Estovic napisał(a):

|
W kwestii dzisiejszego meczu to ten sam koszmar co ze Śląskiem - szmata Pawełka + słaba skuteczność Pawła i leżymy. Znowu była dominacja na boisku, znowu była przewaga w sytuacjach pdobramkowych, ale co z tego skoro nie mamy nikogo poza Pawłem kto mialby pojęcie o strzelaniu goli w tym klubie, a w każdym meczu gramy w 10 na 12 bo Mariusz to zawodnik rywali. Nie wiem tylko co wy się tak uczepiliście Maleckiego. Zagrał jeden slabszy mecz po wcześniejszych 7 świetnych i już teraz w wieku 20 lat jest jednym z najlepszych graczy na swojej pozycji.
|
zacznijmy od Pawełka. Twoim zdaniem to był jego błąd? Niefrasobliwe zachowanie obrońców, przypadkowa piła na piąty metr, Mariusz wychodzi, ale broniąc strzał zawodnika będącego 2 metry od niego ciężko spodziewać się, że uda mu się wybić piłkę, można liczyć tylko na indolencje strzelca. I żeby nie było, że jestem obrońcą Pawełka (bo za każdym razem gdy zmuszony on jest do gry nogą- serce mi staje) po prostu ten gol to nie była jego wina.
Estovic napisał(a):

|
Nie wiem czy moderatorzy nie powinni zamykać tematu tuż po meczu by paru emodzieciaków miało czas ochłonąć. Niech mi Gwieździsty i reszta "znafcuf" domagających się zwolnienia Skorży wyjaśni jaki lepszy trener mógłby przyjść do Wisły. Tylko pytam o realne propozycje czyli wolnych trenerów, którzy są w naszym zasięgu finansowym i chętni do pracy w polskiej lidze. Ciekawe czy poza miotaniem się na forum umiecie coś konstruktywnego zaproponować.
|
Może lepiej sam nie wchodź do tego tematu w dniu i dzień po meczu. Będzie z pożytkiem dla wszystkich, Ty nie będziesz musiał się denerwować wypowiedziami innych, a my nie będziemy musieli czytać Twoich. Bez napinki (w razie co priv).
Quicker napisał(a):

|
Moim zdaniem jedynym dobrym rozwiązaniem jest zostawienie trenera Skorży na stanowisku trenera i wydanie sporych pieniędzy na zawodników. Ale nie takich do grzania ławy, tylko do pierwszej 11. Pozycje to: Bramkarz, Pomocnik i Napastnik. Czytałem w jakiejś bulwarówce niedawno, że Pan Cupiał ostrzy zęby na Ivanovskiego z Poloni... jeśli tak, to bardzo dobra myśl proszę pana, bo jak już ktoś przede mną wspominał, Paweł ciągnie 30, 40 % ofensywy (ataku) we Wiśle. I oby nie było powtórki sprzed tego lata, kiedy to doszedł sam Marcelo - na którego i tak gwiazdorstwo nie przyjdzie chyba w tym roku....
|
Rozwiązanie idealne, wiadomo. Zważając jednak na dotychczasową politykę klubu, jak i na ostatnie wypowiedzi ukazujące się w prasie to nie powinniśmy sobie "ostrzyć zębów" na jakiekolwiek transfery gotówkowe. W takim wypadku pozostaje zostawić Skorże na stanowisku trenera, bo z takim materiałem i tak nikt nie zrobi nic lepszego od niego.
zim zum napisał(a):

|
Panowie czas skończyć z pieprzeniem o dobrym trenerze Skorży. Nie ma cudów, że taki Piotr Brożek 2 miesiace temu grał super, a teraz gra taką padake,ze masakra Podobnie Boguski i paru innych. Po prostu trener ich źle przygotował i tyle i aż żal patrzeć bylo z trybun na ich grę.
|
W sumie trafne spostrzeżenie, ale gdyby się tak przyjrzeć to rzeczywiście mało którzy gracze w lidze polskiej rozegrali tyle meczy co oni. Większą część rundy utrzymywali stałą wysoką formę. Jednak brakowało ludzi, którzy mogliby ich zastąpić, tym samym pozwalając im odpocząć(to są Polscy piłkarze, nie porównujmy do zawodników z ligi angielskiej, hiszpańskiej..).
dynek.pl napisał(a):

|
Ale mielismy sporo sytuacji wczoraj. Ja niewiem, nie pamietam moze dobrze ale rok temu w Chorzowie tyle nie bylo, a wygralismy 3:0 bo Zienczuk co dostal pilke to trafial, a teraz mamy tylko Brozka.
|
Sporo sytuacji? Zgodzę się z tym, że prowadziliśmy grę, utrzymywaliśmy się przy piłce, kilkukrotnie wynikały z tego całkiem przyzwoite akcje, ale przez cały mecz nie stworzyliśmy sobie ani jednej sytuacji stu procentowej! Nie wystarczy dobrze grać, trzeba strzelać bramki.
boskijelonek napisał(a):

|
Nie ma się co oszukiwać Wisła zagrała słaby mecz. Widoczny był brak klasycznego rozgrywającego, nie chodzi mi o to, że brakowało Sobola tylko o to że ani Diaz ani Cantoro to nie są zawodnicy, którzy potrafią rozegrać piłkę w środku pola, a jeśli dodamy do tego że Łobodziński i Zieńczuk nic nie pokazali to trudno się dziwić, że w tym meczu Wisła nawet nie stwarzała groźnych sytuacji, bo jest to niemożliwe z tak grającą drugą linią.
|
Ale kiedy ostatnio Wisła miała klasycznego rozgrywającego? Wszyscy znamy dobrze odpowiedź, był to Mirek Szymkowiak. Dobrze też wszyscy wiedzą, że w każdym kolejnym okienku transferowym głównym celem jest taki zawodnik, narazie- efektów brak.
Wiadomo gra powinna być oparta albo na rozgrywającym (mocny środek pola) bądź na grze skrzydłami, my nie posiadamy ani konstruktywnych środkowych, ani dobrych skrzydłowych.
Mecz na słabym poziomie, ale o dziwo momentami gra Wisły podobała mi się. Spokojne rozgrywanie, następnie zagranie na skrzydło, wrzutka. Szkoda tylko, że takich składnych akcji przez cały mecz było tylko kilka i nie przyniosły żadnego efektu.