
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 05.2008
Offline |
#11
|
|
Wisła gra jak przeciwnik pozwala. GKS się położył, Śląsk żelazna obrona i kontry. Takie mecze weryfikują wartość zespołu. Nie ma Genkova i nie ma wartościowych zmienników + dobry przeciwnik = leżymy. Nie wiem, czy Genkov to aż taka wartość dodana, czy to kwestia taktyki rywala (ultradefensywna dzisiaj). W każdym razie Wisła była lepsza z Wilkiem i bez Małeckiego niż dzisiaj z Małeckim.
Małecki - siła fizyczna, zastawka, strzał, ale brak zmysłu gry kombinacyjnej, opuszczona głowa, brak pożądanego dryblingu. Kirm - przyjęcia na dwa razy w 100% sytuacjach i brak dryblingu. Rios nie istniał dzisiaj. Żurawski emerytura. Przydała się taka lekcja Wiśle. Jak przeciwnik ostro broni, to już nie ma żadnej "barcelonki" i klepek po ziemi, tylko wszyscy uciekają do przodu jak za "późnego Skorży" i czekają - albo na wrzutkę albo na przypadek. Bo przecież musi coś wyjść i wejść, bo my jesteśmy Wielka Wisła. A tutaj właśnie w takim meczu trzeba pracować w ten sposób - bieganie po całym boisku, wychodzenie na pozycje z permanentną asystą rywala na plecach i gra kombinacyjna, wciąganie przeciwnika na własną połowę, mądry, permanentny ruch zawodników. Ze Śląskiem mógł być wielki i piękny mecz, ale gdyby się odbył za pół roku, czy za rok. Bo wg Maaskanta Wisła ma grać właśnie kombinacyjnie i ma zależeć od siebie, nie od przeciwnika. |
|
|

|
||||||
|
|