
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 07.2004
Offline |
#11
|
|
Spory niesmak po dzisiejszym meczu. Strzelamy pierwsi bramkę po akcji, która wiele jeszcze nie zapowiadała i rywal nie musiał faulować ale popełnił błąd i ustawił nam tym samym mecz faulem na karnego. Tyle, że my tego prowadzenia nie potrafiliśmy wykorzystać jak i atutu własnego boiska. Któryś już raz babola w tym sezonie robi Letkiewicz, który się ośmieszył przy pierwszej bramce. Interweniować musiał niski Mikulec. Ja się pytam co na boisku robi nasza para stoperów Uryga, Łasicki, że niski Rafał musi interweniować na pozycji stopera. Przecież chyba gramy strefą w defensywie? Jarocha przy pierwszej bramce bym rozgrzeszył bo dośrodkowanie rywala wcale nie oznacza bramki (co nam pokazała Wisła Płock, która dopuściła do tryliarda naszych wrzutek w swoje pole karne tylko ich stoperzy i bramkarz potrafią stanąc na wysokości zadania). Babol Letkiewicza na linii bramkowej. Dodatkowo Letki tradycyjnie już nie istnieje w powietrzu na przedpolu bramkowym przy wrzutkach rywala. Jest do tego za słaby fizycznie by powalczyć o pozycję z bardziej rosłymi zawodnikami przeciwnika (z sentymentem sobie przypominam co z wrzutkami rywala potrafili robić w Wiśle swego czasu Dolha czy Julian Cuesta). Weźmy na tapetę drugą naszą straconą bramkę. Oczywiście błąd Jarocha i kontra ale kąt wciąż bardzo ostry. Uryga nie interweniuje choć jest w pobliżu, Letki przepuszcza strzał, który klasowy bramkarz po prostu broni. Ja rozumiem, że mamy utalentowanego bramkarza, który wypełnia nam pozycję młodzieżowca, ale IMO to chłopak, który obecnie nie potrafi udźwignąć presji gry z nr 1 w Wiśle. Może w przyszłości. Teraz jest decydujący (tzw. clutch time) moment całego sezonu i potrzeba tu bramkarza, który potrafi uciągnąć presję wyniku, dać coś na przedpolu bramkowym by rywal wiedział, że byle zawiesinka padnie łupem naszego bramkarza. Ja bym postawił na Kamila Brodę. Potwierdza się stara prawda piłkarska, że dobrą, klasową drużynę buduje się od tyłu, od obrony. Co potrafi bramkarz, jakie umiejętności mają stoperzy? Można się podniecać statystykami w ofensywie, posiadaniem piłki, ilością strzałów, ale jeśli w defensywie w decydujących momentach nie ma krycia w newraligicznych strefach plus bramkarz, który nie wywiera presji przy wrzutkach przeciwnika (a I liga to liga bazująca na wzroście i wrzutkach) to się po prostu traci punkty.
Kolejne pytanie dotyczy Mariusza Kutwy, który mam wrażenie, że po świetnym meczu wyjazdowym z Ruchem w Chorzowie trafił trochę do zamrażarki. Brakuje jego jakości w defensywie, tego co potrafi dodać w ofensywie i przede wszystkim jego dynamiki na pozycji stopera. Rozumiem, że miał mecze kadry młodzieżowej, może jakieś urazy ale trochę tego za dużo. Chłopak pokazuje sporą jakość i ma szerokie perspektywy przed sobą a w pierwszym zespole już od miesięcy go NIE MA. Trochę zeszło powietrze po dzisiejszej porażce. Wszyscy mieli nadzieję na strategiczną 1 pozycję w barażach i dwa mecze u siebie ale dzisiejszy mecz pokazał, że nasza drużyna nawet prowadząc w meczu i mając atut własnego boiska nie potrafi tego wykorzystać. Pozostaje mieć nadzieję, że do baraży po tych 3 następnych meczach się doczołgamy. Byle jaka pozycja, byle się dostać do tych baraży bo ta drużyna i tak nie potrafi wykorzystać atutu własnego boiska. I w barażach pozostaje wiara i trzymanie kciuków, że w absolutnie decydujących momentach sezonu Ci na których postawi Jop nie będą popełniać wciąż tych samych błędów i troszkę bardziej uśmiechnie się do nas szczęście... Do tego gdzieś odszedł ten pressing i rozmach, który miała Wisła Jopa w samych jego początkach pracy z pierwszym zespołem. Pamiętam, że wtedy Wisła bardziej budziła niż poranna kawa. Był doskok do rywala, pressing, był większy rozmach. Ja rozumiem, że rywale też analizują nasz sposób gry ale mimo wszystko gdzieś to trochę uleciało. Powód: ...
Ostatnio edytowane przez Colin : 02.05.2025 o godz. 22:18.
![]()
Colin McRae[*] Żegnaj Mistrzu. Teraz pewnie ścigasz się z Ryśkiem i Januszem pilotowany przez "Beefa" po niebiańskich OSach...
"Heroes don't die, they just move on to the next stage" |
|
|

|
||||||
|
|