Markus napisał(a):

|
Jak zwykle przyciśnięty do muru rżniesz głupa zamiast odpowiedzieć merytorycznie. "Czarno na białym" to było rozebranie akcji etap po etapie - kto za kogo odpowiadał w kryciu strefowym i gdzie Carbo musiał stać. Twoja odpowiedź sprowadza się do próby ironizowania stylu "ta jes!", bo na więcej Cię nie stać i choć próbujesz rozpaczliwie od kilku dni, nie możesz zanegować oczywistych faktów. Próbą wykpienia ich nie zniesiesz.
|
Są fakty i "fakty" Markusa.
Światy rozłączne.
Markus napisał(a):

|
"Spektakularna kompromitacja" polegała na pokazaniu, że Twoja kampania przeciw Carbo trwa od kilkunastu postów wstecz i zmienia jedynie etykietki - "schodzący", "abdykacja", "truchcik", "praprzyczyna". A Ty w odpowiedzi kurczowo trzymasz się jednostek czasu, bo na grze Carbo i obwinianiu go za błędy Dudy i Kutwy już się zablokowałeś.
|
Kampania przecie Carbo ?
No napisz jeszcze, że żądałem dla niego kary śmierci.
Markus napisał(a):

|
Klasyczne "to nie moje, to kto inny". Trener Jop powiedział - a Ty tylko przepisałeś, skopiowałeś, powtórzyłeś naście razy, dopasowałeś do własnych wizji, i wplotłeś do własnej oceny konkretnej sytuacji z meczu z Ruchem. Nazywa się to cytatologią stosowaną, a nie analizą meczu.
|
Zauważ że , w swojej zapalczywości nie dostrzegasz, iż powiedziałem że pozostałe określenia są moje. Ten trucht, abdykacja a nawet praprzyczyna...
Rozumiem , ze jesteś strażnikem Marca Carbo. A wszelka krytyka ( krytyka a nie hejtowanie) będzie uznana za zdradę stanu.
To co napisałeś potwierdza że mój rzeczowy rozbiór Twego posta kompletnie dotknął twą pychę i teraz miotasz na ślepo.
Markus napisał(a):

Zerknijmy na ten „dowód" spokojnie, bo szkoda, żeby taka perła zginęła w archiwum:
Ustalasz zasady - ale tylko takie, które Ci pasują. Odpadają Ci kolejno Kuziemka, Julius, Letkiewicz, Duarte - bo „za mało konkretów", „nie to co kiedyś", „mniejsze błędy", „mniej wyraźna pochwała". Czyli cały Twój „rozbiór" polega na tym, że sam, ręcznie, wypychasz piłkarzy z konkursu, aż zostanie ten jeden, o którego Ci od początku chodziło. To nie jest logika. To jest ustawka w stylu „wybory w KRLD" - kandydat jeden, wynik znany przed głosowaniem.
|
Oooo, weszliśmy w mechanizm wypierania tego co napisaliśmy.
No no.
Moje wnioski są całkowicie logiczne i zgodne ze źródłowym tekstem.
Przy jednych postawiłeś plusy ale wytknąłeś im błędy czy słabszą formę.
A przy Marcu tylko pochwały.
Widzisz , ja potrafię myślec logicznie.
Dam Ci radę.
Jak nie chcesz napisać tego co nie chcesz to po prostu tego nie pisz.
Albo bardziej się przyłóż.
I przyjmij, że niektórzy czytają to co napiszesz. Ze zrozumieniem.
Znowu wypierasz się tego co napisałeś. Dam ci taki przyklad.
Oceniam kobiety.
O pierwszej mówię- no ładna twarz, pupa zgrabna ale te nogi...
O drugiej- zgrabnitka, nożki jak u sarenki, talia, piersi ale ta twarz troche taka...
O trzeciej- wysoka, piękna buzia, piersi jak marzenie, talia i pupa proporcjonalne, długie zgrabne nogi
Wskaż teraz, na podstawie tych moich ocen, ktora kwalifikuje sie do tytułu Miss.
Jeśli nie wskazałeś pani trzeciej to coś z Tobą nie tak.
A wiesz dlaczego?
Bo miała najdłuższy wpis
Markus napisał(a):

|
Sam - własną ręką - przyznajesz, że dla Ciebie MVP-em byłby Bozić. Cytuję: „Dla mnie byłby to Bozić." Czyli z tej samej „opisówki", którą masz przed oczami, Ty wyciągasz Bozicia, a mi wmawiasz Carbo. Ta sama kartka, te same zdania, dwóch czytelników, dwa różne wnioski - i oto cały Twój „jednoznaczny wydźwięk", „czarno na białym" i „świadomość w tamtym momencie" rozsypuje się w pięć sekund. Pokazałeś czarno na białym tylko jedno: że „jednoznaczny" to u Ciebie synonim „pasujący do tezy".
|
No to już jest tak głupie że nie mogę
Ja nie mam prawa do swojego zdania?
Wyobraź sobie, że tuż po meczu , ok. 16:30 uznałem że Bozić był najlepszy u nas.
I nie jest mi potrzebna do tego jakakolwiek podpowiedź, a szczególnie Twoja.
Owszem, czasami skonfrontuję swoją ocenę z opiniami innych.
W tym przypadku zobaczyłem, że moja pierwotna opinia jest zbieżna z Twoją .
I tylko tyle i nic więcej.
Wprawdzie Ty oceniasz go jako drugiego najlepszego ale jesteśmy bardzo blisko.
Niemniej, z Twojej "opisówki" JEDNOZNACZNIE wynika, ze Marc jest MPV.
Tyle.
Odpowiem trochę brutalnie.
Jak napiszę że "Markus to debil" a ktoś później powie, że czytał na forum , że "Marcus to skończony idiota", to mówimy o tym samym czy nie
Markus napisał(a):

Już nie skomentuję sposobów, jaki z założenia odrzucasz Leilevelda i Mikulca, bo „grali krótko". Serio? Piłkarz wchodzi, zmienia mecz, a Ty go skreślasz stoperem jak na zawodach w marszu. U Ciebie MVP się nie zdobywa grą, tylko minutażem - jak emeryturę stażem pracy. To nie „logiczno-pojęciowa analiza", to ZUS.
|
Wiesz, tu częściowo jestem w stanie się z Tobą zgodzić.
To nie ilość minut decyduje o MPV.
Niemniej, jeżeli mówimy że ktoś grał dobrze przez 30 minut a inny dobrze przez 70 minut to temu drugiemu trzeba oddać palmę pierszeństwa.
Co do grania krótkiego to jw.
Co do Bozica, w sporcie tak jest, że nieraz przegrywa sie o setne sekundy.
Widzisz tak to wynika z twego wpisu i ( mimo że ja uważam inaczej) Bozić jest na miejscu drugim . Też godnym.
Markus napisał(a):

|
I jeszcze ta puenta: „to moje spostrzeżenie bez wnikania w jakiekolwiek Twoje wynurzenia". Genialne. Nie wnikam, ale wnikam. Nie czytam, ale czytam. Nie oceniam, ale oceniam. I zaraz potem - szósty akapit „rozbioru" o cudzej świadomości w konkretnym momencie czasu.
|
Ja oceniam Twój wpis na daną sprawę i moje jego ( tego wpisu) postrzeganie a nie moje spojrzenie na daną sprawę.
Wyobraź sobie, że tak można.
Markus napisał(a):

|
Już pomijam, czy rzeczywiście masz dostęp do X, czy nie masz dostępu, czy tam coś czytasz, czy faktycznie nie czytasz i to, co tam jasno, czarno na białym napisałem odnośnie każdego z poszczególnych zawodników grających w tamtym meczu.
|
Przyjmij do wiadomości , ze nie korzystam z X.
I nie wiem do tej pory co tam "czarno na białym" napisałeś.
Wybacz, ale nie jesteś jeszcze takim celebrytą abym z wypiekami na policzkach prosił dzieci czy wnuków o zrecenzowanie tego. Jak dojdziesz do statusu Rozenek to zapewne tak.
Markus napisał(a):

|
Stary Dziadzie, naprawdę: jeśli „cbdu" to ma być Twój wielki finał, to pozwól, że ja dorzucę swoje, żeby było symetrycznie - tbds: tezę broniłeś dupnie, skompromitowałeś. Po całości logiczno-pojęciowej, z cyrklem, stoperem i linijką do mierzenia akapitów. Brawo. Jedyne, co faktycznie udowodniłeś, to że jeśli „rozbiór logiczny" prowadzi ktoś, kto nie ma o tym bladego pojęcia, to wychodzi z tego jedna wielka żenada.
|
Jedyną kompromitacją jest to, że nie przyjmujesz do wiadomości tego co sam osobiście napisaleś.
Tu na forum w poscie 115. A nie na jakimś X.
A żenujące próby wytłumaczenia tego w formie żarciku są ... żenujące.
Markus napisał(a):

Następnym razem, zanim znowu ogłosisz „cbdu", proponuję prostszą metodę: rzuć monetą. Wyjdzie krócej, uczciwiej, a wynik i tak będzie równie wiążący jak Twój „rozbiór".
|
Dziękuję za radę ale Twoich metod stosował nie będę.
Markus napisał(a):

|
I w ten sposób Stary Dziad w jednym akapicie sam rozstrzygnął, na jakim poziomie merytorycznym toczy swoją dyskusję o futbolu- gdzieś pomiędzy dekarstwem a programem przyrodniczym dla dzieci. Następnym razem spróbuj dyscypliny, w której krycie strefowe rzeczywiście polega na układaniu papy - będzie Ci łatwiej.
|
Tak, zgadza się, potwierdziłem swój poziom

Dziwię sie tylko jednemu, po co dalej dyskutujesz jak to nie Twój poziom.
Żeby była jasność, mnie to nie przeszkadza.
A co do dalszej dyskusji, to moja potencjalna, kolejna replika nie wsześniej niż w przyszłą środę.
Na razie.