The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#331
Stary 12.04.2009, 22:15
Wtrącę się w wasze dywagacje o Ćwielongu. Ja bym go jeszcze nie skreślał, bo coś w nim jest. Przyznam szczerze, że przy pierwszym jego podejściu do Wisły zastanawiałem się jak on w ogóle tu trafił, nie pokazywał nic. Oglądałem trochę mecze Ruchu z jego udziałem i poza szybkością też nic nie widziałem. W sytuacjach znajdował się na zasadzie Boguskiego- był w przodzie i biegał to i do sytuacji dochodził. Nie było w tym żadnej smykałki a'la Franek czy Brożek.

Tu taka mała dygresja, o ile Franek i Żuraw to dwaj zupełnie różni piłkarze, to Brożek jest jednak zawodnikiem bardziej w stylu Franka. Ma trochę słabszą technikę strzału- choć widać że nad tym pracuje- ale nadrabia to lepszą dynamiką i warunkami fizycznymi. Oprócz tego jak Franek żeruje na błędach obrony, urywa się spod krycia, umie stanąć tam gdzie potrzeba. Warunki fizyczne czynią go po prostu bardziej uniwersalnym i dlatego analogia przestaje być tak oczywista.

Wracając do Ćwielonga, po powrocie z wypożyczenia coś w tym piłkarzu nagle zaiskrzyło. Zauważcie jedną rzecz, jego sytuacje to w zdecydowanej większości nie jest nabiegnięcie na patelnię, tylko sytuacje w których on sam musi sobie przygotować piłkę na strzał. Z Amicą najpierw wbiegł na prostopadlą piłkę od Małeckiego, ale uderzenie wymagało od niego błyskawicznej decyzji i sporych umiejętności, nie trafił, ale nie bał się ryzyka. Potem następna sytuacja, dostaje piłkę z którą trudno coś rozsądnego zrobić, on ją sobie podbił nad Kikutem i wystawił na uderzenie. Znowu uderzenie było nienajlepsze ale pomysł na akcję i jego wykonanie dobre. Z Jagą, po krosie przyjął piłkę na klatę do środka gubiąc obrońcę i tu wielu ma pretensje, że nie podawał. Ale a) to jest napastnik, b) jak dla mnie on tą piłkę przyjmował od razu z myślą żeby uderzać. Prawda, trochę mu uciekła ale zamysł był taki, żeby przyjąć i zaraz lutować. Chyba niepotrzebnie spojrzał, że bramkarz jest wysunięty, bo lob z tej piłki był bardzo trudny, a gdyby ładnie przyłożył z woleja w światło bramki bramkarz miałby olbrzymie kłopoty. I następna sytuacja z drugiej połowy, prostopadła piłka od Małego, Ćwielong wbiega na nią, przyjmuje, wkręca w ziemię obrońcę i dopiero ma piłkę na strzał. Znowu musiał sam sobie wypracować okazję. Strzał znowu skaszanił, ale dochodzi do sytuacji, które nie są dziełem przypadku tylko jego pracy na te sytuacje. I ma taki ciąg żeby walić na bramkę.

Teraz jest pytanie, czy będzie w stanie się wstrzelić. Jeżeli tak to nie będzie z niego ani Drogba, ani Eto'o, ani Henry, tylko czwarty rodzaj napastnika, boczny napastnik z 4-3-3 w stylu Robbena. W ogóle Wisła powinna rozważyć przejście na takie ustawienie, bo Małecki ma podobne inklinacje, a na środku bardzo pasowałby Brożek.
Odpowiedz cytując
qchar90
Senior Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: katowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#332
Stary 12.04.2009, 22:17
nie rozumiem czemu wszyscy najezdzacie na Lobodzinskiego dzis...lepiej popatrzcie na Boguskiego...co on wyprawial. Ten czlowiek pilki dobrze przyjac nie potrafi...we wczorajszym meczu kazde jego przyjecie konczyly sie strata...zero pomyslu na gre...i jeszcze setka zmarnowana..Lobodzinskiemu trzeba pomoc...rozumiem wasza frustracje...ilez mozna czekac na jego przebudzenie...
mam nadzieje ze z Arka lepiej zagraja nasi ofensywni zawodnicy...
Odpowiedz cytując
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#333
Stary 12.04.2009, 22:40
To juz moj ostatni post w tym temacie:]

Uran dopatruje sie u Cwielonga szybkosci, a dla mnie to u niego jest z tym co najwyzej srednio i wlasnie nad tym ubolewam. Bo wg. mnie wszelakie kurduple (bez urazy) maja sens jedynie wowczas, gdy potrafia rajdowac, ale to tak konkretnie. Cos kosztem czegos - brak warunkow fizycznych do walki wrecz, ale mozna sie za to urwac nie do dogonienia Cos jak Sikora czy Paulista swego czasu.
Do tego wszystkiego Cwielong nie imponuje strzalem delikatnie mowiac, dlatego ja nie dostrzegam punktu zaczepnego dla ulokowania swego optymizmu.
Malecki tez moglby byc szybszy i strzal tez niestety ma slaby (zwlaszcza zza pola karnego). Wydaje mi sie, ze jest o wiele bardziej dynamiczny, ale poki co za malo produktywny.

Nie mam natomiast watpliwosci co do Boguskiego. Uwazam, ze umiejetnosci ma najwieksze z nich wszystkich i jeszcze bedzie z niego wiele pozytku.
Odpowiedz cytując
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#334
Stary 13.04.2009, 11:50
Parę słów ode mnie o meczu z Jagiellonią.
Po pierwsze szybko strzelona bramka praktycznie ustawiła nam mecz, asysta Zieńczuka, który w mojej ocenie był jednym z lepszych zawodników obok Sobola.

Strasznie razi brak nie skuteczności naszych napastników, to co wyprawiał Boguski to normalnie nie poznaje gościa, Małecki też jakoś tak słabo, nie wiem czy nie poczuł się za pewnie w pierwszej 11, bo patrząc na aktualna dyspozycję Wojtka Łobodzińskiego to chyba tak- nie jest zmuszany do większego wysiłku bo dobrze wie, że Łobo mu nie zagraża. Piotrek Ćwielong wg mnie rozegrał dobre zawody tylko cały czas brakuje mu bramki, ma sytuacje tylko jak przychodzi do strzału to albo ładuje w bramkarza albo obok, no a napastnika rozlicza się przede wszystkim ze strzelonych bramek.

Dobrą robotę w obronie wykonali nasi stoperzy Marcelo i Baszczu skutecznie odcinali od podań Tomka Frankowskiego, parę ofensywnych wejść prawą stroną Singlara. Pawełek bez zauważalnych błędów, bo rzadko był przy piłce.
Żałuję naprawdę tych nie wykorzystanych sytuacji, bo końcówka meczu mogła być spokojniejsza a tak wiadomo 1-0 jakiś kiks lub niefartowne wybicie, bramka z niczego i po meczu. Ale jak dla mnie to już lepiej wygrać te 7 spotkań po 1-0 niż jedno 5-0 a potem tracić punkty.

Ogólnie to dobre zawody rozegraliśmy, teraz przychodzi czas na Arkę Gdynia, nie można już liczyć na innych tylko grać swoje i wygrywać, wygrywać i jeszcze raz wygrywać.
Ostatnio edytowane przez WISŁAZWE : 13.04.2009 o godz. 12:04.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując
grogoriogreg
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#335
Stary 13.04.2009, 12:42
Nie wiem czy tylko mi ale Ćwielong bardzo przypomina mi Pauliste, dużo szumu robi w ofensywie, malo goli strzela. Zupelnie nie spodziewalem sie tak wiele po jego grze w Ruchu, okazalo sie ze to nasz bardzo dobry zimowy "transfer".
Odpowiedz cytując
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#336
Stary 13.04.2009, 17:43
Mecz zagraliśmy bardzo dobry! Przecież Jagiellonia to pozytywne objawienie tej rundy, a w Krakowie Franek z Grosickim nie powąchali piłki. Potwierdzili to nawet niezbyt przychylni Wiśle komentatorzy z Canal+.

Świetny mecz rozegrali nasi obrońcy i środkowi pomocnicy. Natomiast dramat to skrzydła i atak, ale głównie ze względu na zmarnowane sytuacje. Ten mecz powinien był się skończyć wynikiem 5-0. Nie można na takim poziomie marnować tylu sytuacji! Ćwielong - 2, Boguski - 3, Łobodziński - 1, ale 200-procentowa.

Do tego Małecki z Boguskim przespali mecz, byli zadziwiająco bierni. Ćwielong walczy, pokazuje się i stwarza sytuacje - ale jest dramatycznie nieskuteczny. Tyle, że nad tym można popracować. Brożek też taki był. Moim zdaniem Pepe jest mimo wszystkim miłą niespodzianką tej rundy.

Ale z taką skutecznością można zapomnieć o obronie tytułu.

PS. co jednak robi z ludzi motywacja, gdy trzeba walczyć o nowy kontrakt. Aż przyjemnie patrzeć na postawę Marka Zieńczuka i Marcina Baszczyńskiego. Tego drugiego nawet chętnie bym widział dalej w Wiśle, ale pytanie czy dogada się z klubem w kwestii wysokości i długości kontraktu.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując
Czopens
Banita
 
Od: 12.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#337
Stary 13.04.2009, 18:12
Jak na meczu traktowany był "Franek"? Nie było mnie w Krakowie, więc jestem ciekaw.
Odpowiedz cytując
mic
Tylko Wisła
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#338
Stary 13.04.2009, 18:13
Czopens napisał(a):Wyświetl post
Jak na meczu traktowany był "Franek"? Nie było mnie w Krakowie, więc jestem ciekaw.
"Zlany cieplym moczem", potraktowany jak zwykly pilkarz
Odpowiedz cytując
LAB
Senior Member
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#339
Stary 13.04.2009, 18:24
no co ty dostal porcje braw : )
Odpowiedz cytując
banasik
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: SHUT UP PIG !!!

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#340
Stary 13.04.2009, 18:33
i to mnie najbardziej w****iło...

tak jak oklaskiwanie kibiców Jagielloni ;|
Odpowiedz cytując
Czopens
Banita
 
Od: 12.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#341
Stary 13.04.2009, 18:41
A mogę prosić kogoś o linki z filmików z atmosfery na meczu ?
Odpowiedz cytując
WRzŚ
Senior Member
 
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#342
Stary 13.04.2009, 18:43
banasik napisał(a):Wyświetl post
tak jak oklaskiwanie kibiców Jagielloni ;|
na dodatek my ich wpuszcamy, a ci nawet sektora po sobie nie posprzątali
Odpowiedz cytując
mic
Tylko Wisła
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#343
Stary 13.04.2009, 19:31
LAB napisał(a):Wyświetl post
no co ty dostal porcje braw : )
A nie wydaje Ci sie ze to bylo skierowane do Jagi jako ogolu ? Tym bardziej ze potem w trakcie meczu ani po jego zakonczeniu nie bylo slyszane jego nazwisko ? Poza tym w porzednim sezonie identyczne brawa dostala tez cala Jaga

LAB: Bo F. byl ostatni ?
Coach: Na D4 w polowie sektora, stali tak z 10 min
Ostatnio edytowane przez mic : 13.04.2009 o godz. 19:41.
Odpowiedz cytując
LAB
Senior Member
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#344
Stary 13.04.2009, 19:39
nie bo jak byl czytany sklad to po wyczytaniu Franka byly brawa
Odpowiedz cytując
Coach
Senior Member
 
 
Od: 07.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#345
Stary 13.04.2009, 19:42
http://pl.tinypic.com/view.php?pic=2i7o9de&s=5 Znalezione na forum Jagi
Ostatnio edytowane przez Coach : 13.04.2009 o godz. 19:56.
eśli ktoś publicznie mówi, że kocha Wisłę, to musi ją szanować od początku do końca, a nie tylko całować koszulkę po strzeleniu bramki
Odpowiedz cytując
WRzŚ
Senior Member
 
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#346
Stary 13.04.2009, 22:26
wszędzie znajdą się błazny
Odpowiedz cytując
martin_6
Senior Member
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#347
Stary 13.04.2009, 23:03
Dajcie spokój Ćwielongowi. Jak na to jak grał w Ruchu w zeszłym roku to naprawde pozytywnie zaskakuje. Ma dobrą szybkość i świetną jak na polską ligę technikę, tylko musi przestać panikowac w sytuacjach podbramkowych to będzie naprawdę dobry taki boczny napastnik. W ogóle on razem z Małeckim i Boguskim sprawiają, że jestem spokojny o naszą przyszłość i o to, że odejście Pawła nie musi się wiązać z wtopieniem się w ligową szarzyznę . Każdy z nich w ostatnim czasie poczynił wielkie postępy. Rafał przez ostatnie 2 lata stał się czołowym piłkarzem Wisły i reprezentantem pełną gębą. A Piotrek i Patryk, o których pół roku temu myślało się w kategoriach "może coś z nich kiedyś będzie" wywalczyli sobie miejsce w pierwszym składzie Wisełki. Przyszłość przed nimi
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#348
Stary 13.04.2009, 23:24
Pewnie że Ćwielong mimo tego co każdy widzi ,to na dziś dzień ,osoba która daje radę.Ja nie fruwam aż tak w obłokach by wierzyć u niego w aż taką przemianę jak u Pawła Brożka ale stać go na jeszcze lepszą grę - w sensie że zacznie strzelać bramki.

A tak kończąc watek tej potyczki - na prawdę rispekt dla 'gorących głów' ,którzy mieli swoje racje i mogli to uzewnętrznić a generalnie odpuścili sobie Franka.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
Bo ogladać już mi mało
Junior Member
 
Od: 02.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#349
Stary 14.04.2009, 22:08
MIlo było w końcu na trybunach nie bać się kiedy ktoś ryknie "pozdrowienie" dla Franka... Szacunek za atmosferę w sobotnim meczu.

Przeraża mnie natomiast cos innego...
jeden z najlepszych polskich dziennikarzy sportowych, jacek szarzało pisząc o wiśle stawia nas za przykład złego postępowania z kibicami...

http://ligoblog.blox.pl/2009/04/Fran...istaKomentarzy

ba wkleja nawet zdjęcie flagi z meczu Wisła Jaga, szkoda tlyko, że wiszącej na sektorze C....

Pozdrawiam
Bo oglądać już mi mało...
Zapraszam do dyskusji na moim blogu sportowy
www.gniazdowy.blox.pl
Odpowiedz cytując
South
Senior Member
 
Od: 03.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#350
Stary 14.04.2009, 22:26
Ten szarzało to skończony buc i osioł,pisze na tematy na o których nie ma bladego pojęcia
Odpowiedz cytując
Paihiwo
Junior Member
 
Od: 10.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#351
Stary 15.04.2009, 08:44
banasik napisał(a):Wyświetl post
i to mnie najbardziej w****iło...

tak jak oklaskiwanie kibiców Jagielloni ;|
To trzeba było ich wygwizdać,miałeś okazję.

P.S Pisze się Jagiellonii
Odpowiedz cytując
kohprzem'68
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: w KRAKOWIE tyle GWIAZD ?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#352
Stary 16.04.2009, 07:00
Dzieki oklaskom dla Franka i obecnosci kibiców Jagi miedzy naszymi kibicami było całkiem normalnie i przyzwoicie a to na polskich stadionach rzadkośc i to jest powód do dumy choc kilku by chcialo to olac ale sa pewne sprawy i zaszłości nad którymi nie przechodzi się od tak do porządku dziennego .

Byliśmy , widzieliśmy już wiele ..."we all hope this is our moment."
Odpowiedz cytując
maRgrabkarz
Senior Member
 
Od: 03.2006
Skąd: Puchowe Zbocze

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#353
Stary 16.04.2009, 13:28
kurcze zapomniałem w koncu o tym napisac po meczu. to tylko moja obserwacja i zludzenie czy zaraz po tym jak Lobodzinski spierniczyl setke i stadion zaczal przerazliwie gwizdac, wkurzony Pawelek wybiegl poza pole bramkowe i zaczal jakby uspokajac B a za chwile D by nie gwizdali? Prosze o odpowiedz.

Kontynuujac te mysl. Widzac tego chlopaka a zwlaszcza to ze przydalby sie nam w koncu dobrze grajacy, bardzo dobrym pomyslem byloby chyba wsparcie z D w postaci "Wojtek Łobodziński!!!" tak jak to miało w zeszłym sezonie w stosunku do Pawła Brożka po kolejnej niewykorzystanej setce.
Jesli juz powtorzylem te mysl to sory, nie widzialem.
Odpowiedz cytując
licoo
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#354
Stary 16.04.2009, 13:43
Zgadzam się z przedmówcą. Wojtkowi należy dać wsparcie, parę razy wykrzyczeć jego imię. Powinniśmy być z piłkarzami na dobre i na złe, a nie tylko wtedy jak strzelają bramki albo im mecz wychodzi. Poza tym uważam, że przy każdym zejściu piłkarza warto dziękować mu za grę brawami i skandować jego nazwisko, to na prawdę wzmacnia psychicznie piłkarza.

Jeszcze takie moje pytanie: Czemu na tym meczu znów nie było oprawy, tej co miała być na derbach?
Odpowiedz cytując
mic
Tylko Wisła
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#355
Stary 16.04.2009, 13:55
licoo napisał(a):Wyświetl post
Zgadzam się z przedmówcą. Wojtkowi należy dać wsparcie, parę razy wykrzyczeć jego imię. Powinniśmy być z piłkarzami na dobre i na złe, a nie tylko wtedy jak strzelają bramki albo im mecz wychodzi. Poza tym uważam, że przy każdym zejściu piłkarza warto dziękować mu za grę brawami i skandować jego nazwisko, to na prawdę wzmacnia psychicznie piłkarza.

Jeszcze takie moje pytanie: Czemu na tym meczu znów nie było oprawy, tej co miała być na derbach?
Wiekszosc kibicow, a raczej "kibicow" jest z druzyna tylko na dobre, wiec nie spodziewalbym sie takiej akcji. Swiadczy o tym przyklad Pawelka, Zienczuka i innych. Predzej uslyszymy "Lobodzinski spie..." niz cos co mogloby go podniesc na duchu. I zaraz sie zacznie ze sa "na dobre i na zle" z Wisla, a nie pilkarzami, ze Wisla to nie pilkarze, ble ble ble... Tylko ciekawi nie jak by klub XYZ wygladal gdyby nie Ci pilkarze.

Nie widzialem tego gestu Pawelka, ale jezeli tak zrobil to wielki szacunek dla niego !
Ostatnio edytowane przez mic : 16.04.2009 o godz. 13:57.
Odpowiedz cytując
gris
Senior Member
 
 
Od: 04.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#356
Stary 16.04.2009, 17:27
A widzieliście flagę Wisły na maszcie przed sektorem C, którą ktoś zawiesił do góry nogami? Paranoja...
Odpowiedz cytując
MedEx
Member
 
Od: 02.2009
Skąd: z lepszej strony Błoń

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#357
Stary 16.04.2009, 17:52
Nikt nie zawiesił jej do góry nogami. Barwy "klubowe" to C-B-N a "kibicowskie" N-B-C.
Odpowiedz cytując
Wojtas
Senior Member
 
 
Od: 06.2006
Skąd: inąd

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#358
Stary 16.04.2009, 18:02
mic napisał(a):Wyświetl post
Wiekszosc kibicow, a raczej "kibicow" jest z druzyna tylko na dobre, wiec nie spodziewalbym sie takiej akcji. Swiadczy o tym przyklad Pawelka, Zienczuka i innych. Predzej uslyszymy "Lobodzinski spie..." niz cos co mogloby go podniesc na duchu.




Musze sie zgodzic.Po pudle Lobo ,mial nastepne zle zagranie,i oczywiscie "kibice" zamiast dopingowac woleli sie skupic na jago wygwizdywaniu.

Dla mnie to zadni kibice ,bo co to za postawa jesli gwizdze sie na SWOJEGO ,za to ze nie zdobyl gola,albo zle zagrał?

parodia.
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
Odpowiedz cytując
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#359
Stary 17.04.2009, 13:23
Wojtas napisał(a):Wyświetl post
Musze sie zgodzic.Po pudle Lobo ,mial nastepne zle zagranie,i oczywiscie "kibice" zamiast dopingowac woleli sie skupic na jago wygwizdywaniu.
Dokladnie tak bylo. Lobo najpierw raz konkretnie sknocil, za co dostal porcje gwizdow. Doslownie chwile potem ponownie ostro spierdzielil i znowu zostal schlostany gwizdami. Po tym drugim ciosie juz sie nie podniosl. Bylo widac jak sie cofnal i staral unikac gry. Podswiadomie szukal chyba tylnego wyjscia przeciwpozarowego.
Cos czuje, ze gdyby Bednarz wowczas wyskoczyl z ukrycia z dlugopisem w reku i zakomunikowal "HA, MAM CIE ! ", po czym dodal, ze albo podpisuje rozwiazanie kontraktu, albo nie, to chyba by sie udalo - w tak ciezkim polozeniu psychicznym znajdowal sie Lobo.
Odpowiedz cytując
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#360
Stary 17.04.2009, 13:34
Wojtas napisał(a):Wyświetl post
Musze sie zgodzic.Po pudle Lobo ,mial nastepne zle zagranie,i oczywiscie "kibice" zamiast dopingowac woleli sie skupic na jago wygwizdywaniu.

Dla mnie to zadni kibice ,bo co to za postawa jesli gwizdze sie na SWOJEGO ,za to ze nie zdobyl gola,albo zle zagrał?

parodia.
Oczywiście macie racje ale...
taki profesjonalista zarabiający grube $$ nie powinien przegrywać psychicznie z porcją gwizdów

Zresztą...co do gwizdów. Nawet młodzi chłopcy z Mongolii wiedzą że Wojtek robi zwód na zamach i idzie w prawo.
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:50.