|
Wbrew pozorom co nas nie zabije, to wzmocni. Gdybyśmy pojechali Lecha i Legie, prawdopodobnie przespalibyśmy wiosne spoczywając na laurach, a Levadie już czekają. Moze będzie to pewien bodziec do zmian, moze jakies okienko transferowe. Może Łobo sam zrezygnuje. Pomarzyć zawsze można.
A Skorża jak Leo - dajcie spokój - nie Dżepetto, drewna nie ożywi.
Cieszmy się, że grając w Sosnowcu w połowie listopada jesteśmy liderem z raptem dwiema wtopami.
Mimo wszystko mamy takie fragmenty meczów, że inne zespoły przynajmniej w tym sezonie długo nie zrobia takich akcji. Wisła to klepie, oni mogą pomarzyć. A Lech i Legia? I tak pogubią punkty.
My jeszcze tylko remis w Chorzowie i Święta, Sylwester, Karnawał,wiosna nasza, nowy MP, nowy stadion, Levadia bis... bawmy sie, bo liczy sie sport i dobra zabawa ;-)
|