AS82 napisał(a):

Czym mnie wypunktował ? On sie sam wypunktował nie rozumiejąc 5 zdań które wkleił .
To że wysuniecie podwozia nie oznacza ,że sie bedzie lądować ,nie jest jednocześnie żadnym dowodem na to że piloci nie chcieli lądować. Daj mi dowód 100% na to że piloci nie chcieli lądować .
|
Moment, moment. To jest odwracanie kota ogonem. Ty napisałeś, że piloci lądowali (nie "chcieli lądować". Lądować na pewno chcieli, nie po to przecież lecieli, żeby w założeniu nie lądować, chodzi o to, że w tym momencie nie miała miejsca procedura lądowania), oparłeś na tym cały swój tok myślenia i teraz każesz komuś udowadniać, że w swoich założeniach nie masz racji. Zupełnie odwracasz jakiekolwiek kanony dyskusji. To tak jakbyś napisał, że pod Kielcami lądowali kosmici i z tego wyciągał wnioski, a jeśli ktoś to zakwestionuje, to kazałbyś mu dać 100% dowód na to, że nie lądowali. Pomieszanie z poplątaniem.
Inna sprawa, że o dowód tutaj nie jest trudno. Kilkanaście sekund lotu na wysokości decyzji (100 metrów) świadczy o tym, że decyzja o lądowaniu wciąż nie była podjęta.
Cytat:
|
Zblizali sie coraz nizej i blizej ziemii o czym informowal ten system (terrain ahead) wiec jesli zblizali sie systematycznie coraz blizej ziemii to mieli w zamysle ladowanie .Jakby nie chcieli ladowac to po pierwszym (terrain ahead) ,gdzie wysokość jest jeszcze na tyle bezpieczna by spokojnie odejść ,odeszliby ,a nie w momencie 5 czy 7 sekund przed uderzeniem w ziemie gdzie było już za późno żeby cokolwiek zrobić.
|
Ciekawostka - gwałtowne zbliżanie się do ziemi nastąpiło... po komendzie przerwania podejścia! Coś się tu sypie teoria...
Cytat:
|
niech zbiorą wszystkie dowody i świadków ,napiszą wszystko chronologicznie jak to było i pojda do Sadu czy jakiegos Trybunału i pod przysiegą z konsekwencjami karnymi takiej przysiegi wszystko opowiedza ,zamiast oglaszać co kilka dni czy to na konferencjach prasowych czy w "swoich" gazetach jakies sensacje.
|
No popatrz - raz muszę się zgodzić...