
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 07.2008
Offline |
#121
|
|
Dobre słowa Maćko. Nasze forum jest pełne mieszaczy z błotem i osób zajmujących się wynoszeniem judaszów na piedestał.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#122
|
|
Maćko napisał(a):
Jaka pozostaje alternatywa ? Ktos moze pomyslec, ze zwariowalem, ale ja bym postawil na Dawidowskiego. W koncu lepiej niz w dziesieciu, powinno sie grac w dziesieciu i pol zawodnika. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Krk
Offline |
#123
|
|
Nie ma co psioczyć na styl. Po prostu teraz tak gramy i dopóki będzie to skuteczne będzie dobrze.
Nie rozumiem jednak dwóch rzeczy. Pierwsza to Łobodziński. Czy Skorża wystawiając go w pierwszym składzie ma zamiar pobić rekord Guinnessa w dziedzinie "Ile razy z rzędu można wystawić w wyjściowym składzie zawodnika, który zagrał fatalnie w poprzednim meczu". Od przyjścia do nas facet zagrał chyba grubo ponad dwadzieścia meczów, z czego może z dwa-trzy w miarę dobrze. Mimo to cały czas ma pewne miejsce w drużynie. Ja wiem, że nieprzepracowany okres przygotowawaczy itp., ale jeżeli zawodnik jest nieprzygotowany do sezonu to chyba nie powinien grać w takim wymiarze jak gra. Niech szansę dostanie Małecki. Zawiedzie w pięciu-sześciu meczach - na ławę na długi czas. Jeżeli Łobo zawiódł w dwudziestu meczach to dlaczego młody perspektywiczny zawodnik nie może dostać namiastki takiego czasu gry. Druga sprawa to Jirsak. Po jaką cholerę Skorża wypuszcza na boisko ledwo co wyleczonego Sobola, gdy ma w składzie Jirsaka. Drużyna z dwoma defensywnymi pomocnikami i z fatalnymi obecnie skrzydłowymi nie ma żadnych pomysłów na grę w ofensywie. Dlaczego więc do jasnej cholery cały czas trzymać się tego schemtu i to kosztem odnowienia się kontuzji Sobola. Przecież nawet ślepy widzi, że drużyna po wejściu Jirsaka wyraźnie się ożywia, choć sam Jirsak w szczytowej formie nie jest. Naprawdę momentami Skorży zrozumieć nie potrafię.
Ostatnio edytowane przez irman : 22.08.2008 o godz. 22:49.
![]()
:/
|
|
|
|
Urodzony optymista
Od: 07.2005
Skąd: w Was tyle pesymizmu?
Offline |
#124
|
|
Jeszcze troszkę wracając do meczu: Myślałem, że tylko miałem takie wrażenie, że Cleber ciągle dochodził, coś tam podpowiadał, pokrzykiwał w kierunku Kowiego, a nawet przy swoich interwencjach nieśmiało spoglądał w jego stronę, stąd takie malutkie niezdecydowanie czasem - jak się okazało, sam Mateusz potwierdził to po meczu. Widać, że taki doświadczony gracz jak Cleber może pomóc wychować naprawdę dobrych obrońców, jeśli tylko oni zechcą współpracować. Przepraszam za odejście od tematu, ale marzy mi się po zakończeniu kariery piłkarskiej Cleber jako trener w Wiśle...
No i warto dodać, że serce się raduje, gdy widzę z Białą Gwiazdą na piersi Mateusza - naszego wychowanka, człowieka, dla którego nasza koszulka nie jest zwykła szmatą do obcierania potu. Zgoła odmienne uczucia miałem widząc w naszej koszulce Kokoszkę. Nawet jeśli ten 2 jest lepszy w aspekcie sportowym, to ja wolę pierwszego. ![]()
Chcesz mieć prawo do komentowania? Rusz dupsko na wyjazd!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#125
|
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2003
Skąd: Prądnik Biały
Offline |
#126
|
|
Mecz całkiem, całkiem. Wygrany w cuglach. Mogło być nawet wyżej.
Okazuje się, że nie taką wcale słabą tą ławkę mamy. Singlar dobry, Irsak dobry, Kowalski dorby, Diaz dobry. Jeszcze niech się zmiennicy w ataku rozegrają (Niedzielan, Dawidowski, Kmiecik - no dobra, z nim przesadzam ) i okaże się, że poza zapewnieniem świeżej krwi i przewietrzeniem szatni, to transfery w cale nie są niezbędne.Powód: ort.
Ostatnio edytowane przez Oldpara : 23.08.2008 o godz. 09:01.
![]()
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2006
Offline |
#127
|
|
ładnie dzisiaj Cleber s.......ił Łobodzińskiego bo mu sie nie chciało o piłkę powalczyć,o to chodzi Clebi
![]() ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#128
|
|
No no Singlar ,Kowalski ,Jirsak(jego podania górą lub po ziemi są genialne) całkiem nieźle ,Cleber ekstra ,prócz tej straconej bramki oczywiście , ale nic się nie stało
![]() Nie przesadzajcie ,że Zieniu jakoś tragicznie,jakiś fenomenalny nie jest ale kilka razy posyłał bardzo fajną piłkę do środka ,czekam na jego bramki ,na razie jakoś nawet sytuacji nie ma. Szkoda ,że Brożek nie strzelił gola w co najmniej jednej z tych dwóch niezłych sytuacji,mimo to bramka i bardzo ładna gra . Druga połowa słabsza ,ale najważniejsze 3 punkty!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: IV -> XV -> NRW
Offline |
#129
|
|
1q2 ... Karny był. Prawda jest taka że Pawełek zachował się lekkomyślnie i ślizgając się po trawie nogami wpadł w Costly'ego.
Co do meczu to na miły plus zaskoczyli mnie Singlar i Kowalski. Pierwszy wydaje się silniejszy fizycznie od Marcina. Mateuszowi widać że bardzo dużo daje doświadczenie nabyte w meczach Pucharu Ekstraklasy. Co mnie irytuje :- Boguski musi się wziąść w garść i przestać głaskać piłkę. - skuteczność Pawła, te dwie sytuacja. A niech upierdzieli z kopyta pod poprzeczkę a nie maca piłkę chcąc ja delikatnie posłać obok bramkarza. Przy okazji wielkie podziękowania dla prowadzących za umiejętne zorganizowanie dopingu. Do zobaczenia we wtorek. ![]()
Ave
Wisła |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#130
|
|
Mecz miał dwie różne połowy, dlatego jego ocena jest trudna (szczególnie, że akurat druga była słabsza, a akurat końcówki najlepiej zapadają w pamięci).
Pawełek - pretensji większych do niego nie można mieć. Miał kilka gorszycg wykopów, zdarzył mu się - już zwyczajowy - problem ze złapaniem piłki, ale poza tym zagrał dobry mecz. Taka 6 - ocena wyjściowa. Cleber - dziś miał trudnego rywala i nie doświadczonego kolegę, ale cały mecz zagrał na niezłym poziomie. Ocenę obniża mu samobój i kilka przegranych pojedynków z Costlym, dlatego jest 5.5... Kowalski - udany debiut. Bałem sie o środkowych obrońców, ale po eksperymencie z Diazem i dzisiejszym występie Kowalskiego jestem spokojniejszy. Ogólnie zaliczył kilka bardzo fajnych interwencji, sporo walczył, ale... czasem dziwnie się ustawiał i tak jakby brakowało mu zgrania (zgadnijmy czemu Singlar - zaskoczył. Pierwsze minuty trochę przespał, później obudził się i pozostał w takiej formie, do wejścia Klepczarka. Młody zawodnik GKSu przysporzył mu jednak sporo pracy i kilka razy Słowak dał mu uciec z piłką. Ocena 6.5. Piotr Brożek - niezły mecz. Raz czy dwa zgubł piłkę, ale (przynajmneij raz) szybko się zrehabilitował. Obecnie to chyba najrówniejszy obrońca w naszej formacji. Co prawda nie zaliczył tak efektownego strzału jak Singlar, ale też lepiej wywiązywał sie z zadań w defensywie. Ocena na 7. Sobolewski - brak oceny Cantoro - czasem zadziwiał. Bawił sie z graczami GKSu jak z juniorami, niestety - jak zawsze - czasem za długo holował piłkę i spowalniał akcję. Mimo to był jednym z lepszych zawodników meczu. Ocena 7. Jirsak - wejście smoka. Rozruszał grę, zagral kilka świetnych piłek i walczył. Na końcu przygasł i zdarzały sie momenty, w których był zupełnie nie widoczny - za co spory minus. Mimo to wciąż 7.5. Łobodziński - wkrótce pokarze umiejętności, ale niestety w tym meczu nie było ich widać... Wojtek to olbrzymi potencjał, ale na razie zupełnie nie wykorzystany.Jego stroną właściwie nie atakowano, nie zaliczył chyba żadnego indywidualnego pojedynku, raz ładnie strzelił głową, ale to trochę mało... niestety tylko 4. Zieńczuk - też raczej nie widoczny. Zagrał lepiej niż Łobodziński, ale to wciąż nie ten Zieńczuk co w poprzednim sezonie. Ocena 5.5. Boguski - kilka efektownych zagrań, sporo biegania, ale na tle pozostałych meczów Rafała, ten należy potraktować jako ten słabszy (w poprzednich był zazwyczaj jednym z 3 najlepszych na boisku). Dziś tylko 6.5. Paweł Brożek - przestrzelił dwie setki, ale tzreba przyznać, że bramkarz gości był w formie. Właściwie to jedyne minusy... Poza tym Paweł biegał, strzelił prawie 2 bramki (nie wiem czy miał intencje nastrzelenia obrońcy, ale ma ogromny wkład w obie bramki), wychodził na pozycje i czasem starał sie rozgrywać (niestety niezbyt skutecznie). Za mało na 10, na 9 zresztą też, ale wciaż ma mocne 8.
Ostatnio edytowane przez Pastor777 : 22.08.2008 o godz. 23:41.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#131
|
Swoja droga to dobrze wygladaja rzuty rozne(i to nie tylko wykonywane przez Czecha) a zawsze czegos brakuje by padl gol....mam nadzieje ze juz niedlugo sie to odmieni choc stracilem juz wiare w Łobo , to chocby sytuacja z Pawlem Brozkiem daje nadzieje ze i on sie 'odblokuje'. To ze dzis Pawel zmarnowal 2 wyborne sytuacje nie zmienia w zaden sposob mojej oceny , ze nie jest to wieczny talent ale czolowy polski snajper ,gdzie jeszcze rok temu nie postawilbym grosza, ze tak bedzie.....takie pomylki sa piekne ![]()
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 23.08.2008 o godz. 01:01.
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: era vulgaris
Offline |
#132
|
|
Najważniejszy był dziś występ Mateusza. Nic mnie tak nie cieszy jak wychowanek w pierwszym składzie. Znając forumowe obyczaje, wszyscy byliby zachwyceni np. transferem Kumbeva za 200 tys. ojro, bo wreszcie byłby wytęskniony transfer gotówkowy, tymczasem okazuje się, że mamy w kadrze chłopaka, który niedługo będzie sobie z powodzeniem radził w tej nędznej lidze. Oprócz tego nie trzeba było za niego płacić, jest on Polakiem i wychowankiem naszego Klubu, i jeszcze w dodatku jest młody i cała kariera przed nim. Brawo Mateusz, masz się od kogo uczyć i wykorzystaj to. Ja bym Cię za Kumbeva (dla mnie prywatnie symbol zagranicznej miernoty od pierwszych meczów w Dykobolii) w życiu nie zamienił.
Obok niego drugi bohater tego meczu, Peter "stary, darmowy, wynalazek nieudacznika Bednarza, piłkarski szrot, idiota-który-zgodził-się-na-niesprawiedliwy-kontrakt-motywacyjny" Singlar. W chwili obecnej lepszy od Baszcza, co oznacza, że mamy do czynienia z facetem, który ma papiery na bycie NAJLEPSZYM prawym obrońcą w naszej arcymocnej lidze. Dwa przysłowia na koniec. 1. Pieniądze nie grają. 2. Nie wszystko złoto, co się świeci. Dziękuję. ![]() Co to k***a jest "rów widokowy"?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#133
|
![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Offline |
#134
|
|
Ano postawa Mateusza cieszy i to bardzo, tutaj nalezy takze pochwalic Clebera, ktory caly czas staral sie uczyc i kontrolowac poczynania naszego mlodego wychowanka.
Dalej sprawa srodkowych pomocnikow.. juz na poczatku meczu pisalem, ze tego nei rozumiem dlaczego my ciagle gramy dwojka typowo def. pomocnikow skoro naszym celem w takich meczach jest atakowanie. Moze Pan Maciej ma jakies dodatkowe info etc. ale tak na moj pierwszy rzut oka troche to nie logiczne. Ostatnia sprawa Lobo, ja sie zuuupelnie nie zgadzam z tymi osadami, ze jest niepotrzebny etc. Faktycznie zdarza mu sie zagrac slabo, leniwie etc. Ale na prawde czasami potrafi zagrac kapitalnie i dlatego uwazam, ze jest to gracz bardzo potrzebny w naszej kadrze. Ogolnie mecz na plus, bo znowu zawitala do nas druzyna, ktora w wiekszosci skupila sie na obronie. Udalo nam sie wygrac mimo kilku przeciwnosci losu. Z wieksza skutecznoscia moglismy wygrac wyżej, dlatego narzekac nie ma co.. mamy komplet punktow i oby tak dalej. Powód: piszcie poprawnie!
Ostatnio edytowane przez wolfy : 25.08.2008 o godz. 01:38.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 02.2008
Offline |
#135
|
|
witam
Oto moje refleksje na temat meczu: Zespół Wisły zagrał dobrze przez 20 min (w całym meczu). Po mistrzu powinno oczekiwać się znacznie więcej. Dziwię się, że większość kolegów to akceptuje. Ogólnie widać brak zaangażowania, gra w 90 % polega na przerzucaniu długich piłek na linią pomocy, boki pomocy nie grają wcale - na palcach jednej reki można policzyć dobre dośrodkowania. Jeden zawodnik (Paweł Brożek zdecydowany nr 1) wygrywa trzy mecze, ale reszta myśli aby jak najmniejszym kosztem odwalić pańszczyznę. Zauważyłem, że nawet Boguski zaczął się do tego ogólnego marazmu dostosowywać -oprócz tego że mniej niż zazwyczaj biegał to jeszcze nie umnie przyjąć piłki Pozdrawiam |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#136
|
|
Było fantastycznie i na trybunach i na boisku jak dla mnie. 3 punktale są, styl mało mnie interesuje bo i tak liczy się ciułanie punkcików a nie wrażenia artystyczne. Szczerze mówiąc takie zwycięstwa cieszą mnie szalenie, pokazują siłę drużyny, jej konsekwencje, i mimo że nie wszystko idzie to i tak my zgarniamy pełną pulę.
Nie sztuką jest wygrać prowadząc 3-0 po 20 minutach Jirsak, Kowalski, Singlar...szczerze mówiąc coraz mniej zaczynam się martwić że mamy wąską kadrę i przy 3 kontuzjach będziemy w czarnej dupie. ![]() The Apostasy ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Offline |
#137
|
choćbyście nie wiem jak zaklinali rzeczywistość to i tak będziemy w tej czarnej dobrze to wie sam Skorża co do naszego wychowanka to Kowalski na mecz z Legią, Lechem czy C.raxą nie wystarczy ani na żaden puchar europejski w tym momencie jest zbyt słaby dowód: bramka dla Bełchatowa, warto się przyglądnąć jego reakcji i w jaki sposób asekurował Singlara albo kilka interwencji z początku kiedy został wyprzedzony na własnym polu karnym może kiedyś, może nigdy ale radzę podejść do sprawy racjonalnie a nie yes yes yes wychowanek zadebiutował... |
|
|
|
Banita
Od: 04.2008
Offline |
#138
|
|
Ogladajac to,jakie zmiany dali wczoraj Niedzielan i Malecki ,to naprawde tesknie za Paulista
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#139
|
![]()
Już za chwile, za chwileczke Broziu strzeli pod poprzeczke!
Fundacja #1 - Wiezi Muzyki Fundacja #1 - Nie mysl sobie ze Firma krk - Zamiast szukac podzialow Fundacja #1 - Uwazaj dzieciak Peja - (Z)robie szmal |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków (AD 1954)
Offline |
#140
|
|
Napiszę krótko:
Dziękuję Ci Wisełko za zwycięstwo...nie było okazałe ale jest i to się liczy. Dziękuję wszystkim ale na pewno i przede wszystkim sektorowi D za wspaniały doping!!! ![]()
WISŁA KRAKÓW – MISTRZ POLSKI…1927, 1928, 1949, 1950, 1978, 1999, 2001, 2003, 2004, 2005, 2008, 2009, 2011…cdn.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: era vulgaris
Offline |
#141
|
Nie wiem w ogóle o co Ci chodziło z tą aluzją do Łobodzińskiego. Ja nie twierdzę, że kontrakt motywacyjny gwarantuje ambitną i dobrą grę każdego "zmotywowanego", tylko że nie jest tak, że żaden dobry piłkarz się na motywacyjny kontrakt nie zgodzi. A co do Kowalskiego, to musi grać jak najwięcej. W meczach ze słabszymi drużynami u siebie wystawiałbym go na miejscu Skorży nawet jeśli nie będzie takiej konieczności. Chłopak ma spokój i pewność siebie, wie o co chodzi w grze na tej pozycji, teraz tylko ogrywać, ogrywać, ogrywać. Nie na Bułgarskiej, czy Łazienkowskiej (co tu poniektórzy eksperci wyśmiewają), ale w łatwiejszych meczach. I nie ma takich cudów w polskiej lidze, jak 22 naprawdę dobrych (ligowo) piłarzy w kadrze. Żaden klub takiej kadry nie ma i mieć nie będzie. Gdzie są ci wyśmienici rezerwowi stoperzy Lecha, czy Legii? ![]() ![]() Co to k***a jest "rów widokowy"?
|
|
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#142
|
|
Nie będę sie rozpisywał o całym meczu, bo wszystko już napisano.
Ale największym plusem była oczywiście postawa Mateusza Kowalskiego i Petera Singlara. Mateusz zagrał świetny mecz i nie ma racji Węgrzyn, który twierdził że w tym meczu nasz stoper nie musiał się napracować. Grał przeciwko dobrze dysponowanemu Costly'emu, który ma świetne warunki fizyczne. Mimo to radził sobie bardzo dobrze, miał kilka czystych, ładnych wślizgów. Po których piłka nie leciała na aut, tylko zostawała przy nodze - i Mateusz rozpoczynał kontry naszego zespołu. Oczywiście to tylko jeden mecz, ale już w wcześniej Kowaski pokazywał że talent ma. Szanse na grę w tym sezonie z pewnością dostanie i jestem przekonany, że jeszcze się rozwinie. Co do Singlara - uczciwie przyznaję że widziałem go po raz pierwszy. Chłopak grał z bolącą pachwiną, w canal+ wielokrotnie pokazywano jego twarz - jak krzywił się z bólu. Mimo to zagrał świetny mecz i zaliczył piękną asystę. Jest twardy, szybki, i dobrze wyszkolony technicznie.Do tego dużo widzi na boisku. Moim zdaniem stanowi poważne zagrożenie dla Baszcza, szczególnie w grze ofensywnej. Rywalizacja tych dwóch obrońców o miejsce w składzie będzie bardzo ciekawa, co ważne skorzysta na tym przede wszystkim Wisła. ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja
Offline |
#143
|
|
Nie ma sie co dziwic negatywnym komentarzom odnosnie postawy Lobodzinskiego. Facet ma jeden z najwyzszych, jesli nie najwyzszy, kontrakt w Wisle, a w ogole nie przejawia ochoty do gry ! To sa jakies jaja. Rozumiem, ze mozna byc w slabszej formie, ale wtedy staram sie nadrabiac zaangazowaniem, a on przechodzi obok meczu. Drepta, cos tam pobiega, ale takiej ikry i zaangazowania jak prezentuje 10 jego kolegow w kolejnym z meczow nie widac.
I cos jest na rzeczy skoro obrywa mu sie nie tylko od kibicow. Ogladalem powtorke meczu na C+ i opieprzyl go Cleber, co bylo juz wspomniane, ale takze Pawel Brozek - w tej sytuacji akurat Pawel nie podal mu zbyt dobrze, ale oddaje to pewna atmosfere jaka towarzyszy Lobodzinskiemu widac rowniez w samej druzynie. Taka wychowawcza lawa, z pewnoscia dobrze by na niego podzialala. Zobaczylby, ze nie jest swieta krowa i jednak ktos moze za niego grac. Wtedy musialby sie postarac i powalczyc o miejsce w skladzie. Zastanawia mnie dlaczego Skorza nie posadzi go na lawce ? Przeciez na prawej stronie moglby zagrac, i z pewnoscia zrobilby to duzo lepiej, Boguski, a w ataku zastapilby go Niedzielan. Byloby to z korzyscia dla Wisly, bo zalezy nam aby Wtorek doszedl do swojej wysokiej formy, a on do tego potrzebuje jak najwiekszej ilosci meczow. Co do postawy pozostalych graczy to jestem pozytywnie zaskoczony postawa Singlara. Wydaje sie bardziej dynamiczniejszy i lepszy technicznie od Baszcza - zapowiada sie ostra rywalizacja na skrzydle. Szkoda tylko, ze Skorza niechetnie sadza na lawce tych pierwotnie podstawowych graczy. Kowalski tez zaprezentowal sie dobrze jak na swoj debiut.
Ostatnio edytowane przez nesta : 23.08.2008 o godz. 12:12.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#144
|
|
Co do Łobodzińskiego to fakt, ze chłop gra padakę.
Ale następny mecz to Derby. Niech zagra tak jak w poprzednich, gdzie zaliczył 2 asysty i wybaczę mu wszystkie grzechy. ![]()
the future's uncertain
and the end is always near |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...
Offline |
#145
|
|
Niestety nie mogłem być na R22 dlatego na samym początku wielki szacunek dla całego D. Daliście ognia chłopaki !!!!
Co do meczu to należy się cieszyć z 3 punktów bo Bełchatów nie przyjechał się do nas połozyć. Długimi momentami (szczególnie w 2 połowie) to oni prowadzili grę a nie My co jest raczej rzadkim widokiem przy Reymonta. Po raz kolejny wielkie brawa dla Pawła Brożka, muszę przyznać że zrobił się z niego napastnik pełną gębą i nie chodzi tylko o to że strzela bramki. Paweł zaczął myśleć na boisku, bardzo dużo widzi a to jak zaczął grać ciałem i przestawiać obrońców wyższych od niego o głowę cieszy mnie najbardziej. Nawet przy nie wykorzystanych sytuacjach widać było że Paweł ma pomysł jak uderzyć (co w poprzednich latach nie zdarzało się zbyt często) i tylko dzięki świetnej grze bramkarza nie padło więcej bramek dla Wisełki. Dlatego jeszcze raz wielkie brawa !!! Świetne zawody zagrał Singlar. Widać że facet jest ograny w silnej lidze i ma duży spokój w grze. Do tego CZUJE GRĘ, wychodzi na pozycje, potrafi zagrać klepę ze środkowym pomocnikiem (niestety ze skrzydłowym nie było mu dane) a jaką piłke potrafi wrzucić widzieliśmy wszscy, MIODZIO. Do tego jest silny fizycznie i wcale nie łatwy do przejścia. ŚWIETNY TRANSFER. Według mnie bardzo dobrze zagrał również Mateusz Kowalski. W końcu doczekaliśmy się wychowanka w pierwszej drużynie. Zagrał bardzo dobre zawody, zwłaszcza że nie był to standardowy mecz na Reymonta gdy drużyna przeciwna zamyka się na swojej połowie i wyczekuje na kontry. Mając w pamięci debiut Białego w meczu z Pogonią (jedyne oczym myslał wtedy to pozbyć się jak najszybciej piłki) czy grę Buca Adama "zawsze będę Wiślakiem" Kokoszki (wg, mnie jeden z najłatwiejszych do ojechania stoperów w lidze) muszę przyznać że w swoim debiucie Mateusz zagrał jak profesor. W prawdzie nie ustrzegł się błędów w ustawieniu ale przy Cleberze i Głowie wyrośnie z niego świetny stoper - ma na to papiery. Brawo Mateusz!! Nie zgadzam się z opiniami że Cleber czy Zieniu zagrali słabe zawody. PIerwszy świetnie dyrygował obroną, mądrze rozpoczynał akcje, świetnie wychodził do przodu i tylko brak komunikacji z Mariuszem (notabene w sytuacji kiedy padła bramka krzyk Mariusza "MOJA" powinno być słychać na całym stadionie) spowodował że Cleber tak nie fortunnie przeciął tor lotu piłki. Zieniu za to kilka razy uderzał na bramkę, wychodził na pozycję, szczególnie w pierwszej połowie szukał krótkiej gry z Pawłem i Rafałem Boguskim i w porównaniu z Panem z prawego skrzydła był demonem szybkości. W poprzednim sezonie Zieniu rozpieścił nas swoją skutecznością ale Panowie, troche cierpliwości, Marek w końcu zapali. Wielka szkoda Sobola. Ogormne brawa za ambicje dla Radka. To jest serce tej drużyny i prawdziwy wojownik. Tego zawodnika zazdrości nam cała Polska.Niestety bez Niego nasza gra w odbiorze w raz z upływem czasu wygląda coraz gorzej. Z tego powodu to Bełchatów woził piłkę przez większą część 2 połowy. Mam olbrzymią sympatię do Mauro ze względu na to co zrobił do tej pory dla Wisły ale w tym momencie nadaje się on do tego aby wejść na ostatni kwadrans 2 połowy żeby przytrzymać piłkę. Niestety na cały mecz normalnie brak mu sił a na tej pozycji trzeba zapierdalać non stop a nie człapać po boisku co niestety w wykonaniu Mauro jest normą. Z takim zawodnikiem nie da się założyć skutecznego presingu i odebrać piłki rywalowi. Dziwie się również tym którzy marudzą na grę Rafała Boguskiego. Ten facet robi więcej wiatru niż 10 Łobodzińskich więc Panowie polecam zimny kompres. Faktem jest że spala się w sytuacjach bramkowych ale to jak walczy i jakie podaje piłki wynagradza wszystko. Wczorajszy mecz był kolenym w którym akcja zainicjowana właśnie przez Rafała skończyła się bramką dla Wisły, warto mieć to na uwadze. Na koniec Wojtek Łobodziński. Wg. mnie na chwilę obecną jest to najsłabaszy zawodnik podstawowego składu i na mój gust gra tylko dlatego że nie ma żadnej alternatywy. Śmiać mi się chce jak słysze komentarze że silną stroną Łobodzińskiego jest drybling. Panowie, drybling to miał Kuba Błaszczykowski i Kalu Uche a Wojtek Łobodziński ma JEDEN ZWÓD do linii który w dodatku zna cała Polska. Jasne że mozna ogrywać przeciwników jednym zwodem, jednak trzeba go wykonywać szybko. Łobodziński dynamiki nie posiada, więc nie jest w stanie ograć nikogo w tej lidze. W pierwszej połoiwie była taka sytuacja kiedy Łobo zmienił się stronami z Zieniem i dostał piłkę do linii. No i niestety piłeczka wróciła do obrońcy bo Pan Wojtek ma lewą nogę do podpierania a nie do grania. Jednym słowem Wojtek Łobodziński jest do bólu PRZEWIDYWALNY. Druga sprawa to gra Łobo bez piłki. Nie przypadkiem wszystkie akcje w pierwszej połowie sunęły lewą stroną. Trudno dostać piłkę jak sie STOI przy linii. Sytuacja z Cleberem który wyszedł do przodu, zrobił przewagę a Pan Wojtek stał i się patrzył mówi sama za siebie. Kazek Węgrzyn podczas meczu mówił że w Wiśle Łobodziński nie jest w stanie się odnaleźć. No niestety nie jest, bo on nie czuje i nie rozumie gry Wisły. Ktoś mi może zarzucić że się pastwie nad Łobodzińskim ale niestety takie są fakty. Po meczu z Bełchatowem na miejscu Skorży pomyślałbym nad wstawieniem Singlara na prawą pomoc. Gość wie o co w tej grze chodzi, potrafi świetnie wrzucić piłkę, zagrać klepę i potrafi bronić. Niestety z Wojtka Łobodzińskiego nie ma pożytku ani w ofenswie ani w defensywie. Pozdrawiam ![]()
Żuraw my personal Jesus
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#146
|
|
Wczorajszy mecz to pomału standard w wykonaniu Wisły. Staramy się wygrać minimalnym nakładem sił, starczy strzelić dwie bramki i przy naszej obronie większość ligowych rywali nie jest w stanie odrobić tej straty. Trochę to denerwujące, ale póki co skuteczne. Największy pozytyw wczorajszego meczu, to fakt, że rywale nie strzelili nam ani jednej bramki pomimo eksperymentalnego zestawienia defensywy. Największy negatyw to tragiczna postawa Łobodzińskiego.
Pawełek- dobry występ naszego bramkarza. Mom zdaniem karnego nie było. Ładnie wybronił strzał z rzutu wolnego i raz bardzo przytomnie interweniował przed polem karnym. Przy bramce zawiodła trochę komunikacja, ale wina Pawełka mimo wszystko niewielka. Jeżeli można mieć do niego jakieś pretensje za wczorajszy występ, to o wprowadzanie piłki do gry nogą. Większość wykopów była zupełnie na oślep. Singlar- bardzo trudny do oceny występ. Facet zaliczył barzo ładną asystę, ładny strzał z dystansu i kilka niezłych zagrań w ofensywie. Mimo to grał dosyć asekuracyjnie, rzadko wychodził do przodu, trochę chował się przed piłką. Z drugiej strony istnieje wiele okoliczności, które tłumaczą taką postawę zawodnika. Przez większą część meczu grał z kontuzją, to jego drugi występ w nowej drużynie i w nowej lidze, a na dodatek nie miał żadnego wsparcia ze strony skrzydłowych, szczególnie Łobodzińskiego, który nawet w defensywie się nie udzielał. Większość jego błędów defensywnych można tłumaczyć właśnie w ten sposób, jednakże niestety Singlar zaliczył również kilka błędów indywidualnych wynikających z odpuszczenia rywala, a tego nie da się niczym tłumaczyć. Mimo wszystko wierzę, że będzie z niego dużo pożytku. Kowalski- tym występem potwierdził swój spory potencjał, śmiem twierdzić, że większy niż "pan strata dla reprezentacji". Co by Kowalski nie mówił, choć może tego tak nie czuł, to tremę było po nim widać. Na szczęście nie objawiała się nogami z waty, ale Kowalski momentami nieco zagubiony, nie wiedział jak się zachować, wyglądał jakby miał dla rywali więcej szacunku niż na niego faktycznie zasługują. Błędów popełnił sporo, ale trzeba zanaczyć, że żaden nie był naprawdę poważny, że miał przeciwko sobie niezłego jak na ekstraklasę napastnika i, co chyba najważniejsze, że błędy w głównej mierze wynikały z jego braku doświadczenia. Trzeba też pochwalić Kowalskiego za kilka dobrych, pewnych stanowczych interwencji. Kilka razy przeczytał grę, bardzo dobrze się ustawił, a to dla stopera bardzo ważne. Cleber ma rację mówiąc, że tacy piłkarze dostają w Polsce za mało szans. Jak dla mnie trener powinien wybrać kilka spotkań, np. z ŁKS-em, gdzie jeżeli nic się nie posypie Kowalski dostanie następną szansę. Cleber- Jak zwykle solidny. Zaliczył wpadkę z samobójem, ale to się zdarza, ważne, że nie pociągnęło to żadnych konsekwencji. Najgorsze co można zrobić, to wypominać samobója obrońcy. Podzielam też zdanie Maćko, że Cleber będzie dobrym trenerem. Na początek mógłby być asystentem Skorży, na zachodzie normą jest, że każda formacja ma swojego trenera, a od Clebera nasi obrońcy mogliby się naprawdę dużo nauczyć, facet się po prostu na tym zna. Piotr Brożek- Solidny występ, kilka niezłych ofensywnych wyjść, kilka niezłych interwencji w defensywie, błędy raczej nieliczne, jeżeli miałbym się czegoś czepiać, to że za często idzie "na raz". Łobodziński- tli się we mnie jeszcze iskierka wiary, ale wczoraj Łobodziński robił wszystko żeby ją zgasić, tragiczny występ, momentami nawet nie tyle, że był nie zauważalny, ja go intensywnie szukałem na boisku i nie widziałem pomimo jego wzrostu. Sobolewski- pomyłka trenera. Jeżeli Sobol tego nie zaleczy tylko będzie wracał na Barcę i na Derby, to może się z tego coś poważnego zrobić niestety. Cantoro- naprawdę niezły występ, były błędy, ale większość Cantoro sam naprawiał, był naprawdę pożyteczny w destrukcji. Jirsak- niezły występ, szkoda, że Czech jest słaby wytrzymałościowo i z minuty na minutę gasł. Zieńczuk- tradycyjnie, dużo niewidocznej pracy. Może nie jest w najwyższej formie, stąd brak tego błysku w postaci goli i asyst, ale przynajmniej lewa strona funkcjonuje w miarę sprawnie. Boguski- przeciętny występ tego piłkarza, kilka fajnych zagrań, ale stać go na więcej. Paweł Brożek- kolejny dobry występ. Paradoksalnie najgorzej zachował się przy pierwszej bramce, źle przyjął piłkę, tzn. piłka mu nie odskoczyła, ale wyrzucił samego siebie za daleko od piłki. Dwie następne sytuacje to przede wszystkim kapitalna postawa bramkarza gości. W pierwszej bramkarz dobrze wyszedł skrócił kąt i co najważniejsze nie położył się, tylko wystał do końca. Brożek wybrał najlepszy możliwy wariant, ale uderzył za lekko i nieco zbyt sygnalizowanie. Przy tak ustawionym bramkarzu największe szanse na bramkę dałoby zagranie do drugiego zawodnika, ale Brożek niespecjalnie miał komu podać. Druga sytuacja to dobry wybór Brożka, silnie i precyzyjnie uderzona piłka, niestety bramkarz zostawił nogi. Brożek mógł podnieść nieco piłkę, ale zwiększało to ryzyko niecelności, a bramkarzteż mógł zdążyć podnieść nogę. Małecki- skrzydło to nie pozycja dla niego, może przy 4-3-3 jako boczny napastnik. Mało widoczny, choć i tak lepszy od Łobodzińskiego. raz znalazł się w polu karnym i oddał ciekawy strzał. Niedzielan- niestety zupełnie niewidoczny.
Ostatnio edytowane przez Uran235 : 23.08.2008 o godz. 15:14.
|
|
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#147
|
|
Po Łobodzińskim jechali też komentatorzy meczu z Canal+ (Smoku i Węgrzyn). Zauważyli, że ciągle nie zaaklimatyzował się w zespole, gra pasywnie i bez wiary we własne umiejetności.
Fakt, wczoraj Łobo grał bardzo słabo. Niemniej coraz częsciej miewa przebłyski - mecz rewanżowy z Beitarem zagrał całkiem nieźle, a asysta przy bramce Diaza imponująca. Moim zdaniem krytykowanie Wojtka za całokształt - a więc wszystkie mecze w tym sezonie - są nieuprawnione. Ja pewną poprawę u tego piłkarza widzę. Co nie znaczy, że dla zaostrzenia rywalizacji Skorża nie mógłby go posadzić na ławie i dać szansę np. Małeckiemu. ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Offline |
#148
|
|
Co do Łobodzińskiego to faktem jest , że gra straszną padlinę . Ale ten chłopak ma przecież papiery na dobrego pomocnika - wystarczy przypomnieć sobie mecz Polska - Czechy . Tak więc albo ma coś z psychiką i się spala , ewentualnie winna jest kontuzja której nabawił sie w okresie przygotowawczym czego skutkiem jest złe przygotowanie do sezonu .Oby nie okazał się zawodnikiem typu Garguła czyli grajek jednego sezonu.
|
|
|
|
Member
Od: 04.2007
Offline |
#149
|
|
Pewne prawdopodobieństwo tak jak mówicie że Łobo się jeszcze nie zaaklimatyzował czy też spala się psychicznie. Tak jak po samobójczej bramce Clebera skandując jego nazwisko na pewno dodaliśmy mu otuchy tak teraz może warto by pomóc Wojtkowi i pokazać mu że ma w nas oparcie. Na pewno to nie zaszkodzi a może doda mu wiary i pewności siebie na boisku.
Pozdrawiam |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#150
|
|
Powiem tak. Łobodziński bardzo podobał mi sie jak graliśmy z Zagłębiem Lubin w poprzednim sezonie (2:1). Jeździł co chwila przy lini tak, że Baszczu i drugi go ubezpieczający mieli problemy żeby odebrać mu piłkę. Dlatego zastanawia mnie ta metamofroza. Pamiętając derby i 2 piękne rogaliki zacentrowane na Brozia przypomniał, że czasami 2 dobre asysty w meczu są ważniejsze niż bezproduktywne bieganie i holowanie piłki. Nie wiem czy to prawda, ale ostatnio usłyszałem taką opinię, że może to być spowodowane taktyką Skorży, który wręcz nakazuje mu cały czas jazdę z piłką wzdłuż lini i dryblingi 1:1 licząc, że nawet 2 czy 3 nieudane będą nieważne w momencie gdy wkęrci obrońcę przeciwnika i wjedzie w pole karne. Nie wiem czy tak jest, ale patrząc to chyba to jest realizowane. Inna sprawa, że wyjątkowo kiepsko. Moze potrzeba dać mu trochę własnej inwencji na boisku ? Tak czy siak liczę, że w końcu się odblokuje wraz z Zieniem. Oby już od derbowego meczu.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|