stary dziad napisał(a):

|
Po co te barokowe statystyki. Co to ma do rzeczy do oceny wpływu Carbo na utratę bramki.
|
Statystyki nie dotyczą bramki - dotyczą meczu, bo to Ty zjechałeś Carbo całościowo, nazywając go razem z Gigerem "najgorszym zawodnikiem". Nie da się wystawić mu oceny za całe spotkanie, czy powoływać się na nią lub ją przytaczać, a potem udawać, że chodzi wyłącznie o jedną akcję. Jak już sam przyznałeś, że rozmowa jest o wpływie na bramkę, to zostaw w spokoju resztę meczu - tylko że wtedy znika gro Twoich zarzutów.
stary dziad napisał(a):

|
To ciekawe- w którym miejscu napisałeś, że Carbo jest w jakimś stopniu odpowiedzialny za utratę bramki?
|
W tym samym, w którym napisałem, że zawinił przy tej akcji najmniej - "najmniej" to nie to samo co "wcale". Przy tym golu zawalili głównie Duda (zgubił krycie) i Kutwa, a Carbo pilnował swojego zawodnika w strefie, którą miał pilnować. Różnica między "najmniejszym udziałem" a "głównym winnym" jest u Ciebie najwyraźniej zbyt subtelna.

stary dziad napisał(a):

|
Ale może wreszcie zrozum, rozmawiamy o wpływie/braku wpływu Carbo na utrate bramki
|
Zabawne, bo to Ty w poprzednich postach wyjechałeś z "notą 3,94" z Wisła Portal jako rzekomą rękojmią jego słabej, całościowej postawy, z "najgorszym zawodnikiem razem z Gigerem" i oceną, że Carbo jest "ewidentnie w formie słabej", a teraz nagle okazuje się, że "rozmawiamy tylko o bramce". Wybierz zakres dyskusji i się go trzymaj. Statystyki pojawiły się dokładnie dlatego, że Ty i paru innych pojechaliście z oceną całościową.
stary dziad napisał(a):

|
Jak widzę do do atrybutów "barok" , "kwiecistość" możesz sobie dodać "manipulacje". (...) Nawet nie za cały mecz, tylko za tą sytuację.
|
Manipulacją byłoby, gdybym Ci przypisał słowa, których nie napisałeś - a akurat to Twoja specjalność ("Carbo jest niewinny bo krył"). Ja tylko przypominam Twoje własne wpisy i sugestie, że być może jego "serce bije dla innej drużyny" oraz czy powoływanie się na całościową ocenę kibiców na portalu. To nie jest "ocena za jedną sytuację", tylko ciąg jadu rozpisany na kilka postów. Jeśli teraz próbujesz to zwęzić do jednej akcji, to nie moja manipulacja, tylko Twoja ucieczka.
stary dziad napisał(a):

|
Jasne, bramkarz powinien stać na polu karnym przeciwnika a w bramce powinien go zastąpić ktoś inny. I to nie bramkarz odpowiada za utratę gola.
|
Brawurowa analogia - szkoda, że kompletnie chybiona. Bramkarz ma stałą pozycję w bramce, a "szóstka" we współczesnym futbolu porusza się według schematu krycia i asekuracji, a nie według pomnika postawionego na kole środkowym. Carbo był tam, gdzie kazał mu być schemat i zawodnik, którego miał pilnować. Jeśli tego nie rozumiesz, to FIFA '98 na PSX nadal ma fanów
stary dziad napisał(a):

|
Rozmawiamy o bramce. (...) Prośba- uzgodnijcie z redaktorem wspólne zdanie w sprawie Kutwy.
|
Nie muszę z nikim "uzgadniać zdania" - to Ty przytargałeś Karcza jako świadka koronnego, a okazało się, że świadek mówi o Kutwie, a nie o Carbo. Ja uważam, że Kutwa też dołożył swoje przy tej akcji, i bez obrazy dla Karcza - nadal tak uważam. Argument "bo Karcz tak powiedział" nie jest argumentem, tylko cytatem. A Ty właśnie na tym cytacie opierasz połowę swojej tezy.
stary dziad napisał(a):

|
"Klatka po klatce" nie wyjaśnia dlaczego na swojej pozycji nie ma Carbo.
|
Wyjaśnia - i to dokładnie. Pozycja Carbo to nie jakieś kółko narysowane na murawie, tylko miejsce wyznaczone przez zawodnika, którego wtedy musiał i miał kryć - i którego faktycznie krył. Idąc Twoim torem myślenia "geograficznego", tuż obok i to stricte na jego pozycji był wtedy Duda, który zawalił, popełnił błąd, źle obliczył sytuację i zostawił Nagamatsu, gubiąc krycie. To, że Ty tego nie widzisz próbując przypisać winę Kacpra Marcowi, nie znaczy, że tego nie ma. Powtórki są publicznie dostępne - śmiało.
stary dziad napisał(a):

|
Przeglądnij swoje wpisy o Dudzie z jakiegoś dłuższego okresu i wtedy wrócimy do rozmowy
|
Chętnie - z tych wpisów wyjdzie, że wskazuję go tam, gdzie faktycznie zawala (a że zdarza mu się to wyjątkowo często, na przykład w jakości rozegrania czy strzału, to zwykły fakt), i chwalę tam, gdzie gra dobrze. Drwię z Królewskiego, który już teraz widziałby go w pierwszej reprezentacji Polski. W tej akcji zgubił krycie - i tyle, nic więcej w to nie trzeba dorabiać. A jak Ty przeglądniesz swoje wpisy o Carbo z dłuższego okresu, to wyjdzie Ci spójny wątek: pt. paszport - "schodzący" - "serce bije gdzie indziej" - jeden z najgorszych. I wtedy rzeczywiście wrócimy do rozmowy, tylko że już o czym innym.
