pikey napisał(a):

No niestety tak jest już od dłuższego czasu. W tabeli od Polonii dzieli nas przepaść, piłkarzy mamy o wiele lepszych, prawie wszyscy zdrowi, trener ma szerokie pole manewru, ale i tak zawsze trzeba brać pod uwagę 2 możliwości ( zwłaszcza po ostatnim meczu w PP):
1) naszym się będzie chciało grać i wygramy gładko
2) nie będzie się chciało grać-porażka/ remis
Nie wiem czy kiedyś z tego wyjdziemy, ten minimalizm jest irytujący, nie ma w drużynie tego instynktu, że jak rywal jest na kolanach to trzeba go posłać na deski, a nie podawać rękę.
|
tofik napisał(a):

|
Ale bzdury, dawno nie widziałem tak walczącej Wisły jak w tym sezonie.Tylko czasami brakuje umiejetności i zgrania.
|
Bzdury? Nie mow mi ze w meczu z Podbeskidziem zabraklo umiejetnosci.
Zabraklo zaangazowania i charakteru!! Pikey ma racje nie ma tez instyntku zabojcy. jak przeciwnik jest na kolanach to trzeba dobic, strzelajac trzecia bramke!!!
Takich drwali jak Podbeskidzie czy Polonia Bytom to trzeba szybko i skutecznie wypuktowac przy maxymalnym zaangazowaniu a nie bawic sie w caritas i rozdawac awans na prawo i lewo.