bonawentura napisał(a):

|
Co innego wynik a co innego system gry. Przy wprowadzaniu pewnego modelu trzeba być cierpliwym. Chyba się ze mną zgodzisz?
|
Zgadzam się. Tyle, że w mojej opinii RM nie potrafił tego systemu wdrożyć do końca, stąd oglądaliśmy mdłe mecze w jednostajnym tempie, pełne bezproduktywnych podań. Czasu nie miał w końcu na to aż tak mało, bo prawie 15 miesięcy. Swoją opinię opieram na tym, że odkąd drużyna zaczęła grać w niedopracowanym jeszcze "stylu Maaskanta", to grała tak cały czas, tzn. w sposób niedopracowany. Przez pewien czas wierzyłem, że gra zacznie się kleić, ale nic takiego nie miało miejsca. Rywale szybko rozgryźli koncepcję RM i zdecydowaniem oraz agresją skutecznie urywali nam punkty w lidze.
Ponownie podkreślę, że to niestety właśnie wyniki zadecydowały o odejściu Holendra, nie zaś narzekania dziennikarzy, forumowiczów itp. Osobiście nie mam nic do RM i życzę mu jak najlepiej, ale szczerze powiedziawszy nie wróżę mu wielkiej trenerskiej kariery.
Co do Probierza, wszakże temat traktuje właśnie o nim, to dajmy mu spokojnie popracować. Niech dostanie przynajmniej tyle czasu, ile RM. Wtedy jakiekolwiek porównania nabiorą sensu.