(a):Wyświetl post
@Markus - na tym etapie wydaje mi się że dalsza dyskusja jest bez sensu. Mamy tu do czynienia z osobnikiem któremu można pokazać video z zajścia, a on i tak nie przyjmie tego do wiadomości, będzie nadal się upierał przy swojej wersji, łapał za słowo, wymyślał bzdurne definicje etc.
Zgadzam się. Brnięcie w dalszą dyskusję, w której Stary Dziad zdaje się już nawet sugerować, że uważam Tuska za dobrego premiera lub pasuje mu posłużyć się takim przykładem w stosunku do tego, co piszę, pokazuje kompletny odlot tego osobnika. Podobnie zresztą jak cała ta argumentacja i wmawianie, że wie lepiej ode mnie samego, co myślałem w chwili pisania postu nr 115 etc

Nawet po tylu dniach przerwy w dyskusji i kolejnym meczu Wisły mu nie przeszło i brnie dalej.

Dwie rzeczy jeszcze mnie mocno bawią.

Światopoglądowo jesteśmy zdecydowanie bliżej siebie niż w kontekście oceny boiskowych zdarzeń, czego on nawet nie zauważa po tylu latach obecności na forum mojej i jego. Jak widać, każdy, kto nie jest skłonny do uprzywilejowania krajowych rzekomych wunderkindów, od razu jest dla niego lewakiem i stronnikiem Tuska, liberałów, Unii Europejskiej czy mainstreamu, a także czytelnikiem Wyborczej .

I druga sprawa: jak bardzo niektórych kole w oczy nasza zgodność w wielu sprawach i podobne podejście. Dla nich od razu oznacza to, że jesteśmy jedną i tą samą osobą piszącą z różnych kont. Fajnie byłoby, gdyby kiedyś moderatorzy się pojawili i wypowiedzieli się na ten temat, bo już wyobrażam sobie miny niektórych...
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#234
Stary 29.04.2026, 18:12
wolfy napisał(a):Wyświetl post
@Markus - na tym etapie wydaje mi się że dalsza dyskusja jest bez sensu. Mamy tu do czynienia z osobnikiem któremu można pokazać video z zajścia, a on i tak nie przyjmie tego do wiadomości, będzie nadal się upierał przy swojej wersji, łapał za słowo, wymyślał bzdurne definicje etc.

Wszystko byle tylko nie przyznać że Duda maczał palce w bramce (o dziwo, podobnie zawalił w meczu z Puszczą). Ewidentnie poziom emocjonalnego zaangażowania wyklucza jakąkolwiek sensowną dyskusję.

Na szczęście to jedyny taki cymbał na tym forum, większość z nas ma jednak jakieś granice.
Ty lepiej popatrz gdzie przy stracie pierwszej bramki stoi i co robi Omić zamiast na siłę czepiać się Dudy.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#235
Stary 29.04.2026, 18:39
krysztal napisał(a):Wyświetl post
Ty lepiej popatrz gdzie przy stracie pierwszej bramki stoi i co robi Omić zamiast na siłę czepiać się Dudy.
Oba gole to praca zbiorowa. Do tego przy jednym był faul na Omiciu który sędziowie i VAR olali.

Duda zawalił, nie doskoczył do podającego zawodnika. Zawalili też Grujcić i Letkiewicz.
Przy drugim golu zaczęło się od beznadziejnego wybicia głową Krzyżanowskiego, potem dwóch kolejnych piłkarzy Wisły przegrało swoje główki, no i znowu - Grujcić i Letkiewicz.

Problem z typkami takimi jak Ty, stary dziad, s1mone czy Karherop polega na tym, że traktujecie stwierdzenie faktu (Duda zawalił przy golu) jako nienawistny atak na bąbelka i przyszłego reprezentanta Polski i odruchowo szukacie riposty na poziomie "a Twoja stara...".

Tego dotyczy m.in. ta dyskusja, bo nie może być że zjebał Duda a nie Carbo. A Duda popełnia te same błędy od czterech sezonów (że przypomnę mecze z Miedzią sprzed dwóch sezonów gdzie Antonik robił co chciał), tylko wy udajecie że to się nie dzieje, ewentualnie - że zawalił ktoś inny, najlepiej piłkarz zagraniczny. I .... z tym że stał dalej i krył kogoś innego, nie jest nadzieją Polskiej piłki.

W ogóle mam teraz deja vu, tak często to się dzieje.

Tyle bicia piany o marnego w sumie kopacza.

Nie jest moją winą że macie nasrane pod kopułą i wszystko traktujecie jako element wojny polsko-hiszpańsko-portugalsko-austryjacko-szwajcarsko-holenderskiej, która nieustannie odbywa się w waszych poobijanych mózgownicach.
Niektórzy w niej nie uczestniczą i zależy im bardziej na grze Wisły. Tak też można kibicować.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 29.04.2026 o godz. 18:43.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
grogoriogreg
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#236
Stary 29.04.2026, 19:57
Gość ostatnio płakał w poduszkę, jak ludzie śmiali śmieć mieszać Carbo w utratę gola w meczu z Ruchem.

BO NIE MOŻE BYĆ TAK, ŻE ZAEBAŁ CARBO, NO NIE.

Gość nie widział wielu meczów, w których skrzydłowi robili z Lelevielda wiatrak, a teraz co mecz z lupą śledzi najmniejsze niedociągnięca któregoś z bambików - by przy dobrych zagraniach chować łeb do okrężnicy.

No i oczywiście klasyczek - napisać 5 takich samych postów w różnych tematach, przelogować na Markusa. Zrobić sobie dobrze z drugiego konta. Powtórzyć. A jak się zostaje wyśmianym przez resztę forum to zniknąć razem na dwóch kontach i wrócić jak gdyby nigdy nic się nie stało i od nowa.

Bo kłamstwa i manipulacje powtarzane X razy może ktoś podłapać.

Dzisiaj było już przylizanie do Drozda.
Bywają też przylizania do leszka.

Czaicie jaką ekipę zmontowali?
Markus&wolfy&Drozd&leszekm
Odpowiedz cytując
grogoriogreg
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#237
Stary 29.04.2026, 20:07
Przypominam, że użytkownik nickiem wolfy potrafił kilka i kilkanaście dni temu naśmiewać się i obrażać tych, którzy chcieliby wystawiać Kutwę do składu, by po ostatnim meczu atakowac Jopa, za to, że ten zabetonował Kutwę w rezerwach i odstawił go od składu.

Schozofrenia, czy zwykła ludzka głupota?
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#238
Stary 29.04.2026, 20:34
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Oba gole to praca zbiorowa. Do tego przy jednym był faul na Omiciu który sędziowie i VAR olali.

Duda zawalił, nie doskoczył do podającego zawodnika. Zawalili też Grujcić i Letkiewicz.
Przy drugim golu zaczęło się od beznadziejnego wybicia głową Krzyżanowskiego, potem dwóch kolejnych piłkarzy Wisły przegrało swoje główki, no i znowu - Grujcić i Letkiewicz.

Problem z typkami takimi jak Ty, stary dziad, s1mone czy Karherop polega na tym, że traktujecie stwierdzenie faktu (Duda zawalił przy golu) jako nienawistny atak na bąbelka i przyszłego reprezentanta Polski i odruchowo szukacie riposty na poziomie "a Twoja stara...".

Tego dotyczy m.in. ta dyskusja, bo nie może być że zjebał Duda a nie Carbo. A Duda popełnia te same błędy od czterech sezonów (że przypomnę mecze z Miedzią sprzed dwóch sezonów gdzie Antonik robił co chciał), tylko wy udajecie że to się nie dzieje, ewentualnie - że zawalił ktoś inny, najlepiej piłkarz zagraniczny. I .... z tym że stał dalej i krył kogoś innego, nie jest nadzieją Polskiej piłki.

W ogóle mam teraz deja vu, tak często to się dzieje.

Tyle bicia piany o marnego w sumie kopacza.

Nie jest moją winą że macie nasrane pod kopułą i wszystko traktujecie jako element wojny polsko-hiszpańsko-portugalsko-austryjacko-szwajcarsko-holenderskiej, która nieustannie odbywa się w waszych poobijanych mózgownicach.
Niektórzy w niej nie uczestniczą i zależy im bardziej na grze Wisły. Tak też można kibicować.
Ja nie pytam co robił Duda bo napisałeś to już w 20 postach przy okazji nazywając Kacpra spowalniaczem co kłuci się z tym jak zagrał z Puszczą.
I ja się zgadzam,że Duda powinien zachować się lepiej i nie być tak pasywnym przy zawodniku Puszczy.
Pytam tylko czy zarejestrowałeś gdzie w tej akcji był Omic i co w danym momencie robił.
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#239
Stary 29.04.2026, 23:17
Cytat:
Przypominam, że użytkownik nickiem wolfy potrafił kilka i kilkanaście dni temu naśmiewać się i obrażać tych, którzy chcieliby wystawiać Kutwę do składu, by po ostatnim meczu atakowac Jopa, za to, że ten zabetonował Kutwę w rezerwach i odstawił go od składu.

Schozofrenia, czy zwykła ludzka głupota?

To nie wiedziałeś, że tu na forum udziela się kilka osób chorych psychicznie?
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#240
Stary 30.04.2026, 11:14
Markus napisał(a):Wyświetl post
Zgadzam się. Brnięcie w dalszą dyskusję, w której Stary Dziad zdaje się już nawet sugerować, że uważam Tuska za dobrego premiera lub pasuje mu posłużyć się takim przykładem w stosunku do tego, co piszę, pokazuje kompletny odlot tego osobnika. :
Znowu nie złapałeś ironii.
Dosłownie napisałem : "Przykładowo stwierdzasz..."
To na pewno nie jest sugestia.
Doskonale wiem jakie są Twoje poglądy...


Markus napisał(a):Wyświetl post
Podobnie zresztą jak cała ta argumentacja i wmawianie, że wie lepiej ode mnie samego, co myślałem w chwili pisania postu nr 115 etc:
W tym poście miałeś napisać ( cytat z postu #229)) : "Jasno tam piszę: Carbo popełniał błędy, nie grał rewelacyjnie".
Tyle tylko, że tam nic takiego nie ma

No dobra, nie będę się pastwił.
Taka treść pojawia się w # 157 a nie #115.
Po prostu zwyczajnie się pomyliłeś.
Zdarza się.
Nie tylko w tym przypadku




Markus napisał(a):Wyświetl post
Światopoglądowo jesteśmy zdecydowanie bliżej siebie niż w kontekście oceny boiskowych zdarzeń, czego on nawet nie zauważa po tylu latach obecności na forum mojej i jego. Jak widać, każdy, kto nie jest skłonny do uprzywilejowania krajowych rzekomych wunderkindów, od razu jest dla niego lewakiem i stronnikiem Tuska, liberałów, Unii Europejskiej czy mainstreamu, a także czytelnikiem Wyborczej .:
Co do światopoglądu na pewno tak
Ale to nie znaczy, że mamy się we wszystkim zgadzać.
Prawica jest ideowa a nie koniunkturalna

A sugerowanie, że piszesz w wybiórczej było tak oczywistym żartem, że zupełnie nie nie pojmuję jak to mogłeś wziąć na serio

Markus napisał(a):Wyświetl post
I druga sprawa: jak bardzo niektórych kole w oczy nasza zgodność w wielu sprawach i podobne podejście. Dla nich od razu oznacza to, że jesteśmy jedną i tą samą osobą piszącą z różnych kont. Fajnie byłoby, gdyby kiedyś moderatorzy się pojawili i wypowiedzieli się na ten temat, bo już wyobrażam sobie miny niektórych...
Przykladowo, w moim poście #139 pytam Cię o "mniejsze błędy" jakie popełnił Letkiewicz.
Na to odpowiada @wolfy w poście #140 i #148.
Niech każdy sobie przeczyta i sam wyciągnie wniosek...

No dobra, może niekoniecznie alter ego.
Może raczej pełnomocnik
Albo brat.
Albo zieć/teść.
Albo szwagier

Dobra.
Koniec z mojej strony dyskusji w tym temacie.
Do zobaczenia w inntch...
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:30.