
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Krk
Offline |
#541
|
|
parumbuła: cofnij się kilkanaście stron w temacie. Dyskusja była długa i zażarta i co ciekawe, pozostała nierozstrzygnięta. Znaczy, większośc się zgadzała ze sobą, ale Paulinka miała inne zdanie
![]() Ogólnie co do zawracań... no cóż, najlepiej będzie, jeśli trafisz akurat na takie, jakie robiłes podczas kursu Co nie jest trudne, bo te trasy i okolice to przez 30 godzin się męczy.Jeszcze tak ode mnie, kierowcy od prawie 3. miesięcy. Po pierwsze: 30 godzin jazd to nic. No dobra,może jakieś podstawy, ale niech nikt nie myśli, że jak zda egzamin, to jest królem szos. Nie jest. Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć... a po 100 tys. kilometrów można się czuć lepszym ![]() Po drugie: jazda latem a zimą to też inna bajka. Po trzecie: jazda trasą, którą się zna, a nową, gdy obok Ciebie nie ma instruktora, jest, nazwijmy to, ciekawsza ![]()
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Skąd: SKMK - W.D.
Offline |
#542
|
|||
Zwłaszcza z tylnym napędem na letnich oponach
Ostatnio edytowane przez Arturo Qr2nów : 11.01.2009 o godz. 00:30.
|
||||
|
|
Banita
Od: 03.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#543
|
|
ja 2 tygodnie po zrobieniu prawka pojechałem do Grecji samochodem czyli ponad 1700 km w jedną stronę...
Jak czytam niektórych, że idą zdawać do innego miasta bo w Krakowie oblewają to mnie ogarnia słabość, wstyd, zażenowanie i przede wszystkim strach...Jak sie nie umie jeździć to proszę sobie kupić miesięczny na MPK a nie brać się za auto. Potem wjedzie taki do Krakowa i będzie płakał na rondzie, że nie umie przejechać albo właduje się pod tramwaj bo w mieście gdzie zdawał ich nie było. Co do 30 h to jest to kpina moim zdaniem. W 30 h (jeżeli ktoś się uczy dopiero) to wystarczy ale na dobre opanowanie koperty sposobem , że jeśli zobaczych słupek w prawym lusterku to cała w prawo itp. Druga sprawa...jeżdżenie na jednym samochodzie i zdawania na tego samego typu. Co to za kretyn wymyślił ?! Prawo jazdy ma za zadanie nauczyć Nas jeździć samochodem a nie do k*** nędzy Toyotą Yaris czy fiatem punto. Moim zdaniem powinno zostać wprowadzone losowanie nie tylko na zadania jakie mamy wykonać na placu ale także samochodu. Załóżmy, że zdarzył się jakiś wypadek i my świeżo po kursie jedziemy z takim "poszkodowanym". Trzeba go zawieźć do szpitala ale gość sam nie może prowadzić. To co wtedy ? Nie pojedziemy bo "poszkodowany" jeździ akurat Oplem Corsą 1.0 bez wspomagania ? Paranoja w tym kraju... |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#544
|
|
100% poparcia co do tym samochodów...corsa, aveo, yaris, punto, grande punto, micra i losowanie. Dobrze by było żeby np Punto były bez wspomagania.
śmierć tym co umieją parkować tylko na liczenie :/ ja po 2 tygodniach od wydania prawa jazdy zacząłem nim jeździć na mecze. Wodzisław, Tarnów, 2 razy Wrocław... do tego kilka razy trasy rekreacyjne takie jak Kielce. Dobrze jest jeździć po innych miastach niż tylko po tym co się zna na pamięc Niedługo minie 4 miesiące od dostania plastiku, a zrobione ponad 8 tys km, więc chyba nie mało zwłaszcza że w grecji nie byłem ![]() żeby nie było, to nie uważam się za mistrza kierownicy... Ale parkowanie tyłem, jazda po najgorszych rondach i parę innych spraw to nie jest przecież taka tragedia żeby się bać ![]() Towarzystwo Sportowe
|
|
|
|
Banita
Od: 03.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#545
|
|
Nie będę pisał ile ja zrobiłem bo większość robi tyle w przeciągu 2 lat co ja wciągu roku ale te obecne sposoby robienia PJ są jakieś kosmicznie śmieszne i żenujące.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Krk
Offline |
#546
|
|
zgadzam się z wami. Jako ciekawstkę podam, że w Finlandii, gdzie przypada najwięcej kierowców rajdowych na głowę mieszkańca, prawko zdaję się... 3 lata! I ma się wszystko, łącznie z braniem zakrętu na śniegu jadąc 80 km/h. Po takim kursie można powiedzieć o sobie, że jest się dobrym kierowcą.
Z drugiej strony, w USA to dzowni się do egzaminatora, ten wsiada do Twojego auta i taki to egzamin Ale wiadomo, jakie oni mają drogi, a jakie my.![]()
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Skąd: SKMK - W.D.
Offline |
#547
|
|
|
|
|
semper fi
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC
Offline |
#548
|
|
http://motoryzacja.interia.pl/prawo_...-jazdy,1242032
Brawo, najważniejsze są manewry a nie jazda po mieście ... Zaraz będzie strach jeździć bo zaraz zapomną uczyć że u nas jest ruch prawostronny. ps. wczoraj jechałem ze 3 km za gościem po Krakowie (tak się złożyło że jechał w takim samym kierunku) - koleś zmieniał pas ze 30 razy, 2 raz skręcał na dużych skrzyżowaniach - pewnie miał awarię kierunkowskazu bo ani razu nie włączył - aż się prosi żeby takiego wyciągnąć z auta i skopać na miejscu ![]()
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Central Visayas
Offline |
#549
|
|
Lepiej wysiąść i rozwalić mu kierunki bo skoro nie używa to nie potrzebuje
|
|
|
|
Tylko Wisła
Od: 11.2002
Offline |
#550
|
|
Robil ktos ostatnio kategorie C ?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Skąd: Z Polski
Offline |
#551
|
|
Mam pytanie.Kto ma pierszenstwo kiedy ja zamierzam na skrzyzowaniu skrecic w lewo a z przeciwka jada pojazdy które maja znak stop?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Żywiec
Offline |
#552
|
|
Jeżeli jestes na drodze głównej to ty masz pierwszeństwo, chyba że masz również znak stop lub ustąp pierwszeństwa.
|
|
|
|
Hanys
Od: 12.2003
Offline |
#553
|
|
Cytat:
![]()
MECZE, BRAMKI, SKRÓTY WISŁY Z 20 LAT.
Ponad 1000 GB - coś potrzeba pisz na PW lub e-mail [email protected] 22 płyty DVD, a na nich cały sezon 2017/18 i 2018/19 (mecze, skróty, bramki) oddam za 100 zł + koszt wysyłki |
|
|
|
Member
Od: 12.2006
Offline |
#554
|
|
Co sądzicie o zdawaniu jazdy w Tarnowie? Jest tam łatwiej niż np w Krakowie?
![]()
JŻS
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Offline |
#555
|
|
szybciej na pewno a czy latwiej to juz kwestia tego jak jezdzisz.
Kyno, za to sa po.......one skrzyzowania na ktorych przejada dwa auta ![]()
Ostatnio edytowane przez kms : 16.01.2009 o godz. 18:05.
![]() WISŁA KRAKÓW !
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: SPOKO-YOU :-)
Offline |
#556
|
|
|
semper fi
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC
Offline |
#557
|
|
Co do kombinowania i zdawania w innym mieście to już wyżej kolega napisał co o tym sądzi i ma rację.
Potem przyjedzie ktoś z takim prawkiem do Krakowa i stoi na rondzie bo nie wie co jest grane No chyba że jesteś z Tarnowa to sorki. ![]()
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|
|
|
Banita
Od: 03.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#558
|
|
To sądze...
|
|
|
|
Member
Od: 10.2007
Offline |
#559
|
|
W dupie byłeś, gówno widziałeś.
Niektorzy egzaminatorzy to chamy, i upierdalaja na byle czym:/ Byłem z koleżanka i sam widziałem. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Skąd: SKMK - W.D.
Offline |
#560
|
|
Na byle czym upieprzyć mogą wszędzie. Nie ma znaczenia jakie miasto. Najlepiej zdawać tam gdzie się uczyło. Jak umiesz jeździć, to poradzisz sobie wszędzie. No chyba, że czujesz się na siłach do jazdy, a zależy Ci tylko na czasie.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#561
|
|
wydaje mi się że egzaminatorzy są tacy sami w każdym mieście (przynajmniej z tego co słyszę) - nieważne czy to KrK Wro czy Trzmielów Mały - chamy są wszędzie i wszędzie mogą "u.......ić na byle czym".
![]()
"..jest radość zwycięstwa i jest radość życia, hymn spod jeszcze sztywnych od rapiera palców, kary za warcholstwo, spory o zdobycze, wszystko jest - dopóki jest o co walczyć.."
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#562
|
|
jak w Krk wygląda egzamin na motocykl
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2008
Skąd: Kraków/Brzesko
Offline |
#563
|
|
Ale ostatnio w Tarnowie 90% moich znajomych zdaje za pierwszym razem
Koszenie sie tam jakos ostatnio skończyło bo pół roku temu tyle pozytywnych pierwszych egzaminow nie było P
Ostatnio edytowane przez Martinho : 17.01.2009 o godz. 00:33.
|
|
|
|
Banita
Od: 03.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#564
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#565
|
a prawda jest taka że jak się pływać nie umie to się mówi że woda za rzadka... |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#566
|
|
Może i macie racje.
Ale Wy zdaliście prawko i teraz na forum zgrywacie niewiadomo jakich super kierowców. Zmieńmy lepiej temat. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#567
|
|
Przedwczoraj zdałem za trzeci m razem w Krakowie. Wszystkie ronda oprócz Mogilskiego i Hipokratesa zaliczyłem plus agrafka pod M1. Łącznie to jakaś niecała godzina jazdy. Tak więc nie łudźcie się że " jakoś to będzie ". Albo umiesz jeździć albo nie. Faktem jednak jest że trafiłem na człowieka, a nie jak za pierwszym razem jakiegoś emeryta który co 50 metrów wykrzykiwał mi jakieś smuty. I nie pisze to po to by się usprawiedliwiać że zdałem dopiero teraz.
1. Opanowanie nerwów. 2. Koncentracja. Powodzenia zdającym |
|
|
|
Member
Od: 12.2006
Offline |
#568
|
|
Naprawde nauczyć się jezdzić można dopiero po zdaniu egzaminu i jeżdzie w "prawdziwym życiu", to co uczą na kursach to niewiele. Takie moje zdanie
![]()
JŻS
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#569
|
|
Popieram! Jak pierwszy raz wyjechałam spod domu bez instruktora u mego boku to przeżyłam szok bo sie okazało że wcale nie umiem jeździć
![]()
"..jest radość zwycięstwa i jest radość życia, hymn spod jeszcze sztywnych od rapiera palców, kary za warcholstwo, spory o zdobycze, wszystko jest - dopóki jest o co walczyć.."
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Skąd: SKMK - W.D.
Offline |
#570
|
|
Owszem masz rację. Ale żeby w tym życiu móc jakoś funkcjonować to trzeba znać podstawowe zasady, które niestety trzeba jakoś zweryfikować. Musisz wiedzieć jak wjechać na rondo by nie zablokować jazdy innym czy nie ustawić się pod prąd. Tak samo jak trzeba nauczyć się patrzyć w lusterka czy używać kierunkowskazów, bo nic tak nie wkurza kierowców za tobą jak właśnie nie używanie tych "przyrządów". Egzamin to normalna jazda po mieście, w której jednak trzeba opanować nerwy i przede wszystkim się skoncentrować i obserwować. Mnie egzaminator powiedział zaraz po powrocie pod ośrodek, że on po paru minutach jazdy nawet na wprost jest w stanie stwierdzić czy ktoś potrafi jeździć po tym jak kręci kierownicą (może chodziło mu o plac i wyjazd na miasto), jak zmienia biegi, czy jedzie z głową przyklejoną do szyby etc. Oczywiście w tym przypadku jazdę trzeba wziąć w cudzysłów bo to tylko jazda egzaminacyjna. Egzaminator na początku zawsze zmierzy sobie Ciebie wzrokiem i spojrzy jak robisz pierwsze zadania. Tak więc nie kozakuj, ale też nie trzęś się ze strachu.
Ostatnio edytowane przez Arturo Qr2nów : 17.01.2009 o godz. 12:42.
|
|
|