|
Bęben maszyny losującej zostanie zwolniony i będziemy mieć nowego trenera, coraz mniej w tym emocji i nadzieji. A za jakiś czas okaże się za miękki, za twardy, komuś nadepnie na odcisk i znowu zwrócimy się ku maszynie losującej. Lub wujowi, który ma taki plus, że się z zarządem dogada.
Ws. Hyballi, nie wiem czy doniesienia są prawdziwe. Natomiast kolejny trener po skowronku wybrany, sprawdzony i klepnięty przez zarządzających. Jeśli zły trener/człowiek to drogi zarządzie piękny strzał w kolano, znowu.
I ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. Mamy nie tylko dział sportowy typu top Secret ale i prezesa w pelerynie niewidce.
|