The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park Sportowy (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie

Wyświetl wyniki ankiety: Czy reforma Ekstraklasy sprawi, że liga stanie się bardziej atrakcyjna?
Tak 86 46,49%
Nie 43 23,24%
Nie mam zdania. 8 4,32%
To jednosezonowa opcja, wrócimy do starych zasad. 41 22,16%
Powiększenie ligi sprawiło by, że była by ona bardziej atrakcyjna. 21 11,35%
Ankieta wielokrotnego wyboru Głosujących: 185. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
kreseq
Warszawiak
 
 
Od: 11.2003
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7381
Stary 28.11.2010, 22:51
Przeciez i Wisla i Legia graja podobnym nudnawym stylem " na uspienie przeciwnika i siebie ". Wisla szybko klepie sobie podania, potem jakis dziadek z przeciwnikiem i albo dzida albo wycofanie i zwolnienie. U Nas to samo tylko mniej dziadka i mniej szybkich pilek. Akcji dzisiaj bylo jak na lekarstwo wiec tez nie wiem co to byl niby za styl.
Bylo czasami szybko, duzo arytmii i wymiany podan ale gdyby to wszystko "odcedzic" to by zostala zwyczajna kopanina.

To samo jest u Nas.

Chodzi nie o to ze ktos tam lapie zadyszke, ale cos tam w koncu wpada i Wisle i Legii. Nie ma wielkiej poprawny w grze.
Przez to ze szybciej sie ruszaja i wiecej podaja to i wiecej jest szans na gola, ktory w koncu pada.

Pomijajac bramke i strzaly w prawe oko golebia siedzacego na drzewie za stadionem ile bylo tych klarownych sytuacji w meczu? Mowie o jednej i drugiej stronie. Trzy ?


Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie
Odpowiedz cytując
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7382
Stary 28.11.2010, 22:53
ToTylkoJa napisał(a):Wyświetl post
Marszałek- ja się z Tobą za bardzo nie zgadzam.

Jaga na wyjazdach gra o wiele słabiej niż u siebie i to wiadomo nie od dziś. W Białym Jagiellonia wygra ze Śląskiem, takie jest moje zdanie.

Co do Wisły- zespół zaczyna łapać inteligentny futbol? A w czym przepraszam? Sytuacji bramkowych jak na lekarstwo (i dzidy szczególnie Bunozy dziś też były, tak jak w meczu Jagi), w obronie też błędy (Polonia miała kilka okazji jakby nie patrzeć). Pierwsze 15-20 min Wisła była bezradna, nie mogła wyjść z własnej połowy. Druga połowa zaczeła się identycznie. To, że zdarzają się jakieś fajne akcje nie oznacza, że zespół łapie rytm (bo i kilka fajnych zagrań dostrzeżesz w ekipie Cracovii). Strzałów, sytuacji bardzo mało z obu stron. No i żeby nie było, tak samo wyglądała gra i zwycięstwo Legii w Bytomiu. Gra bez polotu, błędy w obronie, dość mało okazji podbramkowych. Bida z nędzą, a nie inteligentny futbol. Zarówno Wisła i Legia powinny się cieszyć, że mają tyle pkt ile mają (fartowne wygrane Waszego zespołu z Cracovią czy Zagłębiem L. i nasze z Cracovią czy Górnikiem Z).
Wychodzenie na pozycję, gra bez piłki w niektórych momentach, naprawdę rewelacyjna. Bramka w dzisiejszym meczu tak padła. Przerzut, gra z pierwszej wyjście na pozycję i mocne dogranie wzdłuż bramki. W kontrach wiedzeli co mają grać ,ale brakowało jeszcze podania, pewności, napastnika z prawdziwego zdarzenia. Słabsze momenty były a jakże, pewnie,że się będą zdażać nadal,ale już coś zaczyna kiełkować. Za Skorży nic takiego nie było,była właśnie bida z nędzą.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując
ToTylkoJa
Senior Member
 
 
Od: 05.2008
Skąd: Ł3

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7383
Stary 28.11.2010, 23:03
No ok, skoro tak to widzisz, masz do tego prawo.
Legia Skorży stara się rozgrywać piłkę z obrony przez pomoc do ataku. Klepią, klepią, ale czym bliżej pola karnego, tym gorzej. Można powiedzieć, że niby poprawa jest, ale jednak co to za poprawa, skoro nadal jest...no właśnie, dość słabo.
Ja tam za bardzo w meczu Polonia Wisła nie widziałem tego wychodzenia do piłki- często futbolówka przecinała całe formacje i lądowała u obrońców Polonii lub u bramkarza. Widac było nieporozumienia między Chavezem a innymi piłkarzami (np Sobolem), albo akcja gdzie Paweł Brożek zgrał piłkę piętką a tam nikogo nie było (wtedy pokrzyczał do Sobola, dlaczego nie ruszył za akcją- wg mnie słusznie zwrócił Sobolowi uwagę). W drugiej połowie owszem, Wisła robiła kontry (które zazwyczaj psuł Kirm), ale było to efektem bardziej otwartej gry rywala, który gonił wynik. Nie wiem, może mam zbyt wysokie wymagania względem Legii, Wisły czy nawet Lecha, ale po prostu gra tych zespołów mnie usypia (najmniej Legii rzecz jasna, bo w końcu najbardziej emocjonuje się ich meczami) i nie widze tam za bardzo żadnych pomysłów na grę (powilanych schematów, nie jakichś pojedynczych ładnych akcji).
Był to po prostu nudny mecz, jakich wiele w naszej lidze.
Odpowiedz cytując
7 kotów
P.N.R.I.
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Dogville

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7384
Stary 28.11.2010, 23:24
Fajić.
Dobre nazwisko do Legii Warszawa.
Boia chi molla !
Odpowiedz cytując
avangarda
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7385
Stary 28.11.2010, 23:33
Goście Legioniści, a jak postrzegacie Legię Urbana i Legię Skorży? Progres, regres, stagnacja? Z ciekawości pytam. I polecam wywiad z Urbanem na stronach gazety.pl, porównuje właśnie obie Legie
Odpowiedz cytując
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7386
Stary 29.11.2010, 00:06
kreseq napisał(a):Wyświetl post
Przeciez i Wisla i Legia graja podobnym nudnawym stylem " na uspienie przeciwnika i siebie ". Wisla szybko klepie sobie podania, potem jakis dziadek z przeciwnikiem i albo dzida albo wycofanie i zwolnienie. U Nas to samo tylko mniej dziadka i mniej szybkich pilek. Akcji dzisiaj bylo jak na lekarstwo wiec tez nie wiem co to byl niby za styl.
Bylo czasami szybko, duzo arytmii i wymiany podan ale gdyby to wszystko "odcedzic" to by zostala zwyczajna kopanina.

To samo jest u Nas.

Chodzi nie o to ze ktos tam lapie zadyszke, ale cos tam w koncu wpada i Wisle i Legii. Nie ma wielkiej poprawny w grze.
Przez to ze szybciej sie ruszaja i wiecej podaja to i wiecej jest szans na gola, ktory w koncu pada.

Pomijajac bramke i strzaly w prawe oko golebia siedzacego na drzewie za stadionem ile bylo tych klarownych sytuacji w meczu? Mowie o jednej i drugiej stronie. Trzy ?
Zgadzam się. Tzn. na temat gry Wisły. O Legii się nie wypowiadam, bo widziałem zbyt mało spotkań (L)-ki.

O ile nasza gra w środku pola rzeczywiście wygląda najskładniej od bardzo dawna to trudno nie dostrzec, że atak pozycyjny wciąż wychodzi nam kiepsko. Gdy dochodzimy do pola karnego rywali wyraźnie brak nam ruchu bez piłki i pomysłu na rozegranie. Typowy atak pozycyjny Wisły wygląda mniej więcej tak: idzie podanie na skrzydło, skąd pomocnik próbuje wrzucić, a jeśli nie ma miejsca, to gra do obiegającego obrońcy. Jeśli obrońca też nie może wrzucić, to wycofuje na środek, skąd pomocnicy przenoszą piłkę na drugie skrzydło, gdzie drugi boczny i obrońca znów próbują wrzucać. Żadnego głębszego pomysłu w tym rozegraniu nie ma. Ewidentnie brakuje ruchu bez piłki, wyciągania obrońców i wejść ofensywnych pomocników w pole karne. Najczęściej te nasze ataki kończą się wrzutkami do statycznych, krytych zawodników albo bezsensownymi strzałami z dystansu, z trudnych, nieprzygotowanych pozycji.

Może zespół czuje, że nasi obrońcy to dzieci we mgle i przez to pomocnicy wolą nie wchodzić w pole karne rywali, by nie zostawiać zbyt dużo miejsca na kontrę? W każdym razie, o ile taktycznie wyraźnie poprawiliśmy się w stosunku do początku sezonu, to jeszcze wieeeele zostało do zrobienia.
Odpowiedz cytując
kreseq
Warszawiak
 
 
Od: 11.2003
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7387
Stary 29.11.2010, 00:11
avangarda napisał(a):Wyświetl post
Goście Legioniści, a jak postrzegacie Legię Urbana i Legię Skorży? Progres, regres, stagnacja? Z ciekawości pytam. I polecam wywiad z Urbanem na stronach gazety.pl, porównuje właśnie obie Legie

Mysle ze Urban z dopingiem na stadionie i z taka kasa jaka mogl "obracac" Skorza, moglby osiagnac lepsze wyniki, ale kto to teraz udowodni

Za Urbana ( na poczatku moze nie ale tak w srodku ) nasi naprawde szybko i konkretnie klepali pilke. Teraz tych szybkich akcji z klepy brakuje.
Ostatnio edytowane przez kreseq : 29.11.2010 o godz. 00:14.


Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie
Odpowiedz cytując
Sartre
Senior Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7388
Stary 29.11.2010, 00:21
Cytat:
Za Urbana ( na poczatku moze nie ale tak w srodku ) nasi naprawde szybko i konkretnie klepali pilke. Teraz tych szybkich akcji z klepy brakuje.
Za rok, jak będzie jakiś Probierczak albo inny Sasałka w Legi trenerem to samo będziesz mówił o Skorży Ja pamiętam irytację na to jak bardzo, bardzo wolno grała Legia za Urbana.
Legionista
Odpowiedz cytując
loozak84
Member
 
Od: 08.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7389
Stary 29.11.2010, 00:21
7 kotów napisał(a):Wyświetl post
Zwyciestwo zasluzone, bylismy lepi.
Polonii/Groclinowi za oleksego w berecie na trybunach to ja zycze jak najgorzej.

Ladnie sie wojciechowski prezentowal w rekawicach narciarskich i z cygarem : ))))))
Piszac Oleksy masz na mysli "lewicowego polityka, srednio-starszego pokolenia"?
Odpowiedz cytując
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7390
Stary 29.11.2010, 00:22
Może tak, a może nie. Legia Urbana wygrywała z czołówką, a przegrywała na zadupiach. To był jej największy problem. Systematycznie po pierwszym roku zakupów była osłabiana, Edson out, Vuko out,Roger out, czy Grosicki out, a nikt nowy nie przychodził. Przez 2 lata w sezonach 2008/2009 i 2009/2010 naściągano tyle szrotu z którego pozostali tylko Iwański, Kostja i Komorowski. Fatalna polityka transferowa to był gwódź do trumny dla Urbana. Defensywa, która była podstawą tej drużyny zaczęła się sypać, a Chinyama skończył swój rage i przestał strzelać, przestał grać.

Co do Legii za Skorży to chyba jeszcze za wcześnie. Dostał drużynę w rozsypce, która grała na wiosnę katastrofalnie. Odszedł jej filar Mucha, posypała się obrona, a nowi zawodnicy nie spełniają oczekiwań. Uważam, że te 27 punków to i tak dobry wynik w tych okoliczność. Skorża ma dla mnie kredyt zaufania do lata. Później powiem sprawdzam.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 29.11.2010 o godz. 00:25.
Odpowiedz cytując
saklak1906
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7391
Stary 29.11.2010, 01:12
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Tosik poczuł rękę i poleciał, jakby dostał strzała w plecy ze strzelby gładkolufowej. Ja bym karnego nie dał, ba - dałbym Poloniście żółtko.

Relacja z meczu w lidze+ stronnicza - pokazują rajdy Gancarczyka, z których nic nie wynikało a identycznych szarż Kirma nie pokazano w ogóle. Ktoś kto nie oglądał meczu a widział skrót, mógł odnieść wrażenie że w II połowie Wisła miała 2 akcje w ataku.
Dokladnie tak bylo w mim przypadku.Wracam z Londynu z egzaminu(notabene oblanego, szlak mnie trafial jak mialem jechac a mecz sie zaczynal, kumpel na odchodne cos powiedzial o remisie a ja mu na to ze wole 3pkt Wisly niz zdany egzamin i mam czego chcialem)

Z relacji C+ wgladalo jak bysmy sie bronili caly mecz, pewnie by bardziej pojechali ale im nie wypadalo. Co mi sie u RM spodobalo to to ze nie dla sie podejsc jak dziecko tym ze jest w TV jak wiekszosc naszych trenerow i powiedzil to co chcial a nie to czego by sobie panowie w studi zyczyli
,
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7392
Stary 29.11.2010, 01:14
murray napisał(a):Wyświetl post
A Legia to nie jest drużyna, której Krzywicki strzeli gola. Aż tak słabi to nie są.
W ekstraklasie nie ma drużyn, którym w normalnych warunkach Krzywicki mógłby strzelić gola. To bardziej kwestia odpowiedniego układu gwiazd, promieniowania słonecznego, wpływu Wenus... Cytat z Wróbla mówi wszystko.
Liczenie, że takie coś się powtórzy za naszego życia zakrawa raczej na naiwność.

Legia jest może słaba, ale nie aż tak.
Co do naszego meczu z Arką - niektórym ostatnie zwycięstwa chyba zaciemniły obraz. Będzie bardzo trudno i mniejsza już o stan boiska, ale atak pozycyjny to nie jest nasza mocna strona.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 29.11.2010 o godz. 01:17.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
QBAS
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7393
Stary 29.11.2010, 01:44
W sprawie czoła tabeli, które napisałem że możemy zdobyć po ostatniej kolejce w tym roku należy się wyjaśnienie. Swoją drogą nie sądziłem, że czytacie tak dokładnie wszystkie posty. Punkt dla Was
Chodziło mi oczywiście o sytuację, że możemy się zrównać punktowo z Jagiellonią. Wiem, że na obecną chwilę bylibyśmy i tak na drugiej pozycji bo mamy gorszy bilans, ale od tej pory wszystko zależałoby od nas. Nawet jeśli obie drużyny wygrywałyby wszystkie pozostałe mecze, MP zależałoby od tego ile pokonamy Jagę. Ale jest to nierealne z dwóch powodów. Po pierwsze nie wierzę, że Jaga przegra u siebie ze Śląskiem (obstawiałbym remis). Po drugie wszystkie drużyny na pewno stracą trochę punktów w rundzie wiosennej 2011.
Odpowiedz cytując
harthausen
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: Kraków, miło się Gdynię wspomina

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7394
Stary 29.11.2010, 05:46
Legia gra lepiej niż za Urbana. Jakiekolwiek wyniki w tamtym sezonie dawał im Mucha, to było zjawisko z innej bajki. Gdyby nie on, to niżej 10 miejsca by skończyli.
A gdyby go teraz mieli, to w naszej przaśnej Extra nikt by im nie podskoczył. Pewnie na Europę dalej mało by było.


Odpowiedz cytując
Sartre
Senior Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7395
Stary 29.11.2010, 08:30
Cytat:
Legia gra lepiej niż za Urbana. Jakiekolwiek wyniki w tamtym sezonie dawał im Mucha, to było zjawisko z innej bajki. Gdyby nie on, to niżej 10 miejsca by skończyli.
A gdyby go teraz mieli, to w naszej przaśnej Extra nikt by im nie podskoczył. Pewnie na Europę dalej mało by było.
Czy ja wiem... Większość goli tracimy nie po błędach bramkarzy, lecz po błędach obrony. To jest paradoks trochę, ale Antolovića nie obciąża w lidze chyba żadna bramka, może z jedna. Reszta to były takie, że dobry bramkarz mógłby je wybronić, ale gdyby nie wybronił, to by nikt pretensji nie miał. Oczywiście cała magia Jano polegała na tym, że on w takich sytuacjach właśnie bronił. Ale realnie patrząc, to Mucha by nam raczej zredukował szkody, niż dodał dużo punktów. Może byśmy nie ponieśli takich klęsk z wami, z Dysco, z Lechią, ale pewnie i tak byśmy przegrali. Powiedzmy, że Jano byłby w stanie nam wybronić punkty z GKSem, Zagłębiem i Ruchem, powiedzmy że z Zagłębiem i Ruchem udałoby nam się dzięki temu wygrać (w sumie z Lubinem, to my powinniśmy byli wygrać i tak, oba gole po błędach sędziowskich). Zyskalibyśmy w ten sposób 5 punktów, czyli bylibyśmy na pierwszym miejscu z raptem 2 punktami przewagi nad Jagą i lepszym bilansem bramkowym.

EDIT:

O w mordę. Jest piękne, it's beautiful. Kibice Cracovii są kotem:

http://www.sport.pl/hokej/1,64952,87...rowskiego.html
Ostatnio edytowane przez Sartre : 29.11.2010 o godz. 09:27.
Legionista
Odpowiedz cytując
el Nuero
Senior Member
 
 
Od: 02.2009
Skąd: Białystok - Rzym

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7396
Stary 29.11.2010, 10:11
Sartre - wydaje mi się, że większych debili w Europie już chyba nie da się znaleźć. W innych miastach "dwuklubowych" (tzn. dwa kluby, jeden stadion - Monachium, Rzym, Mediolan, itp.) choć kibice mogą się nie lubić, to raczej takiego bydła nie odstawiają. Nie słyszałem we Włoszech o klubach anty-Inter czy anty-Lazio, ale może pasiasty wyjątek tylko potwierdza regułę. Ciekawe, co by zrobili koszerni, gdyby p. Cupiał chciał przenieść Wisłę do Myślenic albo np. Białegostoku ))) Chyba zapłakaliby się na śmierć, z żalu że nie mają komu anty-kibicować...
Odpowiedz cytując
Sartre
Senior Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7397
Stary 29.11.2010, 10:35
Cytat:
Sartre - wydaje mi się, że większych debili w Europie już chyba nie da się znaleźć. W innych miastach "dwuklubowych" (tzn. dwa kluby, jeden stadion - Monachium, Rzym, Mediolan, itp.) choć kibice mogą się nie lubić, to raczej takiego bydła nie odstawiają. Nie słyszałem we Włoszech o klubach anty-Inter czy anty-Lazio, ale może pasiasty wyjątek tylko potwierdza regułę. Ciekawe, co by zrobili koszerni, gdyby p. Cupiał chciał przenieść Wisłę do Myślenic albo np. Białegostoku ))) Chyba zapłakaliby się na śmierć, z żalu że nie mają komu anty-kibicować...
Wiesz, anty-kibicowanie to jedno. Dla mnie żenujące, ale ja kibicuje klubowi, który potrafi dawać mi inne powody radości, który jest poważny, ma tradycje które kultywuje, potrafi wygrywać mecze, regularnie zajmuje wysokie pozycje w tabeli krajowej, zdarza mu się sięgać po MP, a czasem nawet zagra coś za granicą - ba, ma nawet zagraniczne (choć niestety co raz bardziej historyczne) sukcesy, moja brać kibicowska jest liczna i potrafi robić imponujące akcje, a kibicowanie tej drużynie na stadionie jest niesamowitym przeżyciem, gdzie czujesz jak dwudziestotysięczna wspólnota ryczących gardeł niesie Cię nad ziemią i sprawia, że to marne widowisko piłkarskie przeżywasz jak jakiś najwyższej klasy koncert w filharmonii A po meczu wracasz do domu dumnie z szalikiem na szyi i całe miasto Cię pozdrawia. Ale jak kibicujesz drużynie, która nie ma wiekszości z tego wyżej wymienionego, to potrzebujesz jakichś substytutów, no i niech będzie, że anty-kibicowanie jest takim substytutem, ok, ja to rozumiem. Nie lubię, nie pochwalam, ba, gardzę, ale rozumiem.

Ale śpiewanie "do nienawiści" zamiast Mazurka Dąbrowskiego?

K*rwa mać...

Edit: a jeszcze tak a propos miast dwuklubowych. Nie do końca jest tak jak mówisz. Chyba najbardziej klasyczna i ekstremalna nienawiść jaka jest pomiędzy dwoma klubami w Europie jest między Lazio a Romą. To co jest u nas nawet do pięt nie dorasta temu, co się dzieje w Rzymie - tam jest prawdziwa wojna i nikt jeńców nie bierze . Pamiętam w zeszłym roku, jak kibice Lazio, po tym jak ich klub zagwarantował sobie utrzymanie w lidze, a Roma potrzebowała porażki Interu do wywalczenia mistrza, grozili swoim piłkarzom, że jeżeli postawią się Interowi w meczu, to następnego sezonu mogą nie dożyć.
Ostatnio edytowane przez Sartre : 29.11.2010 o godz. 11:08.
Legionista
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7398
Stary 29.11.2010, 11:32
Podsumowując zakończoną rundę jesienną można śmiało powiedzeć, że pomimo rozwalenia bloku defensywnego i ogólnego marazmu po pucharowych rozgrywkach osiągnęliśmy naprawdę więcej punktów niż mozna by było sie spodziewać. Tymbardziej, ze część forumowiczów ulegała już psychozie pismaków i niejakiego PDS oraz innego rozgorączkowanego z Białegostoku, którzy dzieli już MP i zastanawiali się z kim będą grać w pucharach. Jak było do przewidzenia (nie przez histeryków) zabawa wkrótce miała się skończyć. Pytanie było czy juz teraz czy dopiero na wiosnę. Jak widać skończyła się juz teraz. Peleton dopędził i przegonił Koronę a nawet siadł na plecach Jagielloni. Bo czymże jest w rozgrywkach 3 pkt. ? Przy punktowaniu 3 pkt. za wygrany mecz. A w pewnym momencie mieli nawet przewagę bodaj 10 pkt. (jeśli się mylę niech ktoś poprawi). O warszawskim Groclinie nawet nie wspomnę bo teraz niejeden się wstydzi jak przypomni sobie głupoty jakie o nich wypisywał plasując ich nawet jako pierwszy od niepamietnych czasów klub, który wejdzie ponownie do LM .
Ale żarty na bok. Oba kluby Wisła i Legia miną Jagiellonię na wiosnę w ciągu kilku pierwszych kolejek, walcząc między sobą o tytuł MP.
Dlatego w kontekście w/w obecny dorobek punktowy jest ogromnym kapitałem przy takiej a nie innej sytuacji zespołu, początkowych meczach rozgrywanych na Suchych Stawach, niedokończonego wciąż stadionu itp.
Należy więc jeszcze dać pełny power w Gdyni, grać na maksa, żeby zgarnąc pełna pulę wiedząc, ze potem jest już długa przerwa i miejmy nadzieję ruch w interesie, który zaowocuje konkretnym wzmocnieniem drużyny.
A powiedzenie "Byle do wiosny" rodziło nadzieję !
Odpowiedz cytując
kreseq
Warszawiak
 
 
Od: 11.2003
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7399
Stary 29.11.2010, 12:27
Jaki jest sens istnienia kibicowskiego ruchu w klubie, ktorego sensem ponad wszystko nie jest milosc do barw,do klubu,do hisorii bo wazniejsze sa sprawy "kos" i aspekty "anty" ? Wstyd...


Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie
Odpowiedz cytując
el Nuero
Senior Member
 
 
Od: 02.2009
Skąd: Białystok - Rzym

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7400
Stary 29.11.2010, 12:29
Gwiaździsty - mimo mojej ogromnej sympatii do ziomków z Jagiellonii (nr 2. na liście, po Wisełce oczywiście), nie łudzę się, że osiągną coś więcej niż miejsce pucharowe (3. albo PP). Brutalna rzeczywistość. Frankowski, choć wciąż gra i strzela, to lat mu przybywa i prędzej czy później zawiesi buty na kołku. Grosicki - już była "szansa" (nie wiem jak duża) na sprzedanie go latem (ale dlaczego do tych łobuzów z Arisu, co tak Jagę nieładnie potraktowali), nie wiadomo czy ta sprawa nie wróci zimą. Inni? Sandomierski bardzo dobrze gra - i też nie wiadomo, czy ktoś go nie podkupi. Jednym słowem - Jaga jesień miała dobrą, ale boję się o rundę wiosenną...
Odpowiedz cytując
bofff
Member
 
Od: 10.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7401
Stary 29.11.2010, 12:52
to już niezależnie od aspektu kibicowskiego jest patologią.
Określać się człowiek powinien przez to czym jest i jakim chce być, a nie czego zaprzeczeniem chce być.
Jestem ZA a nie jestem ANTY.
budowanie osobowości poprzez negatywny układ zależny wobec innej jednostki/wartości/instytucji to budowanie osobowości słabej i podatnej na zwichrowania, bardziej skłonnej do porażek.
Czy coś sie nie zgadza?...
no ale kibicowanie pozytywne to i tak utopia
Odpowiedz cytując
bbbnba
Senior Member
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7402
Stary 29.11.2010, 14:54
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Kto z pelnych buty kibicow Amici i rozpalonych do czerwonosci po 2 kolejkach kibicach Polonii czytaj Grocilinu nie naigrywal by sie z majacych chwilowe problemy Wisly i Legii. Pamietacie jak to bylo, mowilo sie im ze WIsla i Legia to na polskie warunki klasowe kipy i zawsze predzej czy pozniej sa w czolowce. A Ci po 2 sezonach dobrej gry juz pchali sie do grona najlepszych druzyn wszechczasow polskiej ligi, albo ten drugi klub powstaly z fuzji po tym jak liderowal po 2 kolejkach tez juz sie uwazal za pol boga. Naprawde pilka uczy pokory.
Praktycznie od 1998 roku wasz najgorszy wynik w lidze, to osma lokata w sezonie 2006/2007. Pozostale sezony to przewaznie mistrzostwa z pojedynczymi przypadkami miejsc na pudle. Dlatego w temacie pokory proponuje dac na wstrzymanie, bo zapewne spora czesc osob z tego forum (mysle o tych wychowanych na sukcesach) moze nie miec pojecia o czym piszesz

Po sobotnim meczu utwierdzam sie w przekonaniu, ze Bakero nie nadaje sie do trenowania. Wyglada na to, ze dostosowal sie do panujacego w druzynie przeswiadczenia, ze puchary sa najwazniejsze, nawet kosztem wystepow ligowych. Ustawil nas defensywnie, zmiany nie wprowadzily ozywienia, a do tego jedna byla delikatnie mowiac z dupy - najlepszy pomocnik zmienial najlepszego napastnika.

Przypomnialem sobie bardzo trafne haslo, ktorego podczas niedawnego protestu uzywali legionisci - im gorzej, tym lepiej. W naszym przypadku wyglada to tak - im szybciej odpadniemy z pucharow, tym szybciej klub straci ostatni kasek, ktorym kusi kibicow, a wtedy byc moze dojdzie do oczekiwanych przez wielu zmian. Jak na razie dobre wyniki w pucharach ratuja dupe zarzadowi, ktory jeszcze pol roku temu rozplywal sie nad obietnicami porzadnych transferow i realnej walce o LM. Skoncza sie puchary - zaczna sie pytania (np. skad problemy finansowe w klubie z najwyzszymi przychodami w lidze?) i wyrazy niezadowolenia nieco bardziej odczuwalne, niz gwizdy po meczach. W trzech najblizszych meczach trzymam kciuki za zwyciestwo z Widzewem i dwie porazki

p.s. Niezla regularnosc - drugi mecz na K6 w przeciagu 8 miesiecy, ponownie 0-1, ponownie po bramie samobojczej...
Ostatnio edytowane przez bbbnba : 29.11.2010 o godz. 14:59.
Cytat:
wolę przegrać ponownie z potęgą typu Varelenga byleby Lech nie wyszedł z grupy
Odpowiedz cytując
konrad1991tsw
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7403
Stary 29.11.2010, 15:11
bbbnba napisał(a):Wyświetl post

Przypomnialem sobie bardzo trafne haslo, ktorego podczas niedawnego protestu uzywali legionisci - im gorzej, tym lepiej. W naszym przypadku wyglada to tak - im szybciej odpadniemy z pucharow, tym szybciej klub straci ostatni kasek, ktorym kusi kibicow, a wtedy byc moze dojdzie do oczekiwanych przez wielu zmian. Jak na razie dobre wyniki w pucharach ratuja dupe zarzadowi, ktory jeszcze pol roku temu rozplywal sie nad obietnicami porzadnych transferow i realnej walce o LM. Skoncza sie puchary - zaczna sie pytania (np. skad problemy finansowe w klubie z najwyzszymi przychodami w lidze?) i wyrazy niezadowolenia nieco bardziej odczuwalne, niz gwizdy po meczach. W trzech najblizszych meczach trzymam kciuki za zwyciestwo z Widzewem i dwie porazki
Szkoda że Wam Real podebrał Florentino Pereza, on jakby został prezesem to by Wam obiecał nawet wygraną w LM Ja trochę nie rozumiem co Wami kieruje, zdobyliście pierwsze mistrzostwo od wielu lat, gracie fajną piłkę w pucharach a w lidze po prostu w tym sezonie wróciliście na swoje miejsce Więc w waszym przypadki odejście obecnego zarządu to dużo nie zmieni.
Odpowiedz cytując
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7404
Stary 29.11.2010, 15:12
bbbnba napisał(a):Wyświetl post
najlepszy pomocnik zmienial najlepszego napastnika.
Chyba najlepszy pomocnik zmieniał jedynego napastnika.

Pisałem to ja i kilku Wiślaków. Amica z taką krótką ławką nie była i nie jest w stanie grać na dwóch frontach. Transfery raczej nieudane + Rudnevs i Kiełb / - Tschibamba i Wichniarek. Do tego odejście 50% siły ofensywnej czyli Lewandowskiego. Nawet Murinho by nie sprawił cudu z taką paką.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 29.11.2010 o godz. 15:29.
Odpowiedz cytując
bbbnba
Senior Member
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7405
Stary 29.11.2010, 18:28
Dzieki Kapitanie Obvious (i kilku wislakow) za analize, ale o fakcie posiadania jednego napastnika (trudno do nich zaliczyc Czilale i Wichniarka) oraz krotiej lawce rezerwowych wiemy juz od kilku miesiecy
Zmierzalem do tego, ze po dobrym sezonie, nie tylko pod wzgledem sportowym, klub zamiast inwestowac w dalszy sukces przespal okienko transferowe i do "walki o LM" ruszylismy praktycznie bez wzmocnien, a na dodatek ze sporym oslabieniem o ktorym pisales. Ta druzyna bez mocnej lawki i z jednym napastnikiem (+dwoma udawanymi) rozegrala w tej rundzie 27 meczow, do ktorych dojda jeszcze 3. Dlatego wina za zaistniala sytuacje po czesci lezy po stronie zawodnikow, bo nie raz udowodnili, ze potrafia spiac sie na puchary, a lige olac moczem,ale glownym winowajca jest zarzad, ktory zamiast sypnac kasa przed sezonem, wolal nakrecac kampanie 'sprzedajmy jak najwiecej karnetow, a potem jakos to bedzie'. Dlatego martwi mnie, ze spora czesc kibicow ciagle jest omamiona wystepami w LE i nie rozlicza osob odpowiedzialnych za aktualny stan.

Cudow nigdy nie oczekiwalem - to przeciez tylko pilkarze , co nie zmienia faktu, ze wolalbym rowna gre w pucharach (wlacznie z odpuszczeniem grupy) i lidze, niz orgazmo-mecze nad ktorymi spuszcza sie cala piknikowa Polska.

konrad1991tsw napisał(a):Wyświetl post
Szkoda że Wam Real podebrał Florentino Pereza, on jakby został prezesem to by Wam obiecał nawet wygraną w LM Ja trochę nie rozumiem co Wami kieruje, zdobyliście pierwsze mistrzostwo od wielu lat, gracie fajną piłkę w pucharach a w lidze po prostu w tym sezonie wróciliście na swoje miejsce Więc w waszym przypadki odejście obecnego zarządu to dużo nie zmieni.
Jesli ktos sklada deklaracje, a do tego jest finansowany z kieszeni kibicow, to chyba normalnym jest, by wymagac od tej osoby pewnych dzialan, wyjasnien, decyzji itd. Moze masz inne zdanie na ten temat?
Swoje miejsce w lidze, dobre Zapomnialem, ze pierwsza trojka jest od dawna zarezerwowana dla Legii,Wisly i Ruchu. Czy w takim wypadku np. Lechia Gdansk "swojego miejsca w lidze" powinna szukac w nizszej klasie rozgrywkowej?
Cytat:
wolę przegrać ponownie z potęgą typu Varelenga byleby Lech nie wyszedł z grupy
Odpowiedz cytując
Sartre
Senior Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7406
Stary 29.11.2010, 18:44
Cytat:
Cudow nigdy nie oczekiwalem - to przeciez tylko pilkarze , co nie zmienia faktu, ze wolalbym rowna gre w pucharach (wlacznie z odpuszczeniem grupy) i lidze, niz orgazmo-mecze nad ktorymi spuszcza sie cala piknikowa Polska.
Akurat... jakbyście dostawali łupnia w grupie, na jakiego zasługuje z punktu widzenia miejsca polskich zespołów w europejskich rankingach, ale bylibyście w realnej grze o MP (tzn. niby nadal jesteście, ale nie oszukujmy się, musicie liczyć na to, że Wisła i my będziemy grali nie tylko równie słabo co teraz, ale jeszcze mniej skutecznie, a szczerze mówiąc na to się raczej nie zanosi), to byście kij z tego mieli. Te orgazmo-mecze, do których stonowany dystans i lekką pogardę udajesz przejdą do waszej wieloletniej legendy. O 2 miejscu w lidze i niżej zapomina się w przeciągu wakacji. No chyba, że zgarnęlibyście kolejnego MP, ale i to miałoby chyba mniejszy ciężar gatunkowy, niż zwycięstwo z City, nie mówiąc już o wyjściu z grupy LE. Przynajmniej moim zdaniem.
Legionista
Odpowiedz cytując
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7407
Stary 29.11.2010, 18:57
Widocznie my, czyli nie-onaniści z Wronek i okolic zupełnie inaczej patrzymy na tamtą sytuację. Prawdę powiedziawszy to nastawiałem się na większą wyprzedaż przed sezonem, a odszedł wyłącznie Lewandowski. W sumie to i tak był spory sukces, że udało się utrzymać skład tracąc tylko jedno ważne ogniwo. Zanosi się na to, że tym składem, trochę gorszym niż w tamtym sezonie na wiosnę macie szansę na osiągnięcie sporego sukcesu w LE, a co za tym idzie wypromowanie zawodników za grube $. Stąd uważam, że prawdziwe problemy możecie mieć dopiero na wiosnę, gdy odejdą takie filary jak Arboleda, Injac, Stilic czy Peszko, a może ktoś się zgłosi po Rudnevsa, Kiełba, czy może nawet młodego Drygasa. To będzie prawdziwy sprawdzian dla słynnego "komitetu transferowego" i nie wiem czy Sernasem, Robakiem , czy Wołąkiewiczem będzie się dało tak szybko uzupełnić te braki.
Odpowiedz cytując
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7408
Stary 29.11.2010, 21:38
bbbnba napisał(a):Wyświetl post
(...)
Zmierzalem do tego, ze po dobrym sezonie, nie tylko pod wzgledem sportowym, klub zamiast inwestowac w dalszy sukces przespal okienko transferowe i do "walki o LM" ruszylismy praktycznie bez wzmocnien, a na dodatek ze sporym oslabieniem o ktorym pisales.(...)
Problem w tym, że Amika nic się nie uczy na naszych błędach. Zamiast reinwestować środki z transferów Murawskiego czy Lewandowskiego, przejada się je na podwyżki dla zawodników. Których i tak się w klubie nie utrzyma - odejdą przy pierwszej okazji, która się pojawi.

Na miejscu Amiki po MP sprzedałbym jeszcze Stilica, zrobił zaciąg 5-6 nowych, młodych i żądnych sukcesów piłkarzy (z kraju i zagranicy). Ten model wcześniej się sprawdzał, trzeba było to kontynuować.

Zamiast tego macie zmanierowanych gwiazdorów, którym nie chce się grać w lidze.

Olympique Loynnais co roku pozbywa się kilku podstawowych grajków i kupuje nowych. A sukcesy dalej są. Warunek jest jeden - muszą być to zawodnicy nie gorsi od tych, co odeszli. Przy zachowaniu wszelkich proporcji, uważam że jest to możliwe i w Polsce.

W drużynie trzeba trzymać tych graczy, którym gra w Poznaniu dalej się podoba. Którzy się przykładają do gry. Efekty trzymania na siłę zmanierowanych zawodników przerobiliśmy boleśnie w Krakowie, a raczej w Tibilisi i Guimaraes. Wy idziecie dokładnie tą samą drogą.

Trzeba nauczyć się sprzedawać piłkarzy w odpowiednim momencie i mieć pod ręką gotowych następców. Tak, to jest banał ale innej drogi nie ma.

PS.
Sartre napisał(a):Wyświetl post
O w mordę. Jest piękne, it's beautiful. Kibice Cracovii są kotem:

http://www.sport.pl/hokej/1,64952,87...rowskiego.html
Cytat:
Zgodnie z duchem fair play chcieliśmy przedstawić naszym kibicom kulturę przyjezdnych


Sartre, nie wiem czemu się dziwisz. Mazurka Dąbrowskiego śpiewają Polacy. W ich wykonaniu to byłaby czysta hipokryzja.
Ostatnio edytowane przez flamengista : 29.11.2010 o godz. 21:49.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7409
Stary 29.11.2010, 22:02
Oni powinni mieć hymn w stylu tego RTSu:
http://www.youtube.com/watch?v=sIy7Ir7Yw0c
Odpowiedz cytując
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7410
Stary 29.11.2010, 23:13
Zieliński bardzo blisko Polonii
http://www.sport.pl/pilka/1,70997,87...o_Polonii.html
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park Sportowy (moderowane)

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:16.