The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
ByQ
Senior Member
 
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#121
Stary 15.12.2008, 18:41
hahah ale przypomniałeś o tych samolocikach miazga to była jak po całej auli w szkole ich pelno latało
Odpowiedz cytując
Ikki
Senior Member
 
 
Od: 11.2008
Skąd: Aleksandrów Kujawski

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#122
Stary 15.12.2008, 18:55
A chyba jeszcze nikt nie wspomniał o tym co każde dziecko interesowało najbardziej czyli kreskówkach tamtych czasów
Pamiętna (kultowa) Polonia1 i Kaiketsu Zorro, Yattaman, Tsubasa, Królewna Śnieżka, Czarodziejskie Zwierciadełko... długo by wymieniać. Każdy miał swoją ulubioną kreskówke Tamte bajki miały swój klimat, swoją magie, która sprawiała, że chciało je się oglądać
Odpowiedz cytując
maTyS.
Bene Nati
 
Od: 10.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#123
Stary 15.12.2008, 18:57
AMF napisał(a):Wyświetl post
a pamiętacie takie styropianowe modele samolocików do składania? 10 000 zł chyba kosztowały. przezajebiasta zabawa

miałem u babci taki mały samochodzik z napędem pedałowy-nożnym. metalowy żółty kabriolet po całej wsi się jeździło... pamiętam że wjechałem kiedyś pod ławkę na placu i niestety się szybka zbiła. mama mówi że kilka dni płakałem
miałem takiego jednego samolocika zielonego z śmigłem z plastiku zabawy co nie miara było przez taką jedną głupią rzecz wydawać by się mogło,ileż to radości sprawiało ehh...coś pięknego,a zabawa samochodzikami na dywanach z drogą sklepami itp..bezcenne

o i bajeczki,tak któż z nas ich nie pamięta jak Tsubasa leciał jeden odcinek pod górkę z piłką,kto z nas nie pamięta Trójki Trombo bodajże albo misia Balu czy jakoś tak
PRĄDNIK BIAŁY WIERNY WIŚLE !
Odpowiedz cytując
piter116
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#124
Stary 15.12.2008, 19:02
Ikki napisał(a):Wyświetl post
A chyba jeszcze nikt nie wspomniał o tym co każde dziecko interesowało najbardziej czyli kreskówkach tamtych czasów
Pamiętna (kultowa) Polonia1 i Kaiketsu Zorro, Yattaman, Tsubasa, Królewna Śnieżka, Czarodziejskie Zwierciadełko... długo by wymieniać. Każdy miał swoją ulubioną kreskówke Tamte bajki miały swój klimat, swoją magie, która sprawiała, że chciało je się oglądać
Pamiętam szczególnie 1 bajkę: nie pamiętam tytułu, ale był to opis historii jakiegoś chłopaka który zwiedzał cywilizacje Majów chyba i Inków
Baliście się Zuluguli ?
Odpowiedz cytując
R33
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#125
Stary 15.12.2008, 19:24
Ikki napisał(a):Wyświetl post
A chyba jeszcze nikt nie wspomniał o tym co każde dziecko interesowało najbardziej czyli kreskówkach tamtych czasów
...Tsubasa... długo by wymieniać. Każdy miał swoją ulubioną kreskówke Tamte bajki miały swój klimat, swoją magie, która sprawiała, że chciało je się oglądać
A później każdy chciał tych tricków sie uczyc

edit:
zuraw9 napisał(a):
Jedna akcja leciała przez 3 odcinki Bajka była genialna, jak ktoś biegł to boisko wyglądało jakby w środku było jakieś wzgórze a po strzałach piłka wyglądała jak ta do rugby. Miało to swój klimat.
i jescze wyskoki na 10m w góre, albo strzały po którym odrzuca 3 obrońców, bramkarza i rozyrwa siatkę do tego

Jescze 2-3 lata temu oglądałem serię ,,Road to 2002" hehe

PS: Do tych bajek dodałbym jeszcze Dragon Balla
Ostatnio edytowane przez R33 : 15.12.2008 o godz. 19:43.
Odpowiedz cytując
zuraw9
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Żywiec

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#126
Stary 15.12.2008, 19:36
Jedna akcja leciała przez 3 odcinki Bajka była genialna, jak ktoś biegł to boisko wyglądało jakby w środku było jakieś wzgórze a po strzałach piłka wyglądała jak ta do rugby. Miało to swój klimat.
Odpowiedz cytując
Gucio25
Forumowy Di Caprio
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#127
Stary 15.12.2008, 19:43
mcovalski napisał(a):Wyświetl post
Jak kiedyś dostałem w dupsko takim bolcem to ból chyba z tydzień.
czym?
przypomniały mi się jeszcze takie dwie zabawy, jestem ciekaw czy ktoś to praktykował.
pierwsza to wycinanie z kartek takich ludzików, podpisywanie ich jako piłkarzyki i robienie całych drużyn. później się robiło piłeczkę, też z papierku i się niby mecz rozgrywało..
a druga zabawa, to "skoczek" narciarski zrobiony z klocków lego i robienie konkursów skoków narciarskich tym skoczkiem. skocznią było takie oparcie z boku sofy, idealny kształt.. eh, ile ja konkursów przerobiłem..
Odpowiedz cytując
Robert_wislak
Senior Member
 
Od: 08.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#128
Stary 15.12.2008, 19:43
Co do kreskówek pamiętam na we wczesnych latach 90 czekałem na sobotę i 7 rano bo wtedy Canal+ był odkodowany i można było oglądać kreskówki na ten moment przypomina mi się coś o strusiu i kojocie co go gonił i taki kowboj z rudą brodą, to był klimat gdy oglądało się je na takim małym telewizorku. Co do zabaw to pamiętam na korytarzu w bloku zabawy z innymi dzieciakami.
Co do jedzenia pamiętam jak często sąsiad zapraszał nas na taką pikantną potrawe co wyglądem przypominała fasolkę, spytałem się mamy to się nazywało soczewica( ale była przeypszna ). A z racji swojego zamieszkania pamiętam z bloku na Czyżynach taki Bar Kier stał w miejscu gdzie teraz jest takie ogromne rondo

bardzo dobry temat

Wisła
Odpowiedz cytując
piter116
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#129
Stary 15.12.2008, 19:49
Robert_wislak napisał(a):Wyświetl post
Co do kreskówek pamiętam na we wczesnych latach 90 czekałem na sobotę i 7 rano bo wtedy Canal+ był odkodowany i można było oglądać kreskówki na ten moment przypomina mi się coś o strusiu i kojocie co go gonił i taki kowboj z rudą brodą, to był klimat gdy oglądało się je na takim małym telewizorku. Co do zabaw to pamiętam na korytarzu w bloku zabawy z innymi dzieciakami.
Co do jedzenia pamiętam jak często sąsiad zapraszał nas na taką pikantną potrawe co wyglądem przypominała fasolkę, spytałem się mamy to się nazywało soczewica( ale była przeypszna ). A z racji swojego zamieszkania pamiętam z bloku na Czyżynach taki Bar Kier stał w miejscu gdzie teraz jest takie ogromne rondo

bardzo dobry temat
Chyba Ci chodzi o Strusia Pędziwiatra i Strażnika Teksasu xD
Odpowiedz cytując
Wisła&Lechia
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#130
Stary 15.12.2008, 20:02
A ja mam do was takie pytanie dawno temu była taka bajka na fox kits (czy jak tam się to pisze) że przychodzili do takiego gościa i prosili o pomoc w jakiś tam zadaniach Wiem że ten gośc miał pomocnika! Nie chodzi mi tu o inspektora gadżeta !
Odpowiedz cytując
Coach
Senior Member
 
 
Od: 07.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#131
Stary 15.12.2008, 20:06
Wisła&Lechia napisał(a):Wyświetl post
A ja mam do was takie pytanie dawno temu była taka bajka na fox kits (czy jak tam się to pisze) że przychodzili do takiego gościa i prosili o pomoc w jakiś tam zadaniach Wiem że ten gośc miał pomocnika! Nie chodzi mi tu o inspektora gadżeta !
Walter Melon i Bilon
eśli ktoś publicznie mówi, że kocha Wisłę, to musi ją szanować od początku do końca, a nie tylko całować koszulkę po strzeleniu bramki
Odpowiedz cytując
w0lno.
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#132
Stary 15.12.2008, 20:40
To tak... robił ktoś z Was zeszyty piłkarskie? Wklejało się wycinki z gazet, naklejki itd. piłkarzy, loga drużyn. Pamiętam, że już w wtedy miałem kartki z grajkami Wisełki... ciężko było to zdobyć Mam gdzieś jeszcze nawet ten zeszyt. Później się człowiek mógł lansować przed kumplami.
Ehh... pamiętam, że zbierałem Bravo Sport. Pominę to, że kupywałem jedynie po to, żeby mieć plakaty i popatrzeć na obrazki
Z tym to mnie chyba nikt nie pobije. Zawsze u brata w domu grało się w piłkę. Najpierw trzeba było się ubrać w strój piłkarski [koszulka ze swoim nazwiskiem napisanym mazakiem, bądź koszulka Beckhama, czy innego Ronaldo - tego to się spooro miało; buty oczywiście skarpetki normalne podciągnięte do kolan itd.]. Naszym boiskiem był największy pokój w domu [mieszkał w bloku ]. Albo grało się karne, gdzie bramką było łóżko - słupki i 'siatka' oraz obraz - poprzeczna [obraz po kilku sezonach gry znalazł się na śmieciach, z resztą łóżko od rzucania się na nie też hehe] albo rozgrywało się mecz 1v1 i bramką było wspomnianie łóżko, a drugą stolik pod telewizor. O tym, że sąsiedzi się nieźle wkurzali to nawet nie wspomne.
Aaa i zapomniałbym. Wiadomo, że marzeniem każdego chłopaka było mięc korki adasia czy nike. Tak więc zwykłe trampko-korki malowało się farbami, żeby wyglądały jak oryginalne xD.

PS. Tych zabaw było jeszcze sporo, jak będę miał wolną chwilę to wpiszę
Odpowiedz cytując
picasso
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#133
Stary 15.12.2008, 21:12
Ni_Ma napisał(a):Wyświetl post
Jeszcze pamiętam taka grę w "państwa" - pamięta ktoś? Rysowało się koło na ziemi i dzielilo na państwa i potem rzucało się kamieniem i cos tam się obcinało?... cholercia nie pamiętam dokładnie jakie były zasady...
grałem w to,ale rzucaliśmy nożem i wtedy się odkrawało kawałeka rzucając można było stać tylko na swoim "terytorium"

dzwd napisał(a):Wyświetl post
Oooo JEst ! przypomniałem sobie coś mianowicie to jak wujek przynosił czysty spirit i rozcieńczali go z moim tatą w piątkowe wieczory.. a roboty z tym troche było,szczegółowo nie pamiętam jak to robili ale mieli w ch*j rurek itp.Wiadomo później libacja do 3 w nocy.. taki urok PRL-u
mój ojciec też rozrabiał spiryt z wodą,a dla smaku przypalał cukier i robił "przepalankę".w zależności od tego jak długo trwało owo pzrypalanie,to wódka była mniej lub bardzie słodka i miala kolor mocnej lub słabszej herbaty.razu pewnego przyjechał do nas dziadek doszli do wniosku,że trzeba jeszcze trochę cukru "dopalić",bo coś ta wódzia nie teges.i dopalili razem z ojcem...tylko ze cukier z solą pomylili.tyle wódy sie zmarnowało.cały litr...tylko jeden kumpel ojca to pił.reszta na samą myśl kibel straszyła.
dziękuję za uwagę
Odpowiedz cytując
emsi
Senior Member
 
Od: 05.2004
Skąd: się bierze woda sodowa i nie tylko

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#134
Stary 15.12.2008, 21:14
A ja się uczyłem można powiedzieć czytać na komiksach.

Tytusy, Kajko i Kokosze, jak i polski superglina Kapitan Żbik Pamiętam jak dorwałem pierwszy tom Thorgala to z wypiekami czytałem, a przy tomie Alinoe to ciężko mi było w nocy zasnąć

Pamiętam też pierwsze zetknięcie ze Szninklem, to przeczytany chyba z 200 razy i każda strona fruwała już osobno

Było tengo sporo Yansy, Funky Kovale, magazyn komiksowy Relax, Pellisa i wiele wiele innych...
Ostatnio edytowane przez emsi : 15.12.2008 o godz. 21:16.
--Dezaktywacja-- Borys trzymaj się!
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#135
Stary 15.12.2008, 21:19
heh - ostatnio dorwalem Thorgale i jakos nie moge sie do nich przekonac- moze sie jeszcze uda - oczywiscie za dzieciaka to byl kult - natomiast Szninkiel niszczy kosci do dzis.Pamietam jak stary mi to w kiosku kupowal - ja gnoj straszny a komiks z gatunku 'dla doroslych' - dobrze ze nie przegladal go
W ogole to glupote zrobilem bo jak mi minal okres na komiksy to porozdawalem je wszystkie a mialem tego w****u i jeszcze troche -teraz to niezle rarytasy by byly.

Teraz sie jeszcze przyznac kto jezdzil co tydzien pod elbud wymieniac kasety
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 15.12.2008 o godz. 21:23.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
emsi
Senior Member
 
Od: 05.2004
Skąd: się bierze woda sodowa i nie tylko

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#136
Stary 15.12.2008, 21:31
1q2 napisał(a):Wyświetl post
heh - ostatnio dorwalem Thorgale i jakos nie moge sie do nich przekonac- moze sie jeszcze uda - oczywiscie za dzieciaka to byl kult - natomiast Szninkiel niszczy kosci do dzis.Pamietam jak stary mi to w kiosku kupowal - ja gnoj straszny a komiks z gatunku 'dla doroslych' - dobrze ze nie przegladal go
W ogole to glupote zrobilem bo jak mi minal okres na komiksy to porozdawalem je wszystkie a mialem tego w****u i jeszcze troche -teraz to niezle rarytasy by byly.

Też się cieszyłem, że ojciec do Szninkla nie zajrzał, a Thorgal cóż podoba mi się dalej kilka odcinków na duży plus im dalej tym gorzej, a teraz nowy scenarzysta od dwóch tomów i zaczyna to znowu równać w górę

I popełniłem ten sam błąd co Ty i oddałem ponad pół tysiąca komiksów synowi znajomego, teraz z chęcią bym to wszystko odzyskał

1q2 napisał(a):Wyświetl post
Teraz sie jeszcze przyznac kto jezdzil co tydzien pod elbud wymieniac kasety
A ja podnoszę rękę w górę jeździłem pod Elbud i kupować kasety do Atari i wymieniać piraty VHS. pamiętam zawsze, że były na nim niby dwa filmy, pierwszy był pełnoprawny, a drugi to zazwyczaj dopychane seriale amerykańskie, ale człowiek i tak z wypiekami na twarzy śledził wyczyny Błękitnego gromu, Alfa czy Drużyny A, a nie daj boże jakiś delikatny erotyk to z wypiekami na twarz i z palcem ana przycisku stop oglądał w razie czego

A tak w ogóle dzieki starym kasetom VHS zrodziła się moja miłość do horroró bo można było dostać wiele perełek, obecnie nawet w PL nie wydanych a kultowych na całym świecie - na tym nośniku obejrzałem sporo Fulciego czy innych włoskich klasyków gore
--Dezaktywacja-- Borys trzymaj się!
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#137
Stary 15.12.2008, 21:53
emsi napisał(a):Wyświetl post
Też się cieszyłem, że ojciec do Szninkla nie zajrzał, a Thorgal cóż podoba mi się dalej kilka odcinków na duży plus im dalej tym gorzej, a teraz nowy scenarzysta od dwóch tomów i zaczyna to znowu równać w górę

I popełniłem ten sam błąd co Ty i oddałem ponad pół tysiąca komiksów synowi znajomego, teraz z chęcią bym to wszystko odzyskał



i kupować kasety do Atari
W takim razie musiales tez byc gosciem, slynnego mapasoftu
ile ja czasu tam spedzalem , przegladajac te ich katalogi a potem wloczenie sie nad Wisla w oczekiwaniu na nagranie.
Swoja droga 'stary elbud' to mial taki klimat ze az lezka sie w oku kreci.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
emsi
Senior Member
 
Od: 05.2004
Skąd: się bierze woda sodowa i nie tylko

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#138
Stary 15.12.2008, 21:56
1q2 napisał(a):Wyświetl post
W takim razie musiales tez byc gosciem, slynnego mapasoftu
ile ja czasu tam spedzalem , przegladajac te ich katalogi a potem wloczenie sie nad Wisla w oczekiwaniu na nagranie.
Ano byłem i stałem w kolejkach po nagranie kaset

1q2 napisał(a):Wyświetl post
Swoja droga 'stary elbud' to mial taki klimat ze az lezka sie w oku kreci.
I błocko po kolana o każdej porze roku
--Dezaktywacja-- Borys trzymaj się!
Odpowiedz cytując
Etiop
Senior Member
 
 
Od: 10.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#139
Stary 15.12.2008, 22:35
Ja od najmłodszych lat byłem zajawiony na piłkę nożna i Wisłę. Miałem taki segregator w którym zbierałem wszystkie wycinki z gazet o Wiśle. Pamiętacie naszych zawodników takich jak: Świerad, Mucharski, Owca, Giszka, Szeliga? Trenerów Franczaka, Apostela, Łazarka? W weekendy jak Wisła grała a nie chodziłem jeszcze na mecze, to siedziałem w domu i słuchałem Radia Kraków i relacji z meczy np. z Krisbutem Myszków, Jeziorakiem Iława, Hetmanem Zamość ( hehe II liga panowie, II liga !! to były mecze i emocje wtedy ). Mecz bodajże ze Ślęzą Wrocław, który był kupiony przez wrocławian z tego co pamiętam (jakaś afera była z tym meczem). Zawsze oglądałem, jak po meczu kibice wracali 159 przez Olszę do Huty-cały autobus kibiców, szalki przez okno, flagi wywieszone, śpiewy. Pamiętam Wisła głównie grała w soboty a w niedzielę część ludzi szła na WKS Wawel. Pamiętam jak grali w III lidze, później awans do II i przez pewien czas byli w czubie tabeli. Był wtedy tam taki jeden dobry zawodnik, Gabriel Gonzalez chyba. Mistrzostwa w USA - jak Baggio przestrzelił karnego to nie moglem w to uwierzyć przez parę dni !! Cały dzień spędzało się grając w piłkę, najpierw na garażach, bo na boisku pierszeństwo miała starszyzna osiedlowa. Mieliśmy boisko, które zostało nazwane Parc des Princes, ponieważ znajdowało się tuż przy kościele w takim małym parku. Mecze klasowe to było to. Nie mogliśmy się doczekać takiego meczu a po nim opowiadało się przez parę dni o jego przebiegu. Pamiętacie mecz z francuzami na Parc des Princes? To co tam Woźniak wyprawiał to był szok! A czerwone kartki Koseckiego i Świerczewskiego w meczu ze Słowacją?
W podstawówce SKS-y po lekcjach w siatkę. Po szkole albo grało się w piłkę albo śmigało na rowerze. Miałem Pelikana !! Oranżady w woreczkach, gumy Donaldy i Turbo, bezy, rekolekcje, Polonia 1 wczesniej chyba to się nazywało Krater. Kumpel dostał pierwszą komórkę w 7 albo 8 klasie podstawówki - Nokia 5110. Wszyscy chcieli ją zobaczyć jak działa itd. Wtedy to był wypas! Wypady pod Elbud na wymianę kaset. Filmy karate (Bruce Lee, Chuck Norris) i wojenne (Delta Force itp.) wtedy rządziły. Wyjazdy na jakieś kolonie/oazy w wakacje - dla mnie jedyna szansa, żeby zobaczyć kawałek naszego kraju. Tyle fajnych wspomnień, że brakło by chyba miejsca, żeby je tutaj opisać.
Rocznik 85 !!
"...Możesz nazywać mnie bratem diabła
I nienawidzić jeśli chcesz
Możesz mówić, że jestem złem
Lecz nigdy nie zmienisz mnie..."
Odpowiedz cytując
M.C (nowy kleparz)
Senior Member
 
 
Od: 09.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#140
Stary 15.12.2008, 23:18
piter116 napisał(a):Wyświetl post
Baliście się Zuluguli ?
Ciesc!!Zuluguli nie bałem się,za to go chętnie zawsze oglądałem...
Podobnie,jak Czar Par,który prowadził Ibisz,oraz Randke w Ciemno z Kawalcem,oraz wieczorami oglądałem Cojaka,czy jak się to pisze
W życiu przeczytałem tylko jedną książkę, bo miała tylko osiem stron. To była" Nasza szkapa". Chyba coś o jakimś wychudzonym koniu----Mariusz Piekarski
Odpowiedz cytując
felipe
Senior Member
 
Od: 07.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#141
Stary 15.12.2008, 23:30
No Czar Par był kapitalny, cała rodzina oglądała
To był chyba prawdziwy debiut Ibisza, a teraz gdzie nie spojrzeć to Krzysiu.

Z tv to pamiętam jeszcze Polskie ZOO, ale mało z niego wówczas rozumiałem.
A taki serial amerykański "Zawód policjant" pamiętacie? z takim niesamowitym samochodem do zadań specjanych pamiętam, że budowałem sobie tego typu pojazdy z klocków Lego i bawiłem się w porwania itp.

W ogóle dawniej każdy serial miał jakiś klimat, był wydarzeniem integrującym rodzinę. Czekało się całą rodziną kilka dni na kolejny odcinek. A teraz to w modzie jest ściągnąc serie i oglądać w samotności (!) na kompie 70 odcinków przez kilka dni wakacji... Seriale obecnie bardziej się, hmm, "zalicza" by potem pochwalić się w towarzystwie że obejrzało sie "Lostów" czy innego dextera. Śmieszne dla mnie
Ostatnio edytowane przez felipe : 15.12.2008 o godz. 23:39.
Odpowiedz cytując
puszek06
Banita
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#142
Stary 15.12.2008, 23:33
ja się bałem Buki z muminków. co do kultowych rzeczy to wymieniłbym jeszcze wafelki "kukuruku" - i zbieranie obrazków z nich tak jak z gumy Turbo czy Donaldów. jeszcze tak jak Emsi powiedział - horrory! - w każdej wypożyczalni czy z nielegalnego źródła pełno horrorów głownie klasy "B". Gore aż miło patrzeć było... A na Wiśle jako gnojek na łuku od Reymonta siedziałem czesto na murku przy schodach i fajny widok miałem dość na boisko. niezapomniany widok pustego miesjca po wałach i samotnego budynku klubowego z loża tam gdzie dziś A i B
jeszcze kwestia lego - chyba w 1990 weszli piraci - to był hit! w przedszkolu i 1 klasie ludzie z zawiścią patrzyli na cuda jakie przynoszono dla samej pochwały np łodki,tratwy itd. w wielu ywpadkach ilość lego decydowała o statusie osoby. Na zestawy trzeba było zbierac po rok i dłuzej ze wszystkich urodzin, imienin i datków ciotek a potem do peweksu czy sklepu i się miało cuda. dzieciaki bardziej umiały docenic to co mialy,szanowły zabawki, cieszły się z drobiazgów. mam takie wrażenie że mojemu pokoleniu to zostało - że bardziej doceniają kwestie posiadania i mają instynkt "samonaprawczy" jak coś sie zepsuje a nie wyjebać i prosić o nowe.. nie wiem czemu ale cięzko mi jest znaleźć wspolny język z ludzmi staryszmi o 5 i więcej lat odemnie...
Odpowiedz cytując
Nitrox
Senior Member
 
Od: 07.2007
Skąd: .....

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#143
Stary 15.12.2008, 23:53
a Diabła Piszczałke pamietacie

Odpowiedz cytując
darotsok73
Senior Member
 
 
Od: 02.2008
Skąd: R22 Krk Południe

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#144
Stary 16.12.2008, 00:54
Komiksy ,kasety wideo wymieniało sie pod Karlikiem, elbudu jeszcze nie było. Wideo to wogóle był absolutny top. W tv oglądało sie "piątek z Pankracym Maję , Załogę Dżi, jazona ,w poniedziałek Zwierzyniec, wogóle w tv były 2 programy a dwójka zaczynała się o 16.55.
A jakie filmy i seriale szły, większośc to ruskie , topowe filmy puszczali w sobotę o 20 (przeważnie westerny lub wojenne).
Wisełka z tamtych czasów? ja zacząłem chodzić bardzo wcześnie, 84-85r., Wisełka piłkarsko była cienka, w przerwie meczu każdy mógł wejśc za darmo, były też dwie dziury w płocie to taki mikrus jak ja spokojnie się przeciskał, Pamiętam dobrze 3 miejsce w lidze(trener A.Musiał) Nieźli gracze z "Dziubkiem " na czele.
Mecze w 2 lidze też pamiętam na ślęzie byłem, Kaliciak dostał ZA NIC czerwoną kartkę od przekupionego przez Amikę(i nie tylko) sędziego Kasierskiego,
Oj dużo można by wspominac...
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#145
Stary 16.12.2008, 01:05
darotsok73 - racja karlik byl wczesniej ,to pewnie z racji roznicy kilku latek to akurat elbud stal sie moim domem na weekend na dlugi czas

A na Wiselke ojciec mnie bral , tez jakos od polowy lat 80tych ,potem juz lazilo sie z kumplami - nawet pamietam moj pierwszy mecz na 10tce - otoczonej przez kordon psow -coz to bylo za przezycie - ale jaki to byl mecz, tego juz niestety nie pomne
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
darotsok73
Senior Member
 
 
Od: 02.2008
Skąd: R22 Krk Południe

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#146
Stary 16.12.2008, 01:18
Z kompurerów pamiętam niezliczoną ilośc kaset z grami, miałem kolegę który mieszkał w Austrii i na wakacje tu przyjeżdżał, miał super kompy MSX Philips, w Polse nieosiągalne , rewelacyjne gry na kartridżach i dyskietkach, oczywiście też Atari, Commodore, pamiętam że w "rozgłośni harcreskiej" z radia ! nagrywało się na kasetę programy komputerowe !!! i gry, ja dorabiałem sobie u znajomego w warsztacie i miałem 5 tys. na godzinę,później moja pierwsza praca zawodowa i wypłata 4,5 miliona złotych hehe...Pamiętam totalną inflację , pierwsze kantory, pierwszą komórkę -Centertela, ważyła ponad kilo i miała gabaryty cegły, i kosztowała straszne pieniądze.....cdn.
Odpowiedz cytując
mcovalski
miszcz ortografji
 
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#147
Stary 16.12.2008, 09:04
AMF napisał(a):Wyświetl post
a pamiętacie takie styropianowe modele samolocików do składania? 10 000 zł chyba kosztowały. przezajebiasta zabawa

miałem u babci taki mały samochodzik z napędem pedałowy-nożnym. metalowy żółty kabriolet po całej wsi się jeździło... pamiętam że wjechałem kiedyś pod ławkę na placu i niestety się szybka zbiła. mama mówi że kilka dni płakałem
Tak a później się brało saletrę i podpalało i się cieszyło jak daleko odleci

Gucio25 napisał(a):Wyświetl post
czym?
(....)
Bolcem- bolcówka - urządzenie które robiło się z drutu w takim kształcie szerokiej litery Y może to miało 7 cm szerokości 5 cm wysokości. Zasada tak jak w procy.



i to działało jak proca, tylko że to takie małe było, a "naboje" wykonywało się też z drutu(drucika) , kształtem przypominały dzisiejsze zszywki do papieru, lecz były one bardziej zaokrąglone.
Może gdzie indziej się to inaczej nazywało, lecz u nas tak się na to mówiło i był czas, że każdy miał coś takiego w kieszeni.
Odpowiedz cytując
harthausen
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: Kraków, miło się Gdynię wspomina

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#148
Stary 16.12.2008, 16:25
na to coś mówiło się też w moich czasach pyrla, niebezpieczne draństwo jak diabli , można było oko na amen komuś załatwić, dlatego nauczyciele tępili to szczególnie zawzięcie, my dzieciaki nie zdawaliśmy sobie sprawy.
Za to broń strzelecka w postaci rurki z ołówka automatycznego lub inne szklane lub miedziane można było używać w miarę bezkarnie. Najwyżej rurkę zabrali
Były dwie techniki ognia: albo seriami z gęby pełnej ryżu albo też snajpersko , kulkami z plasteliny pojedynczo. Tymi kulkami fajnie się tłukło do ofiar klasowych lub "podpadniętych" w czasie ich odpowiedzi przy tablicy.


Odpowiedz cytując
Ni_Ma
Senior Member
 
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#149
Stary 16.12.2008, 21:45
a pamieta ktoś Dynastię? całą rodziną zasiadaliśmy do oglądania....
Odpowiedz cytując
dj_ibutti
Senior Member
 
 
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#150
Stary 16.12.2008, 21:48
Nooo pamiętam Lepiej sie pochwal od którego odcinka oglądałaś? Ale ja wolałem Dr. Queen
KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:50.