Sorry Kocur być może nie pamiętasz za ile to pokoi poszedł Kazek swego czasu do Lecha Poznań - 1 czy 2 więcej

? Tego nie zrobił nawet zdrajca-Frankowski.
Owszem Kazek wrócił i pograł jeszcze na stare lata w Wiśle, ale nie stawiałbym go w jednym rzędzie z Kmiecikiem, Nawałką czy Kapką - innymi wychowankiami klubu.
Moim zdaniem Kazik Moskal swoją szansę dostał kilka lat temu - nie potrafił obudzić zespołu z marazmu, cały czas praktycznie remisowaliśmy, i ostatecznie wylądowaliśmy na 8 miejscu. Wystarczyło 4 pkt więcej aby być tuż za podium, a 6 punktów aby się łapnąć na puchary.
Remis z Widzewem, porażka we Wodzisławiu, remis u siebie z Lubinem i ŁKS, remis w derby z Parchami, 0:4 u siebie z Groclinem. Do tego całe 3 zwycięstwa.
Jestem kibicem Wisły i mam nadzieję, że Moskalowi tym razem pójdzie lepiej, uda mu się podgonić trochę Śląsk i Legię, a przynajmniej nie pogłebiać strat punktowych o tych zespołów. Oby mu się wiodło...