Deever napisał(a):

Najważniejszy był dziś występ Mateusza. Nic mnie tak nie cieszy jak wychowanek w pierwszym składzie. Znając forumowe obyczaje, wszyscy byliby zachwyceni np. transferem Kumbeva za 200 tys. ojro, bo wreszcie byłby wytęskniony transfer gotówkowy, tymczasem okazuje się, że mamy w kadrze chłopaka, który niedługo będzie sobie z powodzeniem radził w tej nędznej lidze. Oprócz tego nie trzeba było za niego płacić, jest on Polakiem i wychowankiem naszego Klubu, i jeszcze w dodatku jest młody i cała kariera przed nim. Brawo Mateusz, masz się od kogo uczyć i wykorzystaj to. Ja bym Cię za Kumbeva (dla mnie prywatnie symbol zagranicznej miernoty od pierwszych meczów w Dykobolii) w życiu nie zamienił.
Obok niego drugi bohater tego meczu, Peter "stary, darmowy, wynalazek nieudacznika Bednarza, piłkarski szrot, idiota-który-zgodził-się-na-niesprawiedliwy-kontrakt-motywacyjny" Singlar. W chwili obecnej lepszy od Baszcza, co oznacza, że mamy do czynienia z facetem, który ma papiery na bycie NAJLEPSZYM prawym obrońcą w naszej arcymocnej lidze.
Dwa przysłowia na koniec.
1. Pieniądze nie grają.
2. Nie wszystko złoto, co się świeci.
Dziękuję.
|
Skoro o tych kontraktach motywacyjnych próbujesz przemycić przy Singlarze to dodaj jeszcze - Łobodziński na kontrakcie motywacyjnym - a grał tak leniwie i makabrycznie że go Cleber musiał zrugać (gra tak od dłuższego czasu). Jak widać kontrakt motywacyjny nie jest panaceum na całe zło. M.Kowalskiego zauważyłem w zeszłym sezonie po meczach z Jagiellonią w PE. W Białymstoku dobrze się zaprezentował.