Co innego wynik a co innego system gry. Przy wprowadzaniu pewnego modelu trzeba być cierpliwym. Chyba się ze mną zgodzisz?
KOALIK napisał(a):

|
Problemem na tym forum jest to, że wielcy eksperci nie oglądają spotkań, a potem piszą bzdury i manipulują innymi. Jakość gry z wiosny 2011 r. była tylko niewiele lepsza niż teraz. Na jesieni 2011 r. przyjechał Górnik, przyjechali z Bielska, ustawili pressing, włożyli trochę więcej serca w grę i od razu był spory problem. Ten wielki Maaskant w trzech spotkaniach nie potrafił ograć Podbeskidzia, nie wygrał przekonywająco derbów (raz gol Boukhariego w samej końcówce), a raz się skompromitował.
|
Dobra, to teraz powiedz mi do czego prowadzi taktyka "dajemy dzidę do przodu i liczymy na kontrę"? Obserwuję tą kopaną od lat i w poczynaniach zespołów jest jeden wielki chaos. Gdyby pojawili się zagraniczni trenerzy, może inni - polscy zaczęliby się uczyć od nich i jakiś z tego pożytek by był.
Niestety olbrzymim problemem jest to, że rzekomo w naszej lidze liczy się efekt - a narazie przy takim stanie polskiego futbolu to nie powinien być najważniejszy czynnik w budowie zespołu. Szczerze - bierze mnie na mdłości, jak słyszę w telewizji, że naszą specjalnością i reprezentacji Polski i polskich klubów jest gra z kontry. Dlaczego? Bo to oznaka słabości całego piłkarstwa w Polsce. Dopóki zachodnie standardy w wyszkoleniu nie przyjdą do Polski - nie osiągniemy nic konkretnego. To powinna być infrastruktura, stadiony, szkolenia zagraniczne etc. - tylko musi być chęć wprowadzenia tych zmian, bo inaczej na nic nam z transferów zagranicznych, na nic nam z transferów polskich piłkarzy, jak oni nie będą potrafili nawet prosto kopnąć piłki. Powiedzmy sobie szczerze - polska liga do jakiś dwudziesty sort w Europie. Przed nami jest wiele innych europejskich lig.
Poza tym - żeby wprowadzić lepszą organizację gry, trzeba poniekąd wpoić taką a nie inną mentalność zawodnikom. U nas, w naszej kopanej kultura gry nie gra roli. I od tego powinniśmy zaczynać w ogóle dyskusję.