qqq_b napisał(a):

|
A jak przyjeżdża Legia to stadion wypełnia się po brzegi. Wychodzi na to, że więcej w Krakowie kibiców Legii aniżeli Wisły.
|
darotsok73 napisał(a):

|
qqq-b Niestety ,miałem napisać to samo . Pokutuje fakt że ostatnie 15 lat to pokolenie po _Cupiałowych sukcesów , skończyły się czasy pt. 3-0 do przerwy. I raczej długo nie wrócą. Z mojej licznej ekipy stadionowej zostało nas dwóch... Cóż ,czasy się zmieniają , ludzie też. Kiedyś WIERNOŚĆ była znakiem. Dziś staje się hasełkiem... Szkoda. Bez złośliwości stwierdzam że liczyłem przynajmniej na pełny młyn. ...
|
Naprawdę nie rozumiecie tej prostej zależności, że zainteresowanie meczem wywołane jest atrakcyjnością rywala? Im mecz jest bardziej interesujący tym więcej ludzi na niego przyjdzie. Skończcie już wygadywać bzdury o wierności. Im Wisła jest słabsza tym mniej osób będzie na meczu. A tych "wiernych" będzie coraz mniej. Ostatnio było 2 tys 'wiernych' na młynie, na lepszym meczu będzie 4 tys, a na derbach pełny. A jakbyśmy spadli do 2 ligi to już tylko 1 tys, a jakbyśmy skończyli tak jak ŁKS to by nam wystarczało na mecz pół trybuny. I tak dalej.
Bardzo trafna uwaga darotsok73. "Wierność" to tylko hasełko. Jeżeli mecz nie będzie atrakcyjnym produktem to tych "wiernych" zostanie mała garstka.