
|
|||||||
| Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Joker the Great
Od: 06.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#1
|
|
Idę za chwilę do teścia na imieniny i wrócę trzeźwiejszy niż wychodzę. Ma ktoś tak? Szwagier dawno olał takie imprezy i co rok bumeluje, ja jakoś nie umiem odmówić. Teściowa mnie lubi, przynajmniej tak mówi, chociaż ja darmozjadowi nie wierzę. Teść dawno włączył .......ącą. Co robić bo wiem że pasożyty i tak na wigilię się w.......ą.
Gonić czy perswadować? Straszyć świńską grypą czy ptasią? ![]() 90minut.pl o tabeli 2005/2006 napisał(a):
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Skąd: Manorshithole
Offline |
#2
|
|
Hehehehe dobrze mnie rozbawiles tym postem...dobrze ze ja jeszcze nie mam takich problemow
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2007
Offline |
#3
|
|
Podobno bycie miłym do przesady odstrasza. Gorzej by było jakby uwierzyli jeszcze ;]
![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: KRAKÓW(30) OD 1983 NA REYMONTA
Offline |
#4
|
|
Wziąc gana...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#5
|
|
mówi sie że z rodziną najlepiej sie wychodzi na fotografi.Jak ja bym był na Twoim miejscu to bym postąpił jak Twój szwagier i tyle.No chyba że idziesz tylko tam dla Żony to ok
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: KrK
Offline |
#6
|
|
A jakie jest stanowisko żony? Idzie na współpracę?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Skąd: Manorshithole
Offline |
#7
|
|
Wlasnie duzo zalezy od zony...no chyba ze Ci zwisa czy zyjesz w zgodzie czy sie mijacie ze soba przez jakis czas ;p ja bym osobiscie odmowil no chyba zeby zonka miala jakies ale to mozna by bylo pomyslec
|
|
|
|
Joker the Great
Od: 06.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#8
|
|
Pewnie że idzie.
"Ubieraj się i nie denerwuj mnie bo zaraz wychodzimy" i to głosem nie znoszącym sprzeciwu. Ja się nie boję, robię w domu co chcę. Sprzątam, gotuję, robię zakupy, z psem zapierdalam. Jednym słowem wszystko mi wolno. ![]() 90minut.pl o tabeli 2005/2006 napisał(a):
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: KrK
Offline |
#9
|
|
Hmm skoro, wspólna małżeńska ściema nie wchodzi w grę, to proponuję pokonać Panie taktyką, poświęcić kilka stów i zaproponować żonie święta poza Krakowem ( no chyba że jesteś tradycjonalistą), a widok miny teściowej, kiedy oznajmisz jej,że wspólna wigilia to niestety nie, bo w tym roku wyjeżdżacie na święta do Szczyrku powinna uśmierzyć ból dzisiejszego wieczoru
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Skąd: Reymonta 22 (X)/D3
Offline |
#10
|
żona powiedziała że idziemy Ty odpowiedziałeś stanowczym nie, i nie pójdziesz choćby h*j na h**u stanął ... no i w końcu poszliście... jak tak jest u Ciebie w domu to masz przej***ne ![]() najszczersze kondolencje ![]() ![]()
I
|
|
|
|
Joker the Great
Od: 06.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#11
|
|
Kto mi w Szczyrku takiego karpia usmazy jak żona? Wychodzę kur.a. Będę trzeźwy za jakieś 3h.
Ostatnio edytowane przez gigant : 14.11.2009 o godz. 16:47.
![]() 90minut.pl o tabeli 2005/2006 napisał(a):
|
||
|
|
Lokalny Patriota
Od: 05.2005
Offline |
#12
|
|
Takie tematy to lubię. Piszcie posty, piszcie. Jak będę się żenił to wezmę pod uwagę te uwagi "doświadczonych" jak her Gigant.
![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK
Offline |
#13
|
|
Ja po wielu swoich zwiazkach wyrobilem sobie uklad odpornosciowy i na samym poczatku mowie jaki jestem, co robie a jak nie pasuje to do widzenia.A Wisla jest na pierwszym miejscu a nie jakis zakupy w markecie e porze meczu.
Jak po tym wszystkim chce byc ze mna to mam przewage i kontrole nad zwiazkiem.Bo jak bada zacznie rzadzic to juz nie jest fajnie. I jak bym sie mial kobiety pytac czy moge seobie mecz ogladnac- bo jest jakis tasiemiec lub piwo wypic to lepiej odrazu wziasc solidny sznurek i pojsc do lasu bo takie zycie nie ma sesu. Zadne swieta z rodzina nie po to zapierda..am caly rok zeby potem jechac i wysluchiwac o nowym samochodzie ciotki Zoski itp i tak jest z moja jak i jeje rodzina. ![]() ,
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: Kraków, miło się Gdynię wspomina
Offline |
#14
|
|
gigant, jest prosty sposób, byś nie musiał tej wizyty całkiem na straty spisać i aby były ciekawsze widoki na przyszłość w tych samych okolicznościach.
Kupujesz w monopolce pół literki jakiegoś czystego trunku, wchodzisz do łazienki i chowasz flaszeczkę w pralce. co jakiś czas wychodzisz się odświeżyć wypijając po obmyciu rąk setę. Jeśli lubisz hardkor to zapominasz wyjąć puste szkło przed pożegnaniem się, fajnie będzie przy wyrzutach żony zwalić wszystko na ukryte skłonności teścia ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Skąd: Kraków
Offline |
#15
|
|
Mój starszy wymyślił że pokłóci się z teściem o kase i o wysokośc ewentualnego spadku po nim ..i wciągnął Matke do tego pomysłu oczywiście..i od tamtej pory ma spokój ze świętami i z innymi uroczystościami ''rodzinnymi'' w gronie Teściów.
![]() ![]()
SAMO JEDAN KLUB...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: Baile Atha Cliath
Offline |
#16
|
|
czytajac temat na glownej juz znalem autora, gigant dawno sie juz tak nie usmialem, czekam az wrocisz i podzielisz sie z nami swoimi przezyciami.
Nie wiem ile tam po slubie jestes, ale moja rada jest taka: wyjedz z rodzina za granice, najlepiej na wyspy lub za wielka wode, zeby cie w weekend nie mogli odwiedzic z zaskoczenia, nie wiem do pracy czy cos i jak bedziesz ich odwiedzal 3 razy do roku, to bedziesz jak zlote dziecko, a sam tez jak pojedziesz do Polski na jakis urlop to i obiady tesciowej ci posmakuja, wiem z autopsji.
Ostatnio edytowane przez karmel1906 : 14.11.2009 o godz. 20:27.
![]() ![]() Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... naprawde .... aż ciężko czasami ich wyprzedzić .... |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#17
|
|
Zaproś-zgromadz w jedym pomieszczeniu i daj im granata. I bynajmniej nie mówie tutaj o owocu
![]()
http://www.youtube.com/watch?v=vbTMz...layer_embedded Zaczyna się od piknika....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#18
|
|
Na forum był już w zamierzchłych czasach temat o żeniącym się facecie, który do ostatnich dni siedział na wyspach i dręczyły go rozterki o- wracać na ślub czy nie.. To był jeden z najlepszych tematów na forum jakie kiedykolwiek czytałem...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2003
Skąd: Carpathia:)
Offline |
#19
|
|
się mi przypomnaiło w temacie rodzinnym:
czym różni się mineta od imprezy rodzinnej ?![]()
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
|
|
|
|
Joker the Great
Od: 06.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#20
|
|
Wiedziałem że tak będzie. 0,7 na dwóch plus drinki dla bab, przeciwnik odjechał i na w****ieniu z niedopicia pożarłem się z jego córką, obecną moją żoną. I tak ****a co rok, odkąd pamiętam od zawsze.
![]() 90minut.pl o tabeli 2005/2006 napisał(a):
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#21
|
|
chyba się nie ożenię.... :(
a tak chciałbym mieć syna.... |
|
|
|
miszcz ortografji
Od: 04.2004
Offline |
#22
|
|
Strasznie współczuję. Jak pije z teściem to nie pamiętam żebym kiedykolwiek pamiętał imprezę.
Co do wigilii jak jest tak źle, po pierwszym kęsie czegokolwiek symulujesz i udajesz si na pogotowie. Na izbie przyjęć Ci przechodzi jak widzisz kolejkę oczekujących wkruwiasz i mówisz do żony, że jedziecie do domu (domyślam się że jedzie z Tobą), że już się wyleczyłeś i w domu pijesz ile chcesz pod pretekstem, że musisz zapić to okropne uczucie,ból, swąd etc.. PS> Tylko karpia żony odłóż wcześniej żeby później móc go zjeść |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#23
|
|
nie zniechęcajcie się tak szybko do ożenku.tylko pamiętajcie -decydujące są pierwsze trzy miesiące.jak dacie sobie babie wejść na głowę,to po was.kobieta musi znać swoje miejsce w szeregu...coś jak pies (nie przymierzając) musi wiedzieć kto rządzi.
![]()
dziękuję za uwagę
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#24
|
I pewnie jeszcze gazetę/kapcie w zębach przynosić? ![]() Co My Wam takiego zrobiłyśmy że tak nas nienawidzicie? Oj bedziesz kiedyś chciał żeby czekała na Ciebie kawka i obiadek w domu jak z meczu wyjazdowego późno wrócisz... a tu sie okaże że nie ma, a dlaczego? Bo żonka drugim pociągiem wracała ![]() ![]() http://wislakrakow.com/forum/showthread.php?t=7881 Litowałam się ciągle nad sobą, ponieważ nie miałam butów i musiałam chodzić boso - aż do chwili, gdy spotkałam pewnego człowieka i zobaczyłam, że nie miał nóg Wisła Kraków- jest dla mnie jak narkotyk, moja prywatna odmiana heroiny...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#25
|
|
mocną głowe widze masz, ja po 3 i pół setkach wódki mam dośc i wszytskie troski znikają
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Z Nowej Huty
Offline |
#26
|
|
Czytając te posty w większości odnoszę wrażenie, że moi teściowie są z innego świata. Wsparcie jakim nas i mnie darzą sięga granic rozumu. Teściowa super, teść super, pić, bawić się i normalnie żyć nie umierać. Pod każdym życiowym względem mogę na nich polegać. Szczególnie teraz kiedy od 3 dni jestem szczęśliwym tatusiem swojej córeczki Wiślaczki
![]() ![]()
STELLA BIANCA FOREVER - SOCIOS WISŁA KRAKÓW
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: D.T.
Offline |
#27
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Śląsk Wisełka Lechia Gdańsk & Unia Tarnów |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: Baile Atha Cliath
Offline |
#28
|
|
premierze, wyglos to swoje expose, nie trzymaj nas w niepewnosci
![]() ![]() Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... naprawde .... aż ciężko czasami ich wyprzedzić .... |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#29
|
Na szczęście takich sytuacjach mam wyjście awaryjne ![]()
Ostatnio edytowane przez sergio : 15.11.2009 o godz. 01:02.
![]()
TYLKO WISŁA!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#30
|
|
cała ja
jak czytam Wasze posty to pragnę zostać starą panna wychodzi na to że "baba" nie ma nic do powiedzenia w domu! Że to Wy jesteście królami tego podwórka ![]() Ciekawe co Wasze żony myślą o swoich teściach, czyli Waszych Rodzicach? ![]() ![]() http://wislakrakow.com/forum/showthread.php?t=7881 Litowałam się ciągle nad sobą, ponieważ nie miałam butów i musiałam chodzić boso - aż do chwili, gdy spotkałam pewnego człowieka i zobaczyłam, że nie miał nóg Wisła Kraków- jest dla mnie jak narkotyk, moja prywatna odmiana heroiny...
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|