Kocur napisał(a):

|
moc produkcyjna u nas nie była zła
|
Całkowita nieprawda. Polska nie posiadała praktycznie żadnego przemysłu: przed wojną istniała jedynie jedna fabryka samochodów (Państwowe Zakłady Inżynieryjne) - droga i nieefektywna - oraz dwie montownie samochodów cywilnych. Produkcja przemysłowa w 1939 r. była niższa niż przed I wojną światową. Jak wrócę z pracy do podam dokładne dane i źródła. Jedno z nich to raport gen. Kutrzeby o zdolnościach mobilizacyjnych samochodów i autobusów w Polsce i Niemczech - można go określić tylko jednym słowem: przerażająca dysproporcja.
Edit.Podaję co obiecałem: liczba zarejestrowanych samochodów (osobowe ciężarowe, autobusy) w 1939 roku. Polska 46.822, Niemcy 1.707.000. Niby jak mielibyśmy w 1939 wygrać? Kutrzeba podawał, że samochody zmobilizowane w Niemczech pozwolą na jednorazowe przewiezienie 20 dywizji, a w Polsce nie wystarczą nawet do zapewnienia zaopatrzenia. A możliwości naszego przemysłu pokazuje najlepiej przykład mitologizowanego ostatnio czołgu 7TP: polski to w nim był zasadniczo peryskop (znakomity i rewolucyjny zresztą) - konstrukcja angielska (Vickers 6 ton), silnik szwajcarski (do lokomotywy) a działo i wieża szwedzkie. A jak się znalazły pieniądze na budowę czołgów, to ogromne opóźnienia były spowodowane niemożnością wyprodukowania w Polsce blach pancernych odpowiedniej jakości.