
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#331
|
|
Wtrącę się w wasze dywagacje o Ćwielongu. Ja bym go jeszcze nie skreślał, bo coś w nim jest. Przyznam szczerze, że przy pierwszym jego podejściu do Wisły zastanawiałem się jak on w ogóle tu trafił, nie pokazywał nic. Oglądałem trochę mecze Ruchu z jego udziałem i poza szybkością też nic nie widziałem. W sytuacjach znajdował się na zasadzie Boguskiego- był w przodzie i biegał to i do sytuacji dochodził. Nie było w tym żadnej smykałki a'la Franek czy Brożek.
Tu taka mała dygresja, o ile Franek i Żuraw to dwaj zupełnie różni piłkarze, to Brożek jest jednak zawodnikiem bardziej w stylu Franka. Ma trochę słabszą technikę strzału- choć widać że nad tym pracuje- ale nadrabia to lepszą dynamiką i warunkami fizycznymi. Oprócz tego jak Franek żeruje na błędach obrony, urywa się spod krycia, umie stanąć tam gdzie potrzeba. Warunki fizyczne czynią go po prostu bardziej uniwersalnym i dlatego analogia przestaje być tak oczywista. Wracając do Ćwielonga, po powrocie z wypożyczenia coś w tym piłkarzu nagle zaiskrzyło. Zauważcie jedną rzecz, jego sytuacje to w zdecydowanej większości nie jest nabiegnięcie na patelnię, tylko sytuacje w których on sam musi sobie przygotować piłkę na strzał. Z Amicą najpierw wbiegł na prostopadlą piłkę od Małeckiego, ale uderzenie wymagało od niego błyskawicznej decyzji i sporych umiejętności, nie trafił, ale nie bał się ryzyka. Potem następna sytuacja, dostaje piłkę z którą trudno coś rozsądnego zrobić, on ją sobie podbił nad Kikutem i wystawił na uderzenie. Znowu uderzenie było nienajlepsze ale pomysł na akcję i jego wykonanie dobre. Z Jagą, po krosie przyjął piłkę na klatę do środka gubiąc obrońcę i tu wielu ma pretensje, że nie podawał. Ale a) to jest napastnik, b) jak dla mnie on tą piłkę przyjmował od razu z myślą żeby uderzać. Prawda, trochę mu uciekła ale zamysł był taki, żeby przyjąć i zaraz lutować. Chyba niepotrzebnie spojrzał, że bramkarz jest wysunięty, bo lob z tej piłki był bardzo trudny, a gdyby ładnie przyłożył z woleja w światło bramki bramkarz miałby olbrzymie kłopoty. I następna sytuacja z drugiej połowy, prostopadła piłka od Małego, Ćwielong wbiega na nią, przyjmuje, wkręca w ziemię obrońcę i dopiero ma piłkę na strzał. Znowu musiał sam sobie wypracować okazję. Strzał znowu skaszanił, ale dochodzi do sytuacji, które nie są dziełem przypadku tylko jego pracy na te sytuacje. I ma taki ciąg żeby walić na bramkę. Teraz jest pytanie, czy będzie w stanie się wstrzelić. Jeżeli tak to nie będzie z niego ani Drogba, ani Eto'o, ani Henry, tylko czwarty rodzaj napastnika, boczny napastnik z 4-3-3 w stylu Robbena. W ogóle Wisła powinna rozważyć przejście na takie ustawienie, bo Małecki ma podobne inklinacje, a na środku bardzo pasowałby Brożek. |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: katowice
Offline |
#332
|
|
nie rozumiem czemu wszyscy najezdzacie na Lobodzinskiego dzis...lepiej popatrzcie na Boguskiego...co on wyprawial. Ten czlowiek pilki dobrze przyjac nie potrafi...we wczorajszym meczu kazde jego przyjecie konczyly sie strata...zero pomyslu na gre...i jeszcze setka zmarnowana..Lobodzinskiemu trzeba pomoc...rozumiem wasza frustracje...ilez mozna czekac na jego przebudzenie...
mam nadzieje ze z Arka lepiej zagraja nasi ofensywni zawodnicy... |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#333
|
|
To juz moj ostatni post w tym temacie:]
Uran dopatruje sie u Cwielonga szybkosci, a dla mnie to u niego jest z tym co najwyzej srednio i wlasnie nad tym ubolewam. Bo wg. mnie wszelakie kurduple (bez urazy) maja sens jedynie wowczas, gdy potrafia rajdowac, ale to tak konkretnie. Cos kosztem czegos - brak warunkow fizycznych do walki wrecz, ale mozna sie za to urwac nie do dogonienia Cos jak Sikora czy Paulista swego czasu. Do tego wszystkiego Cwielong nie imponuje strzalem delikatnie mowiac, dlatego ja nie dostrzegam punktu zaczepnego dla ulokowania swego optymizmu. Malecki tez moglby byc szybszy i strzal tez niestety ma slaby (zwlaszcza zza pola karnego). Wydaje mi sie, ze jest o wiele bardziej dynamiczny, ale poki co za malo produktywny. Nie mam natomiast watpliwosci co do Boguskiego. Uwazam, ze umiejetnosci ma najwieksze z nich wszystkich i jeszcze bedzie z niego wiele pozytku. |
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#334
|
|
Parę słów ode mnie o meczu z Jagiellonią.
Po pierwsze szybko strzelona bramka praktycznie ustawiła nam mecz, asysta Zieńczuka, który w mojej ocenie był jednym z lepszych zawodników obok Sobola. Strasznie razi brak nie skuteczności naszych napastników, to co wyprawiał Boguski to normalnie nie poznaje gościa, Małecki też jakoś tak słabo, nie wiem czy nie poczuł się za pewnie w pierwszej 11, bo patrząc na aktualna dyspozycję Wojtka Łobodzińskiego to chyba tak- nie jest zmuszany do większego wysiłku bo dobrze wie, że Łobo mu nie zagraża. Piotrek Ćwielong wg mnie rozegrał dobre zawody tylko cały czas brakuje mu bramki, ma sytuacje tylko jak przychodzi do strzału to albo ładuje w bramkarza albo obok, no a napastnika rozlicza się przede wszystkim ze strzelonych bramek. Dobrą robotę w obronie wykonali nasi stoperzy Marcelo i Baszczu skutecznie odcinali od podań Tomka Frankowskiego, parę ofensywnych wejść prawą stroną Singlara. Pawełek bez zauważalnych błędów, bo rzadko był przy piłce. ![]() Żałuję naprawdę tych nie wykorzystanych sytuacji, bo końcówka meczu mogła być spokojniejsza a tak wiadomo 1-0 jakiś kiks lub niefartowne wybicie, bramka z niczego i po meczu. Ale jak dla mnie to już lepiej wygrać te 7 spotkań po 1-0 niż jedno 5-0 a potem tracić punkty. Ogólnie to dobre zawody rozegraliśmy, teraz przychodzi czas na Arkę Gdynia, nie można już liczyć na innych tylko grać swoje i wygrywać, wygrywać i jeszcze raz wygrywać.
Ostatnio edytowane przez WISŁAZWE : 13.04.2009 o godz. 12:04.
![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#335
|
|
Nie wiem czy tylko mi ale Ćwielong bardzo przypomina mi Pauliste, dużo szumu robi w ofensywie, malo goli strzela. Zupelnie nie spodziewalem sie tak wiele po jego grze w Ruchu, okazalo sie ze to nasz bardzo dobry zimowy "transfer".
|
|
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#336
|
|
Mecz zagraliśmy bardzo dobry! Przecież Jagiellonia to pozytywne objawienie tej rundy, a w Krakowie Franek z Grosickim nie powąchali piłki. Potwierdzili to nawet niezbyt przychylni Wiśle komentatorzy z Canal+.
Świetny mecz rozegrali nasi obrońcy i środkowi pomocnicy. Natomiast dramat to skrzydła i atak, ale głównie ze względu na zmarnowane sytuacje. Ten mecz powinien był się skończyć wynikiem 5-0. Nie można na takim poziomie marnować tylu sytuacji! Ćwielong - 2, Boguski - 3, Łobodziński - 1, ale 200-procentowa. Do tego Małecki z Boguskim przespali mecz, byli zadziwiająco bierni. Ćwielong walczy, pokazuje się i stwarza sytuacje - ale jest dramatycznie nieskuteczny. Tyle, że nad tym można popracować. Brożek też taki był. Moim zdaniem Pepe jest mimo wszystkim miłą niespodzianką tej rundy. Ale z taką skutecznością można zapomnieć o obronie tytułu. PS. co jednak robi z ludzi motywacja, gdy trzeba walczyć o nowy kontrakt. Aż przyjemnie patrzeć na postawę Marka Zieńczuka i Marcina Baszczyńskiego. Tego drugiego nawet chętnie bym widział dalej w Wiśle, ale pytanie czy dogada się z klubem w kwestii wysokości i długości kontraktu. ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Banita
Od: 12.2008
Offline |
#337
|
|
Jak na meczu traktowany był "Franek"? Nie było mnie w Krakowie, więc jestem ciekaw.
![]() |
|
|
|
Tylko Wisła
Od: 11.2002
Offline |
#338
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#339
|
|
no co ty dostal porcje braw : )
![]()
http://www.lolowisko.republika.pl/ !!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: SHUT UP PIG !!!
Offline |
#340
|
|
i to mnie najbardziej w****iło...
tak jak oklaskiwanie kibiców Jagielloni ;| |
|
|
|
Banita
Od: 12.2008
Offline |
#341
|
|
A mogę prosić kogoś o linki z filmików z atmosfery na meczu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#342
|
|
|
Tylko Wisła
Od: 11.2002
Offline |
#343
|
|
A nie wydaje Ci sie ze to bylo skierowane do Jagi jako ogolu ? Tym bardziej ze potem w trakcie meczu ani po jego zakonczeniu nie bylo slyszane jego nazwisko ? Poza tym w porzednim sezonie identyczne brawa dostala tez cala Jaga
LAB: Bo F. byl ostatni ? Coach: Na D4 w polowie sektora, stali tak z 10 min ![]()
Ostatnio edytowane przez mic : 13.04.2009 o godz. 19:41.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#344
|
|
nie bo jak byl czytany sklad to po wyczytaniu Franka byly brawa
![]()
http://www.lolowisko.republika.pl/ !!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#345
|
|
http://pl.tinypic.com/view.php?pic=2i7o9de&s=5 Znalezione na forum Jagi
Ostatnio edytowane przez Coach : 13.04.2009 o godz. 19:56.
![]()
eśli ktoś publicznie mówi, że kocha Wisłę, to musi ją szanować od początku do końca, a nie tylko całować koszulkę po strzeleniu bramki
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#346
|
|
wszędzie znajdą się błazny
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#347
|
|
Dajcie spokój Ćwielongowi. Jak na to jak grał w Ruchu w zeszłym roku to naprawde pozytywnie zaskakuje. Ma dobrą szybkość i świetną jak na polską ligę technikę, tylko musi przestać panikowac w sytuacjach podbramkowych to będzie naprawdę dobry taki boczny napastnik. W ogóle on razem z Małeckim i Boguskim sprawiają, że jestem spokojny o naszą przyszłość i o to, że odejście Pawła nie musi się wiązać z wtopieniem się w ligową szarzyznę
. Każdy z nich w ostatnim czasie poczynił wielkie postępy. Rafał przez ostatnie 2 lata stał się czołowym piłkarzem Wisły i reprezentantem pełną gębą. A Piotrek i Patryk, o których pół roku temu myślało się w kategoriach "może coś z nich kiedyś będzie" wywalczyli sobie miejsce w pierwszym składzie Wisełki. Przyszłość przed nimi ![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#348
|
|
Pewnie że Ćwielong mimo tego co każdy widzi ,to na dziś dzień ,osoba która daje radę.Ja nie fruwam aż tak w obłokach by wierzyć u niego w aż taką przemianę jak u Pawła Brożka ale stać go na jeszcze lepszą grę - w sensie że zacznie strzelać bramki.
A tak kończąc watek tej potyczki - na prawdę rispekt dla 'gorących głów' ,którzy mieli swoje racje i mogli to uzewnętrznić a generalnie odpuścili sobie Franka. ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Junior Member
Od: 02.2009
Offline |
#349
|
|
MIlo było w końcu na trybunach nie bać się kiedy ktoś ryknie "pozdrowienie" dla Franka... Szacunek za atmosferę w sobotnim meczu.
Przeraża mnie natomiast cos innego... jeden z najlepszych polskich dziennikarzy sportowych, jacek szarzało pisząc o wiśle stawia nas za przykład złego postępowania z kibicami... http://ligoblog.blox.pl/2009/04/Fran...istaKomentarzy ba wkleja nawet zdjęcie flagi z meczu Wisła Jaga, szkoda tlyko, że wiszącej na sektorze C.... Pozdrawiam ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2006
Offline |
#350
|
|
Ten szarzało to skończony buc i osioł,pisze na tematy na o których nie ma bladego pojęcia
![]()
|
|
|
|
Junior Member
Od: 10.2007
Offline |
#351
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: w KRAKOWIE tyle GWIAZD ?
Offline |
#352
|
|
Dzieki oklaskom dla Franka i obecnosci kibiców Jagi miedzy naszymi kibicami było całkiem normalnie i przyzwoicie a to na polskich stadionach rzadkośc i to jest powód do dumy choc kilku by chcialo to olac ale sa pewne sprawy i zaszłości nad którymi nie przechodzi się od tak do porządku dziennego .
![]() Byliśmy , widzieliśmy już wiele ..."we all hope this is our moment." |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2006
Skąd: Puchowe Zbocze
Offline |
#353
|
|
kurcze zapomniałem w koncu o tym napisac po meczu. to tylko moja obserwacja i zludzenie czy zaraz po tym jak Lobodzinski spierniczyl setke i stadion zaczal przerazliwie gwizdac, wkurzony Pawelek wybiegl poza pole bramkowe i zaczal jakby uspokajac B a za chwile D by nie gwizdali? Prosze o odpowiedz.
Kontynuujac te mysl. Widzac tego chlopaka a zwlaszcza to ze przydalby sie nam w koncu dobrze grajacy, bardzo dobrym pomyslem byloby chyba wsparcie z D w postaci "Wojtek Łobodziński!!!" tak jak to miało w zeszłym sezonie w stosunku do Pawła Brożka po kolejnej niewykorzystanej setce. Jesli juz powtorzylem te mysl to sory, nie widzialem. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2007
Offline |
#354
|
|
Zgadzam się z przedmówcą. Wojtkowi należy dać wsparcie, parę razy wykrzyczeć jego imię. Powinniśmy być z piłkarzami na dobre i na złe, a nie tylko wtedy jak strzelają bramki albo im mecz wychodzi. Poza tym uważam, że przy każdym zejściu piłkarza warto dziękować mu za grę brawami i skandować jego nazwisko, to na prawdę wzmacnia psychicznie piłkarza.
Jeszcze takie moje pytanie: Czemu na tym meczu znów nie było oprawy, tej co miała być na derbach? |
|
|
|
Tylko Wisła
Od: 11.2002
Offline |
#355
|
Nie widzialem tego gestu Pawelka, ale jezeli tak zrobil to wielki szacunek dla niego !
Ostatnio edytowane przez mic : 16.04.2009 o godz. 13:57.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#356
|
|
A widzieliście flagę Wisły na maszcie przed sektorem C, którą ktoś zawiesił do góry nogami? Paranoja...
|
|
|
|
Member
Od: 02.2009
Skąd: z lepszej strony Błoń
Offline |
#357
|
|
Nikt nie zawiesił jej do góry nogami. Barwy "klubowe" to C-B-N a "kibicowskie" N-B-C.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#358
|
Musze sie zgodzic.Po pudle Lobo ,mial nastepne zle zagranie,i oczywiscie "kibice" zamiast dopingowac woleli sie skupic na jago wygwizdywaniu. Dla mnie to zadni kibice ,bo co to za postawa jesli gwizdze sie na SWOJEGO ,za to ze nie zdobyl gola,albo zle zagrał? parodia. ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#359
|
Cos czuje, ze gdyby Bednarz wowczas wyskoczyl z ukrycia z dlugopisem w reku i zakomunikowal "HA, MAM CIE ! ", po czym dodal, ze albo podpisuje rozwiazanie kontraktu, albo nie, to chyba by sie udalo - w tak ciezkim polozeniu psychicznym znajdowal sie Lobo. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#360
|
taki profesjonalista zarabiający grube $$ nie powinien przegrywać psychicznie z porcją gwizdów Zresztą...co do gwizdów. Nawet młodzi chłopcy z Mongolii wiedzą że Wojtek robi zwód na zamach i idzie w prawo. ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|