
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#11
|
|||||||||
|
stary dziad napisał(a):
Tymczasem wystarczy po prostu dokładnie i na spokojnie obejrzeć ten mecz bez z góry postawionej tezy, że Carbo najbardziej winny, by zobaczyć, jak wygląda rzeczywistość. Ty tego progu po prostu nie przekraczasz. stary dziad napisał(a):
Carbo stał dokładnie tam, gdzie stać musiał - bo krył drugiego rywala. To jest krycie strefowe, a nie bieganie w dwóch miejscach naraz. Gdyby ruszył ku piłce, zostawiłby przeciwnika absolutnie wolnego w strefie pozwalającej na rozegranie piłki - i wtedy dopiero byłby to błąd, i to gruby. On był tam, gdzie w tym momencie powinien być, z zawodnikiem, z którym miał być. Za Nagamatsu odpowiadał Duda, a za przejęcie piłki wprowadzanej przez Krzyżanowskiego Duarte. Po błędzie Dudy jedyną realną możliwość skasowania Japończyka miał Kutwa, który się zawahał i ani się szybko nie cofnął, by utrudnić możliwość przejścia prostopadłego podania, ani nie poszedł na niego do przodu odpowiednio wcześniej. Twój cały argument - że "gdyby stał gdzie indziej, to by nie było gola" - to właśnie postulat, żeby popełnił błąd. Bo każde inne ustawienie byłoby błędem. Piłka poszła przez oś Kutwa-Duda. Carbo nie mógł w tej sytuacji stać za Dudą i przed Kutwą. A że "nikt nikogo nie przekona"? Jasne - bo trudno przekonać kogoś, kto patrzy na akcję z góry już ustaloną listą oskarżonych. stary dziad napisał(a):
stary dziad napisał(a):
To, co opisałeś, to nie logika - to tautologia. "Jeśli założę, że jest winny, to zasługuje na niską ocenę." Genialne. Na tej samej zasadzie mogę założyć, że Ziemia jest płaska, i logicznie wywnioskować, że statki spadają z krawędzi. Wniosek jest poprawny formalnie - tylko przesłanka kompletnie zmyślona, więc cała konstrukcja nic nie warta. Dorzuć do tego jeszcze więcej łaciny "cbdu" - nie uratuje Cię. ![]() stary dziad napisał(a):
stary dziad napisał(a):
No proszę, już nawet nie przyczyna, tylko pra-pra. Niedługo dojdziemy do tego, że wszystko to wina Wielkiego Wybuchu, bo gdyby nie on, to i Carbo by nie istniał, i gola by nie było. ![]() Raz jeszcze, wolno: Carbo był w kryciu strefowym, obok drugiego rywala, którego miał pilnować. Gdyby ustawił się dużo głębiej, zostawiłby tamtego samego. To nie jest "praprzyczyna" - to jest wypełnianie zadania. Praprzyczyna, jeśli już, siedzi w kiepskim podaniu Krzyżanowskiego, nieprzejęciu piłki przez naszego napastnika i jej stracie po nim, a następnie w zgubieniu Nagamatsu przez Dudę, który podjął złą decyzję, oraz w zachowaniu Kutwy. Ale tego nie zauważasz, bo oni mają dobrze brzmiące nazwiska. stary dziad napisał(a):
![]() Ale skręcając w tę stronę tutaj po raz kolejny pokazujesz, o czym tak naprawdę jest ta Twoja "analiza taktyczna". Nie o ustawieniu. Nie o kryciu strefowym. Nie o "szóstce". Tylko o paszporcie. Dziękuję, notuję. Następnym razem od razu wklejaj paszport, oszczędzisz sobie serii akapitów o "szóstce", w grze której - jak nieustannie pokazujesz - się kompletnie nie orientujesz stary dziad napisał(a):
stary dziad napisał(a):
stary dziad napisał(a):
I po tym triumfalnym samostrzale dalej wmawiasz mi jakobym uważał Carbo za lidera zespołu czy piłkarza niemal bezbłędnego w tamtym meczu.. Brawo. To jest dopiero fikołek, do tego z półobrotem i bez asekuracji.A "dłuższy okres" dotyczy tego wątku i tej Twojej kampanii przeciwko Carbo, która sięga daleko poza jeden mecz - serce dla innej drużyny, narodziny dziecka, schodzący, "abdykacja", "truchcik", teraz "praprzyczyna". Za każdym razem nowy pretekst, ta sama teza z góry. I to jest właśnie ten "dłuższy okres", o którym pisałem. Możesz dalej w to brnąć, ale pokaż w końcu choć jeden mój wpis, w którym nazwałem Carbo "graczem meczu" z Ruchem albo tym "liderem zespołu" w Chorzowie, bo na tym zarzucie zbudowałeś pół swojej tyrady. No właśnie - nie pokażesz. Bo go nie ma. A więc Stary Dziadzie: - Twój argument o "źle stojącym Carbo" jest argumentem za tym, żeby popełnił błąd. On stał tam, gdzie musiał stać, żeby kryć drugiego rywala. Zanim piłka dotarła do Nagamatsu, którego krył i za którego odpowiadał Duda, pomyliło się jeszcze trzech zawodników przed nim, począwszy od wprowadzającego futbolówkę do gry Krzyżanowskiego. Każda inna pozycja = prawdziwy błąd w ustawieniu. - Moją ocenę zawodników masz w tym wątku opisowo, a dodatkowo - dla osób, którym opisówka sprawia trudność - w formie liczbowej na X. Nie pomylisz się: jest nazwisko, jest cyfra. Nie ma miejsca na twoje manipulacje i wmawianie nieprawdy. - Jak tylko opanujesz "szóstkę", krycie strefowe i różnicę między "stał z boku" a "stał tam gdzie miał" - chętnie wrócę do rozmowy. Do tego czasu życzę miłego oglądania meczów przez paszport.
Ostatnio edytowane przez Markus : 23.04.2026 o godz. 14:48.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
||||||||||
|

|
||||||
|
|