
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Guest
|
#631
|
Osobiście jestem pod dużym wrażeniem gry Diaza na lewej pomocy, warunkami przypomina trochę Kose do tego jest lepszy technicznie i potrafi grać dobrze głową, Można śmiało na niego grać takimi przerzutami jak na Kose tylko niech potrenuje przyjęcie na klatę,strzał też musi poprawić bo kilka okazji miał wczoraj a nie strzelał tylko szukał rozegrania, jeśli właściwie będzie się rozwijał to może być z niego naprawdę solidny skrzydłowy, na moje oko to Marek nie ma z nim szans. Boję się tylko że Skorża wystawi go w meczu z Ruchem w środku pomocy bo przecież Mauro nie może grać.Małecki nie gra jakoś olśniewająco ale od Łobo nie jest wcale gorszy więc zasługuje na szanse gry od pierwszej minuty.
Ostatnio edytowane przez westersyl : 27.10.2008 o godz. 15:13.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#632
|
Co wy łykacie, diazofile? Gość ma TYLKO lewą nogę, słabo trzyma się na nogach, ślamazarzy się z podejmowaniem decyzji na boisku a głową wczoraj z 6 metrów mógł i powinien wyrównać stan meczu. Dołóżcie do tego nieumiejętność gry na jeden kontakt i macie pełen obraz charakternego piłkarza za czapkę gruszek do uzupełnienia składu - czyt. zapchajdziurę. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#633
|
|
A ja tak przekornie trochę. Te setki (oprócz strzału Brozia -słupek), które mieliśmy, a które zrobiły z Muchy medialnego bohatera strzelane były dokładnie w sam...środek bramki, czyli tam gdzie stał. Gdyby choć jeden strzał poszedł w bok.
Co by nie mówić kolejny mecz przegrany i to ten z gatunku, jakich nie można przegrywać. Nie zdziwię się jak w grudniu Boguś nie wytrzyma i podziękuje Skorży. Kiedyś w wywiadzie dał jasno do zrozumienia, że przestały go cieszyć zwycięstwa z drużynami takimi jak Piast, Polonia Bytom itp. Podstawa to zwycięstwa nad Legią , Amiką, Groclinem i Cracovią nie mówiąc o Pucharach. Jeśli zespół, który w cuglach zdobywa MP i który przez ostatnią dekadę zdominował ligę, seryjnie zaczyna zbierać cięgi od ww. zespołów to coś nie jest tak. I żadne tłumaczenia o transferach, które jak zawsze są potrzebne każdej drużynie w lidze tego nie zmienią. W Legii, która nas wczoraj pokonała grali chyba oprócz Iwańskiego ci sami piłkarze co w zeszłym sezonie oprócz kontuzjowanych Edsona, Szałachowskiego itp. Pojawia się pytanie, czy to czasem zespół nie jest źle przygotowany do sezonu ? |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Giżycko
Offline |
#634
|
Mi osobiście bardzo podoba się ten zawodnik,a głównie jego waleczność no i widzę w nim spory potencjał .
Ostatnio edytowane przez jachting : 27.10.2008 o godz. 15:29.
![]()
"Wspaniałość przejawia się nie w tym, gdzie jesteśmy, ale w jakim kierunku się poruszamy. Musimy żeglować czasem z wiatrem, czasem pod wiatr, ale żeglować, nie dryfować ani stawać na kotwicy."
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#635
|
Stary, oczywiscie że tak, 3 miejsce w tabeli, 1 pkt straty do lidera, żle to mało powiedziane, jest katastrofa bo nie wyszły nam mecze z Cracovią, Amiką i Legią, a taką Barcelonę u siebie pykneliśmy, dziwny jest ten świat, nie? czasami sobie myśle że przydałby się spadek do 2 ligi choćby na jeden sezon, to byłby taki zastrzyk w tyłki (i nie pije tu specjalnie do Gwiazdzistego, tylko ogolnie) wszystkim tym którym ciągle żle, bo niektórym rzeczywiście w dupach się poprzewracało. Ciągle żle i narzekania. 99% ekip w Polsce chciałoby być taką Wisłą. Wdech, wydech... raz wygrana, raz przegrana, życie, piłka.. WIELKA WISŁA!
Ostatnio edytowane przez SpoXsteR : 27.10.2008 o godz. 15:37.
![]() ![]() |
|
|
|
Guest
|
#636
|
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#637
|
Oczw 100% zgody na takie zdanie: "Oby więcej takich zapchajdziur". "Głównie jego waleczność " też skwitowałem - charakterny. I tyle w temacie walczaka i pracusia z sercem do gry większym niż skalą talentu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#638
|
|
od Diaza nie można wymagac cudów żeby wkręcał obrońców rywali w ziemie bo przecież Junior to lewy defensor a nie skrzydłowy.
Gdyby Sebastian Janik miał taki talent do piłki jak jego ojciec to mielibyśmy lewego pomocnika na lata.Mam nadzieje że ten chłopak jeszcze pokaze na co go stac
Ostatnio edytowane przez AYALA : 27.10.2008 o godz. 15:40.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#639
|
Była dziewczynka z zapałkami, jest piłkarz z dredami. |
|
|
|
Guest
|
#640
|
Nie musisz krytykować i wyśmiewać moich poglądów. Nie wiem co Ci to daje ale jeśli już tak bardzo lubisz mieć racje to gratuluje sposobu w jaki to udowadniasz. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#641
|
|
SpoXsteR napisał:
Cytat:
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#642
|
|
A czym innym mam się zadowalać skoro w naszej lidze są takie zespoły jak Piast, Bytom i Jagiellonia?
Do mnie pretensji nie miej, tylko do w/w klubów że są w Ekstraklasie. Skoro buraczana to po co się przejmujesz meczami z Lechem, Cracovią czy Legią. To tylko buraczana liga.. wygrana czy przegrana, kogo to interesuje skoro to tylko buraczana liga.
Ostatnio edytowane przez SpoXsteR : 27.10.2008 o godz. 16:08.
![]() ![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#643
|
Rozczytali go już w Zabrzu, gdzie Radek Sobolewski - 3 krzyżyki na karku - wyglądał przy nim niczym młody Bóg. Szybciej operował piłką, szybciej podejmował decyzje, dokładniej adresował piłki i więcej widział na boisku. Smutne ale prawdziwe. Diaz to gość do walki albo na kontrę. W ofensywie ma bardzo mało do zaoferowania. |
|
|
|
Guest
|
#644
|
Kosowski to nie jest, jednak to jedyny wśród naszych bocznych, ktory może szarpnąć, pójść na przebój, ograć 2-3 rywali, strzelić z daleka, zagrać głową. Nie do końca ustabilizowana forma - to prawda. Nie to co MZ i WŁ... |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#645
|
ad 1.- szarpnąć może, a najlepiej za koszulkę; ad 2.- ograć 2 - 3 rywali też może, na przykład w meczu rocznicowym ze Skawą Wadowice (rispekt, urodzeni wiślacy). Szkoda, że nie potrafił ograć Rzeźniczaka wczoraj. Dobrze, że pomiędzy liczbami 2 i 3 jeszcze wstawiłeś pauzę. EOT z mojej strony. Lubię Juniora, ale nie potrafię sobie jakoś wmówić, że nieoszlifowany Messi nam się przytrafił. Pzdr Powód: EOT
Ostatnio edytowane przez Bóg Trybun (objawion) : 27.10.2008 o godz. 16:56.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2003
Skąd: Galicja (d.Biała Chorwacja)
Offline |
#646
|
|
Dziwi mnie zamilowanie Macka do holowania zawodnikow bez formy. Tak bylo z Matusiakiem przez pol roku i czas pokazal, ze bylo to pozbawione sensu. Dlaczego w Wisle nie moze byc tej prostej angielskiej zasady "graja najlepsi, niezaleznie od nazwiska i wysokosci kontraktu"?
Na ten moment, ani Zieniu, ani Lobo nie zasluguja na gre w wyjsciowej 11. Ofensywnie wypadaja przecietnie, walecznoscia i dyscyplina gry tez nie specjalnie imponuja. Diaz z cala pewnoscia jest teraz lepsza alternatywa na lewej stronie niezaleznie od tego, ze ma swoje mankamenty. On naprawde sporo biega i kreuje w ofensywie. Po drugiej stronie przyklad chyba jeszcze bardziej rzucajacy sie w oczy. Malecki dwa krotkie epizody zagral dojrzale, ale z dynamika, ktorej Lobo nie prezentuje. Oczywiscie nie deprecjonuje wartosci ani Marka ani Lobo, ale obiektywnie obaj obecnie graja na 70% mozliwosci. Az nieprzyjemnie sie ogladalo biegajacych na pelnej szybkosci skrzydlowych CWKS. Waleczni, zadziorni, kreatywni. No ale coz, kolejna porazka w przeciagu 5 miesiecy z Legia....... Na marginesie: Przegrany Puchar Ekstraklasy(Legia), Puchar Polski(Legia), przegrany PUEFA(Tottenham), przegrane prestizowe starcia w lidze (Lech 1:4, Legia 1:2)....
Ostatnio edytowane przez 3rider : 27.10.2008 o godz. 17:35.
![]()
HENRYK TOMASZ REYMAN (1897-1963) – piłkarz (środkowy napastnik), podpułkownik Wojska Polskiego. Walczył w I wojnie światowej, wojnie polsko-bolszewickiej, w czasie powstań śląskich, uczestnik kampanii wrześniowej, ranny w bitwie nad Bzurą. Dowódca I batalionu 37. pułku piechoty z Kutna. W latach 1910-1933 występował w Wiśle Kraków, w barwach której w latach 1927-33 grając w lidze zdobył 109 goli. 9-krotny reprezentant kraju, w 1924 kapitan reprezentacji na Olimpiadzie w Paryżu.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#647
|
|
Niektórzy mają dziwne podejście. Lepiej mobilizować się w 100% na mecze z Lechem, Legią i Cracovią, powygrywać je, a później wyłożyć się w Łodzi, Gliwicach czy Bytomiu i frajersko (bo tak to trzeba nazwać) skończyć rozgrywki na miejscu 3-6?
W lidze gramy o punkty, nie o prestiż i dumne obnoszenie się przez pół sezonu "bo my wygraliśmy ostatni mecz". W Madrycie czy Barcelonie trenerzy tracili posady przez gubienie punktów z outsiderami, które kosztowały mistrzostwo, choć drużyna wygrywała z najlepszymi klubami Europy. Za 5 lat o pamiętnych potyczkach Wisła-Legia w latach 2007-2008 pamiętać będą kibice tych drużyn, w rozliczeniach każdy popatrzy na bilans zdobytych MP. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#648
|
|
Każdy mecz ze strony sportowej jest tak samo ważny, czy to Legia czy KSC czy Polonia Bytom. Wszędzie trzeba walczyć o 3 punkty a nie patrzeć na nazwę klubu przeciwko któremu się gra.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja
Offline |
#649
|
|
Trudno cos odkrywczego napisac... Mecz rzeczywiscie bardzo dobry. Wisla zostawila troche lepsze wrazenie jesli chodzi o styl gry, stworzyla multum sytuacji, pokazala ciekawe akcje. No ale w pilce liczy sie to co w sieci..
Bardzo podobal mi sie Jirsak, swietny technicznie, inteligentna gra, podania, kreowanie akcji - jeden z jego lepszych meczow w Wisle. Reszta na normalnym poziomie. Jak mantre po kazdym meczu mozna juz powtarzac, ze brak ofensywnego, srodkowego pomocnika jest bardzo widoczny. Pawelek wyszedl w sumie na zero. Gdyby puscil bramke w sytuacji, w ktorej popisal sie rewelacyjna interwencja nikt nie mialby pretensji + obronil, w ktorej gol padl. Nie zmienia to faktu, ze Wisla potrzebuje bramkarza, ktory powinien umiec jej wygrac mecz od czasu do czasu, a w innych bronic na rownym, dobrym poziomie. Legia zagrala swoje, bez rewelacji. Jak zwykle pokaz chamstwa ze strony Choto, ktory z premedytacja nadepnal Jirsaka, blazenady Radovica, na ktorego komiczne pady nabieraja sie (lub chca sie nabierac) sedziowie, Iwanskiego, ktory non stop cwaniakuje, dyskutuje, przepycha, wygraza. A juz "nagroda fair play" nalezy sie dla ktoregos z zawodnikow, ktorzy w ostatnich minutach meczu, gdy Kielbowicz lezal na murawie i chcial wstac, odepchnal go butem do ziemii zeby lezal dalej - ladnie to bylo widac w TVP nie wiem czy w C+ tez. Generalnie mecz z duzym smrodem... Boguski, Malek, Choto, Radovic, Iwanski, komentatorzy na TVP2. Jak zwykle ze spokojem po opadnieciu emocji podchodze do przeciwnika to tutaj nie mam wielkich checi gratulowac Legii czystej i zasluzonej wygranej. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2008
Skąd: Ł3
Offline |
#650
|
|
no jasne, wszyscy z Legii to buraki, a Cleber to aniołek. Jego zachowanie w stosunku do Arru to jak nazwiesz? Ależ nie, bo to piłkarz Wisły, nie wolno. Zbyt obiektywny w całym swoim komentarzu to nie jesteś. Teoria o słabych meczach Ajwena z silnymi rywali idzie w zapomnienie, to trzeba mu dogryźć w inny sposób. Ale cóż, rozumiem Cię. Rozumiem jak kibic kibica
Wojtas, ale dlaczego porównujesz starcie Rado z Sobolem z tym co zrobił Boguski? Rado i Sobol biegli walcząc o piłkę, a Boguski walczył o piłkę? Wyjaśnij mi. A Choto specjalnie to zrobił? Przecież on się odwrócił i zaczął biec. Wpadł na Jirsaka, ale nie z premedytacją. Obejrzyjcie sobie powtórki. Naprawdę, niektórzy to są przewrażliwieni. Ile to razy takie kwiatki robił Cleber. Pablooo Cleber to też 'kawał ch....'? Bądź obiektywny i to przyznaj.
Ostatnio edytowane przez ToTylkoJa : 27.10.2008 o godz. 19:20.
![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#651
|
|
Coz to jeszcze mozna dopisac
Ciekawe co by pisalo wiekszosc gazet jakby Pawel strzelil to co mial w tej ostatniej wrzutce,bo chyba nie jak to Legia zlała Wisłe czy Wisla poplyneła w Warszawie.Tak na pewno nie bylo,mecz byl wyrownany ,i naprawde nieiwem jak nie wpadly strzaly Andrzeja czy wlasnie Pawla(od dwoch slupkow i wyleciala poza boisko)..........Co za przeklety pech.. Natomiast chamski faul Choto ktory nastepuje na noge Jirsaka czy Radovic ktory bije Cantoro w twarz.........,ciekawe czy w tej sytuacji C+ i komisja w tejze sytuacji wykaze sie rowniez takim samym pospiechem i konsekwencja jak w przypadku Boguskiego.
Ostatnio edytowane przez Wojtas : 27.10.2008 o godz. 19:05.
![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#652
|
|
Choto to kawał chuja i tyle. Który to już raz sobie "spacerki" po nogach urządza? Kiedyś komuś złamie nogę i wtedy będzie lament "trzeba karać brutali".
![]()
|
|
|
|
Member
Od: 10.2007
Offline |
#653
|
|
Legia lepsza minimalnie do 67 minuty (strzały 8 do 5? - polecam prześledzić wątek z czasu meczu), później Wisła. Wbrew płaczom oba zespoły zagrały nieźle. A płakać nie ma co - dopiero 10 kolejka i nic nie wiadomo. Zimowe okienko i długość ławek po okienku da jakieś wskazówki. Póki co piłka cały czas w grze
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#654
|
Co takiego Cleber zrobił temu napastnikowi o niemożliwym do zapamiętania nazwisku? Pchnął go? Nawrzeszczał na niego? Jeżeli ty to stawiasz na jednej płaszczyźnie z buractwem Choto i Radovicia, to o czym my w ogóle dyskutujemy? Do Iwana nic nie mam, ale po tym meczu nadal uważam do za średniaka, któremu mecz wyszedł. Przy okazji - twierdziłeś zdaje się, że sędzia mylił się w obie strony... OK - w którym momencie skrzywdził waszą drużynę? Nie podyktował karnego? Nie wyrzucił z boiska kogoś z naszych, a powinien? Jeżeli tak, to faktycznie był na swój sposób "obiektywny"... Ale ja widziałem - jak zawsze w takich wypadkach - sędziowanie pod was. Taki Rzeźniczak może sobie napyskować sędziemu ile wlezie(podobnie zresztą jak Chinyama pod koniec meczu), a ten cieszy się, że mu nie chciał przypieprzyć jak Grzelak, bo by musiał zgrywać idiotę... Macie tę swoją wiktorię po podobnym sędziowaniu jak w meczu o Superpuchar - tyle, że tam potrzebowaliście więcej pomocy, więc ją dostaliście. Możecie wracać do swoich protestów, braku dopingu za wyjątkiem anty- i ogólnego błaznowania. Tylko proszę - nie wymagaj od nas, żebyśmy udawali, że wszystko było OK i legitymizowali jeszcze tego typu numery. Raz - to mógł być przypadek, ale ja już zbyt wiele podobnych pod względem sędziowania meczy widziałem... Szkoda, bo ten stał na wysokim - jak na nasze skromne warunki - poziomie. No, ale - szczęściu trzeba pomagać, nie? Albo, jak to powiedział klasyk - Janusz W. - po kolejnym kryształowo czystym zwycięstwie: "Trochę reżyserii musi być...". O&o.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 27.10.2008 o godz. 19:36.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2008
Skąd: Ł3
Offline |
#655
|
![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#656
|
|
wolfy napisał(a):
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
||
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Offline |
#657
|
|
Co do meczu z Legią mam jedną z konkluzji, że nadchodzi zmierzch Clebera. Już nie ta koncentracja, krycie, podejmowanie decyzji, zwrotność, szybkość, skuteczność. Oczywiście gdyby nie było Marcelo to pierwsza jedenastka dla Clebera nie podlegałaby dyskusji, ale mamy młodego Brazylijczyka i wg. mnie on już powinien "przejąć pałeczkę" po Cleberze. Ma świetną kondycję, cały czas skoncentrowany, stara się wychodzić do każdej wrzutki, dośrodkowania, w obronie gra bardzo aktywnie, jest szybki, zwrotny, skuteczny. Przy pierwsze bramce dla Legii błąd popełnił Piotrek Brożek do spółki z Cleberem, który już nie ma tej motoryki co kiedyś. Teraz w meczach z teoretycznie słabszymi rywalami od Legii powinien grać Marcelo wg. mnie by zgrał się z zespołem i znalazł zrozumienie z Głowackim. Po to w końcu został sprowadzony.
![]()
Colin McRae[*] Żegnaj Mistrzu. Teraz pewnie ścigasz się z Ryśkiem i Januszem pilotowany przez "Beefa" po niebiańskich OSach...
"Heroes don't die, they just move on to the next stage" |
|
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#658
|
|
wolfy,
olej Kolegę - dyskusja z Legionistami po takim meczu nie ma sensu. Powtarzam - jak przychodzi co do czego, niby rozsądni Legioniści upierają się przy tym, że w 1993 ich okradziono. Więc skoro im 1993 nie przeszkadza, to co dopiero skromny wałek w Komisji Ligi i sędzia Małek... Toż to norma i oczywistość, do której już przywykli. ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Warszawiak
Od: 11.2003
Skąd: Warszawa
Offline |
#659
|
|
Trzeba miec ostry problem z glowa lub ze wzrokiem zeby nadepniecie Choto nazwac celowym. Na stadionie nie widzialem tego bo i nie moglem, ale na spokojnie w domu zobaczylem caly mecz i dokladnie ta akcje - Choto nadepnal na noge Jirsaka ale nie celowo. Mial sie moze zatrzymac w 0,5 sekundy 2 metry od Wislaka?
Co do Radovica to sie nie wypowiem, grunt ze jego pierwszy "nurek" byl cos kolo 6x minuty a to juz progres. Tyle pilek ile Ajwen przecinal to jak na ofensywnego pomocnika bardzo duzo. Oczywiscie to znaczy ze slabiutko zagral. Przy Lobodzinskim to on jest wirtuozem pilki noznej. Jak juz pisalem, jedyne do czego moge sie przyczepic to reka Rzeznika w polu karnym Legii, do niczego wiecej ( pomijajac kilka baboli typu brak roznego dla Wisly, czy kilka zle odgiwzdanych autow ). Ajwen podyskutowal ale przynajmniej sie nie oplul przy tym Choto ma akcje jak pamietny mecz Legia-Zaglebie Lubin ale tym razem bym nie stawial na to zrobil to specjalnie. Zbyt szybka akcja i zbyt malo miejsca na postawienie stopy. Flamengista - Czyli macie monopol na jedyne sluszne oceny meczu? Prosze nie oslabiaj mnie. Kibice Wisly - Jedyni bezstronni i obiektywni recenzenci ![]() PS: 1993? Moze z laski swojej przestaniesz wciskac w jeden worek wszystkich kibicow Legii. Znasz ich wszystkich ? Wiesz ze im wszystkim nie przeszkadza? Nie, wiec skoncz.
Ostatnio edytowane przez kreseq : 27.10.2008 o godz. 20:04.
![]() ![]() Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja
Offline |
#660
|
|
TTJ,
Nie stawiaj Iwanskiego i Clebera w jednym rzedzie, bo ten pierwszy moze sie od drugiego uczyc kultury. Cleber ma charakter poludniowca i owszem czasem sie zapali jesli ma do tego konkretny powod, ale zawsze pozniej podchodzi do zawodnika, z ktorym mial spiecie i podaje sobie z nim reke. Tak bylo tez wczoraj. Arrubarena czy jak to sie tam pisze, wyraznie go sprowokowal. Natomiast Iwanski to po prostu taki klasyczny cwaniaczek co do kazdego ma cos do powiedzenia. Niedzielan juz opowiadal jakie szczeniackie komentarze slyszal z jego ust podczas meczu o PE w lipcu, wczoraj zachowywal sie nie lepiej. I wierz mi, nie sledze jego kariery i nic mnie ten czlowiek nie obchodzi wiec argument, ze szukam na niego jakis hakow jest delikatnie mowiac dla mnie smieszny. Po prostu stwierdzam fakty. Kreseq, gdyby kazdy inny zawodnik (moze poza Szala i Rockim jeszcze) zachowali sie tak jak Choto - ok, nie ma sprawy, przypadek. Ale za duzo chamstwa widzialem z udzialem waszego czarnoskorego obroncy aby uwierzyc, ze zrobil to niechcacy. Oj nie on... Takiego chama ta liga nie znala juz dlugo.
Ostatnio edytowane przez nesta : 27.10.2008 o godz. 19:59.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|