wściekłe pięści węża napisał(a):

|
Z tym, że nie ścigamy się już od paru lat z mercedesami, tylko trabantami właśnie, ale to tylko takie małe sprowadzenie na ziemię.
|
Na papierze rzeczywiście tylko 2 drużyny są zdecydowanie mocniejsze od Wisły, ale jaka jest różnica pomiędzy zespołem, który musi kreować grę w każdym meczu, a takim, który może grać tylko z kontry i przeszkadzać przeciwnikowi, pokazała ostatnio Jagiellonia w meczach z Legią i Koroną.
wściekłe pięści węża napisał(a):

|
Ale straty wizerunkowe będą nie do odrobienia. Smuda trąbi wkoło, że odbudowuje klub. Lepiej, jakby skupił się na trenowaniu.
|
Wisła nie ma już nic, co mogłaby stracić. To co robi Smuda, to pryszcz w porównaniu do tego, co działo się w klubie w ostatnich latach.
wściekłe pięści węża napisał(a):

|
Tak się kończy strategia ignorowania młodzieży i przywiązanie do nazwisk, które grać będą niezależnie od prezentowanej formy.
|
Ta strategia jest tutaj od zawsze. Nie mamy na to wpływu. Być może jest też tak, że nasi młodzieżowcy są o klasę czy dwie słabsi od Boguskiego bez formy i dlatego nie grają. Akurat argument o tym, że w klubie są jakieś zmarnowane, niewykorzystane talenty opiera się na wierze. Sry, ale na temat wiary trudno się dyskutuje.
wściekłe pięści węża napisał(a):

|
Może warto w takim razie dostosowywać trening do indywidualnych potrzeb zawodników?
|
Może w sytuacji, kiedy trening jest dostosowany do ich indywidualnych potrzeb i obecnych możliwości, nasi piłkarze nie są w stanie rywalizować z młodymi ekstraklasowymi "byczkami"?
Poza tym nasza drużyna, poza obrońcami (może z wyjątkiem Sadloka) jest wyjątkowo słabowita i łatwa do stłamszenia.
wściekłe pięści węża napisał(a):

|
Dlaczegóż to Stępiński i Jankowski nie są konkurentami dla Pawła w ataku? Jeśli się nie mylę, to obaj ostatnich parę lat grali jako napastnicy i jakąś tam bramkę zdarzyło im się strzelić. No chyba, że nie są konkurentami, bo betonowy Franciszek ustawia ich na skrzydle i tego nie zmieni niezależnie od ich postawy.
|
Jankowski należy do licznej grupy rodzimych napastników, którzy prawie nie strzelają bramek. Trudno traktować 10, 8 czy 7 goli w sezonie poważnie.
Stępiński strzelił na razie 5 bramek w ekstraklasie. Niech to wystarczy za komentarz.
Obu łączy jeszcze jedno. Grali w klubach, które głównie kontrowały, a jaka to różnica widać na przykłądzie Piecha. Zero w Legii i "mistrz" w Bełchatowie.
wściekłe pięści węża napisał(a):

|
No i może warto pamiętać, że nie gramy w Premier League czy Bundeslidze, tylko polskiej ekstraklasie, w której naprawdę nie mierzymy się z potęgami, tylko raz na tydzień (!!!) gramy mecz ze słabą (słabszą od nas kadrowo drużyną) a 2 razy w rundzie mierzymy się z drużyną aspirującą do miana europejskiego średniaka. Tutaj naprawdę nie trzeba Marcelo i Coentrao na lewą obronę, żeby móc cokolwiek ugrać.
|
Oczywiście, że trzeba o tym pamiętać, ale również o tym, że Dudka, Uryga, Boguski, Sarki, Donald, Garguła, Stępiński, Jankowski nie łapią się nie tylko do pierwszych piątek, ale i 10 na swoich pozycjach w ekstraklasie.
universe napisał(a):

W takim ukladzie to rzeczywiscie nie ma co narzekac na Smude. Wlasciwy czlowiek na wlasciwym miejscu
|
To nie jest narzekanie na Smudę, to nagonka, a to różnica. Przypominam również, że chciał/chce go Cupiał i że to być może ostatnia próba ratowania Wisły z osobą, której właściciel wydaje się ufać.