
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Junior Member
Od: 04.2008
Offline |
#421
|
|
moje argumenty przedstawialem wczesniej, ale dla Ciebie palikocie pozwolę sobie je zacytowac
Niektórzy historycy przyjmują, że aby rzetelnie oceniać wydarzenia historii dobrze żeby upłynęlo nawet 50 lat - opadają emocje i można rzeczowo podjąć dyskusję o wydarzeniach. Praktycznie rzecz biorąc to nie wiemy jak to będzie z tą legendą Franka, ja mam swoje prognozy a Ty swoje. Pytanie czy musimy się o to kłócić? Mój udział w dyskusji podytkowany jest pragnieniem by nie pluto i nie wyrażano się obelżywie o kimś kto będzie moim zdaniem jednym z symboli Wielkiej Wisły, bo to jak sranie we własne gniazdo... Ty palikocie masz swój pogląd w tej sprawie i potrafisz kulturalnie podyskutować w tej kwestii nie obrażając nikogo, a przede wszystkim tego o którym rozmawiamy, no i w porządku. Jeśli Cię nie przekonam do moich to uszanuję że masz odmienne i gitara, pójde na mecz i będę kibicował Wiśle, tak jak i Ty. Ale wielu strasznie się pieni i oburza na to, że ktoś może mieć inne poglądy niż oni. A to nie jest w porządku. A gdy dochodzi już do szyderstw pod adresem Franka, i to publicznych, to to już jest skandal, i tu będę głośno się przeciwił. Niestety scenariusz z tym, że ktoś nie wytrzyma na meczu z Jagą ze swoimi emocjami i zacznie manifestować swój którykolwiek stosunek do Franka, może w efekcie doprowadzić do sporej bójki, a wtedy będziemy już wielkim pośmiewiskiem. A przyczyną wszystkiego będzie brak wzajemnego szacunku pozdrawiam |
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2006
Skąd: Trzebinia
Offline |
#422
|
|
Mnie się wydaje, że Franek wyjechał za granicę (chodzi mi o Hiszpanię po przegranym meczy z PAO) dlatego że wyjazdy do innej ligi niż polska leżą w mentalność polskich kopaczy. Dla nich liga polska jest tylko przystankiem w karierze, mówią sobie, że 'muszę jak najszybciej wyjechać na zachód, tam jest dopiero poziom grania'.
![]()
ABG Armia Białej Gwiazdy
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#423
|
|
Co post w tym topicu to inne zdanie,ale uważam ,że nazywanie Tomasza Frankowskiego "judaszem" jest przesada.Oczywiscie styl odejscia z klubu ,mogl byc o wiele lepszy (tak jak np. zrobil to Zurawski ,"zegnajac sie" podczas towarzyskiego meczu z Celticiem),ale nie bylo to przejscie stylu Dolhy do Lecha Poznan,gdzie ewidentnie zawodnik mowil co innego a pozniej tylko ze wzgledow ekonomicznych przeszedl do jednego z naszych przeciwników.Sadze ,ze Franek mial poprostu dosc po tym meczu z PAO ,jak chyba wszyscy kibice Wisły wowczas mieli.Po tak idiotycznie przegranej szansie,to odechciewa sie wszystkiego ,zapewne przyjscia na drugi dzien i na kolejny sezon trenowania w druzynie z tymi samymi zawodnikami.Oczywiscie niektorzy moga to nazwac ucieczka z tonacego statku,ale byc moze poza aspektami sportowymi ,Franek mial tez jakies problemy w zyciu prywatnym i rzeczywiscie potrzebowal jakis zmian i nowych bodzców(pewnie zwiekszenie zarobkow tez bylo kuszace).Reasumujac status legendy ,po tym odejsciu do Elche minal bezpowrotnie,ale duzy szacunek dla dokonan Tomasza Frankowskiego dla naszego klubu to bezsprzeczny fakt, i na kartach historii Wisly Kraków ,Tomasz Frankowski to postac bardzo,bardzo wyrozniajaca sie
|
|
|
|
Member
Od: 06.2004
Skąd: ja to znam
Offline |
#424
|
|
Ludzie "trochę" szacunku przede wszystkim do siebie, jesteśmy Armią Białej Gwiazdy...a to do czegoś( choć to małe słowo) zobowiązuję! Cytat:
judasz-nie, legenda- czas pokaże, szacunek-TAK!! Pozdrawiam |
||
|
|
Member
Od: 06.2004
Skąd: ja to znam
Offline |
#425
|
|
każdy ma swoje zdanie i tu nie chodzi o to żeby się przekabacać, bo porównywanie jak już wyżej zostało to napisane Franka do Dolhy, Nowaka, czy teraz do Gizy gdzie zawodnicy odchodzą do klubów znienawidzonych jest co najmniej śmieszne!
Nie mam zamiaru już wypowiadać się bo to nie ma sensu, każdy ma własne zdanie... dojść do porozumienia z niektórymi się da, a reszta nawet nie chce spróbować... Szacunek...
Ostatnio edytowane przez #**SnaKe**# : 29.03.2009 o godz. 12:45.
|
|
|
|
P.N.R.I.
Od: 11.2002
Skąd: Dogville
Offline |
#426
|
|
Czy Frankowski bedzie czy nie legenda Wisly, to nie bedzie o tym decydowal pieniacz palikot czy pieniacz lucekj.
O tym beda decydowac przyszle pokolenia, dla ktorych Frankowski bedzie legendarnym pilkarzem. Bo nieczesto sie trafia napastnik takiego kalibru. I nikt nie bedzie naszczescie pamietal sposobu odejscia Franka, za to wszyscy beda wiedziec i pamietac o jego 115 golach. Gdy tylko takie palikoty czy lucki podorastaja. \i przestancie pisac o @pozaboiskowym zyciu@ legend Wisly, bo gowno na ten temat wiecie. ![]()
Boia chi molla !
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#427
|
|
za komuny byłoby łatwiej zostac legendą danego klubu bo zawodnicy nie mogli wyjeżdzac do zagranicznych drużyn, na ostatnie 2-3 lata kariery pozwalano czasem wyjechac.Teraz, w dobie ogólnej globalizacji przywiązanie do barw klubowych i nazwanie kogoś legendą to rzadkośc.Do głowy przychodzi mi tylko Maldini z Milanu.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Skąd: Ruczaj
Offline |
#428
|
|
nie napinajcie się, Frankowski to też człowiek, robi błędy, ciekawe czy wy ich nie robicie? Fakt odszedł w głupi sposób, ale żeby go judaszem nazywać?
Tomek jest był i będzie legendą Wisły, można go lubić bądź nie za to co zrobił ale zasług jakich dokonał dla naszego klubu nikt mu nie odbierze, bo piłkarzem na nasze polskie warunki był wybitnym.To że nie wytrzymał psychicznie i chciał odejśc to jego prywatna sprawa, chyba nikt nie oczekiwał że będzie grał cały czas dla Wisły, to już są inne realia Panowie i Panie niż kilkadziesiąt lat temu gdzie to piłkarz grał całe życie w jednym bądź dwóch klubach. Ciekawi mnie to dlaczego gloryfikuje się Kubę który odszedł w na prawdę dużo gorszym momencie a wiesza się psy na Frankowskim? ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#429
|
O znaczeniu i "legendarności" piłkarzy nigdy nie decydują emocje takiego przykładowego Palikota, czy Luckaj, tylko właśnie sportowe dokonania. To one przetrwają upływ czasu i będą istniały w klubowych annałach jeszcze na długo po tym, jak dzisiejsze pokolenie kibiców odejdzie z tego świata. Dlatego ja o "legendę" Frankowskiego jestem zupełnie spokojny, a całą dyskusję na ten temat uważam za niepotrzebną i po prostu szkodliwą dla Wisły. Zwłaszcza, że Frankowski to ciągle jest jeszcze młody człowiek, ktory swój dorobek w Wiśle nadal może dodatkowo pomnożyć, np: w roli trenerskiej. Czego zresztą serdecznie mu życzę. Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez Markus : 29.03.2009 o godz. 13:39.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
ULTRA WISŁA
Od: 11.2002
Skąd: ULTRA WISŁA
Offline |
#430
|
Maldini, Totti, Raul, Giggs, Gerrard, Xavi i jeszcze mozna wymieniac.. ![]()
Dark Dogs '02 ULTRA WISŁA
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2008
Skąd: R22 Krk Południe
Offline |
#431
|
|
Taa , rzeczywiście kibice na forum zdecydują kto jest legendą albo nie . GENIALNE . Ciąg dalszy absurdu . Myślicie wogóle co piszecie ? Poczytajcie sobie biografie byłych Wiślaków , pewnie połowa gwiazd byłaby przez Was napiętnowana za różne większe czy mniejsze grzeszki .
Przypomina się historia Kazia Deyny, którego też bezrozumni kibice wygwizdywali za wyimaginowane lub drugorzędne grzeszki . Jak napisał 7 kotów pieniactwo i tyle. edit Mrówa: o Raulu coraz częściej mówią że go wystawią na sprzedaż , a Gerard sam postawił klub pod ścianą wymuszając wielką podwyżkę , reszta z grubsza się zgadza ,z tym że do polskich realiów ma się to nijak.. Powód: Bo to wszystko dziecinada...
Ostatnio edytowane przez darotsok73 : 29.03.2009 o godz. 13:45.
|
|
|
|
P.N.R.I.
Od: 11.2002
Skąd: Dogville
Offline |
#432
|
|
Widzisz, to sa pilkarze z klubow, tak obrzydliwie bogatych, ze te sa im w stanie zaoferowac doslownie WSZYSTKO za pozostanie w nim. To jest kompletnie inna rzeczywistosc. Czy Frankowski by odszedl, gdyby zamiast oferty z Hispanii dostal podwyzke, np jak Giggs dy tylko zapragnal go Inter ? Nie wiem. Podobnie jak nie wiem, czy Brozek by przedluzyl ostatnio kontrakt, gdybysmy nagle mieli budzet na poziomie Polonii Bytom. ps. To sa legendy ktore zostaly, a legendy ktore odeszly ? Tez ich bylo sporo. Z tego Milanu, Romy, MU, Liverpoolu, i Barcelony. ![]()
Boia chi molla !
|
|
|
|
Banita
Od: 02.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#433
|
|
Dla mnie rzeczą niezrozumiałą jest beatyfikacja Franka przez niektorych ludzi, a pisanie, ze ktos cieszyl sie bardziej z goli Franka niz ze zwyciestwa Wisły jest najwiekszym absurdem jesli ten ktos nazywa sie kibicem Wisly.
Nie rozumiem jeszcze jednego, skoro 7 kotów jest tak wszystko wiedzący i nieomylny, to dlaczego nie zamknie tego tematu, ktory prowadzi do nikąd.
Ostatnio edytowane przez lucekj : 29.03.2009 o godz. 14:01.
|
|
|
|
Member
Od: 03.2008
Offline |
#434
|
|
OK, z dziesieciu we wspolczesnej pilce wymienisz. Tylko z dbalosci o prawde dodaj, ze np. taki Gerrard raczyl zostac w swoim ukochanym Liverpoolu po wielomiesiecznych negocjacjach z zarzadem i rownolegle z Chelsea oraz dluzej z Realem w 2005 roku. W wielu wywiadach w tym czasie krytykowal klub, i to w niewybredny sposob. Walczyl jak lew, szantazowal, blagal, by pozwolono mu odejsc, robil sobie prowokujace wypady do Madrytu, ogladal tam domy itd. Wreszcie postanowil zostac na Anfield, gdy zgodnie z jego wymaganiami podniesiono mu zarobki do ok. 110 tys. funtow tygodniowo.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#435
|
|
lucekj znów się powtarzasz
![]()
Armia Białej Gwiazdy- z nią się liczy każdy, honoru Wisły i Krakowa strzeże
ta sławna brygada! |
|
|
|
Member
Od: 06.2005
Offline |
#436
|
|
Franek – już jesteś legendą !!! i nikt tego nie zmieni. Historii nie da się wykreślić.
Każdy kolejny napastnik który przyjdzie do naszej ukochanej Wisły, przez najbliższe 50 lat (nasze pokolenie), będzie porównywany do Ciebie i prawie każdy kibic któremu Wisła jest bliska i który miał okazje widzieć Cię w akcji nie jest w stanie zapomnieć twojego geniuszu. Franek, może Bozia nie obdarzyła cię dobrymi warunkami fizycznymi, ale właśnie Ty udowodniłeś wszystkim niedowiarkom że mecz wygrywa się głową, a nie tylko nogami. Trzymaj Się !!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2008
Skąd: Ł3
Offline |
#437
|
![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#438
|
Anglicy sa "wyczuleni" na fałszywe lisy ,niby to kochajace swoj klub. Ja tam nieznam szczegółow ale watpie zeby sytuacje ktore opisujesz z Gerardem byly prawdziwe. Bardziej to zagrywki byle "cos napisac" Angielskich taboilidow ,niz prawda. Co do Franka ,to dyskusja niebedzie miala konca...,kazdy ma swoje racje i ich nie zmieni. Tylko po co robic do tego jakies podzialy na tych co go lubia i na tych co nie.Niewarto. ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Junior Member
Od: 05.2004
Offline |
#439
|
|
...Panowie i Panie...Ta dyskusja jest kompletnie jałowa...mamy 21 wiek mienimy się jako kulturalny naród , mieszkamy w prastarym grodzie Kraka i to zobowiązuje do rzeczowej i kulturalnej dyskusji...Natomiast co się dzieje tu...
...Zajmując głos w tej sprawie, chciałbym zwrócić uwagę : że nikt ale to nikt z "broniących" Franka ani razu nie stwierdził , że jest On Legendą Naszego Klubu...Bo oczywiście nie ma do tego Prawa... Bo To , czy rzeczywiście będzie On legendą czy nie , rozstrzygnie przyszłość... A nie subiektywne opinie jednostki... ...Niewątpliwie Franek piłkarsko Wielkim Człowiekiem był...jest... Natomiast jeżeli za 50 lat będziemy swoim wnukom opowiadać o takim jednym Lisie pola karnego... będzie to oznaczać coo... p.s Nie śmiem tu nikogo pouczać...ale Młodzi Panowie którzy bardzo często myślą , że obelga jest najlepszym sposobem krytyki czy obrażenia drugiej osoby...jest jeszcze coś takiego jak inteligentna ironiczna krytyka... która czasem może bardziej zaboleć niż Tysiąc wulgaryzmów razem wziętych... ...Upraszam wręcz!! przed najbliższym meczem z Jagą...przemyślcie moje słowa dokładnie...żeby nie było kompromitacji...nie muszę chyba dodawać że będziemy mieć wtedy okres świąteczny...
Ostatnio edytowane przez Macioos45 : 29.03.2009 o godz. 20:18.
|
|
|
|
Member
Od: 03.2008
Offline |
#440
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2008
Skąd: Ł3
Offline |
#441
|
![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#442
|
|
miedzy nimi a Frankowskim istnieje jedna zasadnicza roznica - graja w klubach gwarantujacych poziom sportowy, kase, emocje, puchary europejskie, prestiz - maja tam wszystko, moga byc co najwyzej znudzeni tą samą ligą albo ciągłymi trofeami ...
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2006
Offline |
#443
|
|
Ludzie, skończcie już tą dyskusje o Frankowskim bo się już rzygać chce czytając niektóre wypowiedzi.
Moim zdaniem Frankowski będzie ważnym piłkarzem w historii ale nigdy nie będzie legendą Wisły bo legendy tak jak on nie postępują. Trzeba pamiętać mu te bramki które strzelił, ale nie przesadzajmy z tym gloryfikowaniem go. Najlepiej będzie gdy temat zostanie zamknięty, nie róbmy z siebie pośmiewiska na całą Polske. Wszystko rozstrzygnie się na meczu z Jagą, kto będzie chciał będzie gwizdał na niego, inny będzie obojętny, inny będzie mu bił brawo. Ale co to zmieni, Frankowskiego nie ma u nas i nigdy już nie będzie, i niech tak już zostanie!!!! |
|
|
|
Junior Member
Od: 06.2004
Skąd: Koźmice Wielkie na zawsze wierne WISEŁCE!!!
Offline |
#444
|
|
Dla mnie to do legendy przejdą bramki strzelone przez Franka! I kiedyś synowi lub wnukowi będę o nich opowiadał! SZACUNEK i DZIĘKI za te piękne chwile kiedy mogłem się cieszyć z bramek strzelonych przez Ciebie!
![]()
"... W moim życiu przeczytałem 2 książki.
Jedną z nich był "Ojciec Chrzestny". Gdybyś ją przeczytał wiedział byś że pieniądze to nie wszystko, że nie zdradza sie przyjaciół i nie dmucha ich żon! Ale nie ty zapchałeś sobie głowe jakimiś pierdołami o żabach i teraz na siłe próbujesz zainteresować tym innych! ..." |
|
|
|
Junior Member
Od: 04.2008
Offline |
#445
|
1. nie podoba się to nie czytaj 2. skąd wiesz jak postępują a jak nie postępują legendy? Najprawdopodobniej tak Ci się tylko wydaje... 3. na razie to Ty robisz pośmiewisko, jakbyś przeczytał co tu się wypisuje, to może byś zauważył, że osoby uważające Franka za legendę wcale nie zmuszają nikogo do przyznawania im racji. Jedynie informują, że Franek i tak będzie legendą ze względu na to, czego dokonał. 4. mam nadzieję że mecz z Jagą rozstrzygnie tylko tyle, że Wisła zyska 3 punkty, bo jeśli kibice zaczną sobie nawzajem tłumaczyć kwestię legendarności Franka to obawiam się że na słowach się nie skończy i będzie wielki smród. 5. nie masz prawa odmawiać komukolwiek bycia kibicem Wisły czy sympatyzowania z naszym klubem pozdrawiam |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Skąd: Fox River
Offline |
#446
|
![]()
.....
|
|
|
|
Member
Od: 03.2008
Offline |
#447
|
Slynne oswiadczenie na ofi: "The club has made it crystal clear we want to keep Steven at Anfield. Sadly, he has told us this afternoon that he will not accept our offer of an improved and extended contract because he wants to leave Liverpool. We very much regret the decision he has taken." Kazda z wielkich klubowych legend wywalczyla sobie w koncu takie zarobki, jakie chciala. Gerrard odrzucal po kolei 85 tys, potem 100 tys. Ugial sie przy trzeciej kwocie i laskawie zostal. Maldini ma bajeczne pobory, prawnie zagwaranatowane dozywocie w Milanie, podobnie jak prestizowe stanowisko po zakonczeniu kariery itd. I tez byl twardym negocjatorem, ale rowniez i tu klubowi zalezalo na dbaniu o ciaglosc historii i zatrzymaniu zywej legendy (a czy rowniez dlatego, ze co druga sprzedawana koszulka ma na plecach jego nazwisko, to już nie wiem). Jednakze, nic za darmo. Wiernosc tez ma swoja cene, choc przewaznie uzywa sie na to bardziej subtelnych okreslen, a najchetniej wcale sie o tym nie mowi. Z drugiej strony, dlaczego klubowa legenda, od lat wiernie sluzaca, nakrecajaca przychody klubu, ma zarabiac mniej niz nowy nabytek transferowy? No i trzeba sie zastanowic, czy warto z powodu paru groszy/euro/funtow (wobec budzetow klubow) stracic cos moze wazniejszego i cenniejszego. Ja odpowiedzi nie znam. Moze zna ja ktos z patentem na madrosc. Jak sie przyjrzec tematowi, to wielu ma to szczescie byc wszechwiedzacymi i nieomylnymi. Powód: Dzieki!
Ostatnio edytowane przez 7 kotów : 29.03.2009 o godz. 23:14.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|