Belzebub napisał(a):

NIe chcę mi się tutaj z wami przekomarzać..Bo to nie ma sensu..NIe odbieram tutaj niikomu prawa do bycia kibicem. Cieszy mnie jednak to, jak ktoś napisał wyżej, że na stadionie widac było, że jesteście w zdecydowanej mniejszości.
Parę lat temu, podobna sytuacja była na stadionie Amici. Lech w meczu o pietruszkę nie odpuścił spadającej do I ligi cracovi, ku uciesze fetującego każdą bramkę młyna. Jedno osiedle nawet dostało zakaz chodzenia w barwach Amici po Krakowie, po tym wydarzeniu. Tamto zachowanie było dla mnie mega frajerstwem. Jedna sprawa to piłkarze i po średnio pikniki, bo tutaj wpływ jest można powiedzieć znikomy, ale kibice z młyna to co innego. Gdybym był żydem, raczej już nigdy więcej nie "waflował bym" się z kuchenkami. Dlatego patrząc na to forum, jak również częste "wybryki" naszego pikolstwa, obawiałem sie podobnych reakcji z naszej strony, na szczęscie było inaczej.
|
Wiesz, z meczem Amica-cracovia to trochę inna historia. Warto pamiętać, że w razie porażki Lecha, spadała... Arka. Więc wybór był dla nich ciężki. Ja w przypadku, gdyby Wisła miała decydować o spadku albo Śląska albo Lechii, wolałbym chyba, żeby wiślacy zagrali po prostu swoje, starając się wygrać (zakładając oczywiście, że spadek którejś z tych drużyn jest jedyną opcją).