The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
westersyl
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#631
Stary 27.10.2008, 15:07
Dremon napisał(a):Wyświetl post
Mnie ten mecz pokazal ze nasi skrzydlowi powinni sie zmieniac w odwrotnej kolejnosci Diaz na lewej od poczatku, Malecki na Prawej a potem dopiero Lobodzinski niech szuka formy jako zmiennik tak samo Zienczuk, w takich meczach jak z Legia powinnien grac optymalny sklad a nie nazwiska...zaczyna mi sie to nie podobac....najblizszy mecz powinnismy zagrac z Maleckim i Diazem na skrzydlach Jirsak do srodka z Boguskim jako Ofensywni Pomocnicy i z Sobolem na tylach 4-5-1.
Widac jak graly nasze skrzydla w 1.polowie meczu z Legia...albo jak raczej nie graly a jaka roznica w 2. polowie...
Diaz nie mógłby zagrać od początku ponieważ jest po kontuzji i nie miałby siły na 90 minut. Osobiście wydaję mi się że Skorża się już do niego przekonał, niestety nie grał u nas na tej lewej pomocy za wiele bo jak nie kontuzja to zgrupowanie kadry i tak to mniej więcej wygląda.
Osobiście jestem pod dużym wrażeniem gry Diaza na lewej pomocy, warunkami przypomina trochę Kose do tego jest lepszy technicznie i potrafi grać dobrze głową, Można śmiało na niego grać takimi przerzutami jak na Kose tylko niech potrenuje przyjęcie na klatę,strzał też musi poprawić bo kilka okazji miał wczoraj a nie strzelał tylko szukał rozegrania, jeśli właściwie będzie się rozwijał to może być z niego naprawdę solidny skrzydłowy, na moje oko to Marek nie ma z nim szans. Boję się tylko że Skorża wystawi go w meczu z Ruchem w środku pomocy bo przecież Mauro nie może grać.Małecki nie gra jakoś olśniewająco ale od Łobo nie jest wcale gorszy więc zasługuje na szanse gry od pierwszej minuty.
Ostatnio edytowane przez westersyl : 27.10.2008 o godz. 15:13.
Odpowiedz cytując
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#632
Stary 27.10.2008, 15:14
westersyl napisał(a):Wyświetl post
Osobiście jestem pod dużym wrażeniem gry Diaza na lewej pomocy, warunkami przypomina trochę Kose do tego jest lepszy technicznie i potrafi grać dobrze głową,
--->

Co wy łykacie, diazofile?

Gość ma TYLKO lewą nogę, słabo trzyma się na nogach, ślamazarzy się z podejmowaniem decyzji na boisku a głową wczoraj z 6 metrów mógł i powinien wyrównać stan meczu.

Dołóżcie do tego nieumiejętność gry na jeden kontakt i macie pełen obraz charakternego piłkarza za czapkę gruszek do uzupełnienia składu - czyt. zapchajdziurę.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce

Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#633
Stary 27.10.2008, 15:23
A ja tak przekornie trochę. Te setki (oprócz strzału Brozia -słupek), które mieliśmy, a które zrobiły z Muchy medialnego bohatera strzelane były dokładnie w sam...środek bramki, czyli tam gdzie stał. Gdyby choć jeden strzał poszedł w bok.
Co by nie mówić kolejny mecz przegrany i to ten z gatunku, jakich nie można przegrywać. Nie zdziwię się jak w grudniu Boguś nie wytrzyma i podziękuje Skorży. Kiedyś w wywiadzie dał jasno do zrozumienia, że przestały go cieszyć zwycięstwa z drużynami takimi jak Piast, Polonia Bytom itp. Podstawa to zwycięstwa nad Legią , Amiką, Groclinem i Cracovią nie mówiąc o Pucharach. Jeśli zespół, który w cuglach zdobywa MP i który przez ostatnią dekadę zdominował ligę, seryjnie zaczyna zbierać cięgi od ww. zespołów to coś nie jest tak. I żadne tłumaczenia o transferach, które jak zawsze są potrzebne każdej drużynie w lidze tego nie zmienią. W Legii, która nas wczoraj pokonała grali chyba oprócz Iwańskiego ci sami piłkarze co w zeszłym sezonie oprócz kontuzjowanych Edsona, Szałachowskiego itp. Pojawia się pytanie, czy to czasem zespół nie jest źle przygotowany do sezonu ?
Odpowiedz cytując
jachting
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Giżycko

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#634
Stary 27.10.2008, 15:26
Bóg Trybun (objawion) napisał(a):Wyświetl post
--->

Co wy łykacie, diazofile?

Gość ma TYLKO lewą nogę, słabo trzyma się na nogach, ślamazarzy się z podejmowaniem decyzji na boisku a głową wczoraj z 6 metrów mógł i powinien wyrównać stan meczu.

Dołóżcie do tego nieumiejętność gry na jeden kontakt i macie pełen obraz charakternego piłkarza za czapkę gruszek do uzupełnienia składu - czyt. zapchajdziurę.
Oby więcej takich zapchajdziur ,Diaz w żadnym wypadku nie jest na pewno osłabieniem a do tego jest wszechstronny i "młody". I jak na razie dobrze się rozwija ,Wisła nie straci na nim piłkarsko,a w przyszłości jeszcze kasa będzie grała .
Mi osobiście bardzo podoba się ten zawodnik,a głównie jego waleczność no i widzę w nim spory potencjał .
Ostatnio edytowane przez jachting : 27.10.2008 o godz. 15:29.
"Wspaniałość przejawia się nie w tym, gdzie jesteśmy, ale w jakim kierunku się poruszamy. Musimy żeglować czasem z wiatrem, czasem pod wiatr, ale żeglować, nie dryfować ani stawać na kotwicy."
Odpowiedz cytując
SpoXsteR
Senior Member
 
Od: 11.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#635
Stary 27.10.2008, 15:31
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Pojawia się pytanie, czy to czasem zespół nie jest źle przygotowany do sezonu ?

Stary, oczywiscie że tak, 3 miejsce w tabeli, 1 pkt straty do lidera, żle to mało powiedziane, jest katastrofa bo nie wyszły nam mecze z Cracovią, Amiką i Legią, a taką Barcelonę u siebie pykneliśmy, dziwny jest ten świat, nie?

czasami sobie myśle że przydałby się spadek do 2 ligi choćby na jeden sezon, to byłby taki zastrzyk w tyłki (i nie pije tu specjalnie do Gwiazdzistego, tylko ogolnie) wszystkim tym którym ciągle żle, bo niektórym rzeczywiście w dupach się poprzewracało. Ciągle żle i narzekania. 99% ekip w Polsce chciałoby być taką Wisłą. Wdech, wydech... raz wygrana, raz przegrana, życie, piłka.. WIELKA WISŁA!
Ostatnio edytowane przez SpoXsteR : 27.10.2008 o godz. 15:37.
Odpowiedz cytując
westersyl
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#636
Stary 27.10.2008, 15:33
Bóg Trybun (objawion) napisał(a):Wyświetl post
--->

Co wy łykacie, diazofile?

Gość ma TYLKO lewą nogę, słabo trzyma się na nogach, ślamazarzy się z podejmowaniem decyzji na boisku a głową wczoraj z 6 metrów mógł i powinien wyrównać stan meczu.

Dołóżcie do tego nieumiejętność gry na jeden kontakt i macie pełen obraz charakternego piłkarza za czapkę gruszek do uzupełnienia składu - czyt. zapchajdziurę.
Obejrzy sobie drugą połowę wczorajszego meczu bo jest zaprzeczeniem wszystkiego co tu napisałeś. Diaz nie umie grać na jeden kontakt ? W drugiej połowie praktycznie nie przyjmował piłki tylko od razu odgrywał i to nie do tyłu tylko do przodu, wielokrotnie jego zagrania napędzały nasze akcje, nie wiem ile Diaz wczoraj stracił piłek ale grał bardzo dokładnie i w każdym bądź razie było tego nie wiele. Nie wiem czy zauważyłeś ale w drugiej połowie większość ataków leciała lewą stroną i przynosiły one skutek bo dochodziliśmy do sytuacji strzeleckich. Diaz się ślamazarzy z podejmowaniem decyzji ? On robi większość rzeczy szybciej niż nasz cała drużyna, czasami nawet za szybko także nie gadaj głupot. Jeśli on się ślimaczył to co w takim razie robili Zieńczuk z Łobodziński ? Jak to nazwać ? Nie potrafisz go docenić tylko dlatego, że "przyszedł za czapkę grusze" i kojarzono go jako uzupełnienie składu. Na tę chwile jest to piłkarz który zrobił największy postęp z całej naszej kadry i nie patrz na to że przyszedł prawie za darmo, gdyby kosztował 1 mln euro to byłby dla Ciebie lepszym piłkarzem ? Mówiło się że uzupełnienie jednak z Zieńczukiem rywalizację wygrywa i to w sposób zdecydowany.
Odpowiedz cytując
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#637
Stary 27.10.2008, 15:38
jachting napisał(a):Wyświetl post
Oby więcej takich zapchajdziur ,Diaz w żadnym wypadku nie jest na pewno osłabieniem a do tego jest wszechstronny i "młody". I jak na razie dobrze się rozwija ,Wisła nie straci na nim piłkarsko,a w przyszłości jeszcze kasa będzie grała .
Mi osobiście bardzo podoba się ten zawodnik,a głównie jego waleczność no i widzę w nim spory potencjał .
Najpierw sprawdź do jakich słów (a właściwie - do jakiego bajkowego porównania) się odnosiłem, a potem komentuj "ogólnie". Znasz takie słowo jak kontekst przecież.

Oczw 100% zgody na takie zdanie: "Oby więcej takich zapchajdziur". "Głównie jego waleczność " też skwitowałem - charakterny. I tyle w temacie walczaka i pracusia z sercem do gry większym niż skalą talentu.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce

Odpowiedz cytując
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#638
Stary 27.10.2008, 15:38
od Diaza nie można wymagac cudów żeby wkręcał obrońców rywali w ziemie bo przecież Junior to lewy defensor a nie skrzydłowy.
Gdyby Sebastian Janik miał taki talent do piłki jak jego ojciec to mielibyśmy lewego pomocnika na lata.Mam nadzieje że ten chłopak jeszcze pokaze na co go stac
Ostatnio edytowane przez AYALA : 27.10.2008 o godz. 15:40.
Odpowiedz cytując
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#639
Stary 27.10.2008, 15:41
westersyl napisał(a):Wyświetl post
Obejrzy sobie drugą połowę wczorajszego meczu bo jest zaprzeczeniem wszystkiego co tu napisałeś. Diaz nie umie grać na jeden kontakt ? W drugiej połowie praktycznie nie przyjmował piłki tylko od razu odgrywał i to nie do tyłu tylko do przodu, wielokrotnie jego zagrania napędzały nasze akcje, nie wiem ile Diaz wczoraj stracił piłek ale grał bardzo dokładnie i w każdym bądź razie było tego nie wiele. Nie wiem czy zauważyłeś ale w drugiej połowie większość ataków leciała lewą stroną i przynosiły one skutek bo dochodziliśmy do sytuacji strzeleckich. Diaz się ślamazarzy z podejmowaniem decyzji ? On robi większość rzeczy szybciej niż nasz cała drużyna, czasami nawet za szybko także nie gadaj głupot. Jeśli on się ślimaczył to co w takim razie robili Zieńczuk z Łobodziński ? Jak to nazwać ? Nie potrafisz go docenić tylko dlatego, że "przyszedł za czapkę grusze" i kojarzono go jako uzupełnienie składu. Na tę chwile jest to piłkarz który zrobił największy postęp z całej naszej kadry i nie patrz na to że przyszedł prawie za darmo, gdyby kosztował 1 mln euro to byłby dla Ciebie lepszym piłkarzem ? Mówiło się że uzupełnienie jednak z Zieńczukiem rywalizację wygrywa i to w sposób zdecydowany.
To jest lepsze niż twórczość Andersena Marnujesz się. Chciejstwo i fantazja.

Była dziewczynka z zapałkami, jest piłkarz z dredami.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce

Odpowiedz cytując
westersyl
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#640
Stary 27.10.2008, 15:55
Bóg Trybun (objawion) napisał(a):Wyświetl post
To jest lepsze niż twórczość Andersena Marnujesz się. Chciejstwo i fantazja.

Była dziewczynka z zapałkami, jest piłkarz z dredami.

Nie musisz krytykować i wyśmiewać moich poglądów. Nie wiem co Ci to daje ale jeśli już tak bardzo lubisz mieć racje to gratuluje sposobu w jaki to udowadniasz.
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#641
Stary 27.10.2008, 16:00
SpoXsteR napisał:

Cytat:
jest katastrofa bo nie wyszły nam mecze z Cracovią, Amiką i Legią, a taką Barcelonę u siebie pykneliśmy, dziwny jest ten świat, nie?
No właśnie o tym pisałem. Jesteś jednym z tych co zadawalają ich wygrane mecze z Piastem, Bytomiem, Jagiellonia w tej naszej buraczanej lidze. Lubie takie określenia "nie wyszły nam mecze". Majewskiemu i jego wesołej kompaniji też nie wychodzą mecze. Co do miejsca, pamiętaj że są takie kluby, że każde miejsce poniżej 1 to porażka. Wisła jest takim klubem.
Odpowiedz cytując
SpoXsteR
Senior Member
 
Od: 11.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#642
Stary 27.10.2008, 16:06
A czym innym mam się zadowalać skoro w naszej lidze są takie zespoły jak Piast, Bytom i Jagiellonia?

Do mnie pretensji nie miej, tylko do w/w klubów że są w Ekstraklasie.

Skoro buraczana to po co się przejmujesz meczami z Lechem, Cracovią czy Legią. To tylko buraczana liga.. wygrana czy przegrana, kogo to interesuje skoro to tylko buraczana liga.
Ostatnio edytowane przez SpoXsteR : 27.10.2008 o godz. 16:08.
Odpowiedz cytując
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#643
Stary 27.10.2008, 16:06
westersyl napisał(a):Wyświetl post
Nie musisz krytykować i wyśmiewać moich poglądów. Nie wiem co Ci to daje ale jeśli już tak bardzo lubisz mieć racje to gratuluje sposobu w jaki to udowadniasz.
Trzymajmy się rzeczywistości. Jasne, że każdy może mieć własne zdanie i być może faktycznie widzisz gdzieś w Diazie tę megatechnikę (skoro zestawiasz go z Kosowskim), tylko czasem warto odnieść się do faktów. A te są takie, że Junior operuje tylko i wyłącznie lewą nogą, zwalnia grę przez swoje niezdecydowanie, wreszcie nie potrafi zagrać otwierającego podania - każdą akcję rozpoczyna od wożenia piłki.

Rozczytali go już w Zabrzu, gdzie Radek Sobolewski - 3 krzyżyki na karku - wyglądał przy nim niczym młody Bóg. Szybciej operował piłką, szybciej podejmował decyzje, dokładniej adresował piłki i więcej widział na boisku. Smutne ale prawdziwe.

Diaz to gość do walki albo na kontrę. W ofensywie ma bardzo mało do zaoferowania.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce

Odpowiedz cytując
arti
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#644
Stary 27.10.2008, 16:15
Bóg Trybun (objawion) napisał(a):Wyświetl post
--->

Co wy łykacie, diazofile?

Gość ma TYLKO lewą nogę, słabo trzyma się na nogach, ślamazarzy się z podejmowaniem decyzji na boisku a głową wczoraj z 6 metrów mógł i powinien wyrównać stan meczu.

Dołóżcie do tego nieumiejętność gry na jeden kontakt i macie pełen obraz charakternego piłkarza za czapkę gruszek do uzupełnienia składu - czyt. zapchajdziurę.
... file nie file.
Kosowski to nie jest, jednak to jedyny wśród naszych bocznych, ktory może szarpnąć, pójść na przebój, ograć 2-3 rywali, strzelić z daleka, zagrać głową.
Nie do końca ustabilizowana forma - to prawda.
Nie to co MZ i WŁ...
Odpowiedz cytując
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#645
Stary 27.10.2008, 16:48
arti napisał(a):Wyświetl post
... file nie file.
Kosowski to nie jest, jednak to jedyny wśród naszych bocznych, ktory może szarpnąć, pójść na przebój, ograć 2-3 rywali, strzelić z daleka, zagrać głową.
Nie do końca ustabilizowana forma - to prawda.
Nie to co MZ i WŁ...
Nie no, opad szczeny.

ad 1.- szarpnąć może, a najlepiej za koszulkę;

ad 2.- ograć 2 - 3 rywali też może, na przykład w meczu rocznicowym ze Skawą Wadowice (rispekt, urodzeni wiślacy).

Szkoda, że nie potrafił ograć Rzeźniczaka wczoraj. Dobrze, że pomiędzy liczbami 2 i 3 jeszcze wstawiłeś pauzę.

EOT z mojej strony. Lubię Juniora, ale nie potrafię sobie jakoś wmówić, że nieoszlifowany Messi nam się przytrafił. Pzdr
Powód: EOT
Ostatnio edytowane przez Bóg Trybun (objawion) : 27.10.2008 o godz. 16:56.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce

Odpowiedz cytując
3rider
Senior Member
 
Od: 02.2003
Skąd: Galicja (d.Biała Chorwacja)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#646
Stary 27.10.2008, 17:32
Dziwi mnie zamilowanie Macka do holowania zawodnikow bez formy. Tak bylo z Matusiakiem przez pol roku i czas pokazal, ze bylo to pozbawione sensu. Dlaczego w Wisle nie moze byc tej prostej angielskiej zasady "graja najlepsi, niezaleznie od nazwiska i wysokosci kontraktu"?

Na ten moment, ani Zieniu, ani Lobo nie zasluguja na gre w wyjsciowej 11. Ofensywnie wypadaja przecietnie, walecznoscia i dyscyplina gry tez nie specjalnie imponuja. Diaz z cala pewnoscia jest teraz lepsza alternatywa na lewej stronie niezaleznie od tego, ze ma swoje mankamenty. On naprawde sporo biega i kreuje w ofensywie.

Po drugiej stronie przyklad chyba jeszcze bardziej rzucajacy sie w oczy. Malecki dwa krotkie epizody zagral dojrzale, ale z dynamika, ktorej Lobo nie prezentuje. Oczywiscie nie deprecjonuje wartosci ani Marka ani Lobo, ale obiektywnie obaj obecnie graja na 70% mozliwosci.

Az nieprzyjemnie sie ogladalo biegajacych na pelnej szybkosci skrzydlowych CWKS. Waleczni, zadziorni, kreatywni. No ale coz, kolejna porazka w przeciagu 5 miesiecy z Legia....... Na marginesie: Przegrany Puchar Ekstraklasy(Legia), Puchar Polski(Legia), przegrany PUEFA(Tottenham), przegrane prestizowe starcia w lidze (Lech 1:4, Legia 1:2)....
Ostatnio edytowane przez 3rider : 27.10.2008 o godz. 17:35.
HENRYK TOMASZ REYMAN (1897-1963) – piłkarz (środkowy napastnik), podpułkownik Wojska Polskiego. Walczył w I wojnie światowej, wojnie polsko-bolszewickiej, w czasie powstań śląskich, uczestnik kampanii wrześniowej, ranny w bitwie nad Bzurą. Dowódca I batalionu 37. pułku piechoty z Kutna. W latach 1910-1933 występował w Wiśle Kraków, w barwach której w latach 1927-33 grając w lidze zdobył 109 goli. 9-krotny reprezentant kraju, w 1924 kapitan reprezentacji na Olimpiadzie w Paryżu.
Odpowiedz cytując
prober
Senior Member
 
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#647
Stary 27.10.2008, 18:34
Niektórzy mają dziwne podejście. Lepiej mobilizować się w 100% na mecze z Lechem, Legią i Cracovią, powygrywać je, a później wyłożyć się w Łodzi, Gliwicach czy Bytomiu i frajersko (bo tak to trzeba nazwać) skończyć rozgrywki na miejscu 3-6?
W lidze gramy o punkty, nie o prestiż i dumne obnoszenie się przez pół sezonu "bo my wygraliśmy ostatni mecz". W Madrycie czy Barcelonie trenerzy tracili posady przez gubienie punktów z outsiderami, które kosztowały mistrzostwo, choć drużyna wygrywała z najlepszymi klubami Europy. Za 5 lat o pamiętnych potyczkach Wisła-Legia w latach 2007-2008 pamiętać będą kibice tych drużyn, w rozliczeniach każdy popatrzy na bilans zdobytych MP.


minigaleria forumowych wynalazków językowych (zbieram kolejne!): Balon, Balonik, Dzida, Dziwnie spokojny, I tyle w tym temacie, Kicha, Miałem przeczucie, Na pałę, Napinka, Nie mam pytań, Oddychać rękawami, Padaka, Pan Basałaj, Pan Cupiał, Parch, Piach, Przypał, Siara, Szrot, Wspomnicie moje słowa
Odpowiedz cytując
michu-k
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#648
Stary 27.10.2008, 18:36
Każdy mecz ze strony sportowej jest tak samo ważny, czy to Legia czy KSC czy Polonia Bytom. Wszędzie trzeba walczyć o 3 punkty a nie patrzeć na nazwę klubu przeciwko któremu się gra.
Odpowiedz cytując
nesta
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#649
Stary 27.10.2008, 18:49
Trudno cos odkrywczego napisac... Mecz rzeczywiscie bardzo dobry. Wisla zostawila troche lepsze wrazenie jesli chodzi o styl gry, stworzyla multum sytuacji, pokazala ciekawe akcje. No ale w pilce liczy sie to co w sieci..

Bardzo podobal mi sie Jirsak, swietny technicznie, inteligentna gra, podania, kreowanie akcji - jeden z jego lepszych meczow w Wisle. Reszta na normalnym poziomie. Jak mantre po kazdym meczu mozna juz powtarzac, ze brak ofensywnego, srodkowego pomocnika jest bardzo widoczny.

Pawelek wyszedl w sumie na zero. Gdyby puscil bramke w sytuacji, w ktorej popisal sie rewelacyjna interwencja nikt nie mialby pretensji + obronil, w ktorej gol padl.
Nie zmienia to faktu, ze Wisla potrzebuje bramkarza, ktory powinien umiec jej wygrac mecz od czasu do czasu, a w innych bronic na rownym, dobrym poziomie.

Legia zagrala swoje, bez rewelacji. Jak zwykle pokaz chamstwa ze strony Choto, ktory z premedytacja nadepnal Jirsaka, blazenady Radovica, na ktorego komiczne pady nabieraja sie (lub chca sie nabierac) sedziowie, Iwanskiego, ktory non stop cwaniakuje, dyskutuje, przepycha, wygraza.

A juz "nagroda fair play" nalezy sie dla ktoregos z zawodnikow, ktorzy w ostatnich minutach meczu, gdy Kielbowicz lezal na murawie i chcial wstac, odepchnal go butem do ziemii zeby lezal dalej - ladnie to bylo widac w TVP nie wiem czy w C+ tez.

Generalnie mecz z duzym smrodem... Boguski, Malek, Choto, Radovic, Iwanski, komentatorzy na TVP2. Jak zwykle ze spokojem po opadnieciu emocji podchodze do przeciwnika to tutaj nie mam wielkich checi gratulowac Legii czystej i zasluzonej wygranej.
Odpowiedz cytując
ToTylkoJa
Senior Member
 
 
Od: 05.2008
Skąd: Ł3

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#650
Stary 27.10.2008, 18:54
nesta napisał(a):Wyświetl post
...
no jasne, wszyscy z Legii to buraki, a Cleber to aniołek. Jego zachowanie w stosunku do Arru to jak nazwiesz? Ależ nie, bo to piłkarz Wisły, nie wolno. Zbyt obiektywny w całym swoim komentarzu to nie jesteś. Teoria o słabych meczach Ajwena z silnymi rywali idzie w zapomnienie, to trzeba mu dogryźć w inny sposób. Ale cóż, rozumiem Cię. Rozumiem jak kibic kibica


Wojtas, ale dlaczego porównujesz starcie Rado z Sobolem z tym co zrobił Boguski? Rado i Sobol biegli walcząc o piłkę, a Boguski walczył o piłkę? Wyjaśnij mi. A Choto specjalnie to zrobił? Przecież on się odwrócił i zaczął biec. Wpadł na Jirsaka, ale nie z premedytacją. Obejrzyjcie sobie powtórki. Naprawdę, niektórzy to są przewrażliwieni. Ile to razy takie kwiatki robił Cleber. Pablooo Cleber to też 'kawał ch....'? Bądź obiektywny i to przyznaj.
Ostatnio edytowane przez ToTylkoJa : 27.10.2008 o godz. 19:20.
Odpowiedz cytując
Wojtas
Senior Member
 
 
Od: 06.2006
Skąd: inąd

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#651
Stary 27.10.2008, 19:00
Coz to jeszcze mozna dopisac?

Ciekawe co by pisalo wiekszosc gazet jakby Pawel strzelil to co mial w tej ostatniej wrzutce,bo chyba nie jak to Legia zlała Wisłe czy Wisla poplyneła w Warszawie.Tak na pewno nie bylo,mecz byl wyrownany ,i naprawde nieiwem jak nie wpadly strzaly Andrzeja czy wlasnie Pawla(od dwoch slupkow i wyleciala poza boisko)..........Co za przeklety pech..

Natomiast chamski faul Choto ktory nastepuje na noge Jirsaka czy Radovic ktory bije Cantoro w twarz.........,ciekawe czy w tej sytuacji C+ i komisja w tejze sytuacji wykaze sie rowniez takim samym pospiechem i konsekwencja jak w przypadku Boguskiego.
Ostatnio edytowane przez Wojtas : 27.10.2008 o godz. 19:05.
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
Odpowiedz cytując
Pablooo
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#652
Stary 27.10.2008, 19:11
Choto to kawał chuja i tyle. Który to już raz sobie "spacerki" po nogach urządza? Kiedyś komuś złamie nogę i wtedy będzie lament "trzeba karać brutali".
Odpowiedz cytując
bofff
Member
 
Od: 10.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#653
Stary 27.10.2008, 19:29
Legia lepsza minimalnie do 67 minuty (strzały 8 do 5? - polecam prześledzić wątek z czasu meczu), później Wisła. Wbrew płaczom oba zespoły zagrały nieźle. A płakać nie ma co - dopiero 10 kolejka i nic nie wiadomo. Zimowe okienko i długość ławek po okienku da jakieś wskazówki. Póki co piłka cały czas w grze
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#654
Stary 27.10.2008, 19:32
ToTylkoJa napisał(a):Wyświetl post
no jasne, wszyscy z Legii to buraki, a Cleber to aniołek. Jego zachowanie w stosunku do Arru to jak nazwiesz? Ależ nie, bo to piłkarz Wisły, nie wolno. Zbyt obiektywny w całym swoim komentarzu to nie jesteś. Teoria o słabych meczach Ajwena z silnymi rywali idzie w zapomnienie, to trzeba mu dogryźć w inny sposób. Ale cóż, rozumiem Cię. Rozumiem jak kibic kibica
Może już skończ?

Co takiego Cleber zrobił temu napastnikowi o niemożliwym do zapamiętania nazwisku? Pchnął go? Nawrzeszczał na niego? Jeżeli ty to stawiasz na jednej płaszczyźnie z buractwem Choto i Radovicia, to o czym my w ogóle dyskutujemy? Do Iwana nic nie mam, ale po tym meczu nadal uważam do za średniaka, któremu mecz wyszedł.

Przy okazji - twierdziłeś zdaje się, że sędzia mylił się w obie strony... OK - w którym momencie skrzywdził waszą drużynę? Nie podyktował karnego? Nie wyrzucił z boiska kogoś z naszych, a powinien? Jeżeli tak, to faktycznie był na swój sposób "obiektywny"... Ale ja widziałem - jak zawsze w takich wypadkach - sędziowanie pod was. Taki Rzeźniczak może sobie napyskować sędziemu ile wlezie(podobnie zresztą jak Chinyama pod koniec meczu), a ten cieszy się, że mu nie chciał przypieprzyć jak Grzelak, bo by musiał zgrywać idiotę...

Macie tę swoją wiktorię po podobnym sędziowaniu jak w meczu o Superpuchar - tyle, że tam potrzebowaliście więcej pomocy, więc ją dostaliście. Możecie wracać do swoich protestów, braku dopingu za wyjątkiem anty- i ogólnego błaznowania. Tylko proszę - nie wymagaj od nas, żebyśmy udawali, że wszystko było OK i legitymizowali jeszcze tego typu numery. Raz - to mógł być przypadek, ale ja już zbyt wiele podobnych pod względem sędziowania meczy widziałem...

Szkoda, bo ten stał na wysokim - jak na nasze skromne warunki - poziomie. No, ale - szczęściu trzeba pomagać, nie? Albo, jak to powiedział klasyk - Janusz W. - po kolejnym kryształowo czystym zwycięstwie: "Trochę reżyserii musi być...".

O&o.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 27.10.2008 o godz. 19:36.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
ToTylkoJa
Senior Member
 
 
Od: 05.2008
Skąd: Ł3

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#655
Stary 27.10.2008, 19:42
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Może już skończ?

Co takiego Cleber zrobił temu napastnikowi o niemożliwym do zapamiętania nazwisku? Pchnął go? Nawrzeszczał na niego? Jeżeli ty to stawiasz na jednej płaszczyźnie z buractwem Choto i Radovicia, to o czym my w ogóle dyskutujemy? Do Iwana nic nie mam, ale po tym meczu nadal uważam do za średniaka, któremu mecz wyszedł.

Przy okazji - twierdziłeś zdaje się, że sędzia mylił się w obie strony... OK - w którym momencie skrzywdził waszą drużynę? Nie podyktował karnego? Nie wyrzucił z boiska kogoś z naszych, a powinien? Jeżeli tak, to faktycznie był na swój sposób "obiektywny"... Ale ja widziałem - jak zawsze w takich wypadkach - sędziowanie pod was. Taki Rzeźniczak może sobie napyskować sędziemu ile wlezie(podobnie zresztą jak Chinyama pod koniec meczu), a ten cieszy się, że mu nie chciał przypieprzyć jak Grzelak, bo by musiał zgrywać idiotę...

Macie tę swoją wiktorię po podobnym sędziowaniu jak w meczu o Superpuchar - tyle, że tam potrzebowaliście więcej pomocy, więc ją dostaliście. Możecie wracać do swoich protestów, braku dopingu za wyjątkiem anty- i ogólnego błaznowania. Tylko proszę - nie wymagaj od nas, żebyśmy udawali, że wszystko było OK i legitymizowali jeszcze tego typu numery. Raz - to mógł być przypadek, ale ja już za wiele podobnych pod względem sędziowania meczy widziałem...
a żebyś wiedział że już skończę. Tłumacz sobie tak dalej, gdyby to legionista zachowaj sie tak jak Cleber, ale by to było. Nesta przyczepił się przecież do Ajwena za jakieś dyskusje. Ale Cleber to Wiślak, nie można go skrytykować. Ok, obiektywizm. Było wiele takich sytuacji, w których sędzia gwizdał na korzyść Wisły(szczególnie w pierwszej połowie). Cały stadion aż wrzał od gwizdów w stronę Małka. A sytuacji nie będę wymieniał po raz enty. Chcesz wiedzieć o co mi chodziło, to cofnij się o kilka stron w tym temacie i sobie poczytaj. Zauważ, że wy za każdym razem nie możecie pogodzić się z porażka (a to tłumaczenia, że to tylko PE, a to że już mieliście mistrza, a to, że sędzia, a to że graliście rezerwami. Swoją drogą my jak graliśmy młodymi to was ograliśmy. Tego nie pamiętacie.Zawsze jakieś wytłumaczenie. Bardzo mało osób po prostu pogratulowało Legii tych wygranych.) Więc jak to jest, Ajwen jest be bo coś tam podyskutował, a Cleber nie be, mimo iż się zaczął rzucać? Może niektórych boli to, że mit o słabych meczach Iwana z lepszymi rywalami schodzi do lamusa? W tej chwili kończę już pisanie na temat tego spotkania. Odpisz(na obiektywizm nie liczę), przeczytam. Nie odpowiem.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#656
Stary 27.10.2008, 19:45
ToTylkoJa napisał(a):Wyświetl post
a żebyś wiedział że już skończę. Tłumacz sobie tak dalej, gdyby to legionista zachowaj sie tak jak Cleber, ale by to było. Nesta przyczepił się przecież do Ajwena za jakieś dyskusje. Ale Cleber to Wiślak, nie można go skrytykować. Ok, obiektywizm. Było wiele takich sytuacji, w których sędzia gwizdał na korzyść Wisły(szczególnie w pierwszej połowie). Cały stadion aż wrzał od gwizdów w stronę Małka. A sytuacji nie będę wymieniał po raz enty. Chcesz wiedzieć o co mi chodziło, to cofnij się o kilka stron w tym temacie i sobie poczytaj. Zauważ, że wy za każdym razem nie możecie pogodzić się z porażka (a to tłumaczenia, że to tylko PE, a to że już mieliście mistrza, a to, że sędzia, a to że graliście rezerwami. Swoją drogą my jak graliśmy młodymi to was ograliśmy. Tego nie pamiętacie.Zawsze jakieś wytłumaczenie. Bardzo mało osób po prostu pogratulowało Legii tych wygranych.) Więc jak to jest, Ajwen jest be bo coś tam podyskutował, a Cleber nie be, mimo iż się zaczął rzucać? Może niektórych boli to, że mit o słabych meczach Iwana z lepszymi rywalami schodzi do lamusa? W tej chwili kończę już pisanie na temat tego spotkania. Odpisz(na obiektywizm nie liczę), przeczytam. Nie odpowiem.
wolfy napisał(a):
Do Iwana nic nie mam, ale po tym meczu nadal uważam do za średniaka, któremu mecz wyszedł.
Mnie nieodmiennie boli sędziowanie w takich meczach.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
Colin
Senior Member
 
 
Od: 07.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#657
Stary 27.10.2008, 19:47
Co do meczu z Legią mam jedną z konkluzji, że nadchodzi zmierzch Clebera. Już nie ta koncentracja, krycie, podejmowanie decyzji, zwrotność, szybkość, skuteczność. Oczywiście gdyby nie było Marcelo to pierwsza jedenastka dla Clebera nie podlegałaby dyskusji, ale mamy młodego Brazylijczyka i wg. mnie on już powinien "przejąć pałeczkę" po Cleberze. Ma świetną kondycję, cały czas skoncentrowany, stara się wychodzić do każdej wrzutki, dośrodkowania, w obronie gra bardzo aktywnie, jest szybki, zwrotny, skuteczny. Przy pierwsze bramce dla Legii błąd popełnił Piotrek Brożek do spółki z Cleberem, który już nie ma tej motoryki co kiedyś. Teraz w meczach z teoretycznie słabszymi rywalami od Legii powinien grać Marcelo wg. mnie by zgrał się z zespołem i znalazł zrozumienie z Głowackim. Po to w końcu został sprowadzony.
Colin McRae[*] Żegnaj Mistrzu. Teraz pewnie ścigasz się z Ryśkiem i Januszem pilotowany przez "Beefa" po niebiańskich OSach...

"Heroes don't die, they just move on to the next stage"
Odpowiedz cytując
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#658
Stary 27.10.2008, 19:49
wolfy,

olej Kolegę - dyskusja z Legionistami po takim meczu nie ma sensu.

Powtarzam - jak przychodzi co do czego, niby rozsądni Legioniści upierają się przy tym, że w 1993 ich okradziono.

Więc skoro im 1993 nie przeszkadza, to co dopiero skromny wałek w Komisji Ligi i sędzia Małek... Toż to norma i oczywistość, do której już przywykli.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując
kreseq
Warszawiak
 
 
Od: 11.2003
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#659
Stary 27.10.2008, 19:51
Trzeba miec ostry problem z glowa lub ze wzrokiem zeby nadepniecie Choto nazwac celowym. Na stadionie nie widzialem tego bo i nie moglem, ale na spokojnie w domu zobaczylem caly mecz i dokladnie ta akcje - Choto nadepnal na noge Jirsaka ale nie celowo. Mial sie moze zatrzymac w 0,5 sekundy 2 metry od Wislaka?
Co do Radovica to sie nie wypowiem, grunt ze jego pierwszy "nurek" byl cos kolo 6x minuty a to juz progres.
Tyle pilek ile Ajwen przecinal to jak na ofensywnego pomocnika bardzo duzo. Oczywiscie to znaczy ze slabiutko zagral. Przy Lobodzinskim to on jest wirtuozem pilki noznej.
Jak juz pisalem, jedyne do czego moge sie przyczepic to reka Rzeznika w polu karnym Legii, do niczego wiecej ( pomijajac kilka baboli typu brak roznego dla Wisly, czy kilka zle odgiwzdanych autow ).

Ajwen podyskutowal ale przynajmniej sie nie oplul przy tym
Choto ma akcje jak pamietny mecz Legia-Zaglebie Lubin ale tym razem bym nie stawial na to zrobil to specjalnie. Zbyt szybka akcja i zbyt malo miejsca na postawienie stopy.

Flamengista - Czyli macie monopol na jedyne sluszne oceny meczu? Prosze nie oslabiaj mnie. Kibice Wisly - Jedyni bezstronni i obiektywni recenzenci


PS: 1993? Moze z laski swojej przestaniesz wciskac w jeden worek wszystkich kibicow Legii. Znasz ich wszystkich ? Wiesz ze im wszystkim nie przeszkadza? Nie, wiec skoncz.
Ostatnio edytowane przez kreseq : 27.10.2008 o godz. 20:04.


Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie
Odpowiedz cytując
nesta
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#660
Stary 27.10.2008, 19:57
TTJ,

Nie stawiaj Iwanskiego i Clebera w jednym rzedzie, bo ten pierwszy moze sie od drugiego uczyc kultury. Cleber ma charakter poludniowca i owszem czasem sie zapali jesli ma do tego konkretny powod, ale zawsze pozniej podchodzi do zawodnika, z ktorym mial spiecie i podaje sobie z nim reke. Tak bylo tez wczoraj. Arrubarena czy jak to sie tam pisze, wyraznie go sprowokowal.

Natomiast Iwanski to po prostu taki klasyczny cwaniaczek co do kazdego ma cos do powiedzenia. Niedzielan juz opowiadal jakie szczeniackie komentarze slyszal z jego ust podczas meczu o PE w lipcu, wczoraj zachowywal sie nie lepiej. I wierz mi, nie sledze jego kariery i nic mnie ten czlowiek nie obchodzi wiec argument, ze szukam na niego jakis hakow jest delikatnie mowiac dla mnie smieszny. Po prostu stwierdzam fakty.

Kreseq,

gdyby kazdy inny zawodnik (moze poza Szala i Rockim jeszcze) zachowali sie tak jak Choto - ok, nie ma sprawy, przypadek. Ale za duzo chamstwa widzialem z udzialem waszego czarnoskorego obroncy aby uwierzyc, ze zrobil to niechcacy. Oj nie on... Takiego chama ta liga nie znala juz dlugo.
Ostatnio edytowane przez nesta : 27.10.2008 o godz. 19:59.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:34.