The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Wyświetl wyniki ankiety: Czy Michał Probierz jest w stanie jeszcze wycisnąć z Wisły coś pozytywnego?
Tak 98 28,00%
Nie 98 28,00%
Tu nawet Mourinho nie pomoże... 154 44,00%
Głosujących: 350. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1891
Stary 26.08.2012, 21:29
KOMINEK napisał(a):Wyświetl post
To ja mam pytanie jakim trenerem jest Rumak - kompromitacja w LE kompromitacja w PP a teraz w lidze dwa zwycięstwa a jakim trenerem jest Urban ? Panowie i panie pomalutku
No tak - tylko różnica jest podstawowa - organizacja. W Lechu są transfery, w Legii mają olbrzymie zaplecze, a my? My nie mamy na dobrą sprawę nic. I o to się rozchodzi, że my reanimujemy trupa, nie mamy żadnych perspektywicznych piłkarzy, Bednarz nie potrafił znaleźć nikogo konkretnego, nie potrafił zrobić transferów. Niech nikt nie mówi, że nie dałoby się wyciągnąć kogoś lepszego od Sikorskiego, bo przypuszczam, że w I lidze ktoś z kartą na ręku byłby lepszy.
Odpowiedz cytując
Galonek
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1892
Stary 26.08.2012, 21:38
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Maaskant jest ze swoją drużyną od kilku tygodni. Probierz juz pół roku

Maaskant w Polsce trenował czołową drużynę z reprezentanatmi kilku krajów, w Holandii z całym szacunkiem dostał taki Bełchatów ( z nonamami), a nawet mniej, bo ta drużyna najwyżej była kiedyś na 3 miejsu w lidze.

Kiedy Maaskant przejął Wisłę, już po kilku meczach Wisła grała znacznie lepiej. Probierz przejął Wislę pół roku temu i zmieniły się tylko stałe fragmenty

Jakieś uwagi co porównania Maaskanta i Probierza?
Skoro Maaskant był taki dobry, to dlaczego nie chciał go w Holandii żaden lepszy klub? Paradoksalnie, sam Maaskant w jednym z wywiadów po odejściu z Wisły stwierdził, że interesują go jedynie mocne kluby (wszakże prowadził Mistrza Polski i nie wypada mu pracować "byle gdzie"). Nawiązując zatem do jego słów uznać należy, że jego zdaniem Groningen takim mocnym klubem jest i puchary są w ich zasięgu. Zobaczymy co pokaże. Sorry za ot, bo temat nie o Maaskancie przecież.

P.S. W holenderskich mediach przeważa opinia, że Maaskant zapowiadał się bardzo dobrze, ale po dobrym początku obniżył loty i nie do końca wiadomo, jaka jest jego prawdziwa wartość.
Odpowiedz cytując
KOMINEK
ANAJNARAB
 
 
Od: 05.2004
Skąd: od siebie

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1893
Stary 26.08.2012, 21:39
Ja nie mówię o zapleczu o organizacji tylko o warsztacie trenerskim
Odpowiedz cytując
omega
Member
 
Od: 02.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1894
Stary 26.08.2012, 21:40
syryls napisał(a):Wyświetl post
A gdzie ja napisałem że chce Adamka do Wisły? Pokazuje przykład.Zresztą on więcej robił zamieszania niż Kjoto razem z Gieńkiem

Romell niczym od Adamka się nie różni, tak samo ma chęci i żadnego pojęcia o taktyce, biega jak po Orliku


riv napisał(a):
Ale nam solidnych ligowców także potrzeba! Nie jesteśmy już tak daleko przed innymi polskimi klubami jak 10 lat temu i nie ma szans, żebyśmy grali samymi diamentami. Nie stać nas na to. Dlatego do kilku gwiazd będących motorami napędowymi zespołu należy dokoptować solidnych ligowców i młodych, rokujących graczy aby przerodzili się przy gwiazdach w bardzo silnych ligowców a może i coś więcej - a specyfika naszej ligi jest taka, że rokujący gracz kosztuje 1 mln w górę a solidny ligowiec życzy sobie nie wiadomo jakich pensji. Co więc trzeba zrobić? Trzeba sobie tych ligowców wychować a nie czekać na diament jak na Godota.

Taką drogą podąża Legia i jak narazie z bardzo dobrym skutkiem - gra w pucharach, jest w czubie ligi, frajersko przerżnęła mistrzostwo (ale przynajmniej w odróżnieniu od nas miała szanse).
Legia postawiła na szkółkę i szkolenie młodzieży (szkółka otwarta w kwietniu 2000),pierwsi piłkarze dopiero niedawno zaczęli wchodzić do Legii.

Nie ma na pewno złotego środka, ale w naszym wypadku na szkółkę nie ma szans :/

AYALA napisał(a):
do Widzewa trafia wielu młodych i utalentowanych zawodników z niższych lig i spokojnie ograli mistrza i vice-mistrza.Chciałbym aby Probierz odważniej stawiał na młodych Polaków,Można dywagowac czy gorzej od Fredzia zagrałby Żemło
może i ograli, ale i tak są głównym "faworytem" do spadku Żemło po treningach z pierwszą drużyną został przez trenera odesłany do młodej ekstraklasy, co prawdopodobnie daje odpowiedź jak zagrałby Piotr.
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1895
Stary 26.08.2012, 22:33
Galonek napisał(a):Wyświetl post
Skoro Maaskant był taki dobry, to dlaczego nie chciał go w Holandii żaden lepszy klub? Paradoksalnie, sam Maaskant w jednym z wywiadów po odejściu z Wisły stwierdził, że interesują go jedynie mocne kluby (wszakże prowadził Mistrza Polski i nie wypada mu pracować "byle gdzie"). Nawiązując zatem do jego słów uznać należy, że jego zdaniem Groningen takim mocnym klubem jest i puchary są w ich zasięgu. Zobaczymy co pokaże. Sorry za ot, bo temat nie o Maaskancie przecież.

P.S. W holenderskich mediach przeważa opinia, że Maaskant zapowiadał się bardzo dobrze, ale po dobrym początku obniżył loty i nie do końca wiadomo, jaka jest jego prawdziwa wartość.
Powiem na to jedno:
- Maaskant to dość przeciętny jak na holenerskie warunki trener.

I to obrazuje całą nędzę i bidę, smród i ubóstwo naszej Polskiej Myśli Szkoleniowej, że przychodzi przeciętny holenderski trener, w miarę młody i z otwartą głową i w w ciągu niecałego sezonu wyprowadza drużynę, w opinii wielu skazaną na środek tabeli, na pierwsze miejsce i zdobywa z nia Mistrzostwo Polski.
Mało tego, w ciągu kilku tygodni jego pracy drużyna wskakuje na inny poziom kultury gry, wprawdzie jeszcze przegrywa jak w Białym z Jagą, ale jej gra zaczyna odbiegać od wypocin polskich trenerów. Potem zaczyna przestawiać drużynę na inny jeszcze styl domagając się do tego niezbędnych wzmocnień, czym prowokuje ślepy atak dziennikarzy sportowych, Piechniczków, Rogali i Smudów, a także niektórych kibiców klubu, który prowadzi, a ktorzy nie są w stanie zrozumieć pomysłów szkoleniowych przeciętnego holenderskiego trenera.

Okazuje się, że przeciętny trener, który w Holandii nie załapuje się do poważnego klubu, jest w stanie w Polsce dokonac czegoś poważnego.

Jakieś wnioski?

Bo ja mam jeden:
PMŚ nigdy nie pozowoli porządnemu trenerowi z Zachodu na zadomowienie się w Polsce
Ostatnio edytowane przez FraMat : 26.08.2012 o godz. 22:36.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1896
Stary 26.08.2012, 23:05
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Powiem na to jedno:
- Maaskant to dość przeciętny jak na holenerskie warunki trener.

I to obrazuje całą nędzę i bidę, smród i ubóstwo naszej Polskiej Myśli Szkoleniowej, że przychodzi przeciętny holenderski trener, w miarę młody i z otwartą głową i w w ciągu niecałego sezonu wyprowadza drużynę, w opinii wielu skazaną na środek tabeli, na pierwsze miejsce i zdobywa z nia Mistrzostwo Polski.
Mało tego, w ciągu kilku tygodni jego pracy drużyna wskakuje na inny poziom kultury gry, wprawdzie jeszcze przegrywa jak w Białym z Jagą, ale jej gra zaczyna odbiegać od wypocin polskich trenerów. Potem zaczyna przestawiać drużynę na inny jeszcze styl domagając się do tego niezbędnych wzmocnień, czym prowokuje ślepy atak dziennikarzy sportowych, Piechniczków, Rogali i Smudów, a także niektórych kibiców klubu, który prowadzi, a ktorzy nie są w stanie zrozumieć pomysłów szkoleniowych przeciętnego holenderskiego trenera.

Okazuje się, że przeciętny trener, który w Holandii nie załapuje się do poważnego klubu, jest w stanie w Polsce dokonac czegoś poważnego.

Jakieś wnioski?

Bo ja mam jeden:
PMŚ nigdy nie pozowoli porządnemu trenerowi z Zachodu na zadomowienie się w Polsce
Uważam, że Maaskant wprowadził do Wisły prawdziwą profesjonalną piłkę. Była dobra organizacja gry, taktyka. Wszystko moim zdaniem było na miejscu. Wszyscy się wielce irytowali, jak Wisła wygrywała po 1-0, ale w moim mniemaniu w tym "szaleństwie" była metoda. O wiele lepiej się ta gra prezentowała niż w przypadku innych polskich trenerów. To był profesjonalizm pełną gębą.

KOMINEK napisał(a):Wyświetl post
Ja nie mówię o zapleczu o organizacji tylko o warsztacie trenerskim
Przepraszam za nadinterpretację. Masz rację oczywiście w tym co piszesz. Ale... gdyby właśnie organizacja i zapleczu była w Wiśle na poziomie Lecha i Legii można byłoby też mówić o Probierzu w innych barwach. Myślę, że można byłoby na niego spojrzeć nieco łagodniejszym okiem.

Osobiście będę go bronił, pod warunkiem, że zapewnią mu sztab ludzi z prawdziwego zdarzenia, bo w innym wypadku, to może lepiej by Kulawik przejął stery w pierwszej drużynie.
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1897
Stary 26.08.2012, 23:22
KOMINEK napisał(a):Wyświetl post
To ja mam pytanie jakim trenerem jest Rumak - kompromitacja w LE kompromitacja w PP a teraz w lidze dwa zwycięstwa a jakim trenerem jest Urban ? Panowie i panie pomalutku
Jak możesz oceniać trenera po wynikach w naszej lidze? Skąd wiesz ze wynik to efekt gry drużyny? Może potrzeba było podbudować się po obnażeniu rzeczywistych umiejętności to "wygrali". O potencjale trenera i drużyn świadczyć mogą tylko wyniki międzynarodowe, bo liga to zwyczajna kpina.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
ziz99
Senior Member
 
Od: 10.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1898
Stary 26.08.2012, 23:56
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Powiem na to jedno:
- Maaskant to dość przeciętny jak na holenerskie warunki trener.

I to obrazuje całą nędzę i bidę, smród i ubóstwo naszej Polskiej Myśli Szkoleniowej, że przychodzi przeciętny holenderski trener, w miarę młody i z otwartą głową i w w ciągu niecałego sezonu wyprowadza drużynę, w opinii wielu skazaną na środek tabeli, na pierwsze miejsce i zdobywa z nia Mistrzostwo Polski.
Mało tego, w ciągu kilku tygodni jego pracy drużyna wskakuje na inny poziom kultury gry, wprawdzie jeszcze przegrywa jak w Białym z Jagą, ale jej gra zaczyna odbiegać od wypocin polskich trenerów. Potem zaczyna przestawiać drużynę na inny jeszcze styl domagając się do tego niezbędnych wzmocnień, czym prowokuje ślepy atak dziennikarzy sportowych, Piechniczków, Rogali i Smudów, a także niektórych kibiców klubu, który prowadzi, a ktorzy nie są w stanie zrozumieć pomysłów szkoleniowych przeciętnego holenderskiego trenera.

Okazuje się, że przeciętny trener, który w Holandii nie załapuje się do poważnego klubu, jest w stanie w Polsce dokonac czegoś poważnego.

Jakieś wnioski?

Bo ja mam jeden:
PMŚ nigdy nie pozowoli porządnemu trenerowi z Zachodu na zadomowienie się w Polsce
Właśnie nie rozumiem czemu zapanowała ponownie moda na PMSZ, która się niemiłosiernie kompromituje na każdym kroku.

Nie będzie wyników jeżeli w Wiśle nie zostanie w końcu zatrudniony przyzwoity zagraniczny trener. Nie przemawia do mnie teoria zaciskania pasa, bo można sprzedać Kirma i kasa na kontrakt się znajdzie. Dobry trener powinien się przełożyć na wyniki, a te na zapełnianie stadionu itd. Kasa szybko się zacznie zgadzać. Dobrym przykładem jest wiele razy wymieniany APOEL, który notabene o mało nie został ograny przez przeciętnego Maaskant'a...

Dopóki Cupiał tego nie zrozumie, to niech nie oczekuje na jakieś cuda.
Ostatnio edytowane przez ziz99 : 27.08.2012 o godz. 00:00.
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1899
Stary 27.08.2012, 00:18
ziz99 napisał(a):Wyświetl post

Nie będzie wyników jeżeli w Wiśle nie zostanie w końcu zatrudniony przyzwoity zagraniczny trener.
Ale tu nie chodzi o trenera - ok, możemy powiedzieć że każdy dotychczas był chujowy ale jestem przekonany że ktokolwiek by tu nie przyszedł, to wyników satysfakcjonujących mieć nie będzie - a bardziej satysfakcjonującej gry, bo nawet ten 'śmieszny' Maaskant, mistrza zdobył bez problemu a i do grupy LE wszedł.Jasne - później przyszedł dołek i wyleciał....natomiast nie jest problem w trenerze.Problem jest w zarządzaniu naszym klubem
Ogólnie temat rzeka, natomiast nie czarujmy się - żaden trener , dysponujący takim składem i takimi możliwościami zmian personalnych, jak jest od dawna - szału nie zrobi.
Ja już nawet odpuszczam Probierzowi, którego grubo krytykowałem bo wiem że kolejna zmiana trenera to będzie ten sam jałowy manewr, wynikający tylko z kompletnej bezradności.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1900
Stary 27.08.2012, 01:59
Moim zdaniem od tematu wymiany trenera dzieli nas jeszcze co najmniej kilka kiepskich meczów. Ja daję Probierzowi czas do spotkania z Legią. No, chyba że po drodze zaliczymy jakąś serię porażek. Mówienie, o zwolnieniu trenera już teraz, uważam za panikowanie. Jesteśmy po trzech meczach o stawkę, mamy nowe ustawienie i ciągłe problemy ze skompletowaniem obrony. Jeśli ktoś pisze, że już w tej chwili widać, że zespół nie będzie grał lepiej, to ja proponuję rzucić okiem na pierwsze spotkania Legii i Lecha z tego sezonu. My jesteśmy właśnie na tym etapie. Nie twierdzę, że poprawa na pewno nadejdzie, ale zwracam uwagę, że trzy mecze to marna podstawa do ocenienia zespołu.

Tak, wiem że Probierz jest tu już kilka ładnych miesięcy, ale dopiero teraz przepracował z zespołem okres przygotowawczy i ustawił go po swojemu. W najbliższych spotkaniach okaże się ile jego pomysł na Wisłę jest wart.
Ostatnio edytowane przez jova : 27.08.2012 o godz. 02:02.
Odpowiedz cytując
riv
Senior Member
 
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1901
Stary 27.08.2012, 02:51
Uspokójcie się z tym zwalnianiem Probierza. Poprzedni sezon i karuzela trenerska pokazały, że to nie jest rozwiązanie. Zwolnienie gościa wcześniej niż po tej rundzie (i to też dopiero jak będzie BARDZO źle - w sensie 'ratować się bo spadniemy!') to samobójstwo! Jak pracował Maaskant to pisałem, żeby dać mu czas, niech dokończy rundę, ewentualnie potem zostawi zespół innemu trenerowi na okres przygotowawczy, żeby mógł sobie to poustawiać po swojemu. Powszechny lament kibiców i bardzo niefortunne wypowiedzi Pięknego doprowadziły jednak do jego zwolnienia i potem było już tylko gorzej (nawet za Moskala - co to za styl, który kończy się 30 metrów od bramki przeciwnika?).
Niech sobie to chłop zestawia do końca rundy, a potem normalnie, w cywilizowany sposób rozliczy się go z wyników.

Odpowiedz cytując
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1902
Stary 27.08.2012, 04:07
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Ale tu nie chodzi o trenera - ok, możemy powiedzieć że każdy dotychczas był chujowy ale jestem przekonany że ktokolwiek by tu nie przyszedł, to wyników satysfakcjonujących mieć nie będzie - a bardziej satysfakcjonującej gry, bo nawet ten 'śmieszny' Maaskant, mistrza zdobył bez problemu a i do grupy LE wszedł.Jasne - później przyszedł dołek i wyleciał....natomiast nie jest problem w trenerze.Problem jest w zarządzaniu naszym klubem
Ogólnie temat rzeka, natomiast nie czarujmy się - żaden trener , dysponujący takim składem i takimi możliwościami zmian personalnych, jak jest od dawna - szału nie zrobi.
Ja już nawet odpuszczam Probierzowi, którego grubo krytykowałem bo wiem że kolejna zmiana trenera to będzie ten sam jałowy manewr, wynikający tylko z kompletnej bezradności.
A z kąd wiesz że nie o trenera chodzi? W erze Cupiała było wszystko no dosłownie wszystko poza znanym trenerem więc nie wiesz jak by to u nas działało. Teraz patrząc na Dana człowiek się zastanawia co by było gdyby... bo niby dlaczego nie miał by u nas zbudować tego co zbudował w Rumuni ?
Tam zbudowano drużynę opartą nie na gwiazdach i wielkich pieniądzach, co na pomyśle Petrescu a kluczem do sukcesu była jedo filozofia i jego pomysł na grę.
Przecież piłkarze Wisły jakiś tam przyzwoity poziom prezentowali i niebyło powodów by nie przełożyć tego na rozgrywki europejskie.
No ale niestety, jak wszyscy wiemy zazwyczaj zabawa się szybko kończyła w.......em. Często problemem nie były umiejętności piłkarzy tylko błędne decyzje taktyczne podejmowane przez sztab.
Chyba tylko za czasów Kasperczaka Wisłą grała w pucharach to samo co grała w lidze. W pozostałych latach były to zawsze dwie odmienne druzyny. Wisła ligowa, grająca z polotem i dyktująca warunki oraz wystraszona i pełna kompleksów ta występująca w Europie. Niestety ale prawda jest taka że polski trener to nieudacznik bez większych sukcesów. Chorobliwie bojący się utraty pracy. Brak mu doświadczenia międzynarodowego i i fundamentów na których mogł by opierać swoją karierę . Często są ograniczeni i pozbawieni wizji jak powinien wyglądać futbol. Najchętniej to grali by tylko z kontry a wynik 1-0 zaczynają bronić juz od 46 minuty.

Nie będę się nad nimi pastwił bo i po co? Przecież oni sami są tego świadomi ! Potrafią godzinami kłamać przed kamerami i owijać perfidnie w bawełnę. Często mam wrażenie że rozmawiają o innym meczu . Obraz nędzy i rozpaczy a tu kązdy trener jest zadowolony z postawy swojej drużyny, każdego ....a rozpiera duma bo chłopaki pokazały charakter. Że coś tam widać na treningach i że idą w dobrym kierunku , że sedzia wypaczył wynik i inne podobne kocopoły.
No niema choć jednego który by po męsku wstał i powiedział... przepraszam dojebaliśmy! Obecnie nie mamy pomysłu na grę gdyż po miesiącu żmudnych treningów okazało się że nie mamy zawodnika potrafiącego celnie wrzucić piłkę w biegu na pole karne. Jestem zmuszony opracować coś innego...

Po meczu Jaga - Górnik na konferencji było miło i przyjemnie. Hajto piał z zachwytów nad warsztatem Nawałki a on był pod wrażeniem pracy jaką Tomek wykonuje w Białymstoku. Następnie oboje pochwali własne druzyny za walkę o zwycięstwo i podjęte próby zdobycia gola w końcówce meczu.
Nawałka pozazdrościł Hajcie Franusia, a Milik dowiedział się że zrobi karierę większą niż Lewandowski bo trenuje go Nawałka. Adam Jako były piłkarz doskonale wie jak pokierować karierą nłodego zawodnika i oczywiście trenerem tez jest dlatego zajebistym... słusznie zauważył Hajto, dentysta z zawodu.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 27.08.2012 o godz. 04:47.
Odpowiedz cytując
JrQ-
Senior Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: C:/WINDOWS/Pulpit

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1903
Stary 27.08.2012, 07:22
Dariook napisał(a):
A z kąd wiesz że nie o trenera chodzi? W erze Cupiała było wszystko no dosłownie wszystko poza znanym trenerem więc nie wiesz jak by to u nas działało. Teraz patrząc na Dana człowiek się zastanawia co by było gdyby... bo niby dlaczego nie miał by u nas zbudować tego co zbudował w Rumuni ?
Tam zbudowano drużynę opartą nie na gwiazdach i wielkich pieniądzach, co na pomyśle Petrescu a kluczem do sukcesu była jedo filozofia i jego pomysł na grę.
Wg mnie wcale Petrescu tutaj nie musiało się udać na dłuższą metę. Popatrzcie na to tak, że tam dostał skład jaki chciał, co prawda nie były to jakieś gwiazdy, ale zawodnicy wyselekcjonowani przez Rumuna mentalnie, pasujący do jego koncepcji, czyli po prostu mający chęć, żeby zappierdalać. W Wiśle natomiast nie dość, że nie idzie polskich piłkarzy zmusić do ciężkiej pracy, to jeszcze Dan nie mógł liczyć na żadnych zawodników, których chciał, dostawał odpadki jak Chiacu, Burns, Radovanović itp. On po prostu tu nie pasował, do tej naszej patologii Płakać można tylko po tym, że nikt się na nim nie poznał, a nie z tego powodu, że wprowadził by nas do Ligi Mistrzów. Bo wg mnie nie wprowadziłby. Tu się nie da niektórych rzeczy zrobić.

I to właśnie smuci najbardziej. Ktokolwiek przyjdzie, kimkolwiek będzie, nic się nie zmieni, bo nie w trenerze tu problem.
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1904
Stary 27.08.2012, 08:20
Drużyna gra chaos jak w okręgówce( ostatnio do 60 minuty walczyliśmy jak równy z równym z czwartoligowcem) skoro to nie problem w trenerze to w czym? Ten sam skład niecały rok temu wygrał z drużyną z najmocniejszej ligi świata. W 10 miesięcy zapomnieli jak się gra? Czy są już przygnieceni wiekiem, 10 miesięcy to jednak szmat czasu.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 27.08.2012 o godz. 08:28.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
hipokrates
Junior Member
 
Od: 08.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1905
Stary 27.08.2012, 09:47
Nie moge zrozumieć wszystkich, którzy tak rozpaczają nad Probierzem. Przecież koniec końców to piłkarze grają a nie on, i to oni przede wszystkim odpowiadają za wyniki! A u nas zawsze winny jest trener..

Tylko że to nie jest tak że jakbym zebrał 10 kolegów zatrudnił Mourinho i kazał mu nas trenowć to bylibyśmy najlepsi na świecie.. Bo jak zawodnik w piłke grać nie umie, albo sie mu niechce to żaden trener nie pomoże! Niestety...
Odpowiedz cytując
westersyl
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1906
Stary 27.08.2012, 10:07
Mielcarski wczoraj powiedział w Lidze + extra, że puchary będą sukcesem. Ja niestety się z tym muszę zgodzić, jest to trudne do zaakceptowania ale taką mamy kadrę, dlatego nie oczekuje od Probierza że dużo więcej z tego wyciśnie.
Przydałoby się aby ktoś z dwójki Uryga, Chrapek był w gronie kandydatów na objawienie sezonu bo potrzebny jest nam piłkarz do środkowej strefy który wniesie nowy powiew.

Do tej pory nie rozumiem jak można było przecz większość okresu przygotowawczego forsować tak bezradniejmy pomysł z Wilkiem i Gułą w środku pola....


Jak na ten moment tradycyjnie żaden z transferów Bednarza nie wzmocnił naszej kadry.... Głowa wróciłby do nas jakby nie było nawet Bednarza, Quioto może ma jakieś perspektywy ale jest to piłkarz do oszlifowania.

Czy Bednarz jest tą osobą, która będzie potrafiła wzmocnić tą kadrę w nadchodzących okienkach ? Jest to bardzo wątpliwie. Perspektywa kolejnych wzmocnię od włoskiego menagrera jakoś mi się nie uśmiecha, zabrakło tylko Boliwijczyka Bejarano na lewa obronę aby Bednarz strzelił hattricka.
Ostatnio edytowane przez westersyl : 27.08.2012 o godz. 10:14.
Odpowiedz cytując
Pele_94
Member
 
Od: 07.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1907
Stary 27.08.2012, 10:07
Dlatego moim zdaniem największym naszym problemem, jest brak wprowadzania utalentowanych graczy do pierwszego składu, brak akademii piłkarskiej i słabe transfery. Uryga, Buras, Chrapek jak teraz ich nie wprowadzimy do składu to kiedy? Wtedy kiedy będą mieli po 23lat na karku i będziemy mówić jacy to objecujący piłkarze?
Ostatnio edytowane przez Pele_94 : 27.08.2012 o godz. 10:09.
Odpowiedz cytując
Galonek
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1908
Stary 27.08.2012, 11:09
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Powiem na to jedno:
- Maaskant to dość przeciętny jak na holenerskie warunki trener.
Zgadzam się w 100%.

FraMat napisał(a):Wyświetl post
I to obrazuje całą nędzę i bidę, smród i ubóstwo naszej Polskiej Myśli Szkoleniowej, że przychodzi przeciętny holenderski trener, w miarę młody i z otwartą głową i w w ciągu niecałego sezonu wyprowadza drużynę, w opinii wielu skazaną na środek tabeli, na pierwsze miejsce i zdobywa z nia Mistrzostwo Polski.
Tutaj również się całkowicie zgadzam. Z miejscem w tabeli i MP się nie dyskutuje.

FraMat napisał(a):Wyświetl post
Mało tego, w ciągu kilku tygodni jego pracy drużyna wskakuje na inny poziom kultury gry, wprawdzie jeszcze przegrywa jak w Białym z Jagą, ale jej gra zaczyna odbiegać od wypocin polskich trenerów. Potem zaczyna przestawiać drużynę na inny jeszcze styl domagając się do tego niezbędnych wzmocnień, czym prowokuje ślepy atak dziennikarzy sportowych, Piechniczków, Rogali i Smudów, a także niektórych kibiców klubu, który prowadzi, a ktorzy nie są w stanie zrozumieć pomysłów szkoleniowych przeciętnego holenderskiego trenera.
Moim zdaniem poziom kultury gry się nie zmienił. Nie uważam za wzrost poziomu gry "klepania" piłką wszerz boiska, z którego nic nie wynika. Mało tego, za Maaskanta, przy takim sposobie gry, bardzo rzadko udawało się zdobywać teren na boisku i przesuwać grę do przodu. Co do ataku dziennikarzy, Piechniczków itd., to również uważam ich (zwłaszcza "Piechniczków") za MEGA kretynów i wiem, że ktokolwiek nie byłby trenerem Wisły, czy też innego polskiego klubu, to w sytuacji, w której nie miałby w dowodzie osobistym orzełka, to byłaby z nim jazda jak z Maaskantem. W tej kwestii RM łatwo nie miał. Co do ostatniego zdania to uważam, że problem leżał gdzie indziej. Mianowicie, skoro pomysły RM były dobre, a jedynie niezrozumiałe przez polskie środowisko, to znaczy, że nie rozumieli ich także piłkarze, skoro nie potrafili ich skutecznie wcielić w życie. A tutaj winić już należy trenera, bowiem to właśnie on powinien przeanalizować materiał, którym dysponuje, dostosować do niego swoje pomysły i wreszcie zrozumiale przekazać drużynie. Przypominam, że do zwolnienia Maaskanta doprowadziły jego WYNIKI oraz butna postawa po derbach, a nie widzimisię kibiców, forumowiczów, Piechniczków itd. Trudno też było zauważyć w grze drużyny wyraźny progres.

FraMat napisał(a):Wyświetl post
Okazuje się, że przeciętny trener, który w Holandii nie załapuje się do poważnego klubu, jest w stanie w Polsce dokonac czegoś poważnego.
MP to rzeczywiście sukces, więc w tej kwestii niczego RM nie odbieram, bo i nie mam ku temu podstaw. Co do przybyszów z zagranicy w ogólności, to chociaż także jestem zwolennikiem zagranicznych trenerów, to czasy, w których mogli u mnie liczyć na gigantyczny kredyt zaufania minęły. Nie każdy zagraniczny trener musi być od razu lepszy od polskiego.

Na zakończenie jeszcze jedna rzecz. Ktoś kto dobrze radził sobie w Holandii, nie zawsze musi dobrze radzić sobie w Polsce. Najlepszym przykładem są choćby Jaliens i zachowując proporcje Voskamp oraz V.D.Biezen.

FraMat napisał(a):Wyświetl post
Jakieś wnioski?

Bo ja mam jeden:
PMŚ nigdy nie pozowoli porządnemu trenerowi z Zachodu na zadomowienie się w Polsce
Moim zdaniem, porządny zagraniczny trener jeszcze bardzo długo do nas nie przyjdzie. A to dlatego, że najzwyczajniej nas (polskich klubów) na takiego nie stać.
Odpowiedz cytując
RAFi89
Senior Member
 
Od: 06.2007
Skąd: że znowu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1909
Stary 27.08.2012, 11:15
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Drużyna gra chaos jak w okręgówce( ostatnio do 60 minuty walczyliśmy jak równy z równym z czwartoligowcem) skoro to nie problem w trenerze to w czym? Ten sam skład niecały rok temu wygrał z drużyną z najmocniejszej ligi świata. W 10 miesięcy zapomnieli jak się gra? Czy są już przygnieceni wiekiem, 10 miesięcy to jednak szmat czasu.
Sorry Drozd ale ty to jesteś jak chorągiewka na wietrze.
Tak pisałeś jak trenerem był Maaskant:
Cytat:
Dobry trener z takim składem jak mamy teraz robi na koniec sezonu 15 pkt przewagi. Taką mamy supermocną ligę.
Tak jak był Moskal:
Cytat:
A co tu ma trener do rzeczy? Kopacze bez pojęcia i tyle. Gdzie robiący różnicę Melikson? Strzału nie potrafią oddać? Liczą na błąd? To przecież jakaś paranoja. Żeby u siebie strzału nie oddać. W Lubinie też strzelili na 2:1 i plaża. Problem jest w tym że najemnicy wynik mają w d..... liczy się kasa. Jak coś to wywalą trenera i jakoś to będzie. Niestety wraz z Małeckim straciliśmy pierwiastek szaleństwa, który czasem dawał nam wynik. Teraz zostały same ciepłe kluchy "szanujące klub". A czy ten klub będzie mistrzem czy spadkowiczem to sprawa drugorzędna.
Tera widzę że znów zmieniłeś poglądy. Pomijając to czy masz racje lub nie to wypadałoby trzymać się jednej teorii.
Odpowiedz cytując
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1910
Stary 27.08.2012, 11:53
Galonek napisał(a):Wyświetl post
Moim zdaniem poziom kultury gry się nie zmienił. Nie uważam za wzrost poziomu gry "klepania" piłką wszerz boiska, z którego nic nie wynika. Mało tego, za Maaskanta, przy takim sposobie gry, bardzo rzadko udawało się zdobywać teren na boisku i przesuwać grę do przodu. Co do ataku dziennikarzy, Piechniczków itd., to również uważam ich (zwłaszcza "Piechniczków") za MEGA kretynów i wiem, że ktokolwiek nie byłby trenerem Wisły, czy też innego polskiego klubu, to w sytuacji, w której nie miałby w dowodzie osobistym orzełka, to byłaby z nim jazda jak z Maaskantem. W tej kwestii RM łatwo nie miał. Co do ostatniego zdania to uważam, że problem leżał gdzie indziej. Mianowicie, skoro pomysły RM były dobre, a jedynie niezrozumiałe przez polskie środowisko, to znaczy, że nie rozumieli ich także piłkarze, skoro nie potrafili ich skutecznie wcielić w życie. A tutaj winić już należy trenera, bowiem to właśnie on powinien przeanalizować materiał, którym dysponuje, dostosować do niego swoje pomysły i wreszcie zrozumiale przekazać drużynie. Przypominam, że do zwolnienia Maaskanta doprowadziły jego WYNIKI oraz butna postawa po derbach, a nie widzimisię kibiców, forumowiczów, Piechniczków itd. Trudno też było zauważyć w grze drużyny wyraźny progres.
Nie, nie i jeszcze raz nie. Nie da się ot tak zmienić kultury gry na lepsze w 1 rok. Jak ma się materiał piłkarski złożony z zawodników polskich, którzy "szkolili" się tylko na bazie polskiej myśli szkoleniowej i przez wiele lat mieli opanowany pewien schemat gry - tzn. taktyka polegająca na szybkich kontrach, to w mig tego nie da się przeprowadzić. Uważam, że cały pomysł zmiany kultury gry Wisły polegający na większej organizacji tej gry na boisku, na lepszym ustawieniu piłkarzy na boisku był bardzo dobry. Żadnej drużynie nie grało się dobrze przeciwko Wiśle - zapewniam Cię. I na efekty po prostu trzeba było poczekać i być cierpliwym. Za niedługo Maaskant zacząłby wprowadzać młodych piłkarzy polskich do pierwszej drużyny i na efekty aż tak długo nie trzeba byłoby czekać. Należy odróżniać pojęcia taktyka i organizacja gry, bo to nieco inne pojęcia, a do organizacji gry w polskiej lidze nie przykłada większego znaczenia chyba żaden polski trener.
Ostatnio edytowane przez bonawentura : 27.08.2012 o godz. 12:00.
Odpowiedz cytując
staszek2309
Senior Member
 
 
Od: 09.2008
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1911
Stary 27.08.2012, 12:00
Do tej pory uważałem Probierza za trenera, który dość dobrze czyta to co dzieje się na boisku i potrafi zareagować w miarę sensownymi zmianami.
Dlatego też w sobotę z lekka zszokowała mnie zmiana Garguły na Wilka. Długo zastanawiałem się co ona miała wnieść i ni huhu nic nie wymyśliłem. Może jestem mało inteligentny Czemu miało służyć wzmocnienie środka pola od strony defensywnej w momencie kiedy PBB mało kiedy przekraczało środek boiska No chyba że masz treneiro był zadowolony z wyniku.
Druga sprawa. Mieliśmy grać ponoć 4-4-2. Jak jest na boisku Sikorski to w miarę, powtarzam w miarę przypomina to grę dwoma napastnikami. Kiedy gra Quioto gramy typowe 4-5-1.
Z pozytywów, widać dobre przygotowanie fizyczne do sezonu. Na tle Podbeskidzia, które zawsze fizycznie prezentowało się bardzo dobrze, Wisła wyglądała naprawdę dobrze i w końcówce miała więcej sił. A że w naszej lidze przygotowaniem fizycznym i kondycją można zajść naprawę daleko ( przykład Ruch i Korona ) to nie powinno być źle. Plus za to, że potrafimy póki co odrabiać straty. A z tym bywało baaaaaardzo słabo.
No i stwarzamy zdecydowanie więcej sytuacji bramkowych niż w poprzednim sezonie. Ktoś napisał, że nie mieliśmy praktycznie żadnej sytuacji. Sorry, ale jeśli sam na sam Genkowa, strzał w słupek, czy sytuacje Kirma lub Ilieva nie były sytuacjami bramkowymi to ja się nie znam na piłce. Plus zagrożenie po stałych fragmentach. Praktycznie po każdej centrze któryś z wiślaków dochodził do strzału. Może nie najgroźniejszego, ale zawsze. W poprzednim nic takiego się nie działo.
Szału ni ma. Ale ja widzę postęp w porównaniu z poprzednim sezonem. Niewielki, ale jednak.
Odpowiedz cytując
syryls
Senior Member
 
Od: 10.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1912
Stary 27.08.2012, 12:07
Postęp w Stałych Fragmentów Gry, nie wiem jaki ty postęp widzisz w grze ro temu też nie mogliśmy stworzyć klasyczynych setek, nie wmawiaj nikomu że strzały Ilieva czy Kirma to zagrożenie, ja pamiętam ile razy Iliev w poprzednim sezonie strzelał, zawsze lekko nad bramką.
Odpowiedz cytując
mitmichael
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1913
Stary 27.08.2012, 12:11
Jest jeszcze jeden postep - po stracie bramki potrafimy wrocic do gry co w tamtym sezonie było nie do pomyslenia.
Odpowiedz cytując
staszek2309
Senior Member
 
 
Od: 09.2008
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1914
Stary 27.08.2012, 12:21
Skoro Ty nie widzisz postępu przy stałych fragmentach gry to chyba nie oglądałeś ani meczu z Bełchatowem ani z PBB. Gol Genkowa czy nie aby po stałym fragmencie? Sytuacja Głowackiego, kiedy Stachowiak cudem wybił piłkę, czy aby nie po stałym fragmencie? Strzał Genkowa w słupek czy aby nie po stałym fragmencie? Mówisz, że sytuacje Kirma i Ilieva to kiepskie sytuacje? Goście mają piłkę 15 metrów ( w porywach ) do bramki i nie są przez nikogo atakowani. Toż to faktycznie beznadziejna okazja.
Jak lubisz krytykować to krytykuj. Ale rób to z sensem. Przyczep się do stylu, do kiepskiej gry Garguły, słabiutkiej obrony, ale tam gdzie jest lepiej to przyznaj to. Już to kiedyś pisałem. Krytyka dla samej krytyki jest bez sensu. A widać jesteś wyznawcą tej dewizy.
Odpowiedz cytując
Galonek
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1915
Stary 27.08.2012, 12:23
bonawentura napisał(a):Wyświetl post
Nie, nie i jeszcze raz nie. Nie da się ot tak zmienić kultury gry na lepsze w 1 rok. Jak ma się materiał piłkarski złożony z zawodników polskich, którzy "szkolili" się tylko na bazie polskiej myśli szkoleniowej i przez wiele lat mieli opanowany pewien schemat gry - tzn. taktyka polegająca na szybkich kontrach, to w mig tego nie da się przeprowadzić. Uważam, że cały pomysł zmiany kultury gry Wisły polegający na większej organizacji tej gry na boisku, na lepszym ustawieniu piłkarzy na boisku był bardzo dobry. Żadnej drużynie nie grało się dobrze przeciwko Wiśle - zapewniam Cię. I na efekty po prostu trzeba było poczekać i być cierpliwym. Za niedługo Maaskant zacząłby wprowadzać młodych piłkarzy polskich do pierwszej drużyny i na efekty aż tak długo nie trzeba byłoby czekać. Należy odróżniać pojęcia taktyka i organizacja gry, bo to nieco inne pojęcia, a do organizacji gry w polskiej lidze nie przykłada większego znaczenia chyba żaden polski trener.

A dobrze się grało Lechii, która ograła nas 1:0 w Krakowie; Legii, która pojechała nas 2:0; Podbeskidziu, które w Krakowie ograło nas 1:0 po bardzo wyrównanym meczu; w końcu Cracovii, która wygrała z nami 1:0 ? Było takich frykasów więcej. Ależ napędziliśmy stracha tym drużynom - nawet nie strzelając im gola Podań wszerz na pewno za to było sporo
Odpowiedz cytując
syryls
Senior Member
 
Od: 10.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1916
Stary 27.08.2012, 12:26
staszek2309 napisał(a):Wyświetl post
Skoro Ty nie widzisz postępu przy stałych fragmentach gry to chyba nie oglądałeś ani meczu z Bełchatowem ani z PBB. Gol Genkowa czy nie aby po stałym fragmencie? Sytuacja Głowackiego, kiedy Stachowiak cudem wybił piłkę, czy aby nie po stałym fragmencie? Strzał Genkowa w słupek czy aby nie po stałym fragmencie? Mówisz, że sytuacje Kirma i Ilieva to kiepskie sytuacje? Goście mają piłkę 15 metrów ( w porywach ) do bramki i nie są przez nikogo atakowani. Toż to faktycznie beznadziejna okazja.
Jak lubisz krytykować to krytykuj. Ale rób to z sensem. Przyczep się do stylu, do kiepskiej gry Garguły, słabiutkiej obrony, ale tam gdzie jest lepiej to przyznaj to. Już to kiedyś pisałem. Krytyka dla samej krytyki jest bez sensu. A widać jesteś wyznawcą tej dewizy.
Przecież pisałem że jedyny postęp to SFG..
Odpowiedz cytując
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1917
Stary 27.08.2012, 13:13
Maaskant miał taką niesamowitą wizję, umiejętności, że praktycznie nie potrafił w żadnym meczu spowodować, żeby zawodnicy zdominowali rywala (poza nielicznymi momentami) - nawet amatorów z Łotwy.

Problemem na tym forum jest to, że wielcy eksperci nie oglądają spotkań, a potem piszą bzdury i manipulują innymi. Jakość gry z wiosny 2011 r. była tylko niewiele lepsza niż teraz. Na jesieni 2011 r. przyjechał Górnik, przyjechali z Bielska, ustawili pressing, włożyli trochę więcej serca w grę i od razu był spory problem. Ten wielki Maaskant w trzech spotkaniach nie potrafił ograć Podbeskidzia, nie wygrał przekonywająco derbów (raz gol Boukhariego w samej końcówce), a raz się skompromitował.

Wygrał z Fulham? Skorża wygrał z Barceloną. Jedni i drudzy olali spotkania, więc dla mnie takie mecze nie są wyznacznikiem. Taki meczyk towarzyski z lepszą oprawą (coś w stylu Wisła - Sevilla - 1:0 i 1:0, Legia - Arsenal - 5:6). Gdy na Craven Cottage Anglicy zagrali trochę bardziej na swoim poziomie i w silniejszym składzie, to mogło się skończyć masakrą. Nie wiem jaki to sukces wygrać z poważnym zespołem, który grał na 20, 30% swoich możliwości. Tak samo jak podniecać się, że Śląsk strzelił trzy gole Hannoverowi. Gdyby Niemcy grali cały mecz na poważnie, mogłaby być dwucyfrówka do zera.

Dla mnie wyznacznikiem była porażka z Odense u siebie, męczarnie w Bułgarii, mecz w Nikozji, czyli zespołami o porównywalnym budżecie, warunkach. Jakoś żaden piłkarz Wisły po wygraniu z Fulham nie trafił do Anglii...
Odpowiedz cytując
syryls
Senior Member
 
Od: 10.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1918
Stary 27.08.2012, 13:21
KOALIK napisał(a):Wyświetl post
Maaskant miał taką niesamowitą wizję, umiejętności, że praktycznie nie potrafił w żadnym meczu spowodować, żeby zawodnicy zdominowali rywala (poza nielicznymi momentami) - nawet amatorów z Łotwy.

Problemem na tym forum jest to, że wielcy eksperci nie oglądają spotkań, a potem piszą bzdury i manipulują innymi. Jakość gry z wiosny 2011 r. była tylko niewiele lepsza niż teraz. Na jesieni 2011 r. przyjechał Górnik, przyjechali z Bielska, ustawili pressing, włożyli trochę więcej serca w grę i od razu był spory problem. Ten wielki Maaskant w trzech spotkaniach nie potrafił ograć Podbeskidzia, nie wygrał przekonywająco derbów (raz gol Boukhariego w samej końcówce), a raz się skompromitował.

Wygrał z Fulham? Skorża wygrał z Barceloną. Jedni i drudzy olali spotkania, więc dla mnie takie mecze nie są wyznacznikiem. Taki meczyk towarzyski z lepszą oprawą (coś w stylu Wisła - Sevilla - 1:0 i 1:0, Legia - Arsenal - 5:6). Gdy na Craven Cottage Anglicy zagrali trochę bardziej na swoim poziomie i w silniejszym składzie, to mogło się skończyć masakrą. Nie wiem jaki to sukces wygrać z poważnym zespołem, który grał na 20, 30% swoich możliwości. Tak samo jak podniecać się, że Śląsk strzelił trzy gole Hannoverowi. Gdyby Niemcy grali cały mecz na poważnie, mogłaby być dwucyfrówka do zera.

Dla mnie wyznacznikiem była porażka z Odense u siebie, męczarnie w Bułgarii, mecz w Nikozji, czyli zespołami o porównywalnym budżecie, warunkach. Jakoś żaden piłkarz Wisły po wygraniu z Fulham nie trafił do Anglii...
Wisła - Litex 5:2, w rewanżu mieliśmy co akcja to setka.
Wisła - Łotwa 3:0
Śląsk - Czarnogóra 2:1, jeszcze ledwo,
Skonto nie stworzyło żadnej sytuacji, my też nie ale to chyba dlatego że nie umieli grać w piłkę i kopali gdzie się dało pod łydkach, kostkach itd.
Odpowiedz cytując
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1919
Stary 27.08.2012, 13:28
Galonek napisał(a):Wyświetl post
A dobrze się grało Lechii, która ograła nas 1:0 w Krakowie; Legii, która pojechała nas 2:0; Podbeskidziu, które w Krakowie ograło nas 1:0 po bardzo wyrównanym meczu; w końcu Cracovii, która wygrała z nami 1:0 ? Było takich frykasów więcej. Ależ napędziliśmy stracha tym drużynom - nawet nie strzelając im gola Podań wszerz na pewno za to było sporo
Co innego wynik a co innego system gry. Przy wprowadzaniu pewnego modelu trzeba być cierpliwym. Chyba się ze mną zgodzisz?

KOALIK napisał(a):Wyświetl post
Problemem na tym forum jest to, że wielcy eksperci nie oglądają spotkań, a potem piszą bzdury i manipulują innymi. Jakość gry z wiosny 2011 r. była tylko niewiele lepsza niż teraz. Na jesieni 2011 r. przyjechał Górnik, przyjechali z Bielska, ustawili pressing, włożyli trochę więcej serca w grę i od razu był spory problem. Ten wielki Maaskant w trzech spotkaniach nie potrafił ograć Podbeskidzia, nie wygrał przekonywająco derbów (raz gol Boukhariego w samej końcówce), a raz się skompromitował.
Dobra, to teraz powiedz mi do czego prowadzi taktyka "dajemy dzidę do przodu i liczymy na kontrę"? Obserwuję tą kopaną od lat i w poczynaniach zespołów jest jeden wielki chaos. Gdyby pojawili się zagraniczni trenerzy, może inni - polscy zaczęliby się uczyć od nich i jakiś z tego pożytek by był.

Niestety olbrzymim problemem jest to, że rzekomo w naszej lidze liczy się efekt - a narazie przy takim stanie polskiego futbolu to nie powinien być najważniejszy czynnik w budowie zespołu. Szczerze - bierze mnie na mdłości, jak słyszę w telewizji, że naszą specjalnością i reprezentacji Polski i polskich klubów jest gra z kontry. Dlaczego? Bo to oznaka słabości całego piłkarstwa w Polsce. Dopóki zachodnie standardy w wyszkoleniu nie przyjdą do Polski - nie osiągniemy nic konkretnego. To powinna być infrastruktura, stadiony, szkolenia zagraniczne etc. - tylko musi być chęć wprowadzenia tych zmian, bo inaczej na nic nam z transferów zagranicznych, na nic nam z transferów polskich piłkarzy, jak oni nie będą potrafili nawet prosto kopnąć piłki. Powiedzmy sobie szczerze - polska liga do jakiś dwudziesty sort w Europie. Przed nami jest wiele innych europejskich lig.

Poza tym - żeby wprowadzić lepszą organizację gry, trzeba poniekąd wpoić taką a nie inną mentalność zawodnikom. U nas, w naszej kopanej kultura gry nie gra roli. I od tego powinniśmy zaczynać w ogóle dyskusję.
Ostatnio edytowane przez bonawentura : 27.08.2012 o godz. 13:45.
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1920
Stary 27.08.2012, 14:34
RAFi89 napisał(a):Wyświetl post
Sorry Drozd ale ty to jesteś jak chorągiewka na wietrze.
Tak pisałeś jak trenerem był Maaskant:Dobry trener z takim składem jak mamy teraz robi na koniec sezonu 15 pkt przewagi. Taką mamy supermocną ligę

Tak jak był Moskal:[i]A co tu ma trener do rzeczy? Kopacze bez pojęcia i tyle. Gdzie robiący różnicę Melikson? Strzału nie potrafią oddać? Liczą na błąd? To przecież jakaś paranoja. Żeby u siebie strzału nie oddać. W Lubinie też strzelili na 2:1 i plaża. Problem jest w tym że najemnicy wynik mają w d..... liczy się kasa. Jak coś to wywalą trenera i jakoś to będzie. Niestety wraz z Małeckim straciliśmy pierwiastek szaleństwa, który czasem dawał nam wynik. Teraz zostały same ciepłe kluchy "szanujące klub". A czy ten klub będzie mistrzem czy spadkowiczem to sprawa drugorzędna. [/b]

Tera widzę że znów zmieniłeś poglądy. Pomijając to czy masz racje lub nie to wypadałoby trzymać się jednej teorii.
I gdzie Ty widzisz chwiejność poglądów?

Dalej twierdzę, że jeżeli potrafiliśmy grać w miarę równo z ćwierćfinalistą CL to w naszej .....lidze powinniśmy mieć 15 pkt przewagi.

Mając 70% posiadania piłki nie próbować strzelać przez cały mecz to zwykły sabotaż albo tumiwisizm. Z czym trener ma niewiele wspólnego. Zachowanie po strzeleniu gola (cóż za bramka) w Lubinie to kolejny dowód na olewactwo, bo wszyscy wiedzieli jak grać żeby wygrać, a chcieli dowieźć. Co tu winny trener?

Różnica między tamtymi a obecnym jest taka że wtedy było widać że drużyna do pewnego momentu ( przeciwnik cofnięty głęboko) miała pełną kontrolę. Znaczy stoperzy mogli sobie klepać do woli. Brakowało ryzyka pod bramką, każdy chciał podać kolejnemu ( chcieli wjechać do bramki). Teraz wymienienie kilku podań, nawet w tyłach stwarza problem. I to jest problem.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 27.08.2012 o godz. 14:36.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:40.