Lukasz napisał(a):

Jak dla mnie Cupiał nie miał pojęcia co się w Wiśle dzieje.
Bednarz po to wszedł aby zejść z kosztów i ustabilizować sytuację. Wszyscy zakładali ze ten skład jest w stanie spokojnie walczyć o dobre lokaty z trenerem adekwatnym do 3-4 miejsca w lidze. A tutaj zong. Bednarz ciągnie swoja wizje bo nie ma innego wyjścia - według niego muszą być ofiary.
|
Brak jednolitych kryteriów popstępowania pana Cupiała, sugerować może takze inne wyjaśnienie. Pan Cupiał doskonale wiedział co się dzieje w Wiśle i tym bardziej co robi i po co. No bo gdy Petrescu stracił mistrza o włos dosłownie, to usunięto go niby nie z tego powodu, lecz pucharowego. Kolejny trener zaś wymogu mistrza i pucharów już nie miał. Podobnie teraz. Holendrzy polegli za wyniki o wiele lepsze od swoich następców, od ktorych już nikt niczego nie wymaga. Wynika z tego, że nie koniecznie o wyniki chodziło, lecz być moze o ciąg dalszy współpracy z tymi ludźmi. Czyli wywiązaniu sie Cupiała z obietnic wzmocnień, tak kiedyś wobec Petrescu, jak i ostatnio wobec Holendrów, a w przypadku Basałaja, wobec obietnic budowy bazy szkoleniowo-treningowej, którą opracowywał już, specjalnie zatrudniony specjalista w Wiśle. Po kolejnej zapaści sportowej, prędzej czy później, pan Cupiał będzie musiał, tak jak wielokrotnie wcześniej, zainwestować w nowych piłkarzy a władze piłkarskie, zamierzają wprowadzić wymóg posiadania baz teningowo-szkoleniowych, więc i tutaj nie da się uniknąć nakładów. Ta wersja wydarzeń, byłaby wręcz niewytłumaczalna z punktu widzenia pojęcia jakiejkolwiek logiki. Bo ani to żadne oszczędności w ostatecznym rozrachunku klubu, a skonfundowany może być każdy, normalny człowiek. Oby to Twoja wersja wydarzeń była blizsza prawdy.