gdsmk napisał(a):

Czyli chcesz nam powiedzieć, że jak przyjdzie co do czego, to się znajdzie : )
A propos wywiadu dla Interii, chciałem podnieść pewną kwestię.
Smuda, na pytanie o zajechanie piłkarzy, mówi, że super wszyscy biegają do ostatniego gwizdka i nie są zmęczeni.
OK, można się z tym zgodzić.
Ale słyszałem już opinie niejednokrotnie, że można przygotować na dwa sposoby:
1. Piłkarz jest w stanie biegać nawet 2-3h, ale bez "poweru";
2. Piłkarz ma niższą wytrzymałość, ale wyższą siłę -> szybkość (Węgrzyn się kłania).
I tak mi się coś widzi, że wg Smudy Wisła jest przygotowana dobrze wg systemu nr 1, bo "mogą zapieprzać".
Natomiast optymalny jest system 2, kojarzący mi się raczej z Lenczykiem i Wielkoszyńskim ze srebrnego Bełchatowa. Wtedy nawet Boguski był najlepszym pomocnikiem ligi.
Mogę się mylić - jeśli jest na sali jakiś spec, niech dorzuci parę groszy.
|
Główny problem chyba polega na tym, że kibice przyzwyczaili się, iż Wisła to mercedes, a tak naprawdę mają od dłuższego czasu trabanta, ale to tylko taka mała dygresyjka.
Nawet, jeśli w słabszej dyspozycji na starcie jest jakiś udział Smudy, podobnie mają Lechici Macieja i mimo wszystko Legia Berga. Poczekajmy również na resztę sezonu, żeby zobaczyć, jak będą prezentowały się wszystkie wyglądające lepiej w dniu dzisiejszym drużyny i jak my zaprezentujemy się w przekroju całej rundy.
Należy pamiętać jeszcze o jednej rzeczy. Wielu naszych piłkarzy już lepszych nie będzie. Gargułę, Boguskiego, Brożka, Głowackiego czy Dudkę czeka stały, systematyczny zjazd. Zresztą niektórzy z nich zjeżdżają od jakiegoś czasu.
I jeszcze dwie uwagi ogólne.
Kwestia Sadloka jest o tyle ciekawa, że właściwie wygląda na to, iż wrócił do formy sprzed przyjścia do Wisły. Prawdę mówiąc nie wiemy, czy krótki okres, w którym błyszczał, to jego potencjalna norma czy życiówka, do której już się nie zbliży. W sumie Garguła też miał 2 kilkumiesięczne okresy w ciągu ostatnich lat, kiedy grał trochę lepiej

.
No i może warto pamiętać, że jednak nie mamy skrzydłowych, dobrych grających obecnie środkowych pomocników (poza Semirem) i jesteśmy uzależnieni od wahań formy Pawła, który tradycyjnie przez pół sezonu zawodzi i ma prawo, tylko że w każdym klubie z aspiracjami powinien być konkurent, który rozwiąże problem. Konkurentami nie są Stępiński, Boguski i Jankowski.