Drozd napisał(a):

Udowodnij osiołku. 
A liczyć PP w którym Jop wybierał skład z bębna maszyny losującej, a mecze graliśmy po wsiach i na kartofliskach, to może tylko ktoś całkiem oderwany od rzeczywistości.
Liczy się liga bo przecież awans jest najważniejszy.
|
Albo liczysz minuty z PP ktore wplywaja na rytm meczowy zawodnika (którego tak brak wypominasz Jopowi w rzekomym braku rotacji) albo po prostu manipulujesz.
Drozd napisał(a):

Czyli nikt nie jest zajechany, świetnie.
To dlaczego zamiast grać coraz lepiej to gramy coraz słabiej ? Przecież każdy tydzień z oświeconym Jopem za sterami to manna z nieba dla każdego piłkarza.
:
|
I jeszcze jedno tutaj: piłkarze byli zmeczeni runda tak jak każdy normalny zespół, ktory czuje presję by utrzymywać jak najwyzsza forme przez cala runde. Czy Rodado rozegrałby nie 86 ale 77% mozliwego czasu byłby tak samo zmeczony mentalnie. Odkąd u nas gra 3.5 roku ZAWSZE w rundzie mial dolek formy, bez wzgledu na to czy mieliśmy 1 czy 4 napastników w kadrze.
Pokaz
jedną druzyne w Polsce która przeszła bez "kryzysu" od 1 do 19 kolejki jesienia. Nie notujac na przestrzeni 4 meczów bilansu 1-2-1. Challange accepted?
Możesz to sobie nawet rozszerzyć do 5 ostatnich sezonów w jakiekolwiek lidze poziomu centralnego w PL.