Drozd napisał(a):

Oczywiście że byłoby 120 000 chętnych, z sąsiednich województw by ściągali.
Indoktrynował dlaczego ktoś boi się chodzić na derby? A ktoś boi się chodzić? O czym Ty mówisz .
Gdyby nie było KK i ceny takie jak napisałem to oczywiście, że stadion byłby pełny i na Termalice i nawet na pucharze z trzecioligowcem.
|
A myślałem, że wycofasz się z tych 120 tyś, a jednak brniesz dalej...
Nie zdajesz sobie sprawy ilu "niedzielnych kibiców' (czy po prostu ludzi starszych) w Krakowie ma chore przekonania nt meczów i debrów. W szczególności osoby które nigdy nie były na meczach, a nazywają się kibicami Wisły.
Tak jak ktoś tu powiedział, aktualną KK może mieć nawet i 35-40 tyś ludzi. Być może w ogóle KK Wisły ok 50 tyś. Nawet jeśli 5% z tego to turyści to zostaje ok 30-35 tyś osób które nie chodzą na mecze. Kasa? No tak 30 zł na bilet na mecz 1 czy 2 razy w miesiącu to fortuna.
Kwestie dojazdu, lenistwo i najważniejsze - motywy które kierują kibicami sukcesu czyli sprawiają że ktoś idzie na mecz lub nie.
Drozd napisał(a):

|
Bo w pewnym wieku zmieniają się priorytety i nic z tym nie zrobisz na Legię czy Lecha priorytet ma mecz, w wypadku innych przeciwników różnie to bywa. Młodzi też są inni niż 15 lat temu. Nie ma się co oszukiwać frekwencja jest dziś taka jak za czasów Kaliciaka ...
|
I tu gadasz z sensem. Po co więc upierać, się że problemem są tylko ceny i KK?